Archiwum dla Październik, 2015

Dawid Dudko: Po co do teatru?

22 października 2015
Dawid Dudko: Po co do teatru?

O spektaklu Romeo i Julia w reżyserii Marcina Hycnara w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie   Najnowsza premiera krakowskiego Teatru m. Słowackiego, czyli wystawiany przez wszystkie zespoły świata tragiczny romans Szekspira, reklamowana jest jako „wierna tekstowi źródłowemu, a jednocześnie współczesna”. O ile z pierwszym stwierdzeniem trudno jest się nie zgodzić (odsuwając na bok problematyzowanie kwestii wspomnianej źródłowości – różne tłumaczenia), o tyle „współczesność” przedstawienia, w ogólnym rozrachunku, okazuje się być kwestią mocno dyskusyjną.   Owszem, reżyser Marcin Hycnar, aktor Teatru Narodowego i zarazem młody absolwent wydziału reżyserii AT, już od pierwszych scen stara się serwować widzom stary, wyjątkowo dobrze znany na masową skalę tekst, chcąc wpleść weń ducha młodości i wigoru – do tego celu pomocny okazuje się być mu taniec. Ten, potraktowany w pierwszych minutach spektaklu na dwa odmienne sposoby, staje się swoistym antraktem w snuciu opowieści o kochankach z Verony. Pierwsza scena – klasyczna choreografia odtworzona w dawnych kostiumach, niejako obwieszczająca ruchem zasady dworskiej etykiety, nawiązuje jakby do wspomnianej na początku wierności wobec tekstu (czyli, mówiąc kolokwialnie, będzie „po bożemu”). W drugiej...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Agata M. Skrzypek: Po-między

18 października 2015
Agata M. Skrzypek: Po-między

O wystawie M. K. Čiurlionis. Litewska opowieść w Międzynarodowym Centrum Kultury w Krakowie Kiedy wahałam się, czy chwycić za pióro w sprawie otwartej w piątek 16. października wystawy w Międzynarodowym Centrum Kultury w Krakowie, do podjęcia decyzji przekonał mnie sam bohater, Mikalojus Konstantinas Čiurlionis. Okazuje się, że urodził się tego samego dnia, co ja. Ponad sto lat wcześniej, oczywiście. Był kompozytorem i malarzem. Muzykę wyniósł z domu. Jego ojciec był organistą w Oranach, niewielkim miasteczku w południowej (dziś) Litwie. Dzięki pomocy finansowej księcia Ogińskiego mógł przenieść się do Warszawy, by tam kształcić się pod okiem Tadeusza Brzezickiego, Antoniego Sygietyńskiego i Zygmunta Noskowskiego. Naukę kontynuował również Lipsku. Powróciwszy do Warszawy, wstąpił najpierw do Klasy Rysunkowej, a później rozpoczął studia w Szkole Sztuk Pięknych, którą kierował artysta litewskiego pochodzenia, Kazimierz Stabrowski. Konstanty utrzymywał się z prywatnych lekcji muzyki i dyrygowania chórem Towarzystwa Wzajemnej Pomocy Litwinów, najpierw w Warszawie, później w Petersburgu.  Kiedy w 1906 roku, mieszkając w Druskienikach, sięga do tradycji litewskiej, odnajduje inspirację do stworzenia opery w tym języku i nie tylko – już wszystkie swoje następne dokonania pragnie poświęcić Litwie. Podczas długich...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli wystawowo | Brak komentarzy »

Jan Karow: Wojskowe laboratorium świadomości

12 października 2015
Jan Karow: Wojskowe laboratorium świadomości

O spektaklu Wojny, których nie przeżyłam w reżyserii Weroniki Szczawińskiej w Teatrze Polskim w Bydgoszczy   Nauka często opiera się na eksperymencie. Jego istotą jest niemożność przewidzenia ostatecznego rezultatu. W ostatnim spektaklu bydgoskiego Teatru Polskiego poddano badaniu sam teatr i jego możliwości krytyczne w podejmowaniu tematyki wojennej.   Dzisiaj musi być więcej, mocniej, bardziej – tylko intensywne doznania mają wartość. Często kanałem dla nich staje się okno przeglądarki internetowej. Ostra pornografia, liczne grono znajomych, imponująca ilość wyświetleń filmiku – to wszystko różne odsłony tego samego zjawiska. Czy jest to jednak prawdziwe przeżycie; coś, co z perspektywy czasu stanie się trwałym, skojarzonym z silnymi emocjami doświadczeniem? Czy oglądanie z własnej woli egzekucji Saddama Husseina na portalu YouTube nie świadczy raczej o zobojętnieniu? Czy nie jest podobnie w przypadku zdjęcia zwłok syryjskiego dziecka wyrzuconego przez fale Morza Śródziemnego?   Pochodzący z Bombaju badacz współczesnej kultury Arjun Appadurai w książce Nowoczesność bez granic stawia tezę, że jednym z fundamentów nowego globalnego ładu jest wyobraźnia. Nie jest ona jednak rozumiana jako fantazja czy ucieczka...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Katarzyna Siekańska: Kwestia poczucia humoru albo traktat o horyzontach teatru

9 października 2015
Katarzyna Siekańska: Kwestia poczucia humoru albo traktat o horyzontach teatru

O spektaklu  Kwestia techniki w reżyserii Michała Buszewicza w Narodowym Starym Teatrze im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie Pusta scena. Z ciemności wyłaniają się trzy teatralne zastawki ustawione na środku sceny i kolorowo podświetlone. Brzmi dyskotekowa muzyka. Rozpoczyna się taniec zastawek, podczas którego kolorowe prostokąty w rytm muzyki zmieniają swoje położenie, nie ujawniając, jakaż to tajemnicza Pneuma wprawia je w ruch. Etiuda ta trwa kilka dobrych minut, nagle jednak muzyka urywa się, a w sali włączone zostaje światło robocze. Na scenie widoczne są już tylko trzy, nieruchomo stojące w rzędzie, ponure zastawki. Przedłużającą się ciszę i ogólny marazm przerywa dźwięk telefonu komórkowego, po którym z okolic pierwszego rzędu widowni rozlega się głośne: „halo?!”.   Osoba, która przed chwilą odebrała telefon, zwraca się następnie do pozostałej części widowni, oznajmiając, że właśnie oto dzwonią aktorzy dzisiejszego spektaklu, ale wstydzą się wyjść, ponieważ są amatorami i czują tremę. W związku z tym, pytają publiczność, czy mogą bezpiecznie zaczynać przedstawienie. Odpowiedź widowni jest oczywiście entuzjastyczna. Po owej rozmowie, zza wspomnianych zastawek wyłaniają się trzej teatralni maszyniści (do których w pewnym momencie dołącza jedyny...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Katarzyna Siekańska: Odchodząc, zabierz mnie

6 października 2015
Katarzyna Siekańska: Odchodząc, zabierz mnie

O spektaklu Bliżej w reżyserii Dariusza Starczewskiego z krakowskiego teatru sztuka na wynos Niedawna premiera Bliżej to wydarzenie o szczególnym znaczeniu w historii sztuki na wynos – tytuł ten odgrywa bowiem niemałą rolę w micie założycielskim teatru. Świadomość perypetii poprzedzających powstanie spektaklu czyni najnowszą produkcję sztuki na wynos podwójnie intrygującą, bo – wyczekaną. Długi okres dorastania Bliżej w wyobraźni twórców zwieńczyło powstanie odpowiednio dojrzałego spektaklu.   Bliżej jest współczesnym dramatem psychologicznym, pozornie – jak sugeruje inscenizacja sztuki na wynos – realistycznym, ukazującym historię miłosnego czworokąta. Alice, Dan, Anna i Larry spotykają się w rozmaitych konfiguracjach i okolicznościach, usiłując – każde z osobna – znaleźć gdzieś w tym układzie lekarstwo na wszystkie osobiste demony, potwierdzenie własnej wartości, ratunek i autentyczną bliskość. Każde rozwiązanie wydaje się jednak niedoskonałe, niesatysfakcjonujące i – czy to wina niedopasowania dusz, czy wyidealizowanych pragnień – to, co jest, nikomu nie wystarcza; wciąż istnieje pokusa, aby szukać dalej, podejść bliżej. Reżyser Dariusz Starczewski zachował linearność fabuły oraz ramowe portrety postaci, nie zaingerował zauważalnie w literę dramatu, jednak za pomocą obranej konwencji,...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »