Archiwum dla Wrzesień, 2015

Barbara Michalczyk: Kto dzisiaj czyta recenzje?

30 września 2015
Barbara Michalczyk: Kto dzisiaj czyta recenzje?

O Apetycie na Melpomenę – zbiorze recenzji Piotra Kitrasiewicza    Powiedzmy sobie szczerze – to dość ironiczne, że książkę człowieka, który napisał, że w recenzjach zamieszczanych w sieci „dominuje dzisiaj powierzchowność i niechlujstwo wynikające z pisania na jednej nodze, zwykle z pozycji <<szkiełka i oka>> internetowego filozofa”  otrzymała do zrecenzowania właśnie redakcja internetowa. Pominę milczeniem zdania, które padają we Wstępie stronę wcześniej, mówiące o tym, że autor jasno odcina się od pseudokrytyki uprawianej na akord w teatralnych portalach recenzenckich oraz planuje ją zwalczać. To mogłoby zdecydowanie dodatnio wpłynąć na poziom zjadliwości tej recenzji.   Ale nie o tym miałam! Zacznijmy od kwestii estetycznych. Po pierwsze okładka, która nijak się ma do tytułu. Jak wszystkim wiadomo tytuł ma być nawiązaniem do zbiorków międzywojennych, kiedy wszystko się z tą biedną Melpomeną robiło, więc teraz też się próbuje. W porządku – mamy tym razem apetyt. Dlaczego więc na okładce pojawia się zdjęcie z teatralnego morderstwa? Do słynnego Gwałtu na… pasowałoby znacznie lepiej. A tu? Ni ziębi, ni grzeje, nawet specjalnie nie przykuwa wzroku. Warto dodać, że to zdjęcie z Irydiona z Teatru Polskiego – ta informacja jednak nie pojawia się obok informacji o autorze zdjęcia....
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli literacko, patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Jakub Godzic: Operowy Gesamtkunstwerk

30 września 2015
Jakub Godzic: Operowy Gesamtkunstwerk

O spektaklu Czarodziejska góra Pawła Mykietyna w reżyserii Andrzeja Chyry w ramach Festiwalu Sacrum – Profanum w Krakowie W okresie romantyzmu zrodziła się w Europie myśl filozoficzna i estetyczna, która zakładała powstanie dzieła uniwersalnego, a nawet totalnego, które spajałoby różne dziedziny sztuki: poezję, muzykę, malarstwo i taniec. Powstające w tym duchu dzieła pojmowane były jako jednorodne mimo różnorodności tworzyw. Tak powstałe dzieło totalne czy dzieło całościowe określa się mianem Gesamtkunstwerk.   Taka jest właśnie Czarodziejska góra. Nie da się ukryć, że jest to opera wyjątkowo oryginalna pod każdym względem. Już kiedy patrzy się na zestaw realizatorów, widać, że jest to prawdziwe dzieło całościowe. A każda jego część: muzyka Pawła Mykietyna, libretto Małgorzaty Sikorskiej-Miszczuk, scenografia Mirosława Bałki, reżyseria Andrzeja Chyry, została wykreowana przez artystę, którego z powodzeniem można uznać za ukształtowanego. Dzięki temu na scenie możemy oglądać dzieło dojrzałe, oddziałujące niemal na wszystkie zmysły widza. Ale zapomnieć musimy o wielu rzeczach, które do tej pory kojarzyły nam się z operą.   Małgorzata Sikorska-Miszczuk napisała libretto, które niewiele ma wspólnego z Mannowską powieścią. Z książki Tomasza Manna zostało jedynie kilka...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, muzycznie, teatralnie | Brak komentarzy »

Michał Rogalski: Nieufność wobec księżniczki

30 września 2015
Michał Rogalski: Nieufność wobec księżniczki

O spektaklu Iwona, księżniczka z Burbona w reżyserii Leny Frankiewicz w Teatrze Powszechnym w Warszawie Realizacje współczesnego polskiego dramatu nigdy nie są pomysłem głupim. Trzeba jednak zachować wobec nich krytyczny dystans i nie dać się im uwieść. A Iwona, księżniczka z Burbona niewątpliwie jest uwodzicielska i zwodnicza.   Czyś jest duży, czyś jest mały, w tej przestrzeni poczujesz się z pewnością atrakcyjnie. Zamiast aksamitnych foteli – huśtawki na łańcuchach. Zamiast wyraźnego podziału na scenę i widownię – umieszczenie widzów dookoła przestrzeni akcji i zagarnięcie ich przez wydarzenia. Przestrzeń sceniczna w Iwonie, księżniczce z Burbona zaprojektowana została tak, aby pokazać odbiorcy, że wszystko, co dzieje się na scenie tak naprawdę go dotyczy, jest blisko i o nim, a nie gdzieś w oparach abstrakcji czy na koturnach poezji.   Nie znaczy to oczywiście, że dramat Magdy Fertacz, który stanowi podstawę spektaklu, nie był poetycki i wpadał w ton reportażowy. Już sam jego tytuł wskazuje, że mamy do czynienia z grą nie tylko z rzeczywistością warszawskiej Pragi czy dowolnie innego miejsca, gdzie zaniedbane spotyka się z nieprzyzwoicie bogatym. Przedmiotem gry są także Gombrowiczowskie tropy, metafory, język...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Jan Karow: W odmętach pamięci

30 września 2015
Jan Karow: W odmętach pamięci

O spektaklu Сварка (swarka) w reżyserii Katarzyny Szyngiery w Teatrze Polskim w Bydgoszczy Naocznych świadków wydarzeń, które miały miejsce w 1943 roku na Wołyniu i w Galicji Południowo-Wschodniej, pozostało niewielu. Twórcy spektaklu Сварка (swarka) zdążyli być może w ostatniej chwili, by wziąć w nawias politykę historyczną uprawianą zarówno przez polską, jak i ukraińską stronę i oddać głos właśnie im. Wobec wielu prawd podstawowym pytaniem stało się nie tyle, co pamiętamy, ale jak działa pamięć.   Katarzyna Szyngiera i Mirosław Wlekły pewnie nie spotkaliby się na polu zawodowym. Jednak za sprawą Agaty Siwiak, kuratorki prowadzonego w bydgoskim teatrze projektu Interwencje, reżyserka i reporter wyruszyli na spotkania z ludźmi, którzy mogliby im opowiedzieć o tym, co zaszło między Polakami i Ukraińcami ponad siedemdziesiąt lat temu. Zebrane świadectwa najpierw złożyły się na reportaż (Rzeź wołyńska albo wołyńska tragedia. Dlaczego się zabijali?, „Duży Format”, 9. lipca 2015 r.), by później stać się bazą do powstania spektaklu. To teatr faktu, który nie tyle stara się przedstawić autentyczną historię, co podważyć sens poszukiwania jednej jedynej prawdy za wszelką cenę; w zamian proponuje szukać rozwiązania w dialogu, a nie w licytacji na argumenty....
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »