Archiwum dla Listopad, 2013

Julia Rup: Z pielgrzymki do wędrówki

16 listopada 2013
Julia Rup: Z pielgrzymki do wędrówki

O spektaklu Do Damaszku w reżyserii Jana Klaty w Starym Teatrze w Krakowie.   Wierny popkulturowym inspiracjom i wciąż przywiązujący ogromną wagę do roli muzyki w teatrze, Jan Klata mierzy się z klasycznym tekstem dramaturgii skandynawskiej. Wraz z Sebastianem Majewskim kreują obraz przesiąknięty, bliskim współczesnej jednostce, poczuciem pustki i kryzysem relacji międzyludzkich.   Punktem wyjścia zarówno dramatu, jak i spektaklu Klaty jest spotkanie Nieznajomego (Marcin Czarnik) i Pani (Justyna Wasilewska). Dzieje się to w nieokreślonej, intrygującej przestrzeni. Scenografia przedstawia ściany zbudowane z rzędów nagich czaszek, oprócz nich i pojawiających się rekwizytów – pustka. Owe czaszki stają się milczącymi świadkami zmagań głównych bohaterów. Przypominając o tym, co nieuchronne w życiu każdego człowieka, zdają się drwić z postawy Nieznajomego. A jest z czego, ponieważ mężczyzna przyjął pozę zarozumiałego artysty – performera, nieustannie przeczesującego bujną grzywę i nie rozstającego się z okularami przeciwsłonecznymi. Ubrany w rozchełstaną, białą koszulę i garnitur, kojarzy się ze stereotypowym wizerunkiem „męskiego mężczyzny”. Bycie artystą oznacza dla Nieznajomego głównie bycie ponad ludźmi, osiągnięcie poziomu niedostępnego dla innych. Przerysowane gesty i pretensjonalny ton głosu dopełniają wrażenie człowieka...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Vis-à-vis: „Smutno mi, Boże”

12 listopada 2013
Vis-à-vis: „Smutno mi, Boże”

O spektaklu Milczenie o Hiobie rozmawiają Zofia Gustowska i Patrycja Mańka Zofia: Zastanawiając się jak zacząć naszą rozmowę, pomyślałam, że jeśli pisałabym jednogłosową refleksję na temat spektaklu Cieplaka, nazwałabym ją „Kot albo żona Hioba”. Mańka: A ja „Plexiglas Cieplaka”. Myślę, że Twoja wersja jest lepsza ze względu na to, że jesteśmy dwie i w nazwie pojawia się słowo „albo”- dajemy wybór. Uprzedziłaś mnie – chciałam pierwsza wspomnieć o plexiglasie! Jeśli jednak już zaczęłaś ten temat to pójdźmy tym torem. Nie ukrywam, że scenografia była dla mnie zaskoczeniem – przychodząc na spektakl Piotra Cieplaka, nie oczekiwałam tak ogranych elementów nowoczesnego teatru jak mikrofon na statywie, ekran multimedialny czy wspomniana plexi. Dymu nie było, prawda? Sam pomysł rozpoczęcia spektaklu od sytuacji stolikowej, wykorzystanie w ten sposób motywu theatrum mundi do interpretacji historii Hioba, uważam za udany. Zastanawiam się, czy decyzja o takiej estetyce, wynikała z chęci wpasowania się we współczesny teatr, znany i lubiany przez młodego pop widza? Nie wiem, czy tego widza trzeba określać młodym. Jest przecież wielu miłośników plexiteatru. Prędzej celowałabym w bycie pop. Pomyślałam sobie, że Andrzej...
Czytaj   »

tagi: ,
atrakcyjnie, czyli inaczej, teatralnie, Vis-à-vis, wywiadowo | Brak komentarzy »