Archiwum dla Czerwiec, 2017

Mateusz Kaliński: Demonów jest wiele, a najgorszym z nich jest nuda

22 czerwca 2017
Mateusz Kaliński: Demonów jest wiele, a najgorszym z nich jest nuda

O spektaklu Wiele demonów w reżyserii Mikołaja Grabowskiego z Teatru Imka w Warszawie, koprodukcji z Teatrem Nowym w Łodzi Kilka lat temu, jeszcze w liceum, moja klasa została wysłana na inscenizację Ferdydurke do jednego z warszawskich teatrów. Niewiele z tego wydarzenia zapamiętałem, ale czy jest czym się przejmować? Ot, takie przedstawienie dla szkół, jedno z tych, w jakich chyba każdy uczestniczył. Jak ma się to wspomnienie do Wielu demonów? Spektakle, filmy, powieści i tomiki poetyckie, na które spada najsroższa z ocen – nuda – szybko i trwale zostają zapomniane. I tak właśnie może być z Wieloma demonami w reżyserii Mikołaja Grabowskiego. Najpoważniejszym z zarzutów, które stawiam inscenizacji powieści Jerzego Pilcha, jest właśnie powszednia i banalnie rozumiana nuda. Do położonej na Śląsku Cieszyńskim Sigły po dłuższej nieobecności wraca Julia Mrakówna, córka pastora, jednak trudno powiedzieć, by ojciec przywitał ją z otwartymi ramionami. Nie przyjechała sama – towarzyszy jej katolicki narzeczony. Nie jest to jedyne zmartwienie pastora, ponieważ jego druga córka, Ola, zaginęła. W dużym skrócie tak prezentuje się intryga. Do tego trochę farsy, trochę grozy, trochę krzyków i nawet śmiechu z widowni. Niedużo, akurat tyle,...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Barbara Michalczyk: Dawno temu w wielkim świecie

16 czerwca 2017
Barbara Michalczyk: Dawno temu w wielkim świecie

O książce Ewy Partygi Wiek XIX. Przedstawienia   To chyba jedno z moich najmilszych doświadczeń czytelniczych ostatnich miesięcy. Książka, która z jednej strony zgłębia dziewiętnastowieczny teatr, z drugiej zaś buduje szeroką panoramę społeczną i kulturową tej epoki. Są tutaj aktorzy, chłopi, Żydzi i kobiety. Co wynika z takiej mieszanki? Mocne poczucie, że rola teatru bezpowrotnie się zmieniła, na szczęście na lepsze. Książka została podzielona na siedem rozdziałów, każdy z nich pod pretekstem snucia narracji o spektaklach opowiada o różnych grupach społecznych: aktorach, bogacących się mieszczanach, chłopach, Żydach, elitarnych elitach czy też o fanach ogródkowych rozrywek. Jest także osobny rozdział o kobietach, których status został ukonstytuowany przez świętą dziwkę Halkę, nie miały więc absolutnie żadnych szans na emancypację. Pesymistycznym wnioskiem, jaki wyciągnęłam z lektury tej książki był fakt, że teatr przez lata służył „cywilizowaniu” i ustanawianiu porządku społecznego. Jako typowe narzędzie opresji konstytuował role społeczne (m.in. kobiet, chłopów czy mieszczan), a także pozwalał z niedostępnego piedestału kultury wysokiej patrzeć na ludzi zadowalających się popularną rozrywką. Teatr w XIX wieku stał na straży wszystkich norm, jakie się wówczas wytworzyły. Ewa Partyga świadomie buduje...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli literacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Julia Gładkowska: Baśń, do której chce się wracać

1 czerwca 2017
Julia Gładkowska: Baśń, do której chce się wracać

O spektaklu Opowieść zimowa w reżyserii Marcina Hycnara z Teatru Narodowego w Warszawie Fani talentu aktorskiego Marcina Hycnara z niepokojem obserwowali jego częściowe wycofywanie się z aktorstwa na rzecz reżyserii. Niepokój ten wzrósł jeszcze bardziej po ogłoszeniu decyzji Hycnara o odejściu z zespołu Teatru Narodowego. Jego karierę obserwuję bardzo uważnie od kilku lat i choć brakuje mi go na scenie, muszę przyznać, że studia na wydziale reżyserii były najlepszą drogą, jaką mógł obrać – w Teatrze Narodowym był doceniany, jednak ograniczony określonym emploi. Obsadzany w podobnych rolach nie dostawał szansy na zaprezentowanie pełni swoich możliwości. Reżyseria pozwoliła mu na pokazanie własnej wrażliwości. Hycnar okazał się być reżyserem precyzyjnym i pomysłowym, którego przedstawienia ogląda się z prawdziwą przyjemnością. Jego najnowszy reżyserski projekt to Opowieść zimowa wystawiana w Teatrze Narodowym. Jest to spektakl na najwyższym poziomie, bardzo interesujący w warstwie treściowej i niezwykle atrakcyjny wizualnie. Hycnar wykorzystał całą dostępną maszynerię dużej sceny Narodowego, by przenieść widzów w świat magiczny, nierzeczywisty, czasem niepokojący i nieprzyjazny, a czasem bajkowy i zabawny. Udało mu się doskonale wyważyć proporcje pomiędzy śmiechem i powagą. Pierwsza część rozgrywa się na dworze króla...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »