Agata Drwięga: Pozostaje milczenie

13 kwietnia 2010

Trzeciego dnia Europejskich Spotkań Teatralnych „Bliscy Nieznajomi. Święta rodzina” odebrałam smsa, którego treść sprawiła, że zaniemówiłam. „Festiwal odwołany”. Jak to „odwołany”? Przecież dopiero się zaczął, zostały zaprezentowane trzy spektakle z zaplanowanych siedmiu. Dzisiaj miał odbyć się ostatni pokaz zagranicznej grupy. Ekipa z Teatru Vilna Scena z Kijowa dotarła do Poznania poprzedniego dnia. Wieczorem rozpoczęli montaż dekoracji, mieli zagrać „Kobietę z przeszłości” Rolanda Schimmelpfenninga. Jak można tak po prostu odwołać międzynarodowy festiwal w środku jego trwania?

W obliczu tego, co wydarzyło się rano pod Smoleńskiem, kontynuacja imprezy byłaby wielkim nietaktem. Nazwiska 96 ofiar katastrofy odbijały się echem w mojej głowie. Nie mogłam uwierzyć w żadną z informacji podawanych przez radio i telewizję. Zginęło wielu niezastąpionych ludzi. Zbyt wielu.

Sprzed Teatru Polskiego zniknęła instalacja Marcina Markowskiego towarzysząca tegorocznej edycji „Bliskich Nieznajomych”. Zamiast białych prześcieradeł z wypisanymi słowami opisującymi emocje i stany związane z życiem rodzinnym, na wietrze powiewa teraz biało-czerwona flaga z czarną wstęgą żałobną. Ideą niedokończonej imprezy było ukazanie mikrotragedii dziejących się w domowych zaciszach. Podjęcie próby zmierzenia się w przestrzeni publicznej z konfliktami dojrzewającymi w cieniu ognisk rodzinnych. Problem niezwykle ważny, jednak okoliczności nie pozwoliły mu wybrzmieć w pełnym wymiarze. Być może organizatorzy w przyszłym roku nawiążą do przerwanego tematu? Z pewnością warto. Teraz jednak pozostaje milczenie i pełna smutku zaduma.

Agata Drwięga

tagi: | Wersja do druku | |

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

fifteen − ten =