Archiwum dla Grudzień, 2013

Vis-à-vis: Świąteczne serdeczności od Redakcji Teatrakcji

22 grudnia 2013
Vis-à-vis: Świąteczne serdeczności od Redakcji Teatrakcji

Agata: Zosiu, przyznam Ci się szczerze, że postawiłyśmy sobie poprzeczkę nie tyle, co wysoko, ale krzywo. Chcemy złożyć naszym Czytelnikom świąteczne życzenia i chcemy, by poczuli, że zwracamy się bezpośrednio do każdego z nich. Jednak dla mnie żadne uniwersalne banialuki nie wchodzą w grę! Z drugiej strony wiem, będziemy musiały ich użyć, bo przecież nie znamy się wszyscy osobiście. Ot, świąteczne rozterki, jak tu postępować, by żyć zgodnie z sumieniem i ludźmi. Zofia: Myślę, Agatko, że te życzeniowe banialuki, jak je nazwałaś, niesłusznie zostały przez Ciebie zdeprecjonowane. Oczywiście, przez sposób ich formułowania – mogą nimi być w sensie pejoratywnym. Jednak, właśnie dzięki swej uniwersalności (która jest przecież walorem!) mogą być pięknym przekazem, ważnym dla każdego. Oczywiście, warto szukać personalizacji. Czymś co nas wyróżnia i łączy jednocześnie jest teatr. Myślę, że tym tropem właśnie powinnyśmy podążać. Jednocześnie jasno zadeklarujmy naszą wiarę w życie pozateatralne! Mili, Z czułością, chciałabym Wam życzyć by chciało się chodzić do teatru, by spektakle poruszały, by być wiernym sobie, by odkrywać siebie na nowo, by otwierać...
Czytaj   »

tagi: ,
atrakcyjnie, czyli inaczej, teatralnie, Vis-à-vis, wyjątkowo | Brak komentarzy »

Agata M. Skrzypek: Bez serc, bez ducha, o szkieletach nie wspominając

20 grudnia 2013
Agata M. Skrzypek: Bez serc, bez ducha, o szkieletach nie wspominając

Słów kilka o roli Bérengera w wykonaniu Pawła Domagały z Nosorożca Eugene’a Ionesco w reżyserii Artura Tyszkiewicza w Teatrze Dramatycznym Bérenger w dramacie Ionesco jest człowiekiem, z którym wolelibyśmy nie mieć do czynienia. Boryka się z syndromem wiecznej poprawy. Przesiaduje w barach, lubi podyskutować i nie pojawia się w pracy. Chimerycznie wpada w huśtawki nastrojów. Jego życie nie ma celu, lecz Bérenger jest młody i pamięta o tym, że ma szansę na poszerzenie swoich perspektyw. Świadomość staczania się prowokuje go do intensywnych konfrontacji ze światem, nawet za cenę zranienia najbliższych osób. Zadania  nie ułatwia mu notoryczny stan nietrzeźwości. Bérenger alkoholizuje się, by stępić swoją wrażliwość. Zabawmy się w gdybanie! O, w taki sposób: można by postrzegać tę postać dwojako. Na serio lub z przymrużeniem oka. Można by także użyć magicznego słowa: „groteska”. Wtedy z jednej strony Bérenger wzbudza respekt jako heros walczący o zachowanie resztek indywidualności (brzmi nieźle), ale po odarciu go z całego pawiego pióropusza zalet zostaje taki jakiś prymitywny samiec, który wykorzystuje przygodną „apokalipsę”, by pójść do łóżka z upatrzoną dziewczyną i wypić jeszcze więcej koniaku. Postać Bérengera w reżyserskiej wizji Artura Tyszkiewicza mogłaby zostać skonstruowana jako...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli inaczej, teatralnie | Brak komentarzy »

Justyna Gołęcka: Tort z kremem

19 grudnia 2013
Justyna Gołęcka: Tort z kremem

O Pchle Szachrajce w Teatrze Narodowym w Warszawie w reżyserii Anny Seniuk   Anna Seniuk w dniu premiery w Poranku Dwójki zapowiadała: „Trudno mówić o czymś, tak jak trudno mówić o torcie, którego jeszcze nie podano…”. Już jest. Spektakl gotowy, wypieczony, kolorowy, pięknie ozdobiony. I rzeczywiście, trudno oprzeć się wrażeniu, że nie można mówić o tym przedstawieniu inaczej, jak tylko – tort z kremem. Oba równie wyśmienite, godne każdej dobrej, warszawskiej cukierni, a nawet sceny Teatru Narodowego.   Pchła Szachrajka od ponad 30 lat jest wdzięcznym tekstem, który z pasją podejmuje Anna Seniuk. Wszystko zaczęło się od propozycji Macieja Wojtyszki, który podsunął aktorce pomysł na realizację telewizyjną, no a później, wszystko potoczyło się już własnym torem. W 1983 roku, Szachrajka na długi czas zajęła  miejsce w  repertuarze Teatru Powszechnego (we współpracy z Mariuszem Benoit i Joanną Żółkowską),  a 13 lat temu w Teatrze Polskiego Radia.  Inscenizacja pojawiła się także w Muzeum Literatury i w Forcie Sokolnickiego na Żoliborzu, gdzie wystawiana jest do dziś. Wspomniane nagranie w radiowym studiu realizowano przy akompaniamencie wspaniałej orkiestry na czele z kompozytorem Maciejem Małeckim, który ze swoją muzyką ponownie towarzyszy...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Michał Rogalski: Niekontrolowane spadki napięcia

18 grudnia 2013
Michał Rogalski: Niekontrolowane spadki napięcia

O spektaklu Kotka na gorącym blaszanym dachu w reżyserii Grzegorza Chrapkiewicza w Teatrze Narodowym w Warszawie Nie zawsze udaje się utrzymać w całym spektaklu artystyczne napięcie na jednakowym poziomie. To jasne. Niedobrze jednak, kiedy aura artystycznego święta jest kreowana wyłącznie przez jednego aktora (z wyjątkiem monodramów oczywiście). Tak niestety stało się w warszawskiej inscenizacji Kotki na gorącym blaszanym dachu Tennessee Williamsa. Kiedy Janusz Gajos wchodzi na scenę, zaczyna się magia teatru, kiedy schodzi – znika. Wydawałoby się, że wszystko zapowiadało sukces tego spektaklu: nowy przekład sztuki autorstwa Jacka Poniedziałka, znakomici aktorzy Teatru Narodowego, scenografia Borisa Kudlički, kostiumy Doroty Roqueplo, reżyseria światła w wykonaniu Jaqueline Sobiszewski i wreszcie wirtuoz fortepianu Leszek Możdżer w roli twórcy muzyki. Czyż można wyobrazić sobie lepszy punkt wyjścia do artystycznych uniesień? Prawdopodobnie nie można. Niestety, choć język przekładu jest niezwykle rytmiczny i plastyczny (może jedynie nazbyt wulgarny w porównaniu do angielskiego oryginału, choć i aktorzy poczynają sobie dość swobodnie w dodawaniu przekleństw, których nie ma w skrypcie), to stworzone przez aktorów kreacje są w większości jednowymiarowe i nieprzekonujące. Wyczuwa się w grze Kożuchowskiej, Małeckiego,...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Dagmara Rolnik: Sztuka ponad wszystko

16 grudnia 2013
Dagmara Rolnik: Sztuka ponad wszystko

O spektaklu pt. Siła przyzwyczajenia w reżyserii Remigiusza Brzyka w Teatrze Scena STU w Krakowie   Od początku grudnia w krakowskim Teatrze Scena STU wystawiana jest sztuka Thomasa Bernharda Siła przyzwyczajenia. Bernhard uważany jest za jednego z  najwybitniejszych przedstawicieli niemieckojęzycznej literatury, jednak podejmowana przez niego niełatwa i kłopotliwa tematyka spowodowała,  że w rodzinnym kraju – Austrii – został oskarżony o zniesławienie swojego przyjaciela i jego dzieła spotykały się z liczną krytyką. Doświadczenie to doprowadziło to do tego, że przed śmiercią zakazał publikacji i wystawiania swoich dzieł w  granicach ojczyzny – aż do 2059 roku. W Sile przyzwyczajenia autor porusza problematykę artystów oraz ich oddania sztuce. Jak  z tą delikatną tematyką poradził sobie Remigiusz Brzyk oraz aktorzy grający w Sile przyzwyczajenia? Bohaterowie przedstawienia to cyrkowcy – Żongler, Pogromca, Błazen, Caribaldi, który jest dyrektorem cyrku, oraz jego Wnuczka. Jest to opowieść o dążeniu do perfekcji, ciągłej walce z samym sobą i swoimi słabościami oraz wyrzeczeniach, które trzeba ponieść dla  sztuki. Cyrkowcy zmuszani są do ciągłych prób, powtarzania w kółko tych samych układów, a wszystko po to by osiągnąć doskonałość. Ambitny Caribaldi jest tak skupiony na  dążeniu...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Zofia Gustowska: Skowyt o polskość

13 grudnia 2013
Zofia Gustowska: Skowyt o polskość

O spektaklu pt. Kolorowa, czyli biało-czerwona w reżyserii Marcina Hycnara, w Teatrze Powszechnym w Warszawie (w ramach Teatru w klasie – formuły edukacji kulturalnej i społecznej przeznaczonej dla uczniów szkół ponadpodstawowych, która polega na przedstawieniu w szkolnej klasie spektaklu) Powiedz, kochasz Polskę? Czym ona dla Ciebie jest? Co to znaczy być patriotą w czasach pokoju? Szereg pytań stawianych przez młodego aktora – Ryszarda Starostę w roli ucznia kandydującego do samorządu szkolnego, składa się na nieregularną układankę traktującą o patriotyzmie. Bohater monodramu nie daje odpowiedzi na postawione przez siebie pytania. Przez cały czas trwania spektaklu próbuje pobudzić zawstydzoną publiczność, która przy pełnym oświetleniu widowni, nie ma szans na schowanie się w cieniu. Niestety, mimo ważkości poruszanego problemu tyrada aktora nie ma szans trafić do widzów, których większość, nie ukrywajmy, już dawno opuściła ławki szkolne. W istocie, Kolorowa, czyli biało-czerwona okazuje się być spektaklem hermetycznym – posługuje się językiem dostępnym znacznie młodszej publiczności. I dobrze! Często zapomina się o tym młodym widzu, który już nie jest dzieckiem, a do pełnoletniości brakuje mu jeszcze dobrych kilku lat. W repertuarach teatralnych jego...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli inaczej, teatralnie | Brak komentarzy »

Urszula Gołdowska: Ani słowa o Łomnickim

11 grudnia 2013
Urszula Gołdowska: Ani słowa o Łomnickim

Recenzja spektaklu Ja, Feuerbach w reżyserii Piotra Fronczewskiego w Teatrze Ateneum w Warszawie Cóż może łączyć skromną recenzentkę Teatrakcji z wybitnym aktorem? Chyba tylko to, że i on i ona porwali się na karkołomną konfrontację z legendą. Recenzentka, by tej legendzie spróbować się oprzeć. Aktor, by nie zważając na jej wciąż żywy blask, zmierzyć się z tekstem, będącym dla twórcy teatru swego rodzaju ukoronowaniem pewnego etapu pracy artystycznej. Wyzwanie to iście tytaniczne, nie tylko z powodu ogromnych wymagań, jakie stawia przed aktorem sam utwór, ale może przede wszystkim z racji ciążącego nad nim jak widmo nazwiska poprzednika, odmienianego przy okazji spektaklu przez niemal każdy przypadek. Od uporczywych porównań bolą już zęby, toteż trzeba spróbować wreszcie uwolnić się od czaru roku 1990 i powrócić do współczesnej Warszawy, gdzie w teatrze Ateneum Piotr Fronczewski próbuje swych sił w podwójnej roli reżysera i aktora. Ja, Feuerbach  Tankreda Dorsta to prosta historia, w sferze fabularnej zredukowana niemalże do minimum. Oto w pustym teatrze zjawia się stary aktor, oczekujący na angaż w najnowszej realizacji uznanego reżysera. Na miejscu zastaje jednak jedynie młodego Asystenta, z którym wdaje się w,...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Zuzanna Liszewska-Soloch: Między jawą a snem

8 grudnia 2013
Zuzanna Liszewska-Soloch: Między jawą a snem

O fragmencie filmu Zawieszony krok bociana w reżyserii Theo Angelopoulosa   Już ich nigdy nie odnalazłem – tak szybko utraconych… tych oczu pełnych poezji, tej młodej twarzy… gdy się ściemniało na ulicy…   Już ich nigdy nie odnalazłem – podarował mi je zwykły przypadek, a ja tak łatwo się ich wyrzekłem, a potem w takiej męce za nimi tęskniłem. Tych oczu pełnych poezji, tej bladej twarzy, tych warg – już nigdy nie odnalazłem.    Konstandinos Kawafis – Dni 1903   Pokoje hotelowe na całym świecie i w każdym czasie są do siebie podobne. Równie bezosobowe, bez duszy, skażone przejściowością. Pokój hotelowy to przestrzeń emigranta, obcego, ,,bezdomnego”, który nigdy nie jest u siebie. Trochę azyl, a trochę pułapka, oddzielająca od nieznanego, ponurego, niebezpiecznego świata za oknem. Alexander, główny bohater ostatniego z tzw. ,,trylogii granic” filmu Theo Angelopoulosa Zawieszony krok bociana, dziennikarz, budzi się w dzień właśnie w pokoju hotelowym. Jego świadomość, myśli, błądzą gdzieś na granicy między jawą a snem. Tam, na zewnątrz pada śnieg, a domy mieszkańców niczym nie różnią się od wagonów uchodźców. Tam, na zewnątrz w miasteczku...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli filmowo, inaczej, literacko | Brak komentarzy »

Urszula Gołdowska: Wszyscy jesteśmy wariatami

6 grudnia 2013
Urszula Gołdowska: Wszyscy jesteśmy wariatami

O spektaklu pt. Wariat i zakonnica w reżyserii Igora Gorzkowskiego w Teatrze Powszechnym w Warszawie Obdarta ściana z cegieł, w tle przerdzewiałe rusztowania, na środku coś, co może bardziej niż łóżko przywodzi na myśl średniowieczne narzędzie tortur. W tę przygnębiającą, fabryczną przestrzeń wdziera się nagle muzyka rodem z pozytywki, a ciepły, męski głos opisuje zbawienny wpływ gimnastyki na zdrowie pacjentów. Tak zaczyna się spektakl „Wariat i zakonnica” w reżyserii Igora Gorzkowskiego w warszawskim Teatrze Powszechnym. Dramat ten to dziś żelazna pozycja w repertuarze teatrów sięgających po Witkacego. Neurotyczny język utworu o szaleństwie naszych czasów opowiada przecież w sposób bliski perfekcji, a szpital psychiatryczny „Pod zdechłym zajączkiem” na kilka chwil staje się metaforą świata. Tytułowy bohater, kompozytor Mieczysław Walpurg, to typowa jednostka nieprzystosowana. Bezskuteczne samobójstwo, które próbuje popełnić, to dla niego rodzaj wyzwolenia od pogardzanego przezeń społeczeństwa i od męki własnej twórczości. Jednak świat, pod pozorami humanitaryzmu, zmusza go do powolnej wegetacji na szpitalnym łóżku, zamiast leczenia fundując jedynie regularne podtruwanie chloralem. Dość osobliwym wydaje się być także personel szpitala: lokalny uwodziciel doktor Jan Burdygiel; poczciwy, acz oderwany od świata profesor Ernest...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Ryszard Abraham: Radość i satysfakcja

4 grudnia 2013
Ryszard Abraham: Radość i satysfakcja

Rozmowa z autorką scenariuszy, instruktorką teatralną i reżyserką teatru obrzędowego Pogodna Jesień – MARIĄ ZDUNEK Ryszard Abraham: W jaki sposób opracowuje pani scenariusze widowisk obrzędowych? Korzysta pani z materiałów i podań historycznych, konsultacji z ekspertami czy ze wspomnień mieszkańców Szamocina? Maria Zdunek: Moje scenariusze są przeważnie konsekwencją rozmów, jakie toczę z członkami teatru  Pogodna Jesień. Wysłuchuję i wyłapuję  interesującego mnie wątki, zagadnienia, tematy mało znane i historie niedoświadczone przeze mnie a bardzo frapujące, dociekam szczegółów. Jestem uważnym słuchaczem, potrafię podsycać rozmowę i zachęcać do wspomnień. I właśnie takie dyskusje są bazą. Fakty sprawdzam, weryfikuję i uzupełniam swoją wiedzę. Inscenizuje Pani tylko zwyczaje i obrzędy lokalne czy może również z innych rejonów Polski? Inscenizuję wyłącznie zwyczaje i obrzędy ziemi szamocińskiej, która była tyglem wielokulturowym, obszarem mocno zniemczonym. Nasze okolice po wojnach osiedli udzie z krakowskiego, rzeszowskiego, radomskiego, później warszawskiego i zza Buga.   Naliczyłem sześć spektakli obrzędowych wyreżyserowanych przez Panią: Rozmowy o chlebie, Kiszenie kapusty, Noc niepojęta, czyli co się przydarzyło pewnemu rządcy w noc wigilijną, Przygotowanie do wieczerzy wigilijnej, Dłubanie szabloku, Tylko zgryzota i frasunek. Co jest...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie, wywiadowo | Brak komentarzy »