Archiwum dla Lipiec, 2012

Katarzyna Orlińska: Elegancja Francja, czyli oś Wschód-Zachód

22 lipca 2012
Katarzyna Orlińska: Elegancja Francja, czyli oś Wschód-Zachód

o Madame w reż. Jakuba Krofty w Teatrze na Woli.  Powieści można podzielić z grubsza na dwie kategorie: sceniczne i niesceniczne. Madame Antoniego Libery nie należy w sposób oczywisty ani do pierwszej, ani do drugiej. To historia o intrygującej nauczycielce francuskiego, wprowadzającej powiew fascynującego Zachodu w szarą codzienność PRL-owskiej szkoły. O jej wyjątkowym uczniu – samotniku, fantaście, miłośniku literatury. Ostatecznie – last not least! – o filologii: zarówno jako ujęcie akademickiego środowiska w poetyce krzywego zwierciadła, jak i piękna, poetycka opowieść o magii i sile słowa. Powieść Libery wymyka się standardom przesadnego polityzowania, sentymentalnej czułostkowości, ślepego idealizmu. Uderza w różne tonacje jednocześnie, nie będąc przy tym kakofonią. Libera „gra” humorem, ironią, aluzjami (nie tylko literackimi – jest i teatr, i historia, i szachy). Sam narrator posiada swego rodzaju samoświadomość literacką, a na siebie i swoje działania stara się spoglądać z przymrużeniem oka. Teatrowi na Woli można pogratulować obsady głównej roli – Waldemar Barwiński świetnie spisuje się jako bezimienny narrator, mimowolnie wpadający we „francuską gorączkę”, która zawczasu ogarnęła już całą szkołę. I wszystko byłoby świetnie, gdyby nie zbyt swobodne potratowanie tekstu...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Jan Uniejewski: Podsumowanie II Ogólnopolskiego Festiwalu Teatrów Studenckich

19 lipca 2012
Jan Uniejewski: Podsumowanie II Ogólnopolskiego Festiwalu Teatrów Studenckich

Podczas niedzielnej gali finałowej, kończącej II Ogólnopolski Festiwal Teatrów Studenckich, Jury przyznało nagrody. W kategorii Najlepszy Spektakl I miejsce zajęło przedstawienie Grosse Aktion Teatru Ecce Homo z Kielc, II miejsce – Versus Chojnickiego Studia Rapsodycznego, zaś III – Więzy Teatru FiAKiER z Warszawy. Nagrodę dla Najlepszego Aktora otrzymał Marcin Turek za rolę w spektaklu Libertyn Kompanii Teatralnej Mamro. Nagrodę dla Najlepszej Aktorki otrzymała Julia Majsa za rolę w spektaklu W bagażniku, jakim jest życie Teatru Scena Główna Handlowa. Zaś nagrodę dla Najlepszego Reżysera otrzymał Marcin Bortkiewicz za spektakl Grosse Aktion Teatru Ecce Homo. Laureatom GRATULUJEMY! A z jury w pełni się zgadzamy. Większość z grup teatralnych, zwłaszcza laureaci nagród, prezentowała bardzo wysoki poziom warsztatu aktorskiego. W sztukach, których znaczna część scenariuszy została stworzona przez członków poszczególnych grup, zastosowano przeróżne środki artystycznego wyrazu mniej lub bardziej trafiające do widza; bardziej lub mniej przekonywające. Sztuki obejmowały szeroką paletę tematyczną – od tematów społecznych, aż po – w przypadku jednego z nich – aspekty polityczne. Za charakterystyczne uznać należy to, że problemy były przedstawione obiektywnie,...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, inaczej, patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Zuzanna Liszewska: Mydlana rzeź w korporacji

19 lipca 2012
Zuzanna Liszewska: Mydlana rzeź w korporacji

O spektaklu Masakra paryska w reż. Piotra Kulczyckiego w Teatrze Wolandejskim w Warszawie. Kolejna premiera istniejącego już od dwunastu lat studenckiego Teatru Wolandejskiego pt. Masakra paryska to zaskakujący, brawurowy mariaż historii, dramatycznych wydarzeń z drugiej połowy XVI wieku rozgrywających się we Francji, ze światem współczesnych, wielkich korporacji rodem z filmu Chciwość. Czy tak ryzykowne połączenie może się teatralnie obronić? Młodzi twórcy inspirowali się wydarzeniami Nocy św. Bartłomieja z 1572 roku, a właściwie szerzej: wojnami ,,trzech Henryków”: Henryka III, Henryka, księcia Nawarry i Henryka Gwizjusza, a także napisanym niemal ,,na gorąco” przez Christophera Marlow’a dramatem o tym właśnie tytule, w którego centrum znajdowała się postać przyznającego sobie nadludzkie prawa, zwyrodniałego Gwizjusza, przywódcy Legii Katolickiej i wielokrotnie ekranizowaną powieścią Alexandra Dumasa pt. Królowa Margot. Spektakl opowiada o rzezi dokonanej po połączeniukrólestw Francji i Nawarry, czego symbolem był ślub księżnej Małgorzaty de Valois z Henrykiem Burbonem, a więc rzezi dokonanej po rzekomym pojednaniu katolików i hugenotów, o intrygach, które ją poprzedzały i jej następstwach. Masakra przedstawiona jest tu jako fala sterowanych odgórnie likwidacji przeciwników. W tej świetnej scenie z ,,offu” odczytywane są listy...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Marek Skrzetuski: Algorytm szaleństwa

15 lipca 2012
Marek Skrzetuski: Algorytm szaleństwa

O spektaklu Podwyżka… Teatru Nieobliczalnego Politechniki Łódzkiej Podwyżka… George’a Pereca jest tekstem wyjątkowym – ni to dramatem, ni to kwestionariuszem. Zamyka akcję w systemie zerojedynkowym, orientując czytelnika na alternatywę. Albo, albo, 50% szans powodzenia i brak innego, realnego wyjścia. Choć pisana na scenę, jest zarazem szalonym wyzwaniem scenicznym, przenoszącym rzeczywistość w okowy algorytmu. Ale czy da się ten algorytm przełożyć na spektakl? Na to pytanie nie znajdziemy odpowiedzi. Bo choć Podwyżka… w wykonaniu łódzkiego teatru kwestię tę sygnalizuje i nieustannie się do niej odwołuje, to jednak ucieka od sformułowania jakiejkolwiek odpowiedzi. W istocie jest to raczej spektakl oparty na wprowadzonych przez Pereca motywach, niż adaptacja. Trochę szkoda, bo algorytm został przez to doprecyzowany i utracił są uniwersalność. Nie mamy do czynienia z perecowskim everymanem, ale z sytuacją bardziej skonkretyzowaną. Nasz bezimienny wprawdzie bohater ma żonę, trójkę dzieci i pracuje w przedmiotowej korporacji od 14 roku życia, zarabiając ściśle określoną (po odliczeniu składek, podatków i potrąceń) kwotę. Ta sytuacja wymusza na nim prośbę – nie, żądanie podwyżki od swojego kierownika działu. A jak każdy wie, doprowadzenie do rozmowy w tego typu kwestii jest wyjątkowo skomplikowane....
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, patronacko, teatralnie | 1 komentarz »

Iga Kruk: Zbrodnia bez kary

15 lipca 2012

O spektaklu Grosse Aktion Teatru Ecce Homo. Z czarnej przestrzeni zimne, bezlitosne światło wydobywa czarne sylwetki. Dokładnie takie same, nie do rozróżnienia, pozbawione rysów twarzy, cech szczególnych. Nie odróżniamy jednej od drugiej, tak samo jak nie da się w bezimiennej masie odróżnić pojedynczych ofiar. I pojedynczych katów też. Mordercy i zamordowani mieszają się ze sobą. To w końcu tacy sami ludzie. Teatr Ecce Homo z opasłej książki Jonathana Littela Łaskawe wyciągnął tylko to, co tworzyło najbardziej intymne rozdziały biografii głównego bohatera. Od samego początku wiemy, że to zbrodniarz, winny śmierci wielu dziesiątek ludzi – ale nie to jest najważniejsze. Poznajemy go jako człowieka, dowiadujemy się o jego dzieciństwie, o niezdrowej fascynacji własną siostrą, o zaburzonych relacjach z rodzicami, o homoseksualizmie, a także o rodzącym się stopniowo wyjątkowym okrucieństwie. Co ważne, on sam nam o tym opowiada – spektakl rozpoczyna się monologiem Maximiliana, który informuje, że przedstawi teraz parę scen ze swojego życia, że je zainscenizuje. I rzeczywiście staje się reżyserem. Najpierw siedzi na krześle, wpatrzony w pozostałych aktorów, gestami zdaje się nimi kierować. Potem zaczyna się włączać do akcji, nie...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Martyna Bielińska: Prosto z piekła

15 lipca 2012
Martyna Bielińska: Prosto z piekła

O spektaklu Jestem tylko ja grupy Projekt ze Studenckiego Teatru Cezar Scena zalana mrokiem i dudniący z głośników, nachalny, niepokojący dźwięk bicia serca, który z czasem przemienia się w tykanie zegara. Widzowie wstępują do piekła kreowanego na scenie przez Grupę Projekt, członków Studenckiego Teatru Cezar. Jego granice wyznacza okrąg, mieniący się na czerwono, opresyjna przestrzeń. Wewnątrz tkwi w zastygłych pozach pięcioro ubranych zwyczajnie ludzi. Od początku bazą spektaklu jest napięcie, niepewność i niepokój. W sposób naturalny nasuwa się skojarzenie z Boską Komedią. Lecz w tym przypadku przewodnikiem po kręgach piekła nie jest Wergiliusz, tylko Kruk. Jego rola znacznie wykracza poza oprowadzanie po najgorszych zakątkach zaświatów. Staje się on dla czterech kobiet i mężczyzny kimś na kształt psychoanalityka. Żeruje na życiowych błędach i cieszy się z każdego przejawu zła jaki wykazują kolejno odpytywani rozmówcy. Ten rodzaj terapii, która wcale nie ma na celu przyniesienia ulgi jest konfrontacją pragnień i poglądów na życie z perspektywy dzieciństwa oraz bolesnej konfrontacji z rzeczywistością. Żaden z bohaterów nie wyszedł obronną ręką ze zderzenia z życiem. Wysłuchujemy kolejnych opowieści, które są bazą dla wyobraźni. Widz występuje w roli uprzywilejowanej,...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Martyna Bielińska: Prymat pasji w teatrze

15 lipca 2012

Rozmowa z Tatianą Malinowską-Tyszkiewicz – reżyserem, kierownikiem oraz opiekunem Teatru Nie Ma ze Szczecina.   Martyna Bielińska: Proszę powiedzieć czemu warto wybrać się na wyreżyserowane przez Panią Kroki? Tatiana Malinowska–Tyszkiewicz: Najważniejszą zaletą tego przedstawienia jest fantastyczny tekst współczesnego hiszpańskiego dramaturga. Co zaważyło o wyborze groteskowej sztuki Antonia Alamo? Ten tekst jest przede wszystkim bardzo ciekawie napisany. Z jednej strony jest współczesny, z drugiej podejmuje problemy ponadczasowe: słabość, starość, relacja rodziców z dziećmi, problemy pokoleniowe i związana z nimi niemożliwość porozumienia. Łącznikiem między pokoleniami stanie się karaluch. Dla jednych będzie problemem, dla innych przyjacielem, ale wszyscy będą musieli potraktować go jako punkt odniesienia. Sztuka Antonia Alamo urzekła mnie przede wszystkim komizmem w ukazywaniu problemów i ich niestandardowymi rozwiązaniami. Jednocześnie ta groteskowość nie pozbawia prezentowanych problemów tragiczności. Tekst zrobił na mnie po prostu ogromne wrażenie. Zastrzegam jednak, że poczyniliśmy pewne zmiany z nadzieją, że nie przysłonią one interesującej nas wymowy sztuki. Pozostały cztery bohaterki. Niekiedy ten tekst jest traktowany jako przykład „nurtu kobiecego”. Czy zgodziłaby się Pani z takim twierdzeniem?...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, patronacko, teatralnie, wywiadowo | Brak komentarzy »

Jan Uniejewski: W pijanym widzie mary

15 lipca 2012

Brać studencka, co charakterystyczne zwłaszcza dla jej kulturalnie i intelektualnie aktywnej części, zawsze chętna jest to dobrej zabawy i śmiechu. Szydzi ze wszystkiego, z czego tylko może, nierzadko przekraczając granice drobnomieszczańskiej poprawności. Ze szczególnym zamiłowaniem korzysta z hiperboli, ironii, groteski i patosu. Dają one bowiem szczególnie dokuczliwe i dosadne odbicie rzeczywistości, wywołując wśród publiczności niekończące się wybuchy radości, a za gardła ściskając (ze złości – rzecz jasna) tych, którzy ich nadużywają w codziennym życiu.   Nie bez przyczyny Teatr Wolandejski wybrał niewinną (z pozoru) bajkę Jana Brzechwy, upstrzoną przeróżnymi środkami artystycznego wyrazu i uszczypliwościami. Piętnuje ona nasze wady i wytyka słabości; pokazuje, że chęć bycia kimś innym przysłania częstokroć rzeczywiste „ja”; że – tak naprawdę – odgrywanie przybranej roli w życiu prowadzi donikąd; że taka postać jest wyłącznie śmieszna.       Szaławiła, co charakterystyczne, powołuje się na rozliczne znajomości. Pod kim on nie walczył? Z kim nie biesiadował? Napoleon, Fryderyk Wielki, Władysław, Bela Węgierski, Królowa Neapolu etc. A z kim to on nie wygrał? Iluż to janczarów, Szwedów, Hiszpanów, Prusaków i innych mężów (rodem z mniej czy bardziej...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Jan Uniejewski: Perypetie moralności pewnego filozofa

15 lipca 2012
Jan Uniejewski: Perypetie moralności pewnego filozofa

O spektaklu Libertyn Kompanii Teatralnej Mamro z Warszawy   Kompania Teatralna Mamro, wykorzystując współczesny tekst E.E. Schmidta, przenosi widzów w realia osiemnastowiecznej Francji, gdzie nielegalnie powstaje, pod redakcją Denisa Diderota, monumentalne dzieło, perła wśród licznych owoców Oświecenia – Encyklopedia. Ma ona wytłumaczyć każdemu (cóż za egalitaryzm) z czego się składa, czym jest i jak funkcjonuje świat. Nie jest to zadanie łatwe. I choć uniknięto zdefiniowania pojęcia „koń” przez postawienie postulatów definiujących i stwierdzenia – „jaki koń jest, każdy widzi”, to jej przyszłość zawisła na włosku. Denis Diderot, tytułowy Libertyn, który oprócz badań stricte filozoficznych, oddaje się, z wielkim zamiłowaniem, badaniom – powiedzmy – stricte erotycznym, musi przyjść współautorom dzieła w sukurs. Czy podoła? Czy Encyklopedia ukaże się w całości?   Libertyn pewien, że autorzy poszczególnych haseł wywiążą się ze swoich zobowiązań, a dzieło ukaże się w całości, oddaje się zabawom z malarką-portrecistką, której nie podejrzewa o złe zamiary. Jakże zły jest, gdy okazuje się, że nie ma komu zdefiniować ostatniego pojęcia, wcale nie najłatwiejszego – „moralność”. Nie ma jednak na tyle silnej woli, by zabrać się z miejsca...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Ewa Uniejewska: Afirmacja życia

14 lipca 2012

Rozmowa z Waldemarem Raźniakiem – aktorem, reżyserem, członkiem jury II Ogólnopolskiego Festiwalu Teatrów Studenckich. Ewa Uniejewska: Profesjonalizm i amatorskość to pojęcia może nie tyle wykluczające się, co rzadko idące w parze. Spotykamy się jednak na festiwalu, podczas którego teatralna działalność studentów zostanie oceniona przez jury składające się z profesjonalistów. Co więcej, amatorskie spektakle goszczą w murach Akademii Teatralnej. Co może wynikać z tego nietypowego połączenia? Waldemar Raźniak: Wydaje mi się, że duża część grona, które szumnie nazwałaś profesjonalistami, wywodzi się z kręgów amatorskich. Większość z nas czuje do tej działalności duży sentyment oraz szacunek. W przypadku działań, którym przyświeca hasło profesjonalizmu, często znajdujemy się pod pręgierzem wymagań dyrekcji, widowni, wymagań określonego poziomu, dyskursu prowadzonego w mediach. W przypadku działalności amatorskiej sensu stricto ryzyko jest znacznie mniejsze, możemy sobie pozwolić na niekonwencjonalność. Mam wrażenie, że we współczesnym teatrze granice między profesjonalistami i amatorami zacierają się. Okazuje się, że coraz częściej warunkiem otrzymania pracy w serialu, filmie, czy nawet w teatrze nie jest dyplom ukończonej uczelni. Nie stosowałbym zatem tego podziału. Osobiście bardzo się cieszę, że mogę...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, patronacko, teatralnie, wywiadowo | Brak komentarzy »