Archiwum dla Grudzień, 2012

Julia Rup: Jedenastu do jednego

19 grudnia 2012
Julia Rup: Jedenastu do jednego

O spektaklu Dwunastu gniewnych ludzi w reżyserii Radosława Rychcika z Teatru Nowego im. Tadeusza Łomnickiego w Poznaniu na Międzynarodowym Festiwalu Teatralnym Boska Komedia. Dwunastu mężczyzn, dwanaście krzeseł i mikrofonów. Trwającej dwie godziny wymianie zdań towarzyszy pulsująca w tle rytmiczna muzyka i precyzyjnie obmyślony ruch sceniczny. Stopniowo odkrywane tajemnice i motywacje splatają się z podjęciem decyzji o losie oskarżonego o ojcobójstwo człowieka. Fabuła jest prosta – dwunastu ławników rozpoczyna, wydawałoby się oczywiste, głosowanie nad wyrokiem dla oskarżonego o zabójstwo ojca szesnastoletniego chłopaka. Widz nie zna przebiegu procesu, spektakl rozpoczyna się w momencie, gdy mężczyźni udają się na naradę. Padają głosy o banalnej sprawie, fakty zdają się potwierdzać wersję oskarżyciela i wydaje się, że nie ma nad czym się zastanawiać. Zwrot następuje, kiedy jeden z ławników głosuje „niewinny”, co wzbudza w pozostałych szereg reakcji, od niedowierzania po agresję. To właśnie proces podważania, przekonywania, żonglowania faktami i przypuszczeniami jest główną osią spektaklu. Każdy z ławników reprezentuje inny typ charakteru, postacie są rysowane grubą kreską i po paru pierwszych kwestiach wydają się być raczej jednowymiarowe. Wraz z upływem akcji między słowami zaczynają ujawniać się...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Robert Mróz: Z dużej chmury nie całkiem duży deszcz

19 grudnia 2012
Robert Mróz: Z dużej chmury nie całkiem duży deszcz

O spektaklu Nietoperz w reż. Kornéla Mundruczó w TR Warszawa. Nietoperz jaki jest, każdy widzi. Głośno piszczy, drapie, szarpie za włosy i pojawia się znienacka. W gruncie rzeczy jest jednak dość nieszkodliwym zwierzęciem. Podobny opis można z powodzeniem zastosować także do Nietoperza. Kornél Mundruczó, choć jego kariera teatralna trwa już dekadę, do tej pory znany był raczej jako reżyser filmowy – jego Deltę i Łagodnego potwora – projekt Frankenstein mogliśmy niedawno oglądać w polskich kinach. Cechą charakterystyczną jego twórczości jest brak jednoznacznych konwencji – film swobodnie miesza się z teatrem, brutalizm i elementy czarnej komedii z melodramatem i musicalem. Jego najnowszy spektakl, wystawiany na deskach TR Warszawa Nietoperz, stanowi doskonałą ilustrację tej metody. 31 grudnia. Wszyscy przygotowują się do hucznych obchodów święta Nowego Roku 2013. Także i w pewnej specyficznej klinice pacjenci i personel nie próżnują, starając się, by nadchodząca noc była niezapomniana. Klinika jest specyficzna, ponieważ dokonuje się w niej eutanazji. Noc z pewnością będzie niezapomniana, ponieważ właśnie w Sylwestra zażyczył sobie odejść z tego świata słynny niegdyś dyrygent, do którego zamierza dołączyć także jego...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Michał Rogalski: Nie da się wyjść z klatki

12 grudnia 2012
Michał Rogalski: Nie da się wyjść z klatki

O spektaklu Polowanie na żubra w reżyserii Olega Żugżdy na festiwalu Lalka Też Człowiek. Wielka klatka stoi na środku sceny. Klatka, w której siedzi każdy z nas. Potrzask języka, kultury, historii. Nasze przekleństwo i nasza rozkosz. Pieśń o wyglądzie, dzikości i polowaniu na żubra napisana została po łacinie, zadedykowana Królowej Bonie przez obywatela Wielkiego Księcia Litewskiego, a mimo to stanowi jeden z fundamentów białoruskiej tożsamości narodowej i kulturowej. Stanowi jeden z mitów początku dla narodu, który własnego państwa doczekał się dopiero po rozpadzie Związku Radzieckiego. Ciekawy użytek z owego mitu uczynił Oleg Żugżda w swoim Polowaniu na żubra. Nie próbuje on wraz z aktorami i pozostałymi twórcami spektaklu odgrywać poematu (jego fragmenty przywoływane są w białoruskim przekładzie). Wykorzystuje się go jako jeden z elementów budujących opowieść o Białorusi. I to raczej nie tej dzisiejszej (polityczne ostrze twórcy schowali głęboko do pochwy), ale raczej o tej mitycznej, idealnej, o której się marzy i za którą się tęskni. Fundamentem idealnej Białorusi jest oczywiście jej przyroda. Ogromne puszcze i ich arystokracja – żubrzy ród. Żubr staje się w spektaklu symbolem potęgi i godności natury, która jednak jest podatna zarówno na cierpienie...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, teatralnie | Brak komentarzy »

Martyna Bielińska: Kondycja Czechowa

12 grudnia 2012
Martyna Bielińska: Kondycja Czechowa

O spektaklu Mewa w reż. Agnieszki Glińskiej w Teatrze Narodowym. Spektakl Mewa w reżyserii Agnieszki Glińskiej należy do najbardziej wszechstronnych w repertuarze Teatru Narodowego. Czy esencja z Czechowa przemówi do widza zanurzonego po czubek głowy we współczesnym pędzącym świecie, przy nadmiarze bodźców i strzępków zażyłości zamiast relacji międzyludzkich? Z przekonaniem odpowiadam twierdząco, mając na poparcie tej tezy szereg argumentów. Na pewno przekład przysposobiony przez Agnieszkę Lubomirę-Piotrowską ułatwia komunikację z widzem i czyni tekst przystępnym i klarownym w odbiorze. Dzięki ciężkiej pracy w materii języka reżyserka miała miękki punkt wyjścia, bazę do działań teatralnych. A jak to u Czechowa, postacie mają dużo do powiedzenia, a mówienie jest sposobem ich istnienia. W tym przypadku sam autor określił gatunek Mewy jako komedię. Przyznał także otwarcie, że dzieło to dziwne miało być już w zamiarze. Za streszczenie akcji sztuki mogą posłużyć słowa jednej z bohaterek, granej przez Joannę Szczepkowską, znamienitej aktorki Iriny Arkadiny: „Co może być nudniejszego od cudownej wiejskiej nudy? Skwar, cisza, nikt nic nie robi, wszyscy filozofują…”. Rzecz dzieje się nad jeziorem w majątku Sorina, brata Iriny, rzeczywistego radcy stanu – w tej roli Włodzimierz Press. Prócz...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Julia Rup: Siła prawdziwej miłości

12 grudnia 2012
Julia Rup: Siła prawdziwej miłości

O balecieJezioro łabędzie w wykonaniu The Russian National Balet na występie gościnnym w Domu Muzyki i Tańca w Zabrzu. Wszyscy znamy tę historię – piękna królowa zaklęta w łabędzia czeka, aż przysięga prawdziwej miłości zdejmie zły czar; ukochany książę oszukany przez czarnoksiężnika łamie dane jej słowo i oboje rzucają się ze skały. Balet Czajkowskiego urzeka prostotą podziału świata na dobro i zło, wzrusza magiczna historia miłosna, a spektakl staje się możliwością zaprezentowania niezwykłej precyzji i kunsztu tancerzy. Pierwszym obrazem jest zabawa na dworze księżnej, matka daje ona synowi w prezencie kuszę, którą ten postanawia od razu wypróbować. Beztroska atmosfera budowana jest efektownymi popisami błazna, tańcami dworzan. Dekorację stanowią malowany prospekt, parę krzeseł i ław po bokach sceny. Umowność scenografii nie przeszkadza w odbiorze, spełnia prostą funkcję zaznaczenia miejsca akcji, dzięki czemu całość uwagi widzów skupia się na tancerzach. O ile pierwsza odsłona wprowadza w taneczny świat radości i świętowania, o tyle w drugiej nastrój zmienia się diametralnie. W środku mglistej nocy nad brzegiem jeziora gromadzi się stadko łabędzi ze swoją królową. Gra prostymi kontrastami bieli strojów łabędzi...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli muzycznie, teatralnie | Brak komentarzy »

Michał Rogalski: Deptanie pieczywa

12 grudnia 2012
Michał Rogalski: Deptanie pieczywa

O spektaklu Śmierć i zmartwychwstanie świata w reż. Eweliny Marciniak w Narodowym Starym Teatrze w Krakowie. Reżyseria poprawna, gra aktorska ujmująca, scenografia interesująca, więc co jest nie tak? Może to kwestia dramatu. Ile razy można oglądać niepozbawione bogatej symboliki sztuki o kryzysie konsumpcyjnego zachodniego modelu życia? Przychodzi moment, kiedy sztuka zaangażowana w konkretny problem przestaje być potrzebna, a zaczyna być nudna. To był zwykły zbieg okoliczności. Miejsca były nienumerowane, więc to, że usiadłem tuż przy oknie na ulicę Jagiellońską, musiało wyniknąć z nadmiaru szczęścia w brutalnej walce o zajęcie miejsc siedzących. Niewątpliwie jednak te wyjątkowo fortunne okoliczności sprawiły, że mogłem tego wieczoru oglądać dwa spektakle. Ten na scenie i ten za oknem. Aktorstwo jest niewątpliwie w dużej mierze podpatrywaniem rzeczywistości. Marta Ojrzyńska, Katarzyna Zawadzka i Julia Wyszyńska podpatrywały ją wyjątkowo umiejętnie. Ich kreacje trzech kobiet z marginesu – trzech Gołębi, jak podano w opisie spektaklu – są niezwykle przekonujące. Brutalne i agresywne zachowania budziły momentami przestrach na widowni, a wzajemne zaczepki i grubiańskie dowcipy wydawały się zadziwiająco trafne. Grupka młodych mężczyzn, która zgromadziła się za oknem Małej Sceny,...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Agata Skrzypek: Galopem ku końcowi

1 grudnia 2012

Relacja z szóstego dnia Festiwalu Teatru Lalek i Animacji Filmowej dla Dorosłych. Marcin Bartnikowski i Marcin Bikowski z Teatru Malabar Hotel we współpracy z reżyserem Michaela Vogela z Figurentheater Wilde & Vogel stworzyli kolorową makabreskę i zatytułowali ją Głośniej! Od samego początku otaczają nas ciepłym poczuciem humoru, lekko zabarwionym kolorem dymu z płonących wież World Trade Center. Z przyjemnością odpowiada się w cichości ducha na pytania zadawane przez dziecko, większość z nich zaczynających się na „A co by było, gdyby…”. Groza nadchodzi w momencie, gdy zestawiamy ze sobą niewinność przedszkolnego wystroju pokoju z jego właścicielem: dzieckiem o twarzy starca, mówiące schrypniętym, zgorzkniałym głosem. Tego typu kontrast pojawia się niemalże na każdym kroku. Określenie przedstawienia jako czysto rozrywkowe rozminęłoby się z prawdą, gdyż fabułę oplatają zagadnienia śmierci, samotności, miłości, zachowana jednak zostaje bardzo rozrywkowa forma. Twórcy zasłaniają poważny ton humorem, ironią, świetnym wyczuciem komizmu, dzięki czemu unikają opowiadania historii na serio. Bardzo dobrze – łatwo byłoby im bowiem wpaść w patos. Umieszczenie akcji w kontekście zamachu na budynki World Trade Center już jest krokiem w tę właśnie stronę. Granica...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, teatralnie | Brak komentarzy »

Agata Skrzypek: Co czyni koneserem?

1 grudnia 2012
Agata Skrzypek: Co czyni koneserem?

Relacja z piątego dnia Festiwalu Teatru Lalek i Animacji Filmowej dla Dorosłych. Nicola Unger wybiera jedną spośród papierowych figurek i mówi cichym głosem: „Wy będziecie widownią. Ci siedzący u góry nic nie będą widzieć. Tu siedzi jury. Tutaj tłumacz. A na dole fotograf. I będziecie to oglądać.” Na planszy o szerokości metr na metr stoją na podpórkach w chaotycznym układzie wycięte, pokolorowane, płaskie obrazki. Takie, jakie zrobiłoby każde uzdolnione dziecko i mniej zdolny dorosły. Unger zaczyna swoje przedstawienie od wyboru postaci i tak oto dwie lampy będą stały w Paryżu, ale trzecia, która się przewraca, odpada; młodzi ludzie na motorze mają się w sobie zakochać; szary człowieczek napisze świetny artykuł do gazety; towarzysz Stalin dołączy do trzeciej z latarni. Po skompletowaniu całej obsady zaczyna się spektakl… Koncepcja fabularna opiera się na kanwie prawdziwych wydarzeń, mających miejsce we Francji w latach siedemdziesiątych. Na tle ataków terrorystycznych kierowanych przez Carlosa Szakala poznajemy historię młodej dziewczyny, która znalazła się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwej porze. Jest przesłuchiwana i przetrzymywana w areszcie, podejrzana o współudział w zamachu na policjanta. Pierwsza część przedstawienia podzielona jest na cztery akty, których nieoczywiste tytuły mają...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, teatralnie | Brak komentarzy »

Agata Skrzypek: Powiew inspiracji

1 grudnia 2012
Agata Skrzypek: Powiew inspiracji

Relacja z czwartego dnia Festiwalu Teatru Lalek i Animacji Filmowej dla Dorosłych. Inspiracje są na ogół dobrym rozwiązaniem, gdy ma się szereg własnych pomysłów i wyjątkową skłonność do zagadnienia uprzednio już opracowanego. Wtedy jest szansa na jego rozwinięcie, podrążenie tematu, na autorską refleksję. To też swoisty ukłon w stronę dzieła, z którego tę inspirację zaczerpnięto. Sobotnie przedstawienie obrały sobie konkretne konwencje, na których bazie miały powstać zupełnie nowe i niezależne utwory. Łatwo się domyślić pewnej prawidłowości rządzącej spektaklami – jeśli jeden z nich jest udany, to drugi (i kolejne w tym samym) okazują się karykaturalne. W sobotę stało się podobnie – włoskie przedstawienie pod tytułem 23583 trochę przerażające cudeńka miało zdecydowane pierwszeństwo jako produkt inspiracji przed polskim Ja ju poliverbu rosła czyli W polu wierzbą rosłam. Żeby nie zepsuć sobie od razu humoru, jako pierwsze rozpatrzę 23583 przerażające cudeńka, spektakl adresowany zarówno do dorosłych, jak i dla dzieci. Dzieciom spodobać mogłaby się bajkowa konwencja i na pewno zadziałałby na nie umoralniający koniec. Wszak rzecz dotyczy akceptacji siebie, radzenia sobie z wadami, na których eliminację nie mamy szans,...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, teatralnie | Brak komentarzy »

Agata Skrzypek: W świecie oddzielonym

1 grudnia 2012
Agata Skrzypek: W świecie oddzielonym

Relacja z trzeciego dnia Festiwalu Teatru Lalek i Animacji Filmowej dla Dorosłych. W kolejnych odsłonach trzeciego dnia festiwalu widzowie zapoznali się z propozycjami konkursowymi zespołów z Białorusi i Kanady. Trudno jednak wyznaczyć wyraźną granicę kulturową pomiędzy nimi, gdyż oba białoruskie spektakle nie wyróżniały się wspólnym mianownikiem, zaś przedstawienie, czy raczej performance autorstwa Magali Chouinard mógłby równie dobrze reprezentować jakikolwiek inny kraj. Zatem obędzie się – prawie – bez zależności o charakterze narodowościowym. Prawie – wypadałoby poruszyć kwestię specyfiki języka białoruskiego. Jest w nim coś bardzo drażniącego dla umysłu. Ucho wyłapuje swojskie brzmienia i rozumie składnię zdań, ale bez znajomości słownictwa trudno jest przekroczyć barierę językową. Słuchając rozmowy po białorusku co chwilę odnosi się mylne wrażenie, że zrozumienie byłoby łatwiejsze, gdyby aktorzy mówili wolniej albo wyraźniej. Pierwszy spektakl, zagrany w mrocznej przestrzeni Teatru Druga Strefa, okazał się w dużej mierze rozczarowujący. Przygody panów Kublickiego i Zabłockiego są tym typem przedstawienia, które z powodzeniem mogłoby objeżdżać miasteczka i wsie, za swój cel obierając rozśmieszenie widowni w nieokreślonym wieku – pytanie tylko, jaką...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, teatralnie | Brak komentarzy »