Archiwum dla Luty, 2016

Julia Lizurek: W poszukiwaniu alternatywnego wejścia

20 lutego 2016
Julia Lizurek: W poszukiwaniu alternatywnego wejścia

O IV edycji festiwalu Kingdom of Art (4 – 7 lutego 2016 w Goleniowie)   Pokonanie trasy Kraków – Goleniów stanowi dla mnie zawsze niemałe wyzwanie. Jednak co jakiś czas decyduję się spędzić około dziesięciu godzin w pociągu, przebyć ponad 650 kilometrów, żeby znów napić się wody z kranu i zasmakować wyjątkowej teatralnej atmosfery. Kiedy ponad rok temu główny organizator festiwalu Kingdom of Art, lider Teatru Kingdom of Curvy Form, Maciek Ratajczyk zaprosił moją grupę teatralną do wzięcia udziału w wydarzeniu, nie wahałam się ani chwili. A do takich miejsc chce się wracać. Czwarta edycja festiwalu niezależnego teatru, muzyki, filmu i sztuk plastycznych przyciągnęła przede wszystkim tych, których doświadczenia życiowe łączą się z tworzeniem w obszarze alternatywy. Wydaje mi się jednak, że nie tylko dla nich organizuje się tego typu przedsięwzięcia. Niniejszy tekst chciałabym zadedykować wszystkim offowym twórcom, szukającym klucza do bramy zamku, w którym się zamknęli. Jako twórca i krytyk sztuki chciałabym podjąć próbę odnalezienia go, bo czasami widok dymu, który unosi się z dziedzińca, nie wystarczy,...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, inaczej, patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Jan Karow: W intencji codzienności

18 lutego 2016
Jan Karow: W intencji codzienności

O spektaklu Nieskończona historia w reżyserii Małgorzaty Warsickiej w Teatrze im. Wilama Horzycy w Toruniu Zestawiając powszednie sprawy bohaterów ze stylizowaną na mszę barokową muzyką, reżyserce Małgorzacie Warsickiej wraz z kompozytorem Karolem Nepelskim udało się znaleźć oryginalną formę dla przedstawienia różnych odcieni ludzkiego losu. Unikając przesadnego komizmu i patosu dotknięto spraw ostatecznych – śmierci i narodzin człowieka. „To opowieść o zderzeniu spraw trywialnych ze wzniosłymi” – tak istotę Nieskończonej historii ujął Piotr Cieplak, kiedy przygotowywał w warszawskim Teatrze Powszechnym jej pierwsze wystawienie. Dramatopisarz Artur Pałyga opisał przy pomocy głosów sąsiadów śmierć Wiktorii Dworniczek, która wkradła się w życie mieszkańców kamienicy i wytrąciła codzienność z dotychczasowego rytmu. Dla najbliższej jej Anieli Dąbek był to bolesny cios („No, i popatrzcie, co to się stało. Był człowiek i nie ma człowieka. A ja sama zostałam”), jednak już dla Anny (Mirosława Sobik) i Pawła (Arkadiusz Walesiak) to jedynie mało znaczący incydent. Podążając za wpisaną w dramat formą Warsicka przygotowała spektakl muzyczny. Ma on jednak niewiele wspólnego z czystą rozrywką, którą zwykle kojarzy się z tą odmianą teatru. Wykonywane przez cały zespół...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Ryszard Abraham: Szczęście

15 lutego 2016
Ryszard Abraham: Szczęście

Rozmowa z pianistą, kompozytorem i wykładowcą warszawskiej Akademii Teatralnej MATEUSZEM DĘBSKIM Ryszard Abraham: Posiadasz gruntowne wykształcenie muzyczne, zarówno praktyczne jak i teoretyczne: Państwowa Podstawowa Szkoła Muzyczna nr 1 im. Emila Młynarskiego (specjalność: fortepian i klarnet), XL Liceum Ogólnokształcące im. Stefana Żeromskiego (profil: artystyczno-kulturowy), Państwowa Szkoła Muzyczna II stopnia im. Fryderyka Chopina – Wydział Instrumentalny (specjalność: klarnet) oraz Uniwersytet Muzyczny Fryderyka Chopina – Wydział Kompozycji, Dyrygentury i Teorii Muzyki (specjalność: kompozycja). Czujesz się bardziej kompozytorem czy pianistą? Mateusz Dębski: Chyba po prostu czuję się muzykiem. Na początku moim głównym instrumentem był fortepian. Następnie w szkole średniej ćwiczyłem grę na klarnecie, aby ostatecznie zdecydować się na studia kompozytorskie w Akademii Muzycznej. W związku z tym nominalnie posiadam wyuczony zawód kompozytora, aczkolwiek w praktyce, fortepian towarzyszył mi od zawsze i w ostatnich latach dzielę te dwie specjalności, w zależności od zapotrzebowania. Był taki okres, że przez długi czas głównie pracowałem jako pianista. Kiedy zdawałem na kompozycję mając lat osiemnaście, mój przyszły jak się okazało profesor Marcin Błażewicz ostrzegał mnie, że kompozytor jest jednym z najbardziej samotnych zawodów na świecie (obok malarza, pisarza...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli muzycznie, patronacko, wywiadowo | Brak komentarzy »

Magdalena Konarska: Komunizm zamiast Apple

8 lutego 2016
Magdalena Konarska: Komunizm zamiast Apple

O spektaklu Być jak Steve Jobs. Bohaterowie polskiej transformacji. Ballada o lekkim zabarwieniu heroicznym w reżyserii Marcina Libera w Narodowym Starym Teatrze im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie Być jak Steve Jobs to przede wszystkim opowieść o polskiej transformacji ustrojowej. Nie jest to jednak opowieść historyczna sensu stricto. Musimy więc traktować ją z przymrużeniem oka, w przeciwnym razie będziemy musieli potargać karty historii i zawołać: „przecież to nie tak!” Koniec jest tutaj naszym początkiem. Historię o Polsce opowiadają nam bowiem Ostatni Ludzie. To oni starają się pokazać nam ten jeden moment, to wydarzenie, od którego wszystko się zaczęło. I tak przenoszą nas do Polski w czasie transformacji ustrojowej. Oglądamy skorumpowanych polityków, reformę Balcerowicza, trudny proces prywatyzacji. Poznajemy także wyznaczniki prawdziwego bogactwa – nowe jeansy i obiad w restauracji McDonald’s. Tutaj fakty to nie tylko krzywe zwierciadło tamtejszych wydarzeń, ale i gorzkie rozliczenie z przeszłością. Scena Kameralna Narodowego Teatru Starego okazała się idealnym miejscem do zaprezentowania tejże sztuki. Obrotowa scena nadaje przedstawieniu dynamizmu. Scenografia zachwyca i wielokrotnie się przeobraża. Na samym początku wita nas Steve Jobs, a za nim podziwiać możemy...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Zosia Bardzińska: „A w mojej głowie wojna…”

7 lutego 2016
Zosia Bardzińska: „A w mojej głowie wojna…”

O spektaklu Wojna to tylko kwiat w reżyserii Piotra Ratajczaka w Teatrze WARSawy Nie ma dnia, żeby nie dobiegały nas informacje o wybuchach kolejnych konfliktów zbrojnych lub zaostrzeniu się tych, które już trwają. Często informacje te przybierają jedynie postać chłodnych komunikatów odnośnie liczby ofiar. Przesuwają się na czerwonym bądź żółtym pasku u dołu ekranu telewizora, oznajmiając, który region świata ucierpiał tym razem. Neutralny, obiektywny bilans materialnych zysków i strat – tylu zabitych, tylu rannych. Nieco inną specyfikę mają tymczasem transmisje przygotowywane przez specjalnych wojennych korespondentów. Pomimo zagrożenia, pozostając niemal ciągle pod ostrzałem, na żywo i z zaangażowaniem relacjonują oni przebieg wydarzeń prosto z ogarniętego wojną „gdziekolwiek”. Bez zająknięcia informują o tym, która strona atakuje, a która musi się bronić, jaki obiekt tym razem został zbombardowany i ile osób, w tym kobiet i dzieci, poniosło śmierć na miejscu i jakie jest tego ewentualne znaczenie strategiczne. Wciąż słyszymy podobnie brzmiące doniesienia, zmieniają się jedynie nazwy miast i ich położenie geograficzne – Irak, Afganistan, Syria, Czeczenia, Mogadiszu… Zdecydowana większość używanych przy tym sformułowań spowszedniała nam na tyle,...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »