Archiwum dla Wrzesień, 2016

Mateusz Kaliński: Bełkot. 25 września 2016

29 września 2016
Mateusz Kaliński: Bełkot. 25 września 2016

Właściwie to planowałem napisać tekst o czymś zupełnie innym. Dlaczego więc zamierzam podjąć omawiany burzliwie w dniach, tygodniach i miesiącach ostatnich temat aborcji? A konkretniej, ustawy zaostrzającej prawo aborcyjne? Czy z potrzeby serca? Poczucia obywatelskiego obowiązku? Wściekłości? A wściekłość jest i to niemała. 26 września 2016 Czy wściekłość dziś podburza? I to jak jeszcze! Lecz w inny sposób. Okrzepła nieco się wydaje, acz w rzeczywistości jest wielokrotnie głębsza. Sytuacja wydaje mi się na wskroś kafkowska i trudno mi w to uwierzyć. Z ust wielu prominentów wylewają się potoki żółci i absurdu. Potoki głupoty, które jakby ożywione, pragną zająć telewizory i ekrany komputerów, zaś strony gazet, pierwsze i następne, zabarwić zgniłozieloną breją. Zdaje się maleć człowiek wobec ogromu durnoty, lecz co mu zostaje, jak nie próby ochrony resztki tożsamości? Bo walka toczona nie jest jedynie walką o prawo do aborcji, lecz także o prawo do tożsamości. Cóż zostaje na tym świecie, kiedy ktoś odbierze ciało? Wściekłość i smutek przeciwstawiam barbarzyństwu i głupocie. Dużo to czy mało? Pójście na manifestację coś znaczy? Pokazać się w tłumie, większym lub mniejszym...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli felieton, inaczej, partycypacyjnie | Brak komentarzy »

Dawid Dudko: 1968-2016, czyli długi song o wolności

29 września 2016
Dawid Dudko: 1968-2016, czyli długi song o wolności

O spektaklu Marzec ’68. Dobrze żyjcie – to najlepsza zemsta w reżyserii Moniki Strzępki w Teatrze Żydowskim w Warszawie. O artystycznej wolności, powszechnym zawłaszczaniu wartości i teatrze, od którego ważniejsza staje się polityka. W SPRAWIE TEATRU Kiedy piszę ten tekst, Teatr Żydowski (dodajmy – jedyna tego typu scena w Polsce) wciąż pozostaje bez stałej siedziby, grając gościnne przedstawienia w sali wynajmowanej od stołecznego Teatru Kwadrat. Po decyzji wydanej przez firmę Ghelamco – obecnego właściciela budynku przy Placu Grzybowskim – część użytkowana do tej pory jako teatr, z bliżej nieokreślonych powodów „technicznych” została zamknięta. Inspektor nadzoru budowlanego poinformował, że budynek od dawna wymaga kompleksowego remontu. Przedstawiciele Żydowskiego odpowiadają, wskazując na rażącą manipulację osób decyzyjnych, iż taki remont dawno miał być przeprowadzony, jednak ówczesny właściciel nie wyraził na niego wymaganej zgody. Jak dowiadujemy się z relacjonujących spór mediów, modernizacja siedziby jest przez dewelopera tyleż niepożądana, co zwyczajnie niepotrzebna – atrakcyjnie położony budynek w przeciągu kilku lat ma zostać przerobiony na 30-piętrowy wieżowiec. Co prawda, została podjęta inicjatywa poszukiwania nowego, zastępczego lokum dla Żydowskiego,...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli inaczej, partycypacyjnie, patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Mateusz Kaliński: 18 września 2016

22 września 2016
Mateusz Kaliński: 18 września 2016

Niby to portal teatralny, a zjawia się Kaliński i nie o teatrze obiecuje pisać. Drugi to mój występek, ponieważ nie tak dawno opublikowałem tutaj esej o selfie. I wcale nie obiecuję nie pisać o teatrze w ogóle. Trudno jednak pisać o teatrze, którego wielbicielem nikt, absolutnie nikt, nawet w przypływie ogromu dobrej woli, nazwać mnie nie może. Jak w życiu związki rzecz jasna się pojawiały, tak ja w najlepszym wypadku reprezentowałem przypadkowość. I w tej przypadkowości zresztą przeokropny byłem, bo nie dla teatru teatr odwiedzam, lecz dla siebie, szukając słowa. Teksty dramatyczne zazwyczaj pozostają dla mnie jedynie tekstami, a ich wystawienia może nie tyle co są mi obojętne, co rozrzedzają się w natłoku innych doznań. I bądź tu człowieku mądry, i bądź tu wszechstronny. A absolutem wszechstronności być jednak nie można, nawet nie w stopniu zadowalającym choćby. Nie oznacza to wcale, że teatry omijam łukiem szerokim czy zapominam o ich istnieniu. Nie oznacza wcale, że do teatru chodzić nie lubię. Jeśli dopisują okoliczności to z wielką przyjemnością udaję się na przedstawienie, tak jak z wielką przyjemnością doświadczam tego, w czym na co...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli felieton, inaczej, partycypacyjnie, patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Agata M. Skrzypek: Przestrzenie Nowego Świata

15 września 2016
Agata M. Skrzypek: Przestrzenie Nowego Świata

Wywiad z Łukaszem Czujem – reżyserem, projektantem wystaw narracyjnych, dyrektorem artystycznym Teatru Miejskiego w Gliwicach Agata M. Skrzypek: Jak w Twoich oczach zmieniły się Gliwice od czasów reżyserowania Miłości, zbrodni i sikawki w Gliwickim Teatrze Muzycznym w 1998 roku? Łukasz Czuj: Do Gliwic trafiłem „po drodze” przez chorzowski Teatr Rozrywki, gdzie w 1997 roku robiłem swój debiutancki spektakl Tango OBERIU 1928. Do Chorzowa podróżowało się z Krakowa z dwoma przesiadkami, ciężko było dojechać wieczorami, ale dopiero zbliżając się do Gliwic można było zakosztować uroków turystyki przemysłowo-industrialnej. Jechało się autobusem prawie trzy godziny, a trasa wiodła przez cały Górny Śląsk. Odnosiło się więc wrażenie dojeżdżania na sam koniec świata. Śląsk w tamtym czasie był bardzo szary, pełen zakładów przemysłowych, działających hut, przez które wszystko było czarne i zapylone. Natomiast w teatrach atmosfera była bardzo niezwykła –  były one kolorowymi enklawami wyobraźni, gdzie pozwalano sobie porywać się na różne szalone projekty i eksperymenty. Teraz śląskie miasta zrobiły się jasne i nowoczesne. Gliwice nabrały barw i stały się miejscem otwartym – w przenośni, ale również dosłownie, gdy mówimy...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli muzycznie, partycypacyjnie, patronacko, teatralnie, Vis-à-vis, wyjątkowo, wywiadowo | Brak komentarzy »

Barbara Michalczyk: Romantyczne fantazje

15 września 2016
Barbara Michalczyk: Romantyczne fantazje

O spektaklach Fantazy w reżyserii Michała Zadary w Teatrze Powszechnym w Warszawie oraz Niepoprawni (Fantazy) w reżyserii Macieja Englerta w Teatrze Współczesnym w Warszawie Dobry dyrektor teatru, układając repertuar, wie jedno: jeśli na naszym afiszu pojawi się to samo, co u konkurencji, to możemy pożegnać się z wysoką frekwencją. Oczywiście Warszawa to duże miasto, gdzie na każdym kroku można potknąć się o teatr, więc nie takie sytuacje już się zdarzały. Choćby w sezonie 2014/2015 zaistniał podwójny Rewizor czy potrójna Królowa Śniegu, prawdopodobnie wystawiona w tak wielu interpretacjach, aby rodzice mieli w końcu jakieś urozmaicenie przy dzieciach nałogowo oglądających ten akurat tytuł. Podobnie zdublował się spektakl Fantazy, dramat z wielkim romansem i rosyjskimi problemami w tle. Jak ugryźć to dzisiaj? Jak udowodnić, że ma się monopol na właściwą interpretację? A przynajmniej na lepszą, niż w inscenizacji wystawionej po sąsiedzku? Zarówno Michał Zadara jak i Maciej Englert odrobili pracę domową z dokładnego czytania tekstu. W obu inscenizacjach hrabia Fantazy przyjeżdża do hrabiostwa Respektów, aby starać się o rękę ich najstarszej córki. W tym pragnie przeszkodzić zakochana w Dafnickim hrabina Idalia. Akcja przyspiesza, gdy pojawiają się komplikacje związane z Dianą,...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Julia Gładkowska: „Dziady” Zadary, czyli ja wam pokażę!

7 września 2016
Julia Gładkowska: „Dziady” Zadary, czyli ja wam pokażę!

O Dziadach Adama Mickiewicza w reżyserii Michała Zadary w Teatrze Polskim we Wrocławiu Michał Zadara to reżyser, który od początku swojej kariery konsekwentnie mierzy się z klasyką literatury. Bez wątpienia jego najbardziej spektakularnym projektem są Dziady Adama Mickiewicza bez skrótów. Oglądać można je w dwa wieczory – I, II i IV część oraz wiersz Upiór, osobno część III lub w czternastogodzinnym maratonie we Wrocławiu. Gdy myślę o tym spektaklu, od razu nasuwa mi się pytanie, co kierowało Michałem Zadarą przy podejmowaniu decyzji o jego wystawieniu. Czy chęć zapisania się w historii teatru? Reżyserska pycha i niezachwiana wiara w swoje możliwości? Potrzeba zrealizowania czegoś, czego nikt inny przed nim nie dokonał? Myślę, że częściowo właśnie tak było. Przede wszystkim jednak Zadara zobaczył Dziady jako zagadkę do rozwikłania. Tekst tajemniczy, pełen magii, niewytłumaczalności, zawiłości. Tekst, który trzeba wyjaśnić, zracjonalizować. Reżyser nie wierzy w duchy, gusła, dawne obrzędy, szczególną moc artysty, która pozwoliłaby mu przekraczać ludzkie ograniczenia. Wierzy w dramat, który można atrakcyjnie przenieść na scenę, w dosłowność gestu podkreślającego dosłowność słowa. Z tej wiary powstało widowisko niezwykle spektakularne, narysowane grubą, zdecydowaną...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli inaczej, patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Mateusz Kaliński: O selfie

7 września 2016
Mateusz Kaliński: O selfie

Popularne obecnie jak mało co. Raz kontrowersyjne, a raz naturalne. Czy pojawiło się wraz z nadejściem współczesnego społeczeństwa i człowieka, czy może jedynie odpowiedziało na odwieczną potrzebę? Pierwsza myśl: przypomina selfie mit o Narcyzie, który wpatrywał się urzeczony w swoje odbicie. Zdumiał się nad swą pięknością i z owego zdumienia zrodziła się najzwyklejsza miłość. Czyli fotografowanie samego siebie można uznać za równoznaczne z zakochaniem w sobie? Już postawienie tego pytania pokazuje, jak mylne jest porównanie fotografowania samego siebie z Narcyzem. Czym więc taka fotografia, znana szeroko jako selfie, w istocie swojej jest? Wydaje się, że skoro uwiecznianie przedmiotu ma oddać lub utrwalić jego cechy, obraz, to celem tego typu autoportretu byłoby to samo. Selfie najczęściej wykonuje się aparatem dostępnym w telefonie komórkowym, co jest teoretycznie warunkiem pierwszym. Smartfon daje możliwości szybkiej edycji oraz szybkiej publikacji. Cały proces, czyli wykonanie zdjęcia, kadrowanie, nakładanie filtrów według uznania i pokazanie go światu, odbywa się błyskawicznie. Możemy śledzić reakcje oraz na nie odpowiadać. Zdjęcie w każdej chwili możemy skasować. Innymi słowy mamy iluzoryczną kontrolę. Bogaty wybór...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli inaczej, literacko, partycypacyjnie, wyjątkowo | Brak komentarzy »

Julia Lizurek: Hamlet się nie zjawił

1 września 2016
Julia Lizurek: Hamlet się nie zjawił

O XX Festiwalu Szekspirowskim w Gdańsku (29. lipca – 7. sierpnia 2016) Co przyciąga publiczność na uznany już Festiwal Szekspirowski? Czy jest to chęć zaznajomienia się z nowymi trendami w teatrze polskim i światowym, a może potrzeba poznania dzieł i nowych odczytań dramatów najsłynniejszego z dramatopisarzy? Czy na to wydarzenie przyciągają nazwiska reżyserów i gości, czy bardzo niskie ceny biletów? W tym roku postanowiłam w końcu odpowiedzieć na te pytania i pełna entuzjazmu i nadziei wyruszyłam do Gdańska, gdzie spędziłam pierwsze siedem z dziesięciu festiwalowych dni.   Być albo nie być Udział w festiwalu zawsze wiąże się z wyborem. Ja zdecydowałam poświecić mój czas i uwagę spektaklom Force Entertainment, brytyjskiego kolektywu, który wystawiał wszystkie dzieła Szekspira na stole o powierzchni metra kwadratowego, przedstawieniom nurtu Szekspir OFF oraz gwieździe festiwalu i idolowi wielu teatrologów, Romeo Castellucciemu i jego Juliuszowi Cezarowi. Fragmentom. Jako że organizatorzy prowadzą bardzo zamkniętą politykę i na widownię wpuszczają zazwyczaj wyłącznie osoby z biletami oraz zaproszeniami, tylko nieznacznie rozszerzyłam mój pierwotny plan oglądania. Bardzo cenię sobie spontaniczność: często dopiero w czasie trwania imprezy jestem w stanie dokonać trafnych wyborów, bo wtedy poznaje...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Katarzyna Siekańska: … I am alone. I am alone. I am alone…

1 września 2016
Katarzyna Siekańska: … I am alone. I am alone. I am alone…

O spektaklu Crazy God w reżyserii Grzegorza Brala z Teatru Pieśń Kozła we Wrocławiu Tematem przewodnim tegorocznego festiwalu Brave był problem szeroko rozumianego wykluczenia. Spektakl Crazy God w reżyserii Grzegorza Brala, założyciela i organizatora festiwalu, powstał specjalnie z tej okazji. Podczas kilkuminutowego przemówienia, jakie towarzyszyło wszystkim pokazom spektaklu w ramach festiwalu, reżyser informował widzów, że jego najnowsze dzieło jest jeszcze zupełnie świeże i nie całkiem doskonałe, nie w pełni autonomiczne. Z pewnością warto obserwować dalszy rozwój tego spektaklu, za kilka miesięcy porównać jego kształt z tym zapamiętanym z festiwalowej premiery, jednak już to pierwsze doświadczenie spotkania z nową propozycją sceniczną Grzegorza Brala wystarczy, aby Crazy God nazwać sztuką zaangażowaną i angażującą, intymnie i intensywnie przejmującą, wzbudzającą gwałtowne i różnorodne emocje oraz świeże impulsy myślowe. Crazy God to autorski spektakl Grzegorza Brala, estetycznie nawiązujący do jego wcześniejszych produkcji, wykorzystujący teksty dramatów Hamleta Szekspira i HamletaMaszyny Müllera oraz poematu Skowyt Allena Ginsberga. Poza motywami zaczerpniętymi z tych sztuk, w spektaklu pojawiają się również kody kulturowe i ikonograficzne z innych porządków, wplecione w spójną historię o wyraźnym wspólnym mianowniku problemowym. Z uwagi na okoliczności powstania...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, patronacko, teatralnie, wyjątkowo | Brak komentarzy »