OFF

Julia Lizurek: Przesypywanie

20 lutego 2017
Julia Lizurek: Przesypywanie

O spektaklu Witaj w moim domu. Medytacja o kobiecie z wydm w reżyserii Przemysława Błaszczaka Za białym horyzontem wstaje niebieskie słońce. Cała podłoga jest pokryta piaskiem. Na środku sceny siedzi kobieta na nagim podłożu, odwrócona plecami do widowni. To miejsce stanowi bezpieczną przestrzeń, oazę i samotnię. Nagle słychać odgłosy tupiących butów i do tej magicznej przestrzeni, wypełnionej dźwiękami świerszczy i medytacyjnym ruchem ciała, przybywa mężczyzna. Obrazy, które buduje Przemysław Błaszczak wraz z aktorami Karoliną Brzęk i Tomášem Wortnerem, są jakby zatrzymane w czasie. Słońce nigdy nie wstaje, światło wypełnia przestrzeń, muzyka urywa się nagle. Jedyne, co się zmienia, to układy piasku na scenie, będące alegorią ich relacji. Historia miłości i zależności kobiety oraz mężczyzny zostaje opowiedziana poprzez nieustanne ruchy ziemi. Najpierw ona poszerza przestrzeń pustego kwadratu i zaprasza go do siebie. Kiedy on chce wyjść, na granicy piasku i widowni zatrzymuje go niewidzialna ściana. Bezskutecznie próbuje ją pokonać. Jego ciało przyjmuje ciosy przezroczystej ręki. W końcu upada. Ona po przebudzeniu wciąga go znów do swojej oazy. Gdy ciągnie jego ciało, prostokąt zostaje naruszony. Piasek dostaje się do przestrzeni, gdzie...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli OFF, teatralnie | Brak komentarzy »

Weronika Ostrowska: Czy publiczność mnie słyszy?, czyli zaklęcia Wróżki Wernyhory

15 grudnia 2016
Weronika Ostrowska: Czy publiczność mnie słyszy?, czyli zaklęcia Wróżki Wernyhory

O spektaklu Wesele w reżyserii Sławomira Narlocha w wykonaniu Teatru Pijana Sypialnia Wkraczają na scenę. Cały zespół. Orkiestra, chór, tancerze i aktorzy. Robi się pełno, gęsto, ciasno. Zamierają w bezruchu, stając się żywą scenografią. Króluje biel i czerń, ale gdzieniegdzie przebijają kolorowe fartuchy kelnerskie przełamujące monotonię. Jeszcze nic się nie dzieje, ale napięcie rośnie z każdą sekundą. Pionowo skierowane smyczki trzymane przez grupę muzyków przypominają zadarte szpady. Cisza przed burzą. Rozbrzmiewa pieśń chóru o zabarwieniu ludowym. Nagle z tyłu otwierają się drzwi i  w statyczną dotąd teatralną przestrzeń bełkocząc wchodzi pijany, pajacujący showman (Sebastian Słomiński), który staje się przewodnikiem po tym niezwykle dynamicznym, fantastycznie barwnym oraz ironicznym świecie. Spektakl na podstawie Wesela Stanisława Wyspiańskiego wyreżyserowany przez Sławomira Narlocha (debiut reżyserski) to widowisko wielopłaszczyznowe, wielowątkowe, komediowe i ironiczne, ale niepozbawione goryczy. Jego premiera odbyła się we wrześniu w Reducie Banku Polskiego w Warszawie, natomiast kolejne wystawienia miały miejsce 3 i 4 grudnia w Białołęckim Domu Kultury, w przestrzeni prawdziwie teatralnej, ze sceną na podwyższeniu, fosą dla orkiestry i numerowaną widownią, co dla Pijanej Sypialni nie jest rzeczą standardową. Można by się...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli muzycznie, OFF, teatralnie | Brak komentarzy »

Julia Lizurek: Dziwoląg, masochista, wizjoner

20 października 2016
Julia Lizurek: Dziwoląg, masochista, wizjoner

Rozmowa z Karolem Barckim, aktorem, performerem, liderem offowej grupy Pomarańcze w Uchu na Skarpie bez Kartki, członkiem Zachodniopomorskiej OFFensywy Teatralnej Karol Barcki: Nagrywasz już? Bo nie wiem, czy jeść bułkę. Julia Lizurek: Tak, ale jedz. Będę spisywać rozmowę, więc i tak nie ma to znaczenia. Będziesz spisywać, jak jem bułkę. 1. ŹRÓDŁO – Teatr Brama, Goleniów Na początku chciałam cię zapytać o Daniela Jacewicza, Marka Kościółka i relacje z nimi. Czy czujesz z nimi pokrewieństwo dusz? Mieli wpływ na ciebie? Miałem taki podział w głowie, kiedy byłem w Bramie, że jest dwóch mistrzów. Jeden od rzeczy fizycznych, czyli Marek, drugi od wiedzy, kwestii teoretycznych, medytacji – to Daniel. Ich spojrzenia na świat się przenikały, łączyła je jakaś idea. Czerpałem z tego, że oni byli różni. Czuję się bardziej podobny do Daniela, ale więcej działam z Markiem. Nie chciałeś działać z Danielem? Nie, po prostu się rozminęliśmy. On wyjechał z Goleniowa. Jeździliśmy do niego do Szczecina i Srebrnej Góry. Był taki moment, że powiedział: „w lipcu będziemy robić spektakl My, z tymi, którzy przyjadą.” Nie dojechałem wtedy do Srebrnej Góry. Brałem później udział w różnych...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, OFF, partycypacyjnie, wywiadowo | Brak komentarzy »

Julia Gładkowska: Poemat na ciało i umysł

13 października 2016
Julia Gładkowska: Poemat na ciało i umysł

O Audycji V 2016 w reżyserii Kai Kołodziejczyk w ramach Festiwalu Ciało/Umysł 2016   Audycja V, utwór Andrzeja Krzanowskiego z 1977 roku, określany jest jako metaopera, ponieważ kompozytor dążył w nim do połączenia wielu dziedzin sztuki: klasycznej opery, tańca, obrazu, filmu, tekstu literackiego (wykorzystał fragmenty tekstów Jacka Bierezina, Zbigniewa Doleckiego, Mieczysława Stanclika i Sławomira Mrożka). Jest to interdyscyplinarny projekt, w którym warstwa muzyczna, teatralna i taneczna są równoważne i wzajemnie się uzupełniają. Kaya Kołodziejczk, jako pierwsza w historii, zdecydowała się na wystawienie tego utworu. Prapremiera odbyła się w ramach 15. edycji Festiwalu Ciało/Umysł 1 października 2016 roku. Jest to bez wątpienia projekt niezwykły. Widzowie są podczas spektaklu poddawani wielu bodźcom: muzyce, performatywnemu czytaniu, zmiennemu światłu, obrazom wyświetlanym na ekranach. Miejscami to nagromadzenie środków może przytłaczać, jednak efekt końcowy jest niezwykle interesujący. Audycja V to przede wszystkim spektakl taneczno-ruchowy. Tancerze pozostają w ciągłych ruchu, miejscami na scenie są obecni tylko oni: nie słychać muzyki, światło jest przygaszone, pozostaje jedynie ruch i rytm wybijany krokami tańca. Ciało jest podstawowym narzędziem, jakie wykorzystuje...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, OFF, partycypacyjnie, patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Julia Gładkowska: Współpracuj, rozmawiaj i dziel się

13 października 2016
Julia Gładkowska: Współpracuj, rozmawiaj i dziel się

O The Ox (tytuł roboczy) – obrazy niczego Csaby Molnára i Technice dzielenia chleba –­ performansie wymiany Martina Schicka w ramach Festiwalu Ciało/Umysł 2016 Festiwal Ciało/Umysł to autorski projekt rozpoczęty przez Edytę Kozak w 1995 roku. Powstał jako odpowiedź na brak warszawskiego teatru wyspecjalizowanego w prezentowaniu tańca współczesnego. Z biegiem lat stał się jednym z najważniejszych międzynarodowych festiwali, goszczącym uznanych choreografów, tancerzy i performerów. Tegoroczna 15. jubileuszowa edycja odbyła się w cieniu ważnych przemian społecznych i kulturowych, zarówno w Polsce, jak i na świecie. Zagubienie, niepewność, poczucie zagrożenia stawia przed nami pytania o znaczenie kultury oraz wspólnoty, o to, jak obronić własny indywidualizm i odrębność, nie tracąc akceptacji innych. Podczas festiwalu miałam okazję obejrzeć w siedzibie Nowego Teatru dwa spektakle. Produkcje różniące się od siebie pod każdym względem: techniki, tematyki i wykorzystanych środków przekazu– The Ox (tytuł roboczy) – obrazy niczego Csaby Molnára oraz Technikę dzielenia chleba – performans wymiany Martina Schicka. Pierwsze przedstawienie to projekt ruchowo-muzyczny. Na pustej scenie leży kilka przedmiotów: bębenek, dziecięca grzechotka, pałeczki perkusyjne i cheerleaderskie pompony. Po chwili z ciemności wyłania się ludzka...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, OFF, partycypacyjnie, teatralnie | Brak komentarzy »

Agata M. Skrzypek: Bezsenność w Ruinach

6 października 2016
Agata M. Skrzypek: Bezsenność w Ruinach

O inauguracji sezonu 2016/17 w Teatrze Miejskim w Gliwicach z udziałem Teatru Pijana Sypialnia z Warszawy W sobotę 24 września miałam dużo szczęścia, bo zaraz po wejściu do sali Teatru Victoria przeżyłam minutę, w której jak w soczewce odbiła się dynamika całego dnia inauguracji sezonu 2016/17 w Teatrze Miejskim w Gliwicach. Zaczęło się chaotycznie i trochę obco. W surowej scenerii Ruin kilkanaście osób przemierzało scenę w różnych kierunkach, sprawdzając skrupulatnie każdy jej kąt; słyszałam kakofonię wielu rozmów, przesuwanych krzeseł, otwieranego parasola, stukotu obcasów. Po chwili, zupełnie niespodziewanie, rozgardiasz ciał przeobraził się w choreografię, a szum dźwięków – w polifonię tanecznej przyśpiewki. Teatr Pijana Sypialnia próbował jeszcze bez kostiumów i orkiestry, ale już z energią, która idealnie wypełniła oszczędne wnętrza Ruin. Gliwicka odsłona śląskiej Metropolitarnej Nocy Teatrów miała być czymś, czego dawno w tej okolicy nie doświadczono – radosnym wtargnięciem w żywy organizm miasta i porwaniem go do innej epoki, mentalności i miejsca. Nie mogąc doczekać się zmroku, by zacząć świętować, aktorzy Pijanej Sypialni przywitali Gliwiczan popołudniowym happeningiem. Ulicą Zwycięstwa ruszył korowód przedwojennych ekscentryków. Prowadzony był wprawdzie przez jednego...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli OFF, partycypacyjnie, patronacko, teatralnie, wywiadowo | Brak komentarzy »

Julia Lizurek: Jaką postacią z „Mewy” jesteś?

12 sierpnia 2016
Julia Lizurek: Jaką postacią z „Mewy” jesteś?

O spektaklu Mewa Sceny 21 QCK w Krakowie w reżyserii Sebastiana Myłka Mewa zaczyna się już na podwórku kamienicy na ulicy Dietla 11 w Krakowie – w przestrzeni Otwartej Pracowni. Aktorzy snują się pomiędzy starymi elewacjami budynków, ktoś pali papierosa, ktoś wisi na trzepaku. Panuje atmosfera luzu, ale wymuszonego. Nikt ze sobą nie rozmawia, każdy skupia się, przygotowuje do przedstawienia. Ale czy na pewno? Podchodzi do mnie Wojciech Pęksa, grający w spektaklu rolę miejscowego lekarza i uwodziciela kobiet – Dorna. Rozmowa z nim okazuje się ciekawa, a tym co mnie w niej intryguje, jest jej funkcjonowanie pomiędzy tym, co uznaję za realne, a co za fikcyjne. Obserwuję Wojtka, jak przygotowuje się do roli, jednocześnie działając już przez nią. Jego znajomi, którzy przychodzą obejrzeć przedstawienie, robią wielkie oczy, gdy widzą w nim kogoś innego niż chłopaka, którego znają. A ja świadoma tego, że kokietuje mnie ktoś, kto istniał tylko w wyobraźni tych, którzy go stworzyli, wchodzę w tę grę pozorów. Sebastian Myłek w swoim spektaklu próbuje zaburzyć ten podział pomiędzy sztuką a życiem. Przeniesienie dramatu Antoniego Czechowa we współczesne realia umożliwia reżyserowi opowiedzenie o współczesnym środowisku...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli OFF, patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Julia Lizurek: Ciężkie jest mówienie

26 czerwca 2016
Julia Lizurek: Ciężkie jest mówienie

Rozmowa z reżyserem krakowskiej Sceny 21, byłym menadżerem Teatru Nowego SEBASTIANEM MYŁEK Sebastian Myłek: Ciężko mi o tym opowiadać. Nie lubię też mówić za dużo o tym, co robię. Chcę, żeby widzowie zobaczyli spektakl, a nie czytali jakieś rozmowy. CZĘŚĆ 1. POCZĄTEK Julia Lizurek: Opowiedz mi o tym, jak zacząłeś zajmować się teatrem. Po prostu od jakiegoś czasu miałem potrzebę, żeby zrobić swój spektakl. Jeszcze zanim zacząłem pracę w Teatrze Nowym. Wiem, że teraz dobrze by było, gdybym powiedział, że ktoś mnie popchnął do tego albo zainspirował. Ale nic takiego się nie wydarzyło. Chodziłem do teatru, przyglądałem się temu, i w pewnym momencie pomyślałem, że też chciałbym to robić. Na początku zrobiłem spektakl Krystyna J. Znowu Premiera, który powstał jakieś trzy lata temu, może nawet cztery. Ile lat miałeś? Powiedzmy, że dwadzieścia pięć. Nie wiem – późno, wcześnie? Postanowiłem zrobić moje urodziny w Teatrze Nowym i przy okazji coś przygotować, jakiś program artystyczny. Spektakl się spodobał, później się rozwinął. Na początku miał formę improwizowaną, stand-upową. Scenariusz oparty jest o teksty Krystyny Jandy na Facebooku – taki cytat performatywny z tej aktorki....
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli inaczej, OFF, partycypacyjnie, patronacko, teatralnie, Vis-à-vis, wywiadowo | Brak komentarzy »

Julia Lizurek, Agata M. Skrzypek: OFFOWI LUZERZY

9 czerwca 2016
Julia Lizurek, Agata M. Skrzypek: OFFOWI LUZERZY

CZĘŚĆ TRZECIA: O liderze, edukacji artystycznej i przyszłości teatru offowego Julia Lizurek: Chciałabym porozmawiać teraz o osobie, która tworzy grupę, wyznacza obszar działań i je programuje, czyli o liderze. Kim jest lider w offie? Arti Grabowski: Kraków zawsze hołubił się posiadaniem artystycznych dyktatorów – autorytetów typu Kantor, Skrzynecki, Matejko. Uważam, że w tej chwili niewiele jest tego typu grup czy instytucji, które mają swoją pomnikową legendę lidera, jaką kiedyś był świętej pamięci Zygmunt Duczyński czy Robert Paluch. Niestety – to dziwne – do głowy przychodzą mi jedynie nazwiska osób, które już odeszły. Właściwie jedyną grupą, która w tej chwili wydaje mi się mieć takiego lidera z krwi i kości to Teatr Brama z Goleniowa. Uważam ich za fenomen, za jedną z tych ostatnich żywych grup, które mógłbym zakwalifikować do bezpretensjonalnego i zakochanego offu. Jej założyciel, Daniel Jacewicz, jest takim właśnie guru. Być może to czasy, w których żyjemy, wyprały nas z autorytetów, gdzieś ich pogubiliśmy i nie potrafimy znaleźć nowych… Tylko dobrzy ludzie odchodzą? Maciej Dziaczko: Spójrzmy na mapę teatralną wokół Goleniowa: w Maszewie Marek Kościółek prowadzi Teatr Krzyk,...
Czytaj   »

tagi: ,
atrakcyjnie, czyli inaczej, OFF, partycypacyjnie, patronacko, teatralnie, Vis-à-vis, wywiadowo | Brak komentarzy »

Julia Lizurek, Agata M. Skrzypek: OFFOWI LUZERZY

8 czerwca 2016
Julia Lizurek, Agata M. Skrzypek: OFFOWI LUZERZY

Część druga: O różnorodności offowych artystów, odbiorców i miejsc Agata M. Skrzypek: Dla mnie teatr offowy związany jest nie tylko z twórcami, ale odbiorcami – fanami, ludźmi, którzy podążają za sobą. Tworzą środowisko, może nie hermetyczne, ale znające się lepiej, dzielące wspólne zainteresowania i myśl. Na ile taki widz jest ważny dla całokształtu teatru? Czy może zmieniać jego drogę, późniejszą działalność? Czy istnieje taki widz-wywrotowiec, który potrafi coś na stałe w spektaklu zmienić? Kuba Palacz: Najlepiej się wypowiedział o tym Grotowski. Gdy zapytano go o to, czym jest teatr i jakie są jego najważniejsze elementy, odpowiedział że widz i aktor – to jest ich wspólne dzieło. Teatr offowy musi znajdować swoje własne drogi. Wyrąbywać je sobie maczetą jak w dżungli. Musi sam się dotować. Nie zrealizujesz tego, o czym marzysz w teatrze instytucjonalnym. Nie łudź się, że pójdziesz do dyrektora i on ci powie: „tak, zróbmy to”. W teatrze offowym musisz sam znaleźć pieniądze. Mówiąc po angielsku: „połóż pieniądze tam, gdzie są twoje słowa”. Ja nie mam już złudzeń, jeśli o to chodzi. Powiem wam szczerze – nawet...
Czytaj   »

tagi: ,
atrakcyjnie, czyli inaczej, OFF, partycypacyjnie, patronacko, teatralnie, Vis-à-vis, wyjątkowo, wywiadowo | 2 komentarze »