Archiwum dla Październik, 2016

Wojciech Małachowicz: Między tradycją a postępem

27 października 2016
Wojciech Małachowicz: Między tradycją a postępem

O filmie Malaria w reżyserii Parviza Shahbaziego w ramach z Warszawskiego Festiwalu Filmowego 2016 Tegoroczny zwycięzca Grand Prix Warszawskiego Festiwalu Filmowego, Malaria, to film ważny dla Irańczyków, rozliczający ich z aktualnej sytuacji w kraju, poruszający istotne społeczne kwestie i będący głosem młodego pokolenia. Jednak być może jest to dzieło równie potrzebne Europejczykom, szczególnie w kontekście bieżącej sytuacji politycznej. Parviz Shahbazi roztacza przed nami obraz swojej ojczyzny, który pozostaje egzotyczny, ale zarazem w jakiś sposób bliski kulturze Zachodu. Pokazuje młode pokolenie, które złaknione zmian w kraju stara się odejść od ortodoksyjnych, tradycyjnych modeli i płaci za to wysoką cenę. Malaria to historia Hanny – młodej dziewczyny, która razem ze swoim chłopakiem pozoruje porwanie i wyrusza w podróż do Teheranu. To, co miało być zwykłym wypadem do stolicy w poszukiwaniu wrażeń i nowych doznań, przeradza się ucieczkę przed bardzo ortodoksyjną rodziną i presją społecznie narzuconej roli, a przede wszystkim pogonią za upragnioną wolnością. Prawie od samego początku mnożą się problemy, w pościg za parą kochanków wyrusza ojciec i brat Hanny, bohaterowie nie mogą znaleźć noclegu w Teheranie, kluczą po mieście i starają się uniknąć spotkania z policją religijną. Z pomocą przychodzi...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli filmowo | Brak komentarzy »

Wojciech Małachowicz: Portret wampira nowoczesnego

27 października 2016
Wojciech Małachowicz: Portret wampira nowoczesnego

O filmie Przeobrażenie w reżyserii Michaela O’Shea w ramach Warszawskiego Festiwalu Filmowego 2016 Przeobrażenie to jedna z ciekawszych propozycji na tegorocznym Warszawskim Festiwalu Filmowym. Obraz Michaela O’Shea opowiada o samotnym chłopcu z Queens, który zmaga się z doświadczeniem dorastania. Główny bohater nie jest akceptowany przez swoich rówieśników, znęcają się nad nim okoliczni chuligani, zmaga się z traumą utraty rodziców, jednak wszystko to blednie przy skrywanej przez niego tajemnicy, którą odkrywamy już w pierwszej scenie. Poznajemy Milo w łazienkowej kabinie, gdy przyssany do szyi mężczyzny wypija jego krew. Reżyser nie zdradza nam, czy wampiryzm głównego bohatera jest urojony, czy rzeczywiście chłopiec jest istotą nadprzyrodzoną. Tak czy inaczej musi wybrać między zaspokojeniem nienasyconej żądzy krwi a miłością do Sophie. Najbardziej wyrazistą cechą Przeobrażenia jest jego postmodernistyczny charakter. Oczywiście intertekstualność filmu wynika przede wszystkim z posłużenia się motywem wampirycznym. Postać wampira jest jedną z najbardziej ikonicznych w kulturze zachodniej, tak też reżyser sięgając po nią musi odwoływać się do innych tekstów kultury. Nie poprzestaje on jednak na bezwiednym korzystaniu z tradycji. Jego debiutancki film jest gęsto naszpikowany pośrednimi...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli filmowo, patronacko | Brak komentarzy »

Julia Gładkowska: „Jestem nowym dyrektorem tego teatru…”

27 października 2016
Julia Gładkowska: „Jestem nowym dyrektorem tego teatru…”

O serialu Artyści w reżyserii Moniki Strzępki Wiadomość o planach zrealizowania telewizyjnego serialu o teatrze Moniki Strzępki i Pawła Demirskiego zelektryzowała nie tylko fanów tego duetu, ale wszystkich, którzy kiedykolwiek ze środowiskiem teatralnym mieli do czynienia. Artyści to projekt szczególny z wielu względów: stworzony przez osoby na co dzień związane ze sceną, poruszający temat do tej pory w produkcjach telewizji publicznej nieobecny, angażujący ciekawych i nietuzinkowych aktorów. W fikcyjnym warszawskim Teatrze Popularnym popełnia samobójstwo dotychczasowy dyrektor. Na jego miejsce wybrany zostaje reżyser teatralny Marcin Konieczny. Początkowo pełen zapału, z odcinka na odcinek orientuje się, że stał się pionkiem w politycznej rozgrywce, w której stawką jest dalsze istnienie Popularnego. Zmaga się z nieczystymi zagraniami władz, obcinaniem dotacji oraz niechęcią zespołu. Jesteśmy świadkami zapętlającej się, trzymającej w napięciu intrygi. Takiego serialu w polskiej telewizji brakowało od dawna. Świetny scenariusz pełen czarnego humoru, ironii, błyskotliwych dialogów, z doskonale zbudowaną fabułą śmieszy i wciąga nie tylko fanów pióra Demirskiego. O tym, że Monika Strzępka potrafi przetłumaczyć frazę tego dramaturga na język sceny teatralnej mogliśmy przekonać się już dawno, zaś Artyści udowadniają, że równie dobrze radzi sobie z realiami...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli filmowo, inaczej, partycypacyjnie, teatralnie | Brak komentarzy »

Mateusz Kaliński: Bełkot. 25 października 2016

27 października 2016
Mateusz Kaliński: Bełkot. 25 października 2016

Słucham Prawego do lewego Kayah i Bregovića. I co? I nic. I w tym „nic” zawiera się istota całego problemu z tą piosenką, ponieważ nie tylko jej wcześniej nie potrafiłem słuchać, lecz całą twórczość duetu omijałem jak najszerszym łukiem. Nie było to wcale spowodowane odmiennym gustem muzycznym. Jako dziecko, młode bardzo dziecko, słuchałem Prawego do lewego z ogromną przyjemnością. Jednak z tym utworem wiąże się jedna z największych traum wieku dziecięcego. Pisząc lub mówiąc „wiek dziecięcy” mam na myśli epokę w sensie, powiedzmy, historycznym. Nie jest to oczywiście historia w rozumieniu globalnym, czy choćby lokalnym, lecz z dzisiejszej perspektywy widzę ten okres jako odrębny, utracony bezpowrotnie świat. Co prawda czasem lubię zagłębiać się w latach minionych, jednak bliżej temu do zwiedzania rzeczywistości kogoś innego, niż do wspominania jako takiego. Wiek dziecięcy jest niczym Księga Rodzaju, dwa pierwsze rozdziały, tuż przed wygnaniem z Edenu. Jest to mitologia i zdarzenia w niej zawarte są tak samo realne. W wieku dziecięcym miałem okazję poznawać głowy państw i celebrytów dowolnie wybranych i to oni mnie odwiedzali w dużym pokoju postkomunistycznego Olimpu. Czy...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli felieton | Brak komentarzy »

Mateusz Kaliński: Bełkot. 17 października 2016

20 października 2016
Mateusz Kaliński: Bełkot. 17 października 2016

Często spotykam na swoich zwyczajowych trasach pewnego mężczyznę. Ów człowiek jest osobą starszą, poruszającą się krokiem spokojnym, powolnym, lecz w żadnym wypadku nie niedołężnym. Jest to krok mężczyzny, który choć w wieku zaawansowanym, wciąż roztacza wokół siebie aurę siły witalnej. Jednak tym, co przyciąga mój wzrok i moje myśli ku niemu jest niebywałe podobieństwo, powiedziałbym wręcz bliźniacze, do Lwa Nikołajewicza Tołstoja. Gdyby tylko chodziło o pewną zbieżność – podobnej długości brodę czy wysokość czoła z rozwianym włosem. Nie, podobieństwo absolutne przebija się we wszystkich niuansach: w posturze, kształcie nosa, wyrazie twarzy, każdej zmarszczce czy głębokim spojrzeniu. Nawet ubiór, choć współczesny, przywodzi na myśl strój dziewiętnastowiecznego rosyjskiego chłopa. Wpisałem w Google „Lew Tołstoj” i przeglądając zachowane wizerunki znalazłem nawet obraz przedstawiający autora Wojny i pokoju w jasnoniebieskiej koszuli. O pomyłce nie może być mowy. Niewątpliwie była to taka sama koszula, jaką miał na sobie dziś sobowtór Tołstoja. Ale czy na pewno sobowtór? Silne jest poczucie, że postać, którą widziałem raptem godzinę temu w autobusie linii 194, nikim innym być nie mogła jak Lwem Tołstojem we własnej...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli felieton, inaczej, literacko, partycypacyjnie | Brak komentarzy »

Wojciech Małachowicz: Dalekowschodnie transgresje

20 października 2016
Wojciech Małachowicz: Dalekowschodnie transgresje

O filmie Służąca w reżyserii Park Chan-wooka Najnowsze dzieło znanego południowokoreańskiego reżysera Park Chan-wooka zaskakuje misterną intrygą, którą artysta konstruuje z tego, co fascynuje go najbardziej – namiętności i zemsty. Po tematy te sięgał już w poprzednich filmach. Tym samym dopełnia swoje filmograficzne studium o kolejne rozpoznania tych aspektów ludzkiej egzystencji, a jednocześnie utwierdza zajmowaną przez siebie pozycję artysty, który tworzy kino autorskie. Służąca opowiada historię koreańskiego oszusta, który z pomocą młodej dziewczyny planuje uwieść oraz poślubić japońską arystokratkę i spadkobierczynię fortuny. Tytułowa służąca z czasem zdaje sobie jednak sprawę, że intryga, w którą została zamieszana, nie jest tak prosta, jak się jej wydawało. Między nią a młodą dziedziczką rodzi się uczucie, które jeszcze silniej wiąże ze sobą trójkę głównych bohaterów i jeszcze bardziej wikła całą sytuację. W filmie można wyróżnić dwa kluczowe momenty, są to główne zwroty akcji dzielące kompozycję Służącej na trzy części. Pierwsze dwie przedstawiają te same wydarzenia widziane z dwóch perspektyw, trzecia będzie domknięciem całej historii. Park Chan-wook konstruuje w ten sposób opowieść niejednoznaczną i zaskakującą, a co najważniejsze pogłębia fabułę...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli filmowo | Brak komentarzy »

Dominika Mądry: Nie ma rozpusty gorszej niż myślenie

20 października 2016
Dominika Mądry: Nie ma rozpusty gorszej niż myślenie

O spektaklu Porno w reżyserii Ceziego Studniaka w Teatrze Nowym w Poznaniu   Wbrew pozorom nie jest to spektakl o tytułowej branży. Twórcy zabierają widza w podróż do świata dyktatury i tworzą warunki do odpowiedzi na parę pytań o nasze funkcjonowanie w społeczeństwie. Mowa o monodramie Porno w reżyserii Ceziego Studniaka wg sztuki dramaturga Andrása Viskyego, którego premiera miała miejsce 30 września 2016 roku w Teatrze Nowym w Poznaniu w ramach Tygodnia Węgierskiego. Autor tekstu osadził akcję w czasach komunistycznych, jednak jego wydźwięk jest uniwersalny. Znajdujemy się w państwie totalitarnym, w którym obywatele pozbawieni są prywatności i zostało im odebrane prawo do wolności słowa i wyboru. Tytułowa bohaterka zajmuje się aktorstwem, jednak Porno to nie jest jej pseudonim artystyczny, lecz kryptonim nadany przez szpiega, tzw. Kleryka z Urzędu Bezpieczeństwa. Może to dziwić, ponieważ sztuka, jaką zajmuje się kobieta, nie ma nic wspólnego z branżą seksualną – tworzy spektakle dla dzieci. Porno nie walczy z systemem ani nie interesuje się polityką, żyje w zupełnie innej rzeczywistości – artystycznej. Przez swoje działania, które nie podobają się państwu, zostaje wzięta pod lupę. Zaczyna być traktowana...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Julia Lizurek: Dziwoląg, masochista, wizjoner

20 października 2016
Julia Lizurek: Dziwoląg, masochista, wizjoner

Rozmowa z Karolem Barckim, aktorem, performerem, liderem offowej grupy Pomarańcze w Uchu na Skarpie bez Kartki, członkiem Zachodniopomorskiej OFFensywy Teatralnej Karol Barcki: Nagrywasz już? Bo nie wiem, czy jeść bułkę. Julia Lizurek: Tak, ale jedz. Będę spisywać rozmowę, więc i tak nie ma to znaczenia. Będziesz spisywać, jak jem bułkę. 1. ŹRÓDŁO – Teatr Brama, Goleniów Na początku chciałam cię zapytać o Daniela Jacewicza, Marka Kościółka i relacje z nimi. Czy czujesz z nimi pokrewieństwo dusz? Mieli wpływ na ciebie? Miałem taki podział w głowie, kiedy byłem w Bramie, że jest dwóch mistrzów. Jeden od rzeczy fizycznych, czyli Marek, drugi od wiedzy, kwestii teoretycznych, medytacji – to Daniel. Ich spojrzenia na świat się przenikały, łączyła je jakaś idea. Czerpałem z tego, że oni byli różni. Czuję się bardziej podobny do Daniela, ale więcej działam z Markiem. Nie chciałeś działać z Danielem? Nie, po prostu się rozminęliśmy. On wyjechał z Goleniowa. Jeździliśmy do niego do Szczecina i Srebrnej Góry. Był taki moment, że powiedział: „w lipcu będziemy robić spektakl My, z tymi, którzy przyjadą.” Nie dojechałem wtedy do Srebrnej Góry. Brałem później udział w różnych...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, OFF, partycypacyjnie, wywiadowo | Brak komentarzy »

Barbara Michalczyk: Urocza ramotka

20 października 2016
Barbara Michalczyk: Urocza ramotka

O spektaklu Podejrzana osoba grupy teatralnej To Masz Teatr w reżyserii Toma Sawyera Bardzo często, wraz z poczuciem, że coś definitywnie umarło, pojawia się zjawisko, które wprost temu przeczy. Grupa teatralna To Masz Teatr, wzięła na warsztat dziewiętnastowieczny tekst Dobrzańskiego, ale nie poszła utartym szlakiem uwspółcześnień, w zamian skręcając na krętą ścieżkę gry w konwencji. Powiedzmy sobie szczerze, na deskach profesjonalnych teatrów już się takich rzeczy nie ogląda. Na oczach początkowo zdezorientowanej publiczności czwarta ściana zostaje obalona, aktorzy popisowo głuchną, gdy któryś z nich wypowiada się na stronie, a gest zostaje ogromnie przerysowany. Na chwilę wszyscy zostają katapultowani w objęcia wieku dziewiętnastego i jest to przeżycie bardzo ożywcze. Historia, rodem z mieszczańskich salonów, jest bardzo prosta. Florian osiągnąwszy wiek nader stateczny, zdecydował się poślubić młodą Joannę. Wszystko byłoby cudownie, uczucie mogłoby kwitnąć do woli, gdyby nie chwasty zazdrości, pielęgnowane przez męża na małżeńskiej grządce. Jeśli doda się do tego nie pierwszej bystrości sługę, wszystko nagle zaczyna się komplikować. Bo kim może być tytułowa podejrzana osoba? I co, jeśli nagle robi się ich całe mnóstwo? Przestrzeń, w której rozgrywa...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Mateusz Kaliński: Bełkot. 7 października

13 października 2016
Mateusz Kaliński: Bełkot. 7 października

Mięśnie dłoni są napięte, skore do drgnięć, zalewa je ciepło. Kolor skóry prawie normalny – jedynie delikatne zaczerwienie w obrębie knykci. Wystawienie dłoni prawej na działanie deszczu, wiatru lub chłodu zmienia barwę kostek na fioletową; dłoń lewa pozostaje bez widocznych zmian. Na ekranie lub tablicy interaktywnej (wszystko jedno w gruncie rzeczy), prowadząca pokazuje memogeniczność Mony Lisy. Palimpsest, czyli nadpisanie. La Gioconda jako Fiona ze Shreka, jako kostucha, jako prężąca się modelka. Mona Lisa kubistyczna. Mona Lisa kwantowa. Mona Lisa udręczona. Blondynka dwie ławki przede mną, urody niezwykle kuszącej przez delikatność rysów, wzbudza szybszy przepływ krwi. Kojarzę ją z innych zajęć, ale nie pamiętam jej imienia. Szansa, by je poznać najpewniej nastąpi, ale dopiero co zmarnowałem szansę idealną, by nie tylko imienia się wywiedzieć, ale i zagaić rozmowę. Rozpisywać się nie będę na ten temat, ponieważ wstyd jedynie rozpala i wzbudzana suchość w gardle. Ale i zaraz pojawia się myśl: czy warto? Czy rzeczywiście szansa utracona? Może blondynka siedząca dwa rzędy przede mną nie tylko do szczęścia, ale i do niczego w ogóle nie...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli felieton | Brak komentarzy »