festiwalowo

Natalia Kamińska: Agresor(?)

3 lutego 2017
Natalia Kamińska: Agresor(?)

Przemyślenia po spektaklu Komediant w reżyserii Agnieszki Olsten z Teatru Jaracza w Łodzi w ramach 9. edycji Festiwalu Boska Komedia w Krakowie Komediant atakuje widza. Dosłownie. Na początku – całkowitym zburzeniem czwartej, a w zasadzie i każdej innej ściany. Spektakl rozpoczął się już w korytarzu Łaźni Nowej, gdzie Właściciel Zajazdu (w tej roli obsadzono Sebastiana Majewskiego, nowego dyrektora artystycznego Teatru Jaracza) przedstawia się i częstuje zgromadzonych mięsną kiszką. Potem, zamiast do tradycyjnej sceny pudełkowej czy ewentualnie którejś z jej nowoczesnych interpretacji, zostaliśmy wprowadzeni do czegoś w rodzaju baraku, w którym niezbornie porozstawiane krzesła przedzielał jedynie wąski korytarz. Nie on był jednak sceną, w każdym razie niejedynie – aktorzy wyłaniali się ze wszystkich możliwych stron, brutalnie wyciągając rekwizyty zza lub nawet spod widzów. Szarżowali w tym tłumie, przybierając coraz to nowe tożsamości i wchodząc z widownią w coraz odważniejsze interakcje – od natrętnego, domagającego się uwagi wzroku przez liczne trącenia i poszturchiwania czy złośliwe oddzielanie części widowni od akcji za pomocą kurtyny aż po namiętny, „mokry” pocałunek złożony na ustach jednej z jej przedstawicielek. Jest szybko, jest głośno i tak będzie aż do ostatniej...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, teatralnie | Brak komentarzy »

Dawid Dudko: Boscy zdolni. Spektakl na dyplom

29 stycznia 2017
Dawid Dudko: Boscy zdolni. Spektakl na dyplom

O spektaklach Maria Stuart w reżyserii Grzegorza Wiśniewskiego z PWSFTviT w Łodzi i Orlando w reżyserii Weroniki Szczawińskiej z PWST w Krakowie Filia we Wrocławiu w ramach 9. Edycji Festiwalu Boska Komedia w Krakowie KRÓTKI ŻYWOT PRZEDSTAWIENIA Rację miał ten, kto powiedział, że teatr jest jedną z najbardziej ulotnych sztuk. Tę prawdę potwierdzają dyplomy – spektakle młodych adeptów aktorstwa, prezentujące ich umiejętności nabyte w ciągu czterech lat nauki. Przedstawienia wystawiane są niemal wyłącznie na uczelnianych scenach i kończą swój żywot jeszcze zanim część z zainteresowanych zdąży dowiedzieć się o ich istnieniu. Wyjątki potwierdzające regułę stanowić mogą Pływalnia (spektakl krakowskiej PWST sygnowany nazwiskiem Krystiana Lupy) czy Harce młodzieży polskiej (przedstawienie Akademii Teatralnej w reżyserii Remigiusza Brzyka), które grane były w teatrze repertuarowym – warszawskiej Imce. Tytuły, zrealizowane często we wcale nie gorszych warunkach niż ich profesjonalni „bracia”, pojawiają się na corocznym Festiwalu Szkół Teatralnych, by niepostrzeżenie zniknąć ze studenckiego afisza. Tym bardziej cieszą kolejne już zaproszenia początkujących aktorów na Boską Komedię, gdzie ich prace pokazywane są w ramach sekcji Paradiso. I tak, w czasie ostatniej edycji przeglądu, mogliśmy obejrzeć...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, teatralnie | Brak komentarzy »

Dawid Dudko: Boskie Inferno. Gra o wszystko

5 stycznia 2017
Dawid Dudko: Boskie Inferno. Gra o wszystko

O spektaklach Każdy dostanie to w co wierzy… w reżyserii Wiktora Rubina z Teatru Powszechnego w Warszawie i Robert Robur w reżyserii Krzysztofa Garbaczewskiego z TR Warszawa w ramach 9. Edycji Festiwalu Boska Komedia w Krakowie   KOŚCI ZOSTAŁY RZUCONE Choć werdykt zeszłorocznej już Boskiej Komedii dał się łatwo przewidzieć, kiedy to zakwalifikowany do dziewiątej edycji konkursowej rywalizacji został świetny, autobiograficzny spektakl Michała Borczucha (z zapożyczonym od Almodovara tytułem i luźno inspirowany jego reżyserskim dorobkiem), to wielu z zaproszonych do Krakowa twórców znacząco wybijało się przed tak zwany szereg. Dobrze, powiedzmy to raz jeszcze: konkursowy champion w osobie Borczucha (reżyser odebrał grand prix drugi rok z rzędu), wraz ze swoimi niezawodnymi aktorami bezapelacyjnie zasłużył na najważniejszą nagrodę. Zamiast jednak po raz kolejny przyznawać laury i kadzić faworytowi mojego osobistego rankingu (puentując spektakl stwierdzeniem, iż to jedno z najważniejszych teatralnych dokonań ostatnich lat), postaram się skupić na pozostałych, niemniej uznanych przez środowiskowe gremia artystach – Witkorze Rubinie i Krzysztofie Garbaczewskim. Skąd tego typu zestawienie? Ano stąd, że pochodzący z pozornie dość odmiennych estetycznie kręgów Rubin i Garbaczewski przywieźli do stolicy małopolski przedstawienia, które w charakterystyczny dla tych...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, teatralnie | Brak komentarzy »

Magdalena Konarska: Chocholi taniec w irlandzkim pubie

5 stycznia 2017
Magdalena Konarska: Chocholi taniec w irlandzkim pubie

O spektaklu Wesele Teatru Śląskiego w reżyserii Radosława Rychcika w Narodowym Starym Teatrze im. Heleny Modrzejewskiej w ramach 9. edycji Festiwalu Boska Komedia w Krakowie „Radosław Rychcik (…) przenosi akcję sztuki Stanisława Wyspiańskiego do Irlandii Północnej. Kraju, w którym od bez mała kilkudziesięciu lat toczy się zacięta walka między protestantami a katolikami, lojalistami a republikanami, czy wreszcie – Brytyjczykami a Irlandczykami. W tym podzielonym politycznie, kulturowo i społecznie krajobrazie, gdzie nienawiść i przemoc są na porządku dziennym, grupa nowożeńców postanawia założyć Północno-Irlandzkie Stowarzyszenie Małżeństwa Mieszanych” – opis spektaklu. Niezwykle istotny, bowiem zdradza nam tak naprawdę sens całej sztuki. Na szczęście, bowiem istnieje niebezpieczeństwo, że bez niego nic byśmy nie zrozumieli. Znajdujemy się w Belfaście, bo to właśnie Irlandia Północna jest tłem całego dramatu Rychcika. Na scenie rozbrzmiewają rock’n’rollowe piosenki, a my obserwujemy wesele Roba i Penny. Państwo młodzi jak w pierwowzorze pochodzą z dwóch różnych, zwaśnionych światów, a ich miłość ma odmienić panujący porządek. Jednakże nie dowiadujemy się tego wprost. Ciężko nam rozpoznać protestantów i katolików, cały konflikt, który powinien być podwaliną sztuki, jest nieczytelny. Co więcej,...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, teatralnie | Brak komentarzy »

Natalia Kamińska: To nie jest spektakl o Żydach

29 grudnia 2016
Natalia Kamińska: To nie jest spektakl o Żydach

O spektaklu Dybuk w reżyserii Anny Smolar z Teatru Polskiego w Bydgoszczy w ramach 9. edycji Festiwalu Boska Komedia w Krakowie Trudno się w tym spektaklu doszukać wad czy nieścisłości – wszystko, od świetnie poprowadzonych kreacji aktorskich (bez wyjątku!) poprzez przemyślaną i niezwykle estetyczną scenografię Anny Met i doskonale podbijającą nastrój muzykę Natalii Fiedorczuk po dramaturgię i wykorzystanie środków wyrazu teatralnego składa się na dzieło niezwykle udane. Obsypany nagrodami (choć na Boskiej Komedii niesłusznie pominięty), oparty na dramacie Szymona An-skiego Dybuk Anny Smolar obficie czerpie ze zdobyczy współczesnej sztuki teatralnej. Mamy tu łamanie czwartej ściany, teatr w teatrze, projekcje wideo, stylizację na paradokument, postaci sobowtórowe… Wszystkie te elementy nie tworzą jednak wrażenia bałaganu czy też silenia się na nowoczesność, ponieważ zostały wykorzystane przez reżyserkę rozumnie i z wdziękiem, a także ściśle podporządkowane właściwej treści spektaklu – Dybuk wpisuje się bowiem w szerszą debatę nad istotą teatralnej iluzji, o czym za chwilę. „O czym jest ta sztuka? Sztuka jest o Żydach tadam tadam! No więc my też nic o Żydach nie wiemy Do niedawna nie wiedzieliśmy w każdym razie”. To mówi...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, teatralnie | Brak komentarzy »

Magdalena Konarska: Piekielny azyl

29 grudnia 2016
Magdalena Konarska: Piekielny azyl

O spektaklu Dogville w reżyserii Aleksandry Popławskiej w Teatrze PWST im. Ludwika Solskiego w ramach 9. edycji Festiwalu Boska Komedia w Krakowie Dogville Aleksandry Popławskiej to teatralna adaptacja kultowego filmu Larsa von Triera. Opowiada on historię młodej dziewczyny – Grace, która znalazła schronienie wśród życzliwych mieszkańców małego miasteczka u podnóża Gór Skalistych. Nikt nie ostrzegł jej jednak, że Dogville to nie azyl, a piekło. Sztuka jest o mieszkańcach tytułowego miasteczka. I to oni wraz z targającymi ich emocjami są głównym tematem tego przedstawienia. Reżyserka daje nam możliwość poznania ich i przyjrzenia się każdemu z osobna. Scenografia przypomina bowiem plan mieszkania, w którym każde z wydzielonych pomieszczeń należy do innego obywatela Dogville (zabieg ten wprost został przeniesiony z dzieła Larsa von Triera). Zaglądamy więc do mieszkania Very (Agnieszka Bielecka), która uwielbia piec ciasta i spryskiwać doskonale nawodnione już kwiaty. Próbuje też utemperować swą córkę – Pandorę (w tej roli Weronika Bartold, której mimika z powodzeniem mogłaby zbierać laury spośród wszystkich demonicznych kreacji aktorskich). Kolejno zauważamy skrawek pokoju panny Liz (Sylwia Gola), która leży na pufie z telefonem w ręku. Docieramy także...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, teatralnie | Brak komentarzy »

Julia Lizurek: Dziwoląg, masochista, wizjoner

20 października 2016
Julia Lizurek: Dziwoląg, masochista, wizjoner

Rozmowa z Karolem Barckim, aktorem, performerem, liderem offowej grupy Pomarańcze w Uchu na Skarpie bez Kartki, członkiem Zachodniopomorskiej OFFensywy Teatralnej Karol Barcki: Nagrywasz już? Bo nie wiem, czy jeść bułkę. Julia Lizurek: Tak, ale jedz. Będę spisywać rozmowę, więc i tak nie ma to znaczenia. Będziesz spisywać, jak jem bułkę. 1. ŹRÓDŁO – Teatr Brama, Goleniów Na początku chciałam cię zapytać o Daniela Jacewicza, Marka Kościółka i relacje z nimi. Czy czujesz z nimi pokrewieństwo dusz? Mieli wpływ na ciebie? Miałem taki podział w głowie, kiedy byłem w Bramie, że jest dwóch mistrzów. Jeden od rzeczy fizycznych, czyli Marek, drugi od wiedzy, kwestii teoretycznych, medytacji – to Daniel. Ich spojrzenia na świat się przenikały, łączyła je jakaś idea. Czerpałem z tego, że oni byli różni. Czuję się bardziej podobny do Daniela, ale więcej działam z Markiem. Nie chciałeś działać z Danielem? Nie, po prostu się rozminęliśmy. On wyjechał z Goleniowa. Jeździliśmy do niego do Szczecina i Srebrnej Góry. Był taki moment, że powiedział: „w lipcu będziemy robić spektakl My, z tymi, którzy przyjadą.” Nie dojechałem wtedy do Srebrnej Góry. Brałem później udział w różnych...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, OFF, partycypacyjnie, wywiadowo | Brak komentarzy »

Julia Gładkowska: Poemat na ciało i umysł

13 października 2016
Julia Gładkowska: Poemat na ciało i umysł

O Audycji V 2016 w reżyserii Kai Kołodziejczyk w ramach Festiwalu Ciało/Umysł 2016   Audycja V, utwór Andrzeja Krzanowskiego z 1977 roku, określany jest jako metaopera, ponieważ kompozytor dążył w nim do połączenia wielu dziedzin sztuki: klasycznej opery, tańca, obrazu, filmu, tekstu literackiego (wykorzystał fragmenty tekstów Jacka Bierezina, Zbigniewa Doleckiego, Mieczysława Stanclika i Sławomira Mrożka). Jest to interdyscyplinarny projekt, w którym warstwa muzyczna, teatralna i taneczna są równoważne i wzajemnie się uzupełniają. Kaya Kołodziejczk, jako pierwsza w historii, zdecydowała się na wystawienie tego utworu. Prapremiera odbyła się w ramach 15. edycji Festiwalu Ciało/Umysł 1 października 2016 roku. Jest to bez wątpienia projekt niezwykły. Widzowie są podczas spektaklu poddawani wielu bodźcom: muzyce, performatywnemu czytaniu, zmiennemu światłu, obrazom wyświetlanym na ekranach. Miejscami to nagromadzenie środków może przytłaczać, jednak efekt końcowy jest niezwykle interesujący. Audycja V to przede wszystkim spektakl taneczno-ruchowy. Tancerze pozostają w ciągłych ruchu, miejscami na scenie są obecni tylko oni: nie słychać muzyki, światło jest przygaszone, pozostaje jedynie ruch i rytm wybijany krokami tańca. Ciało jest podstawowym narzędziem, jakie wykorzystuje...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, OFF, partycypacyjnie, patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Julia Gładkowska: Współpracuj, rozmawiaj i dziel się

13 października 2016
Julia Gładkowska: Współpracuj, rozmawiaj i dziel się

O The Ox (tytuł roboczy) – obrazy niczego Csaby Molnára i Technice dzielenia chleba –­ performansie wymiany Martina Schicka w ramach Festiwalu Ciało/Umysł 2016 Festiwal Ciało/Umysł to autorski projekt rozpoczęty przez Edytę Kozak w 1995 roku. Powstał jako odpowiedź na brak warszawskiego teatru wyspecjalizowanego w prezentowaniu tańca współczesnego. Z biegiem lat stał się jednym z najważniejszych międzynarodowych festiwali, goszczącym uznanych choreografów, tancerzy i performerów. Tegoroczna 15. jubileuszowa edycja odbyła się w cieniu ważnych przemian społecznych i kulturowych, zarówno w Polsce, jak i na świecie. Zagubienie, niepewność, poczucie zagrożenia stawia przed nami pytania o znaczenie kultury oraz wspólnoty, o to, jak obronić własny indywidualizm i odrębność, nie tracąc akceptacji innych. Podczas festiwalu miałam okazję obejrzeć w siedzibie Nowego Teatru dwa spektakle. Produkcje różniące się od siebie pod każdym względem: techniki, tematyki i wykorzystanych środków przekazu– The Ox (tytuł roboczy) – obrazy niczego Csaby Molnára oraz Technikę dzielenia chleba – performans wymiany Martina Schicka. Pierwsze przedstawienie to projekt ruchowo-muzyczny. Na pustej scenie leży kilka przedmiotów: bębenek, dziecięca grzechotka, pałeczki perkusyjne i cheerleaderskie pompony. Po chwili z ciemności wyłania się ludzka...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, OFF, partycypacyjnie, teatralnie | Brak komentarzy »

Julia Lizurek: Hamlet się nie zjawił

1 września 2016
Julia Lizurek: Hamlet się nie zjawił

O XX Festiwalu Szekspirowskim w Gdańsku (29. lipca – 7. sierpnia 2016) Co przyciąga publiczność na uznany już Festiwal Szekspirowski? Czy jest to chęć zaznajomienia się z nowymi trendami w teatrze polskim i światowym, a może potrzeba poznania dzieł i nowych odczytań dramatów najsłynniejszego z dramatopisarzy? Czy na to wydarzenie przyciągają nazwiska reżyserów i gości, czy bardzo niskie ceny biletów? W tym roku postanowiłam w końcu odpowiedzieć na te pytania i pełna entuzjazmu i nadziei wyruszyłam do Gdańska, gdzie spędziłam pierwsze siedem z dziesięciu festiwalowych dni.   Być albo nie być Udział w festiwalu zawsze wiąże się z wyborem. Ja zdecydowałam poświecić mój czas i uwagę spektaklom Force Entertainment, brytyjskiego kolektywu, który wystawiał wszystkie dzieła Szekspira na stole o powierzchni metra kwadratowego, przedstawieniom nurtu Szekspir OFF oraz gwieździe festiwalu i idolowi wielu teatrologów, Romeo Castellucciemu i jego Juliuszowi Cezarowi. Fragmentom. Jako że organizatorzy prowadzą bardzo zamkniętą politykę i na widownię wpuszczają zazwyczaj wyłącznie osoby z biletami oraz zaproszeniami, tylko nieznacznie rozszerzyłam mój pierwotny plan oglądania. Bardzo cenię sobie spontaniczność: często dopiero w czasie trwania imprezy jestem w stanie dokonać trafnych wyborów, bo wtedy poznaje...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »