Archiwum dla Czerwiec, 2013

Dagmara Rolnik: Fałszywe pochlebstwa

30 czerwca 2013
Dagmara Rolnik: Fałszywe pochlebstwa

Recenzja spektaklu Przeklęty diabeł z Akademii Teatralnej w Szanghaju Przeklęty diabeł jest adaptacją powieści Yu Fengwei Survival przygotowaną przez studentów Akadami Teatralnej w Szanghaju. Co ciekawe, wykonawcy nie są studentami aktorstwa, a reżyserii. Dlatego też zastanowiło mnie, w jaki sposób osoby, które na co dzień nie zajmują się grą, poradzą sobie na scenie. Jednak nawet po obejrzeniu Przeklętego diabła nie jestem w stanie jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Zresztą myślę, że podobne odczucia miała większość osób znajdujących się w teatrze.  Aktorzy mówili w języku niezrozumiałym dla prawie całej widowni, co niewątpliwie utrudniało odbiór, zatem sporo uwagi trzeba było poświęcić czytaniu napisów wyświetlanych na ekranie znajdującym się nad sceną. Z tego powodu takie kwestie jak gra aktorska odeszły na drugi plan. Gdy wybierałam się na to przedstawienie, spodziewałam się czegoś mocno osadzonego w  chińskiej kulturze, która jest przecież tak kolorowa, specyficznie egzotyczna i często trudna w odbiorze dla osób, które nigdy nie miała z nią styczności. Dlatego też obawiałam się, że spektakl  może być przepełniony symbolami, metaforami i gestami, których nie będę w stanie zrozumieć. Na szczęście moje obawy były...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Urszula Gołdowska: Aktorski kalejdoskop

30 czerwca 2013
Urszula Gołdowska: Aktorski kalejdoskop

Recenzja spektaklu Bracia Karamazow z Litewskiej Akademii Muzycznej i Teatralnej w Wilnie. Przeniesienie na scenę obszernej powieści, i to powieści tak bogatej w znaczenia jak Bracia Karamazow Fiodora Dostojewskiego, może wydawać się wyzwaniem karkołomnym. Artyści z Litwy podjęli się tego zadania i wyszli z tego starcia niewątpliwie zwycięsko – mimo konieczności zmagania się z ogromnymi partiami tekstu, co dla publiczności nielitewskojęzycznej może stanowić nie małe wyzwanie. W akcję spektaklu wprowadza widzów cerkiewny śpiew, a kolejne prawosławne motywy i obrzędy stają się leitmotivem całego przedstawienia. Dekoracje są symboliczne – w tle płonące świece, suszone zioła; pod sufitem zwisają zdjęcia, żywcem wzięte z policyjnych kronik. Sami aktorzy noszą proste, czarne kostiumy, nawiązujące do epoki. Najważniejsze są tu jednak charaktery. Litewski spektakl jest ciągiem popisów aktorskich: wybuchowy Iwan, cyniczny Fiodor Pawłowicz, uduchowiony Alosza, a także postaci kobiece: niepokorna Grusza, dziewczęca Liza oraz dumna Katerina Iwanowna stanowią kalejdoskop bohaterów, z których każdy zyskuje na scenie własny rys osobowości. Aktorzy promieniują wewnętrznym napięciem, które narasta jeszcze w trakcie trwania spektaklu, dzięki czemu przedstawienie – mimo swojej...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Michał Rogalski: Ryty przejścia

30 czerwca 2013

O spektaklu Chłopcy Łotewskiej Akademii Kultury w Rydze. Okien jest w tym spektaklu więcej niż aktorów. Wiszą nad sceną, na ścianach, a nawet leżą na podłodze. Niektóre stare, z odłażącą farbą, inne nieco świeższej daty; wiszą prosto lub pod kątem. Jedno zawieszone jest nad sceną poziomo, czasem podświetlane przez światło reflektora jak droga do nieba lub wizjer w drzwiach do zaświatów. Piszę o oknach, bo okna są w tym spektaklu nie tylko elementem wewnętrznej estetyki – są tu po prostu ważne. Można przez nie wyjrzeć i zobaczyć, co przed nami, a także co nad nami. Jeśli zaś układ świateł nam sprzyja, możemy zobaczyć w oknie, niczym w lustrze, nawet samych siebie. Okna są wreszcie metaforą wielu możliwości, a przecież o niepokojącym stanie, kiedy jeszcze wszystko jest możliwe i nic nie zostało przesądzone, traktuje ten spektakl. Jeśli dać się uwieść tytułowi, to mężczyzn w tym spektaklu brak. Sami chłopcy. Jeśliby dalej flirtować z tytułem, to można by stwierdzić, że kobiet w łotewskim przedstawieniu również nie ma. Same dziewczynki. Dziewczynki i chłopcy – dorosłość to wciąż dla nich perspektywa – z Łotewskiej Akademii Kultury biorą się...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Michał Rogalski: Wino, kobieta i Chopin

30 czerwca 2013

O spektaklu Warszawska Melodia w wykonaniu absolwentów Wydziału Dramatu i Teatru Uniwersytetu w Sybiu   Witek (Constantin Podu) i Helena (Alexandra Ceaca) spotkali się za sprawą (ubranego w biały szal i czarny kostium jak do pantomimy) Przeznaczenia (Teodora Voineagu). Jak na mima przystało, Przeznaczenie nie rzekło ni słowa, za to wiele zdziałało. Losy Witka i Heleny splotły się ze sobą nierozłącznie, choć niezbyt szczęśliwie. Miłość wybuchła, zgasła, choć nigdy do końca. Na scenie królowało pożądanie, radość, ale i strach. Był bowiem rok 1946. Grudzień. Koszmar dopiero co skończonej wojny nie ominął nikogo. Także młodych, którzy nie wcześniej jak po zakończeniu walk mogli powrócić lub zacząć studia. Witek zajął się enologią (nauką o winach) i marzy o przyszłości twórcy nowych gatunków wina, a obecnie wiele czasu spędza wędrując to tu, to tam po Moskwie, jako że grudzień tego roku był niezbyt ostry, a za to śnieżny. Na koncercie, dzięki szczęśliwie zdobytemu biletowi, zajmuje miejsce obok Heli, studentki moskiewskiego konserwatorium w klasie śpiewu. Łączy ich muzyka Chopina, która nie wywołuje w Witku żadnych głębszych doznań estetycznych, ale dostarcza mu doskonałego pretekstu, żeby skoncentrować się na pięknej...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Sandra Reitmayer: Wciąż szukam

30 czerwca 2013
Sandra Reitmayer: Wciąż szukam

Z Sandrą Reitmayer, reżyserką spektaklu Liliom z Uniwersytetu Sztuk Folkwang w Essen, rozmawia Katarzyna Orlińska. Ukończyła Pani Uniwersytet Sztuk Folkwang na kierunku reżyseria. Folkwang kładzie nacisk na interdyscyplinarność – czy pomogło to Pani znaleźć własny sposób wyrazu? Mam nadzieję, że jeszcze go nie znalazłam! Wciąż szukam. Próbuję nowych rzeczy. Ale żeby dostrzec możliwość ciągłego szukania na nowo, trzeba zajmować się różnymi dziedzinami sztuki. Inaczej pracuje się z muzykami, inaczej z tancerzami czy aktorami. Jedno jest jednak wspólne: wszyscy dzielą się pomysłami i wątpliwościami. A już naprawdę niesamowite jest zdanie się na różnorodne impulsy, by ostatecznie znaleźć wspólny sposób wyrazu. Jak ocenia Pani sytuację na – przepraszam za wyrażenie – „rynku“? Czy młodej reżyserce trudno przebić się ze swoimi projektami? Jak wyglądało to w Pani przypadku? Z jednej strony trzeba nauczyć się brać sprawy we własne ręce, a z drugiej być zdanym na spotykanie ludzi, którym podoba się to, co robisz, i chcą zobaczyć więcej czy nawet współpracować. Ja miałam szczęście – spotkałam już kilku takich ludzi. Jesienią rozpoczynamy inscenizację Sierot Dennisa Kelly’ego, a zaraz...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, patronacko, teatralnie, wywiadowo | Brak komentarzy »

Relacja z otwarcia 7. Międzynarodowego Festiwalu Szkół Teatralnych ITSelF

29 czerwca 2013
Relacja z otwarcia 7. Międzynarodowego Festiwalu Szkół Teatralnych ITSelF

Agata M. Skrzypek: Relacja z otwarcia 7. Międzynarodowego Festiwalu Szkół Teatralnych ITSelF. Ceremonia otwarcia Festiwalu ITSelF odbyła się w sali teatru Collegium Nobilium. Rektor Andrzej Strzelecki powitał Jury oraz gości, którzy przybyli do Warszawy z piętnastu krajów świata. Głos zabrał również dyrektor artystyczny Festiwalu – Cezary Morawski. „Always look on the bright side of  life” – tak brzmiało pokrzepiające przesłanie, którym oficjalnie rozpoczęto tegoroczny ITSelF. Skąd wzięło się tak entuzjastyczne, że niemalże naiwne nastawienie? Miłośnicy sztuki to bowiem tacy ludzie, którzy za dobrą monetę przyjmą najbardziej nieracjonalne i nierealne wyobrażenie rzeczywistości, bo tak mocno pragną uwierzyć w piękno i dobro tego świata. Skoro zaś jest ich tak wielu – mogą sami wykreować i zorganizować sobie swoją utopię. Dowodu na to nie trzeba daleko szukać: Festiwal ITSelF! W roli tegorocznej maskotki wystąpił biały rumak – imponująca rzeźba rozmiarów zgoła nie zabawkowych, którą oficjalnie zaprezentowano, a następnie posłużono się w dwóch celach. Po pierwsze – w jego tle wyświetlono montaż zapowiedzi wszystkich spektakli. Po drugie zaś, metaforycznie – dla unaocznienia zgromadzonym, że przyszłość...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Karolina Ćwiek-Rogalska: Przegląd wojenny

29 czerwca 2013
Karolina Ćwiek-Rogalska: Przegląd wojenny

Recenzja spektaklu Możliwości Królewskiej Szkockiej Akademii w Glasgow Sztuka Howarda Barkera stawia przed młodymi aktorami co najmniej dwa wyzwania. Po pierwsze sama jej konstrukcja – kilku kilkunastominutowych scenek – sprawia, że łatwo jest znudzić widza, zwłaszcza, że wszystkie obrazki oscylują wokół tego samego tematu: wojny i związanych z nią zwierzęcości człowieka, obsceniczności umierania i rodzenia, panseksualności bohaterów i bohaterek. Po drugie, grając po kilka ról łatwo wpaść w pewną manierę, skoro nie ma czasu na zbyt głęboką konstrukcję postaci, pozostających zaledwie szkicem, niekiedy nie mających czasu zabłysnąć na scenie (albo powiedzieć choć słowo). I choć spektakl nie wychodzi zwycięsko ze wszystkich potyczek z trudnym scenicznie tekstem, młodym aktorom należą się słowa pochwały. O ile aktualność samej sztuki pozostaje sprawą dyskusyjną, a sam Barker jest albo uważany za największego żyjącego dramaturga brytyjskiego, albo skrzętnie pomijany w podobnych wyliczeniach, nie ma wątpliwości, że sztuka pozwala na pokazanie wielu twarzy grającym w niej aktorom. Poruszają się oni swobodnie wśród najrozmaitszych teatralnych tonacji – od komizmu, przez groteskę, absurd aż po czystej wody tragizm. Bohaterowie, których grają, często w jednej scenie...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Paulina Gałązka: Mam tysiące marzeń

29 czerwca 2013
Paulina Gałązka: Mam tysiące marzeń

Wywiad z Pauliną Gałązką – tegoroczną absolwentką wydziału aktorskiego Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi. Jak zaczęła się Twoja przygoda z aktorstwem? Moja starsza siostra w podstawówce brała udział w konkursach recytatorskich – chciałam robić to co ona. W gimnazjum, moja nauczycielka zaproponowała mi powiedzenie wiersza „Wstawaj Pułaski” z okazji dnia patrona. Potem były kolejne akademie szkolne i konkursy recytatorskie. Jak dostałam po raz pierwszy nagrodę pieniężną, za którą mogłam sobie kupić wymarzoną maszynę do szycia, to już spodobało mi się zupełnie. Kiedy zaczęłaś poważnie myśleć o zdawaniu na wydział aktorski? Czy miałaś jakąś alternatywę? Jak skończyłam liceum, przeszła mi taka myśl przez głowę, ale posłuchałam głosu rozsądku: „Jest tylu ludzi, którzy chcą zostać aktorami, dlaczego Tobie ma się udać? W tym zawodzie tak trudno o pracę, masz inne zdolności, to lepiej nimi się zajmij”. Poszłam na stosunki międzynarodowe na Uniwersytecie Warszawskim. Bardzo lubiłam te studia, interesuję się historią i polityką, więc byłam tam szczęśliwa i nieźle mi szło. Ale… coś nie dawało mi spokoju. Tym razem powiedziałam sobie...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, patronacko, teatralnie, wywiadowo | Brak komentarzy »

Thomas Prattki: Pełnia życia

29 czerwca 2013
Thomas Prattki: Pełnia życia

Z Thomasem Prattki rozmawia Patrycja Mańka. Będzie Pan gościem 7. Międzynarodowego Festiwalu Szkół Teatralnych ITSelF w Warszawie. Często bywa Pan na takich festiwalach? Od czasu rozpoczęcia swojej działalności, czyli dziesięć lat temu, LISPA gościła u siebie studentów z 49 krajów. Z tego powodu mam wrażenie, jakbym uczestniczył w niekończącym się międzynarodowym festiwalu i dlatego też nie przyjmuję zbyt wielu zaproszeń na tego typu imprezy. Kiedy jednak zostałem zaproszony do Warszawy przez własną studentkę, Orinę Krajewską, zgodziłem się od razu. Czego Pan oczekuje od międzynarodowego spotkania młodych aktorów i ich opiekunów? Oczekuję wrażeń, których nie da się zapomnieć. Nie tylko z powodu programu festiwalu, ale także dzięki wspaniałej okazji do współpracy, czy zwyczajnie zapoznania się z artystami z całego świata. Tego rodzaju spotkania są szansą dla każdego na rozszerzenie swoich horyzontów, także pozateatralnych. Co wydaje się Panu cenne? By cieszyć się naszym zróżnicowaniem, by zachwycić się tym, ile mimo wszystko mamy ze sobą wspólnego! „Poetic body”, czyli Pański warsztat, będzie jednym z dwóch opartych o pracę z ciałem. Na naszych uczelniach aktorskich fizyczne podejście do interpretacji poezji, malarstwa czy...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, patronacko, teatralnie, wywiadowo | Brak komentarzy »

Ryszard Bugajski: Czuję się trochę obcy w tym całym jury teatralnym

28 czerwca 2013
Ryszard Bugajski: Czuję się trochę obcy w tym całym jury teatralnym

Rozmowa z Ryszardem Bugajskim – reżyserem filmowym, pisarzem, jurorem 7 Międzynarodowego Festiwalu Szkół Teatralnych ITSelF. Rozmawia Zofia Gustowska. Jest Pan znany głównie jako reżyser filmowy, jednak zdarzyło się Panu pracować w teatrze. Jeden jedyny raz wyreżyserowałem sztukę w wałbrzyskim teatrze – był to tekst Krzysztofa Kieślowskiego. Nie myślał Pan o powtórzeniu tego teatralnego doświadczenia? Nie – ze względu na specyfikę pracy w teatrze, kompletnie inną niż w filmie. To nie jest mój temperament. Ja chcę nakręcić, zarejestrować, odłożyć i iść dalej. Częściej spotyka się reżyserów filmowych pracujących jednorazowo w teatrze niż odwrotnie. Czy to zasługa jakiegoś szczególnego modelu edukacji teatralnej w szkole filmowej? Nigdy nas nie szkolono w tym kierunku. Wśród naszych wykładowców nie było ludzi, którzy reżyserowaliby wtedy w teatrze. Z góry chyba powinienem złożyć taką deklarację – czuję się trochę obcy w tym całym jury teatralnym. Sam, jako widz jestem dość krytyczny wobec współczesnego teatru. Bardzo mało rzeczy mi się podoba. Jeżeli jakiś domorosły reżyser coś dopisuje największemu geniuszowi literatury światowej, wprowadza zmiany lub kompletnie przerabia tekst,...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, patronacko, teatralnie, wywiadowo | Brak komentarzy »