Archiwum dla Luty, 2014

Michał Rogalski: Motyle są nazbyt wolne

21 lutego 2014
Michał Rogalski: Motyle są nazbyt wolne

O spektaklu Motyle są wolne w reżyserii Zbigniewa Lesienia w Bałtyckim Teatrze Dramatycznym w Koszalinie Niesiony niby na motylich skrzydłach recenzent pomknął delikatnie w strony swej młodości, aby zażyć dobrego teatru w starym stylu, wolnego od słabości teatrów stołecznych. Wracał zasmucony, delikatnie ocierając łzę, która przyczaiła się w kąciku oka. Już pierwszy rzut oka na scenę dawał pewne nadzieje. Scenografia solidna, nie żaden symbolizm, nie żadne projekcje cyfrowe, ale drewniane, zwyczajne meble. Łóżko z drabinką pod umownym sufitem, stół, krzesła, drzwi zwyczajne sztuk dwie i jedno dodatkowe przejście pod łóżkiem. Do tego komoda – ktoś nadmiernie czepliwy mógłby stwierdzić, że niepasująca odcieniem do reszty – oraz ściany, ograniczające przestrzeń dużej sceny od tyłu. Wszystko razem sprawia wrażenie, że przedstawienie zamierza czerpać z życia, mówić o prawdziwych ludzkich problemach, a nie dryfować w obszarach fantazji. Ktoś, kto wcześniej sprawdził, o czym w zarysie będzie sztuka, mógłby zaoponować, że przecież akcja rozgrywa się w nowojorskim wynajętym mieszkaniu, a tu mamy do czynienia raczej z daleko idącą umownością i scenografem pracowicie studiującym katalog Ikei. Jednak ktoś inny, kto już usiadł wygodnie w miękkim fotelu solidnie wyremontowanego Bałtyckiego...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Ryszard Abraham: Listy śpiewające i nie tylko…

9 lutego 2014
Ryszard Abraham: Listy śpiewające i nie tylko…

Rozmowa z wybitnym kompozytorem ADAMEM SŁAWIŃSKIM Ryszard Abraham: Napisał Pan we wstępie do swojej płyty: „Pomysły muzyczne, zwłaszcza wytykaną mi „nutę polską” wyniosłem z rodzinnego domu. Dużo się tam śpiewało, a ojciec pięknie grał na skrzypach.” Czy atmosfera rodzinnego domu spowodowała, że zamarzył Pan o zajęciu się zawodowo muzyką? Adam Sławiński: Zdecydowanie tak. Mama śpiewała, także dziadek Wisławski i ciotki, ojciec – rybak, rolnik i myśliwy – był skrzypkiem i to dobrym. Według opowieści matki, tata szczęśliwy z powodu moich narodzin, pewnego zimowego dnia umocował wózek ze mną na sankach, zaprzągł konia i udał się na przejażdżkę do naszego lasu przygrywając mi na skrzypcach. Nie pamiętam tego oczywiście. Pamiętam natomiast liczne melodie, które grał i szlachetne brzmienie instrumentu. Po wojnie ojciec kupił od emigrującego z Szamocina niemieckiego pastora piękne pianino firmy Wolkenhauer. Przywieziono je do naszej Leśniczówki częściowo rozmontowane, a ja od  razu zacząłem grać na strunach muzykę „eksperymentalną”. Potem zacząłem improwizować na klawiszach czarnych, następnie na białych, wreszcie na wszystkich. Ojciec potraktował moje zainteresowanie serio i posłał mnie wraz z  bratem na prywatne lekcje do pana Stefana Musiała, który był  najlepszym chyba...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli muzycznie, teatralnie, wyjątkowo, wywiadowo | Brak komentarzy »

Justyna Gołęcka: „Zapatrzeni w tańcu, zapatrzeni w siebie”

6 lutego 2014
Justyna Gołęcka: „Zapatrzeni w tańcu, zapatrzeni w siebie”

O Weselu Teatru Polskiego w Bydgoszczy w reżyserii Marcina Libery Jeszcze nie ma trzeciego dzwonka, a aktorzy już gromadzą się na scenie, by zasiąść po dwóch przeciwnych stronach – panie w ukwieconych sukienkach po lewej, panowie pod muszką po prawej. Światło nie gaśnie, drzwi na widownię nie zostają zamknięte, a widzowie już częstują się kiszonymi ogórkami, jedzą, rozmawiają i tym sposobem wszystko się zaczyna – ciepło, z otwartymi ramionami, tak jak nakazuje polska gościnność. Bądź co bądź, jesteśmy na weselu! Między jednym – a drugim kieliszkiem wódki – goście poznają się ze sobą, znajdują nić porozumienia, by wkrótce na znak przymierza rozbić puste kieliszki o podłogę i bawić się dalej. Alkohol leje się strumieniami, ale to nie przeszkadza ani zaproszonym, ani całemu przyjęciu. Niczym niezmącona zgoda, sielska i anielska, taka, jaką wymarzył sobie Pan Młody (Maciej Pesta) – dla zdrowia i nowej mody. Wspólne świętowanie to tylko pozorna, chwilowa przyjaźń. W powietrzu zaczynają unosić się cienie nieporozumień, niezabliźnionych ran i podziałów: „Wyście sobie, a my sobie. Każden sobie rzepkę skrobie”. Między stronami rysuje się wyraźny mur, a atmosferę pełną...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »