Barbara Michalczyk: Po LUB/LAB

12 marca 2015

O Drzwiach Otwartych w LUB/LABie

Drzwi Otwarte/materiały prasowe

Drzwi Otwarte/materiały prasowe

Tym razem, aby zaoszczędzić sobie i czytelnikom smutku nad faktem, że najnajem już dawno nie jestem[1], wybrałam się na część przeznaczoną dla odbiorców dorosłych. Ale zanim opowiem o moich szalonych przygodach w środku i w drodze na Drzwi Otwarte, zacznę od początku.

 

Po pierwsze, czym jest LUB/LAB, którego czteroliterowy symbol z daleka wygląda jak krzyżyk? Zgodnie z wiedzą zdobytą podczas Drzwi Otwartych oraz nabytą w internecie, jestem w stanie powiedzieć, że to niezwykle entuzjastyczna grupa. Wchodząc w szczegóły – LUB/LAB ma być miejscem edukacji teatralnej, bardzo szeroko pojętej, bo nieskierowanej do żadnej szczególnej grupy wiekowej. Mile widziani są zarówno aktorzy, amatorzy jak i widzowie, niezależnie od swojego teatralnego stażu. Miejsce powstaje z połączonych inicjatyw Stowarzyszenia Pedagogów Teatru i Stowarzyszenia Sztuka Nowa.

 

Na ten moment siedziba LUB/LABu, mieszcząca się w budynku przy ulicy Lubelskiej 30/32 (tak, to ten sam adres, co Komuna Warszawa, ale piętro wyżej) jest ciągle bardzo skromna. No cóż, nie mają jeszcze nawet światła, przez co wieczorna część Drzwi Otwartych dbywała się w warunkach odrobinę spartańskich. Ale za to w wersji all inclusive, na którą się złapałam, było oprowadzanie po przyszłej siedzibie, która na razie istnieje tylko w wyobraźni. Zamykając oczy i słuchając opowieści, można było zobaczyć LUB/LAB oczami jego twórców, razem z nimi wymarzyć przyszłe przestrzenie wypełnione teatralną magią. Po ich otwarciu niestety oczekiwało rozczarowanie. Aby to zmienić wciąż trwa stosowna zbiórka, zapału jednak w nikim nie brakuje. Od sukcesu dzieli ich tylko poważny remont, wyburzenie kilku ścian i przearanżowanie przestrzeni. Właściwy start całego przedsięwzięcia, jakim jest LUB/LAB, planowany jest na przełom kwietnia i maja.

 

Co napotkałam na miejscu? Po pierwsze grupę szalenie ciekawych i kreatywnych ludzi, którzy chcą w LUB/LABie zrobić coś wyjątkowego. Oba czytania performatywne, które przygotowano, bardzo się od siebie różniły. Pierwsze z nich, Księga niepokoju Fernanda Pessoi, łączyło w sobie elementy klasycznego czytania jak i improwizacji. Poszatkowany tekst był czytany w kolejności wyznaczanej przez publikę, a towarzyszyły mu improwizacje tworzone przez artystów jak i przez publiczność. Było to niezwykłe połączenie, bardzo jednorazowe doświadczenie, a przy okazji dowód na to, że czytane może bardzo łatwo wyrwać się ze swoich sztywnych ram, by zagubić gdzieś półpłynną granicę między tym, co jest w tekście a tym, co jest rzeczywistością…

 

Drugie z czytań, Szklarnie Refika Ličiny, miało już bardziej klasyczną formę, do tego nie był to dramat. Raczej wymieszane fragmenty tekstu, czytane na trzy głosy, z drobnymi elementami ruchowymi. To ostatnie podyktowała przestrzeń, niewielkie pomieszczenie, w którym ściśnięci zostali zarówno słuchacze jak i twórcy. Nastrój stworzył się więc samoistnie, trochę przez ciasnotę, trochę przez dwie lampy, a trochę dzięki tekstom. A trzeba przyznać, że nie były łatwe. W obu przypadkach dobrane utwory miały w sobie pewną głębię, jakiś przekaz i ciekawą formę. Mimowolnie inspirowały do późniejszego, samodzielnego sięgnięcia po częściowo tylko zaprezentowane teksty.

 

O części pierwszej, rodzinnej, mogę powiedzieć z czystym sumieniem tylko tyle, że zdjęcia wskazują na to, że zabawa była przednia.

 

Myślę, że kiedy się to wszystko porządnie rozkręci, to powstanie miejsce, do którego warto zaglądać. W tych ludziach jest szalenie dużo pozytywnej energii, ale też nie brak im talentu oraz pomysłu na siebie. Pytaniem otwartym pozostaje kwestia, w jakim kierunku będą się dalej rozwijać? Co przygotują na wielkie otwarcie? Czy wystarczy im zapału i sił, żeby zmierzyć się z tak dużym i ambitnym przedsięwzięciem? Na razie, trochę w ciemno, lubię. A czy ty, drogi czytelniku, polubisz LUB/LAB?

 

Barbara Michalczyk

 

 

LUB/LAB
ul. Lubelska 30/32
Warszawa
https://www.facebook.com/lubielublab?fref=ts
http://polakpotrafi.pl/projekt/lub-lab

 

[1] http://www.teatrakcje.pl/barbara-michalczyk-byc-najnajem-jeszcze-raz/

 

tagi: | Wersja do druku | |

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

9 − seven =