Anna Dąbkowska: Tato, skłamałeś?

20 listopada 2011

O filmie Rozstanie w reż. Asghara Farhadiego. Rozstanie plakat

Przed pójściem na film Rozstanie przeczytałam o nim wiele entuzjastycznych opinii (między innymi: „Rozstanie to jak dotąd najważniejszy obraz nowego tysiąclecia”). Szłam więc do kina z dużymi oczekiwaniami. Niestety po seansie nie mogę dołączyć do tych pełnych zachwytu głosów.

Najkrótszy opis, jaki udało mi się znaleźć – „Rozstanie to opowieść o dwóch rodzinach, których losy w dramatyczny sposób splatają się ze sobą. Film w doskonały sposób łączy elementy thrillera i dramatu psychologicznego, trzymając w napięciu do nieoczekiwanego finału”. Film na pewno nie trzyma w napięciu. Akcja zaczyna wciągać widza dopiero mniej więcej w połowie filmu, a i wtedy nie ustrzeże się on przed dłużyznami i scenami, które wypełnia zbyt wiele krzyku i kłótni.

Jest to film pokazujący kulturę odmienną od tej, w której wyrośliśmy. Ma więc walor poznawczy – przede wszystkim burzy stereotyp myślenia o kobietach arabskich, o których sądzimy, że publicznie uległe są wobec mężczyzn, a w domu pokazują swą władzę. Tutaj są one siłą napędową akcji. Film odkrywa przed widzem świat, w którym ściera się nowocze-sność, liberalizm z głęboką religijnością oraz sacrum, przepełniającym nawet najbardziej zwyczajne, codzienne zdarzenia i sytuacje.

Występująca w pierwszej scenie Simin nie wygląda na Irankę (rude włosy, europejskie rysy). Okazuje się, że po wielu trudach dostała wizę i chce wyjechać z Iranu. Nie jest powiedziane dokąd, ale można się domyślać, że gdzieś, gdzie jej córka będzie miała lepsze warunki życia. Matka ma dobre intencje, ale kontekst rozmowy bohaterów każe domniemywać, że takie mityczne miejsce, w którym ludziom żyłoby się lepiej, jest trudne do znalezienia, a może nawet w ogóle nie istnieje. Jej mąż Nader nie chce wyjechać ani zgodzić się na rozwód, gdyż opiekuje się chorym na Alzheimera ojcem i uważa, że w Iranie córka Termeh jest wychowywana na odpowiednim poziomie. To początek dramatu – Simin odchodzi, Termeh zo-staje w domu z ojcem i dziadkiem. W tej sytuacji Nader musi zatrudnić kogoś do opieki nad chorym ojcem. Pojawia się Razieh, a wraz z nią – kłopoty. Mężczyzna zostaje wciągnięty w kłamstwa, manipulacje, rodzinne tajemnice. W końcu – znajdując się między młotem a kowadłem – odpowiedzialność za swoje czyny składa na barki 12-letniej córki (która notabene grana jest przez 19-letnią aktorkę, co powoduje, że film traci na wiarygodności).

Rozstaniu nikt nie jest bohaterem – właściwie nie wiadomo, z którą postacią widz mógłby się utożsamić. Reżyser nie staje po żadnej stronie konfliktu, dystansuje się wobec swojej opowieści. Postaci kłamią, ale na ogół w dobrych intencjach, mają chwile słabości, ale nie chcą nikogo celowo skrzywdzić. A Termeh – milcząca bohaterka – skupia na sobie naj-większą uwagę widza i jej milczenie jest zagadką, którą film się kończy. Co będzie dalej? O tym widz też może pomilczeć.

Anna Dąbkowska

Rozstanie
Reżyseria i scenariusz: Asghar Farhadi
Występują: Peyman Moaadi, Leila Hatami, Sareh Bayat, Shahab Hosseini, Sarina Farhadi, Ali-Asghar Shahbazi
Muzyka: Sattar Oraki
Iran 2011

tagi: | Wersja do druku | |

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

12 + 9 =