Archiwum dla Listopad, 2015

Katarzyna Prędotka: Moralność zza Tamizy. Zdrajcy znad Wisły

30 listopada 2015
Katarzyna Prędotka: Moralność zza Tamizy. Zdrajcy znad Wisły

O spektaklu Hemar. Poeta przeklęty w reżyserii Piotra Szczerskiego w Teatrze im. Stefana Żeromskiego w Kielcach Kiedyś był legendą za życia. Dzisiaj zdaje się być już nieco zapomniany. Nie jest on jedyną postacią, która pomimo ogromnego talentu i, przede wszystkim, osiągnięć życiowych czy bogactwa artystycznego, zamieszkała w społecznym lamusie zapomnianych, niechcianych czy po prostu niezrozumianych. Marian Hemar na pewno nie był niezrozumiany, przynajmniej na początku swojej drogi artystycznej. Uważano go wówczas za cenionego i rozchwytywanego artystę. Był przede wszystkim poetą, pisarzem, ale również dramaturgiem. Jego kariera rozpoczęła się w pierwszej połowie ubiegłego wieku i trwała do końca życia, również na emigracji. W czasie PRL napisane przez niego teksty, w których wyrażał niezgodę na rządy komunistyczne w Polsce, objęte były cenzurą.” Dlatego też trzeba wyraźnie zaznaczyć – i tym samym rozdzielić, okresy życia artysty. Pierwszy trwał od narodzin (6 kwietnia 1901 roku we Lwowie), do ataku wojsk radzieckich 17 września 1939 roku. Drugi, bardziej tragiczny dla autora „Może kiedyś innym razem” trwał, od feralnego wrześniowego dnia aż do końca jego życia (11 lutego 1972 r). Poeta zmarł w Dorking w Wielkiej...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Jakub Godzic: Nie taki znowu straszny ten dwór

27 listopada 2015
Jakub Godzic: Nie taki znowu straszny ten dwór

O spektaklu Straszny dwór Stanisława Moniuszki w reżyserii Davida Pountneya w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej w Warszawie Różne mamy skarby narodowe. Jednym z nich bez wątpienia jest Straszny dwór Stanisława Moniuszki – opera raczej zabawna i pogodna, z nieodzownym dreszczykiem emocji, jednak bez trupów, które w tej formie muzycznej potrafią ścielić się gęsto. Między innymi dlatego tytuł ten doczekał się już ponad 1500 wystawień na warszawskiej scenie operowej. Biorąc pod uwagę, że premiera odbyła się w 1865 roku, a niejedna cenzura pastwiła się nad Strasznym dworem, dopatrując się co krok ukrytych znaczeń, to jest to całkiem imponujący wynik. Jednak najnowsza premiera w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej jest wyjątkowa także z innych powodów. Głośno o niej nie dlatego, że ma uświetnić 250. rocznicę powołania teatru publicznego w Polsce, 150-lecie premiery i 50-lecie odbudowy Teatru Wielkiego w Warszawie, ale głównie dlatego, że n a s z  n a r o d o w y  s k a r b  został oddany w ręce cudzoziemca(!), angielskiego reżysera Davida Pountneya. A to właśnie Brytyjczycy jako pierwsi podjęli trud zrozumienia, o co chodzi w tym utworze. Zaś...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli muzycznie, teatralnie | Brak komentarzy »

Dawid Dudko: Witkacy stosowany

26 listopada 2015
Dawid Dudko: Witkacy stosowany

O spektaklu Gyubal Wahazar w reżyserii Pawła Świątka w Starym Teatrze w Krakowie FORMA Paweł Świątek, po słynnym już Pawiu Królowej, w którym to świetnie wyczuł muzyczną warstwę prozy Doroty Masłowskiej, powraca na deski Starego Teatru (tym razem Dużej Sceny) z realizacją Gyubala Wahazara Stanisława Ignacego Witkiewicza. Dramat Witkacego o podtytule Na przełęczach bezsensu jest dla Świątka nie tylko kolejną okazją do zmierzenia się z trudnym, hermetycznym językiem, ale też pretekstem do generalnego sprawdzianu umiejętności – w tym przypadku szczególnie reżyserskiej wyobraźni, czy konsekwencji. Współcześni twórcy dosyć rzadko sięgają po teksty z Czystej Formy w teatrze i właściwie nie trudno się temu dziwić. Powstałe dotąd inscenizacje ostatecznie były niemal zawsze albo objawionymi arcydziełami mniej lub bardziej uznanych wówczas reżyserów (Lupa, Jarocki, Jarzyna), albo zwyczajnie nieudanymi realizacjami, tworzonymi jakby w myśl zasady „im dziwniejm lepiej”. Autor rapowanego Pawia dostał zatem od dyrekcji Starego duże wyzwanie, z którym mierzy się za pomocą sztywnie obranej surrealistycznej konwencji. Jej ekwiwalent dostajemy niemal od razu, chwilę po zajęciu miejsc.   Na początku krakowskiego przedstawienia ubrane w białe stroje postaci, wydając nieprzyjemny brzęk...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Adrian R. Chmielewski: Zostałem ukąszony

25 listopada 2015
Adrian R. Chmielewski:  Zostałem ukąszony

O spektaklu Letnie osy kąsają nas nawet w listopadzie w reżyserii Wojciecha Urbańskiego w Teatrze Dramatycznym na Scenie na Woli   Osa jest natrętnym owadem. Żądli, kąsa, bzyczy, potrafi każdego człowieka doprowadzić do szału. W dodatku jest irytująca, niełatwo można się pozbyć czegoś, co po przepędzeniu zaraz powróci. Nawet jeżeli taką osę zabijemy, to niezwłocznie na jej miejscu pojawi się koleżanka poprzedniczki, która będzie robić dokładnie to samo. Budzi się wtedy irytacja, podniecenie, chęć zwalczenia problemu…   Dramat wystawiany na  Scenie na Woli to komedia absurdu autorstwa Iwana Wyrypajewa. Nie tylko hipnotyzuje, ale także uderza czarnym humorem. Cała akcja odbywa się w nowoczesnej willi znajdującej się nad jeziorem. Scenografię, utrzymaną w kolorach bieli i szarości, widać jakby poprzez złudzenie panoramicznego okna. Padający deszcz wyświetlany przez rzutniki idealnie buduje melancholijny nastrój, współgrając również z dźwiękiem. W centrum wydarzeń umiejscowiona jest biała sofa. Centralnie za nią, widać krajobraz czystej natury. Ukazuje to banalność ludzkich, problemów, które dzieją się w domu. Świat zewnętrzny pozostaje obojętny na knowania i troski człowieczych umysłów.   Podobno każde twierdzenie sprzeczne z prawami logiki to absurd. Idąc...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Magdalena Konarska: Koniec świata w blasku Słońca

24 listopada 2015
Magdalena Konarska: Koniec świata w blasku Słońca

O spektaklu W środku Słońca gromadzi się popiół w reżyserii Wojciecha Farugi w Narodowym Starym Teatrze im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie Każdego dnia komuś, gdzieś kończy się świat. Utrata bliskiej osoby w pożarze, strata ukochanego dziecka w wypadku samochodowym, nieuleczalna choroba czy niespodziewane kalectwo pierworodnego. Te wszystkie sytuacje sprawiają, że zamykamy się w metalowych klatkach, by resztki naszego jestestwa nie runęły jak domki z kart. Czy możliwe jest odnalezienie resztek życia w popiołach?   Sztuka Artura Pałygi z całą pewnością jest emocjonalną wędrówką, w  której głównymi przystankami są śmierć i cierpienie. Bohaterowie opowiadają o swoich tragicznych historiach, któreplecione  w początkowo niezrozumiały bełkot, jawią nam się na końcu jako spójne opowieści. Ludzi tych, pozornie nie mających ze sobą nic wspólnego, łączy wspólny mianownik – strata.   Głównym bohaterem sztuki jest pożar. To właśnie on zabiera ze sobą Lucy, a przypadek sprawia, że skarpa przed blokiem blokuje dojazd strażackich wozów. To on rozgrzewa do czerwoności metalową blachę. To on nie pozwala Lucy wydostać się z mieszkania. To on sprawia, że zapamiętuje ona wulgarną techno – piosenkę, i to dzięki niemu woła o pomoc. To właśnie...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Katarzyna Siekańska: Humani nihil a me alienum puto

23 listopada 2015
Katarzyna Siekańska: Humani nihil a me alienum puto

O spektaklu Pijacy w reżyserii Barbary Wysockiej w Narodowym Starym Teatrze im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie Od premiery Pijaków w reżyserii Barbary Wysockiej minęło sześć lat. Od czterech – kultywuję osobistą tradycję obejrzenia tego spektaklu na żywo przynajmniej raz w roku. Osoba, która ma ambicję pozostania wiarygodnym źródłem informacji w sprawie teatralnej jakości, słów „mój ulubiony” może użyć tylko raz. A przynajmniej: raz na długi, długi czas. I dzisiaj właśnie jest mój pierwszy raz.   Pierwsze wrażenie: lekko zadymiona sala, słychać pojedyncze dźwięki gitary elektrycznej, w centrum sceny ustawiono dekorację stylizowaną na garaże z blachy falistej, ponad nimi zamontowano mały balkon, na którym rysuje się sylwetka imć pana Iwrońskiego (Krzysztof Zawadzki). Spaceruje on beztrosko z gitarą po balkonie, odziany w stylowe spodnie „dzwony” zwieńczone ekstrawagancką klamrą, kowbojki, półprzezroczystą koszulkę na ramiączkach (tzw. „żonobijkę”) i okulary przeciwsłoneczne. Prawdziwe ciacho. Co więcej, nieskładne dotąd gitarowe dźwięki zaczynają się komponować w rozpoznawalną melodię. Iwroński od niechcenia podśpiewuje sobie piosenkę Krzysztofa Krawczyka Wróć do mnie… Można się zauroczyć. Z przodu sceny, tuż przy krawędzi z widownią, umocowano podwórkowy trzepak – centrum dowodzenia służącej...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Barbara Michalczyk: Ulice Berlina

20 listopada 2015
Barbara Michalczyk: Ulice Berlina

O spektaklu Bent w reżyserii Natalie Ringler w Teatrze Dramatycznym w Warszawie   Są takie miasta, które nie zasypiają nigdy. Berlin po zachodzie słońca odkrywa swe drugie oblicze, kwitnie nocne życie i wzrasta liczba lokali o podejrzanej proweniencji. Niemiecka stolica staje się miejscem, do którego od końca I Wojny Światowej ściąga coraz więcej homoseksualistów skuszonych pewną niewypowiedzianą na głos swobodą. Formują się ruchy, które głośno mówią o prawach ludzi o innej orientacji. Wszystko do czasu. W tym wypadku, do pewnej znaczącej nocy…   Nazistowskie Niemcy nie są najmilszym miejscem do życia, ale Max (Mariusz Drężek) zachowuje się tak, jakby absolutnie nic się nie zmieniło. Czerpie garściami z możliwości, jakie daje nocne życie Berlina. Alkoholu, narkotyków i przygodnego seksu. Na tym właściwie skupiają się pierwsze minuty spektaklu – partner Maxa, Rudy (Kamil Siegmund) streszcza mu jego „dokonania” z ubiegłej nocy, zakończonej bardzo niefortunnym podrywem. Naziści bowiem właśnie postanowili dokonać czystki we własnych szeregach, likwidując kolejnych członków SA. Horst (Piotr Bulcewicz), z którym Max spędził ubiegłą noc, okazuje się być kochankiem jednego z wysoko postawionych członków, a zamordowanie...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Marcin Miętus: Polityka w podartych spodenkach

19 listopada 2015
Marcin Miętus: Polityka w podartych spodenkach

O spektaklu Wróg ludu w reżyserii Jana Klaty w Narodowym Starym Teatrze w Krakowie Dziewiętnastowieczny dramat Ibsena służy Klacie do budowania współczesnej satyry politycznej, która nabiera na krakowskiej scenie bardzo gorzkiego wymiaru. Jest nader dosadna i bardzo aktualna. Reżyserowi udaje się również skonstruować komunikat, który trafi do niemal każdego widza i dla każdego będzie na swój sposób dotkliwy. Napisany ponad sto trzydzieści lat temu Wróg ludu opowiadający o konflikcie dwojga braci Stockmannów stanowi wciąż żywą wypowiedź na temat demokracji, władzy oraz niechęci do dokonywania zmian. „Jednostka musi poddać się ogółowi” – mówi Peter Stockmann (Radosław Krzyżowski), burmistrz niezgadzający się na wyjawienie przez brata nieprawidłowego funkcjonowania lokalnego kąpieliska. Prawda, która wywołałaby burzę wśród mieszkańców miasteczka, stanowi dla stojącego w opozycji do władzy doktora Thomasa Stockmanna (Juliusz Chrząstowski) najwyższą wartość. Przynajmniej na początku. Wraz z rozwojem akcji priorytety obojga zaczną ulegać zmianom, a intryga nabierać tempa. Klata pomysłowo wydobywa komiczny żywioł utworu norweskiego dramatopisarza, szczególnie gdy portretuje głównego bohatera – ubranego w rozciągnięty pomarańczowy sweter doktora Stockmanna oraz jego dziwaczną rodzinę, krzątającą się po zabałaganionym mieszkaniu. Żona Katarzyna...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Zosia Bardzińska: Rosyjski sparing

18 listopada 2015
Zosia Bardzińska: Rosyjski sparing

O spektaklu Nastazja Filipowna w reżyserii Andrzeja Domalika w Teatrze Ateneum w Warszawie Ponure wnętrze mieszkania, które skrywa w sobie makabryczną tajemnicę. Przytłumione ciemnoniebieskie światło, które pada na scenę w połączeniu z niepokojącą, psychodeliczną muzyką tworzy duszną atmosferę zagrożenia. Gong! W prawym narożniku, Parfion Siemionowicz Rogożyn (Marcin Dorociński) w lewym, Lew Nikołajewicz Myszkin (Grzegorz Damięcki). Stoją naprzeciwko siebie, jeden z prawej, drugi z lewej strony widowni,  mierząc się wzrokiem ponad jej głowami – swoista próba sił przed skrzyżowaniem rękawic.   Rogożyn to postawny „brunet o iskrzącym spojrzeniu (…) ponury prostak i gwałtownik”, widać po nim, że dopiero co stoczył batalię z kilkoma butelkami najmocniejszego trunku i nadal trzyma pion, co dowodzi faktu, że mamy do czynienia z zawodnikiem wagi ciężkiej, przy którym Myszkin – wątły, skulony w sobie, sparaliżowany strachem i osłabiony przez męczące go ataki epileptyczne, zdaje się nie mieć w bezpośrednim starciu absolutnie żadnych szans. Wynik takiego pojedynku zdaje się być zatem przesądzony jeszcze przed rozpoczęciem pierwszej rundy. Ale czy na pewno? Na ile bowiem walczą oni przeciwko sobie, a na ile każdy z nich toczy walkę ze swoim własnym demonem,...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Agata M. Skrzypek: Przemoc i dziewczyna

16 listopada 2015
Agata M. Skrzypek: Przemoc i dziewczyna

O spektaklu Portret damy w reżyserii Eweliny Marciniak w ramach Ogólnopolskiego Festiwalu Sztuki Reżyserskiej Interpretacje w Katowicach   DZIEŃ PIERWSZY   Gdy przychodzi opisywać teatr Eweliny Marciniak, teatr totalny, łatwo można wpaść w pułapkę chęci powiedzenia o wszystkim, co się na tej scenie widziało. Że muzyka, że scenografia, że choreografia, że adaptacja taka, a nie inna i co to znaczy i czego na pewno nie oznacza. Zgoła inaczej wygląda sytuacja już w drodze do domu, gdy myśli się intensywnie o Portrecie damy, już wiedząc, że wypadałoby tej nudnej wyliczanki uniknąć, więc układa się go sobie uważnie w głowie, niczym pierwiastki na tablicy Mendelejewa, układa i szuka reguł i relacji, i nagle słyszy się, że Francja. Jak obuchem w głowę. Zakładnicy. Zwiększenie obronności na granicach, zamknięta ambasada. Zabitych było osiemnastu, po godzinie już sześćdziesięciu, teraz mówi się o ponad setce, ilu będzie jutro, czy konieczne będą poprawki w tekście? A ty masz pisać o spektaklu, ty masz myśleć teatrem, ty masz się skupić i szukać odniesień, kompozycji, formuł i środków wyrazu. Za obezwładniającym uczuciem niedowierzania idzie dominujące w swojej oczywistości przekonanie, że teatrologią nie zbawisz świata. Przed chwilą miałaś problem ze znalezieniem...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »