Archiwum dla Styczeń, 2011

Polecamy: „Panny z Wilka” w reż. Mai Komorowskiej w Teatrze Collegium Nobilium

31 stycznia 2011
Polecamy: „Panny z Wilka” w reż. Mai Komorowskiej w Teatrze Collegium Nobilium

„PANNY Z WILKA” na podstawie opowiadania Jarosława Iwaszkiewicza spektakl dyplomowy IV roku Wydziału Aktorskiego reżyseria: Maja Komorowska współpraca reżyserska: Julia Kijowska scenografia i kostiumy: Małgorzata Grabowska-Kozera konsultacje muzyczne: Mirosław Jastrzębski Obsada: Jola – Marta Sroka Kazia – Diana Zamojska Tunia – Marta Kurzak Zosia – Marta Chyczewska Wiktor – Kamil Dominiak Panowie od Joli: Kamil Przystal i Igor Obłoza „Dlaczego „Panny z Wilka”? Studenci, którzy biorą udział w spektaklu „Panny z Wilka”, to studenci, których uczymy od czterech lat. Na trzecim roku ich studiów, z całym rokiem, pracowaliśmy nad utworami Jarosława Iwaszkiewicza: „Kochankowie z Werony”, „Lato w Nohant”, „Maskarada” i „Wesele pana Balzaka”. W tym końcowym egzaminie, który nazwałyśmy „Szkice z Iwaszkiewicza” obok dramatów pojawiło się jedno opowiadanie „Panny z Wilka”. Jako materiał do pracy nad spektaklem dyplomowym mogłyśmy wybrać tylko jeden utwór.I chociaż w dramatach są świetne, wyraziste role, bardzo ciekawe dla studentów kończących szkołę, zdecydowałyśmy się zmierzyć ze zmysłowym światem „Panien z Wilka”. Wszystkie trudności związane z adaptacją opowiadania: niewielka ilość gotowych dialogów, postaci których nie mogłyśmy obsadzić (wujostwo i jedna z sióstr – Julcia), bogactwo obrazów...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Judyta Berłowska: Serce z lodu

30 stycznia 2011
Judyta Berłowska: Serce z lodu

O „Królowej Śniegu” Teatru Baj. Rozbicie inscenizacji pomiędzy iluzje i ich burzenie sprawia, że baśń Andersena jest poetyckim, pięknym spektaklem. Połączenie sztuki teatru lalkowego i tworzonego przez aktorów pozwala na szybkie zmiany perspektywy patrzenia na historię. Zachwycające lalki, intrygująca scenografia, mądra opowieść dają najmłodszym widzom możliwość zetknięcia się z magią teatru. Historia Królowej Śniegu to baśń Hansa Christiana Andersena, opowiadająca o przyjaźni dwójki dzieci, które wspólnie pielęgnują różę. Jednak pewnego dnia okruch diabelskiego zwierciadła wpada w oko i serce Kaja. Każe mu widzieć wszystko złym i sprawia, że jego serce zamienia się w lód. Ten lód może stopić tylko siła miłości, przyjaźni, dobra. Gerda wyrusza więc w pełną przygód podróż w poszukiwaniu przyjaciela. Ciekawy kontrast zostaje pokazany pomiędzy uczuciem dziewczynki, jej wytrwałością i miłością, które zostają przedstawione jako największa siła a rozumem, który jest najbardziej cenioną wartością w pałacu Królowej Śniegu. Królowa każe Kajowi myśleć logicznie, mówi, że uczucia i emocje nie mają żadnej wartości. Jest tylko lód i logika. Przed chłopcem stoi zadanie, żeby ułożyć z lodu słowo „Wieczność”. Z drugiej strony pokazana jest wędrówka...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Artysta – kapłan czy błazen? Przed premierą Komedianta w Teatrze Powszechnym

29 stycznia 2011
Artysta – kapłan czy błazen? Przed premierą Komedianta w Teatrze Powszechnym

17 stycznia o 19 w Teatrze Powszechnym odbyła się konferencja z cyklu Rozmowy z premierą w tle: Artysta – kapłan czy błazen?, poprzedzająca premierę Komedianta według dramatu Thomasa Bernharda. Rozmowa o szeroko pojętym zadaniu artysty (ze szczególnym uwzględnieniem „komediantów”: bernhardowski Komediant to Der Theatermacher, zatem „teatroróbca”, ironicznie-prześmiewczo każdy z teatrem związany), obracając się w podobnym kręgu problemowym co sztuka Bernharda, stanowi doń pewnego rodzaju luźny wstęp. Broni się jednak jako samodzielna jednostka, by tak rzec, syntetyzująca prawdziwą polifonię w dyskusji nad powołaniem i samookreśleniem „człowieka sztuki”. W konferencji, prowadzonej przez Macieja Nowaka, dyrektora Instytutu Teatralnego im. Zbigniewa Raszewskiego, udział wzięli: Joanna Szczepkowska, prof. Henryk I. Rogacki z Akademii Teatralnej oraz prof. Andrzej Szpociński, socjolog. Temat spotkania został zaczerpnięty z tytułu znanego eseju Leszka Kołakowskiego: Artysta – błazen i kapłan. Myśl przewodnią dyskusji stanowiły rozważania właśnie wokół owego „i” oraz „czy”: jak współczesny artysta (prowadzący skupił uwagę dyskutantów głównie na postaci współczesnego aktora) wykorzystuje archetypy kapłana i błazna. U podstaw prób definicji artysty leży jednak próba zbadania wzajemnego stosunku tych dwóch pojęć i związanych z nimi postaw....
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli literacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Hanna Rudnicka: ONE-(FRONT)MAN SHOW

28 stycznia 2011
Hanna Rudnicka: ONE-(FRONT)MAN SHOW

O „JA” – monodramie Arkadiusza Jakubika w Teatrze IMKA. Monodram Jakubika nie zapowiada się na największy hit IMKI, nie zasługuje jednak na milczenie – zwraca bowiem uwagę na nie rewolucyjnie może, ale bolesne i niezaprzeczalne aspekty naszej kultury, o których z czystego wygodnictwa wolelibyśmy nie pamiętać. Tomasz Karolak z oczyszczającym hukiem burzy nasze myślowe klisze związane z teatrami prywatnymi. Stołeczne placówki o tym statusie zdążyły przyzwyczaić publiczność do ofert pełnych fars i niewymagających komedii, ewentualnie repertuaru umiarkowanie ambitnego, jednak nieodmiennie przyciągającego widza nazwiskami znanymi z telewizyjnych seriali. Przedstawiciele tych scen zapewne pukają się w głowy i nazywają dyrektora Teatru IMKA samobójcą śledząc jego kolejne poczynania. Na warsztacie – Witold Gombrowicz i Hanoch Levin. Na scenie – Iwona Bielska, Magdalena Cielecka, Jan Peszek, Marek Kalita (by ograniczyć się tylko do tych kilku nazwisk). Reżyseruje Mikołaj Grabowski. Jednak Karolak potrafi podjąć ryzyko jeszcze większe – podjąć współpracę z twórcami, którzy takiej renomy jak powyżsi jeszcze sobie nie utrwalili – małą scenę teatru przy Konopnickiej udostępnił Michałowi Siegoczyńskiemu, by ten mógł stworzyć na niej swoją kolejną już samodzielną...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Robert Mróz: Białe plamy na mapie

26 stycznia 2011
Robert Mróz: Białe plamy na mapie

O spektaklu „Mapa” w Teatrze Collegium Nobilium. Wartość każdej mapy zależy od dwóch czynników: dokładności konturów i jakości materiału, na którym się rysuje. W przypadku spektaklu wystawianego w Collegium Nobilium mamy do czynienia z precyzyjnym aktorskim rysunkiem. Szkoda tylko, że papier, z którego mapę wykonano, drze się tak łatwo. Joanna Halinowska i Mateusz Rusin, studenci IV roku Akademii Teatralnej im. A. Zelwerowicza, odgrywają młode małżeństwo. Nic więcej o postaciach się nie dowiemy. Nie poznamy ich przeszłości, nie zgłębimy cech charakteru, nawet nie dowiemy się, jak brzmią ich imiona. Nie musimy, ponieważ w spektaklu ważniejsza od konkretnych postaci jest sama sytuacja. Bohaterów spotykamy, kiedy wspólnie przygotowują kolację – nikt im w tym nie przeszkodzi, nie zdarzy się nic dramatycznego, niebo nie zawali się im na głowy. „Nuda, nic się nie dzieje”? Niekoniecznie. Otóż nie jest to zwykłe gotowanie – każdy produkt, każda miska, każdy materiał ma przecież swoje miejsce pochodzenia. I zarówno On, jak i Ona, niestrudzenie wymieniają nazwy kolejnych mniej lub bardziej egzotycznych krajów, których produkcja przyczyniła się do stworzenia wielowarzywnej sałatki....
Czytaj   »

tagi: ,
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Katarzyna Orlińska: Po VII: Przedstawienie jest czasem odświętnym dla teatru.

25 stycznia 2011

Dnia 4 stycznia 2011 w Teatrze Polskim odbyła się konferencja prasowa poświęcona przede wszystkim nakreśleniu dalszego planu rozwoju teatru. Konferencję, poprzedzoną krótkim materiałem filmowym, poprowadził Andrzej Seweryn, od stycznia br. pełniący funkcję dyrektora Teatru Polskiego. Udział wzięli ponadto członkowie ekipy teatralnej oraz współpracownicy teatru (m. in. Antoni Libera, Natalia Kozłowska, Jerzy Klesyk). Naturalnie, podczas konferencji przeważały kwestie programowe Teatru Polskiego. Andrzej Seweryn z humorem zaznaczył, że ma świadomość możliwych kontrowersji i niepewności wywołanych objęciem przez niego stanowiska dyrektora teatru: „jedni myślą, że jak Seweryn, to groza, to konserwatyzm… a inni, że wręcz przeciwnie”. Seweryn natomiast zamierza nadać przyszłym projektom, jak się wyraził, „sens”. Ogłosił także powrót do „Ustawy Teatralnej” byłego dyrektora, Kazimierza Dejmka. Po pierwsze zatem – publiczność. Nastawienie przede wszystkim na widza jako aktywnego odbiorcę i niejako współtwórcę spektaklu. Zgodnie z „Ustawą Teatralną” wystawiane na scenie Teatru Polskiego sztuki mają pochodzić przede wszystkim z repertuaru twórców ojczystych oraz klasyki europejskiej. Na ten punkt nacisk kładzie również Seweryn, podkreślając ponadto ważne dla Teatru Polskiego założenia programowe: trzymanie się litery tekstu,...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Dorota Patrycja Sech: Good morning, Dżanus

25 stycznia 2011
Dorota Patrycja Sech:   Good morning, Dżanus

O „Good night, Dżerzi” – najnowszej książce Janusza Głowackiego. Janusz Głowacki kazał długo czekać czytelnikom na swoją nową powieść, po tym jak w 2004 roku wydał Z głowy. Kiedy książka już się ukazała, specjaliści od PR zrobili wszystko, aby było o niej głośno. Większość księgarń i empików zapraszała przechodniów do zakupu, wystawiając w witrynach Good Night, Dżerzi, media poświęciły cenny czas antenowy na promocję książki, o utworze można było przeczytać w każdej znaczącej gazecie – końcówka 2010 roku należała do Głowackiego. Trudno się zresztą dziwić. Good Night, Dżerzi to książka pisana z ironią i specyficznym humorem. Momentami gorzka i trudna do przyjęcia. Głowacki sięga po biografię Jerzego Kosińskiego, postać fascynującą i trudną, po to, by na kanwie jego losów stworzyć opowieść o współczesnym świecie, emigracji, człowieku zdanym tylko na samego siebie. Nie ocenia i nie potępia, podejmuje próbę zrozumienia i po raz kolejny udowadnia lekkość pióra. Nade wszystko bawi się językiem i kompozycją, tworząc świetne dialogi, mieszając gatunki. Poszczególne fragmenty tekstu noszą znamiona czy to scenariusza, czy też pamiętnika. Są opisem snu, retrospekcją, anegdotą. Opis nocnej wycieczki Dżerziego...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli literacko | Brak komentarzy »

Katarzyna Orlińska: Zugzwang

23 stycznia 2011
Katarzyna Orlińska: Zugzwang

Klaus Merz „Zugzwang” – autorski przekład Katarzyny Orlińskiej. „Z lekką nutą ekstrawagancji” Pociąg intercity relacji Zurych-Mediolan stoi na peronie pierwszym. W wagonie restauracyjnym przy osobnych stolikach siedzą jacyś państwo, kelnerzy czekają. Przez megafon zostaje ogłoszony odjazd. Uwaga, drzwi zamykane automatycznie! W odjeżdżającym pociągu zdyszany ksiądz szuka swoich kandydatów do bierzmowania. Podano kawę. Pasażerowie mieszają w filiżankach, podzwaniając łyżeczkami. Pociąg równo pędzi po szynach, z lewej strony jezioro, mężczyzna odchrząkuje: – Byłem bierzmowany w 1961. – Przepraszam? – To jest… Ten ksiądz przed chwilą, przypomniał mi moje bierzmowanie. – Ach, tak. – Jest pani katoliczką? – Nie, na Boga, bezwyznaniowa. I abstynentka. – Wygląda pani na katoliczkę. Wokół pani oczu znać lucerneński rys. A większość tamtejszych to katolicy. – Przykro mi, jestem rodowitą Gryzonką, chociaż wychowałam się w Lucernie. – A widzi pani. Tego nie da się ukryć. – Tak, w niedziele często wspinaliśmy się z ojcem na górę Pilatus. Kapelusz na głowę i słońce gotowe, zwykł mawiać. Strasznie męczyły go te masy turystów, przez cały rok w mieście. Niemcy, Japończycy, Amerykanie… Raz musieliśmy...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli literacko | Brak komentarzy »

Judyta Berłowska: Co krokodyl jada na obiad?

21 stycznia 2011
Judyta Berłowska: Co krokodyl jada na obiad?

O spektaklu „Nieznośne słoniątko” Teatru Guliwer. Po co słoniom długie trąby? Dlaczego żyrafy są takie wysokie? Dlaczego struś chowa głowę w piasek? Na pewnym etapie życia dziecko zaczyna zadawać niezliczone ilości pytań, często doprowadzając tym dorosłych na skraj wytrzymałości. Ta naturalna ciekawość świata jest w ciepły, bardzo dobry teatralnie sposób pokazana w Nieznośnym słoniątku Teatru Guliwer. Jest to spektakl skierowany do dzieci w wieku przedszkolnym. Widzowie wypełniający salę przeżywali spektakl niezwykle intensywnie, z ogromnym zaangażowaniem, w pewien sposób oddawali energię aktorom grającym w spektaklu. To niecodzienne wrażenie wymiany między sceną i publicznością daje się chyba najintensywniej obserwować w teatrze dla dzieci. Przed przedstawieniem trzy teatralne dzwonki są wydarzeniem godnym uwagi. W teatrze wszystko jest interesujące. I te dziwnie ustawione siedzenia, i pudełko sceny, i niby dorośli, ale poprzebierani i zachowujący się inaczej, ludzie. Kiedy małe słoniątka wpadają prosto w paszczę krokodyla, emocje na widowni sięgają zenitu. Można nawet zazdrościć dzieciom tej czystości odbioru, prostego zachwytu chłonięcia innej rzeczywistości. Mimo, że przedstawienie skierowane jest do tak młodej publiczności, w jego przesłaniu nie ma naiwnego dydaktyzmu. Historia jest prosta i chyba...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Katarzyna Meissner pożegnalnie: So long, farewell, auf Wiedersehen, good bye…

20 stycznia 2011

So long, farewell, auf Wiedersehen, good bye… Trudne zadanie przede mną. Nadszedł bowiem czas rozstania z tytułem redaktor naczelnej serwisu teatrakcje.pl. I chyba nie można odejść tak bez słowa. A przynajmniej ja nie oprę się pokusie skreślenia tych kilku zdań. 24 stycznia 2011 miną trzy lata od pierwszego numeru „Teatrakcji”. Emocje, które towarzyszyły nam podczas wysyłania tych kilkunastu stron tekstów w świat, były tak wielkie, że mało co mogłoby się z nimi równać. Było wielkim szczęściem poprowadzić ten projekt, który zgromadził wokół siebie kilkadziesiąt osób, dając wielu możliwość debiutu w roli recenzenta lub ułatwiając dotarcie do artystycznych autorytetów. Od początku przyjęliśmy dwie zasady. Przede wszystkim zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz redakcji postępujemy jak najbardziej profesjonalnie. Po drugie – zasadą pisania naszych tekstów uczyniliśmy jak najbardziej atrakcyjne przedstawianie spektakli i życia teatralnego. Odbiorcami „Teatrakcji” mieli być – i tak w istocie się stało – ludzie młodzi, interesujący się kulturą, ale nie mający czasu na bieżące śledzenie wszystkich wydarzeń. Chcieliśmy w bezpośredni i intrygujący sposób wskazać im, że teatr jest miejscem,...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli inaczej | Brak komentarzy »