Archiwum dla Sierpień, 2010

wakacyjny miernik teatru: Ósemki

19 sierpnia 2010

Zamość. Duszny czas – przełom czerwca i lipca. Ostatnia noc tutaj. Leżę w hotelu i zastanawiam się jak to możliwe by przez tyle lat być tak bardzo zaangażowanym, tak żywo interesować się przyszłością kraju. Ale po kolei. Przyjechałem na Zamojskie Lato Teatralne, między innymi w charakterze jurora w konkursie piosenki aktorskiej dla młodzieży. Ciekawi młodzi ludzie, głosy krystalicznie postawione, choć choreografie niedopracowane, a teatru tu niewiele. Obok mnie przezacni jurorzy, zabawna atmosfera na obradach. Pysznie. Podczas Zamojskiego Lata Teatralnego w otoczeniu renesansowych perełek co wieczór grają uliczne zespoły teatralne. Nudzi mnie banalny Szekspir w wykonaniu Białorusinów, idę więc na naleśniki. Zachwyca Szekspir z Wybrzeża, bratam się z aktorami. Czas płynie leniwie: spaceruję po rynku, zachodzę do fryzjerki (którą bardziej od moich włosów interesuje czy mam żonę), do przeuroczej nowootwartej restauracyjki prowadzonej przez małżeństwo, które z Kanady przywiozło wiele smakowitych przepisów kulinarnych, w tym na zupę meksykańską i pierogi po kanadyjsku z żółtym serem w środku. Toczy się mundial pełen łez, potu i wybuchów radości; gram w darts w barze; wraz z K. – zamojskim Hłaską – zachodzę do przemytników po papierosy. Powiew...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »