patronacko

Barbara Michalczyk: Arktyczna gorączka

8 grudnia 2016
Barbara Michalczyk: Arktyczna gorączka

O spektaklu Pibloktoq w reżyserii Wojciecha Kościelniaka w Akademii Teatralnej w Warszawie Pibloktoq po eskimosku to nerwowy stan opanowujący całe ciało. Połączona z przekleństwami gorączka, która kończy się rzuceniem do przerębla. Ten kto przeżył, niewiele z tego pamięta. O tym przedziwnym stanie rozedrgania nerwowego stara się, za pomocą piosenek Marii Peszek, opowiedzieć ten spektakl. W całkowitej ciemności nagle na tylnej ścianie zaczyna się projekcja z Placu Unii Lubelskiej w Warszawie. Rozwierają się drzwi zza których wychodzi Zakonnica (Milena Olchowska), a za nią jej podopieczni. Zatrzymuje się przed publicznością, rozkłada ramiona i zaczyna śpiewać Moje miasto. W tym samym momencie aktorzy za nią rozpoczynają układ taneczny. Wykonują dwa rodzaje figur, na zmianę. Bywają rozproszeni po całej scenie, synchronicznie wykonują te same figury, bardzo czuli na to, co robią pozostali, by po chwili zbić się w gromadkę za plecami zakonnicy. Mają podkrążone oczy, wydają się chorzy i cierpiący. Drżą z zimna lub gorączki, szarpią swoje ubrania, niektórzy pokazują widowni środkowe palce. Są blisko siebie, ale nie są ze sobą. Wszystko utrzymane jest w bieli, beżu i błękicie, także kostiumy. Bardzo często w spektaklu powraca motyw punktowego światła,...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli muzycznie, patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Weronika Ostrowska: Kabaretowe show z nutą goryczy

3 listopada 2016
Weronika Ostrowska: Kabaretowe show z nutą goryczy

O spektaklu Kordian w reżyserii Jana Englerta w Teatrze Narodowym w Warszawie Kordian w reżyserii Jana Englerta to spektakl ewidentnie rocznicowy (premiera 19.11.2015 r. w 250. rocznicę powstania Teatru Narodowego), bo zrobiony z rozmachem, angażujący przecież niemal cały zespół Narodowego, wykorzystujący ogromne możliwości dużej sceny. Taki, który ma pokazać siłę zespołu i zademonstrować działanie całej machinerii scenicznej, potwierdzając jednocześnie ciągle wysoką pozycję warszawskiego Narodowego w Polsce. Jest to również spektakl podsumowujący pewien etap drogi twórczej reżysera, który do wspomnianego dramatu Słowackiego podchodzi już trzeci raz w swojej karierze, składając nim jednocześnie hołd swoim teatralnym mistrzom. Trwające nieco ponad dwie godziny sceniczne show rozgrywa się w świecie, w którym pierwsze i ostatnie słowo należy do Szatana (w tej roli doskonały Mariusz Bonaszewski, który przenosi tu swoją postać ze Sprawy w reżyserii Jarockiego z 2011 r.). To on i jego szajka, na czele z wiernym i oddanym jak pies Mefistofelesem (Mateusz Rusin), rozdaje karty od pierwszych scen tego niezwykłego widowiska, które odbywa się na scenie otoczonej charakterystycznymi dla przedstawień kabaretowych migającymi światełkami, co każe patrzeć na całość jak na obraz nieco przerysowany, może karykaturalny, ale jednocześnie...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Mateusz Kaliński: Bełkot. 1 listopada 2016

3 listopada 2016
Mateusz Kaliński: Bełkot. 1 listopada 2016

Niewielkie to ma znaczenie czy obchodzi się Wszystkich Świętych, czy Halloween, czy Dziady, lub w ogóle nic się nie obchodzi, jeśli obchodzenie (ewentualne nieobchodzenie) jest pretekstem aby utopić wszelkie pieniądze ­– utopić, zalać, wypić. Wybór tak naprawdę dokonuje się na poziomie dekoracji – trzeba podjąć decyzję, czy picie odbędzie się w towarzystwie znicza, dyni czy świecy. Ja osobiście preferuję opcję ostatnią, co prawdopodobnie wynika z mojego zamiłowania do romantyzmu. Z tego powodu wczoraj uczestniczyłem w Dziadach. Trudno jednak nazwać to Dziadami rozumianymi jako obrządek. Wstęp tego tekstu pokazuje jakie to były „Dziady”. Wcale nie biegaliśmy po Powązkach ze świecami i egzemplarzami dramatu Mickiewicza. Wcale nie poszliśmy po zabawie na jedno, jedno tylko piwo. Wcale nie udało mi się kulturalnie spędzić nocy. Jednak mimo wszystko wierzę, że spotkanie w gronie osób o ogromnych potencjałach intelektualnych miało wartość co najmniej wysoką. Wszak zebrała się sama śmietanka i nie ma w tym cienia ironii. I śmietanką byliśmy najwytrawniejszą przynajmniej do momentu, w którym nie postanowiłem wyjść na dłuższy spacer. Zazwyczaj wspomnienia z zakrapianej nocy są wątpliwe, o ile...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli felieton, inaczej, patronacko | Brak komentarzy »

Barbara Michalczyk: Zrobiliśmy coś dobrego!

3 listopada 2016
Barbara Michalczyk: Zrobiliśmy coś dobrego!

O spektaklu Osama Bohater w reżyserii Jacka Poniedziałka w Teatrze Collegium Nobilium Zabicie dwóch tysięcy osób, o ile będą to właściwie osoby, nie jest zbrodnią. Ludzie są skazani na zagładę, bo nie wierzą w nic ani nikogo, nawet w samych siebie. Przemoc generuje lęk i niezrozumienie. Nie da się tego zatrzymać. Nikomu nie można ufać. Zło trzeba zwalczać złem. Prawda? Spektakl dzieli się na trzy części. W pierwszej zawiązuje się akcja, dialogi i monologi przeplatają się i z pozoru nie mają ze sobą najmniejszego związku. Louis (Lidia Pronobis) i Francis (Jakub Hojda) to rodzeństwo, o zupełnie różnych priorytetach w życiu. Kochają się, ale nie rozumieją. Ona bardzo chciałaby, żeby brat znalazł pracę. On woli, żeby ona się odczepiła i pozwoliła mu nurzać w teoriach spiskowych. Gary (Filip Krupa) jest prostym chłopakiem, który ostatnio trochę za dużo rozmyśla. Sam za bardzo nie wie z kim się tym dzielić, więc dzieli się ze wszystkimi. Ostatnią parę tworzą Mark (Mateusz Kmiecik) oraz Mandy (Izabela Zwierzyńska). To oni kradną tę część pozostałym aktorom. Rozparci na kanapie udzielają wywiadu wyimaginowanemu reporterowi, bawią się w celebrytów, by skończyć zupełnie...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Wojciech Małachowicz: Portret wampira nowoczesnego

27 października 2016
Wojciech Małachowicz: Portret wampira nowoczesnego

O filmie Przeobrażenie w reżyserii Michaela O’Shea w ramach Warszawskiego Festiwalu Filmowego 2016 Przeobrażenie to jedna z ciekawszych propozycji na tegorocznym Warszawskim Festiwalu Filmowym. Obraz Michaela O’Shea opowiada o samotnym chłopcu z Queens, który zmaga się z doświadczeniem dorastania. Główny bohater nie jest akceptowany przez swoich rówieśników, znęcają się nad nim okoliczni chuligani, zmaga się z traumą utraty rodziców, jednak wszystko to blednie przy skrywanej przez niego tajemnicy, którą odkrywamy już w pierwszej scenie. Poznajemy Milo w łazienkowej kabinie, gdy przyssany do szyi mężczyzny wypija jego krew. Reżyser nie zdradza nam, czy wampiryzm głównego bohatera jest urojony, czy rzeczywiście chłopiec jest istotą nadprzyrodzoną. Tak czy inaczej musi wybrać między zaspokojeniem nienasyconej żądzy krwi a miłością do Sophie. Najbardziej wyrazistą cechą Przeobrażenia jest jego postmodernistyczny charakter. Oczywiście intertekstualność filmu wynika przede wszystkim z posłużenia się motywem wampirycznym. Postać wampira jest jedną z najbardziej ikonicznych w kulturze zachodniej, tak też reżyser sięgając po nią musi odwoływać się do innych tekstów kultury. Nie poprzestaje on jednak na bezwiednym korzystaniu z tradycji. Jego debiutancki film jest gęsto naszpikowany pośrednimi...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli filmowo, patronacko | Brak komentarzy »

Barbara Michalczyk: Urocza ramotka

20 października 2016
Barbara Michalczyk: Urocza ramotka

O spektaklu Podejrzana osoba grupy teatralnej To Masz Teatr w reżyserii Toma Sawyera Bardzo często, wraz z poczuciem, że coś definitywnie umarło, pojawia się zjawisko, które wprost temu przeczy. Grupa teatralna To Masz Teatr, wzięła na warsztat dziewiętnastowieczny tekst Dobrzańskiego, ale nie poszła utartym szlakiem uwspółcześnień, w zamian skręcając na krętą ścieżkę gry w konwencji. Powiedzmy sobie szczerze, na deskach profesjonalnych teatrów już się takich rzeczy nie ogląda. Na oczach początkowo zdezorientowanej publiczności czwarta ściana zostaje obalona, aktorzy popisowo głuchną, gdy któryś z nich wypowiada się na stronie, a gest zostaje ogromnie przerysowany. Na chwilę wszyscy zostają katapultowani w objęcia wieku dziewiętnastego i jest to przeżycie bardzo ożywcze. Historia, rodem z mieszczańskich salonów, jest bardzo prosta. Florian osiągnąwszy wiek nader stateczny, zdecydował się poślubić młodą Joannę. Wszystko byłoby cudownie, uczucie mogłoby kwitnąć do woli, gdyby nie chwasty zazdrości, pielęgnowane przez męża na małżeńskiej grządce. Jeśli doda się do tego nie pierwszej bystrości sługę, wszystko nagle zaczyna się komplikować. Bo kim może być tytułowa podejrzana osoba? I co, jeśli nagle robi się ich całe mnóstwo? Przestrzeń, w której rozgrywa...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Julia Gładkowska: Poemat na ciało i umysł

13 października 2016
Julia Gładkowska: Poemat na ciało i umysł

O Audycji V 2016 w reżyserii Kai Kołodziejczyk w ramach Festiwalu Ciało/Umysł 2016   Audycja V, utwór Andrzeja Krzanowskiego z 1977 roku, określany jest jako metaopera, ponieważ kompozytor dążył w nim do połączenia wielu dziedzin sztuki: klasycznej opery, tańca, obrazu, filmu, tekstu literackiego (wykorzystał fragmenty tekstów Jacka Bierezina, Zbigniewa Doleckiego, Mieczysława Stanclika i Sławomira Mrożka). Jest to interdyscyplinarny projekt, w którym warstwa muzyczna, teatralna i taneczna są równoważne i wzajemnie się uzupełniają. Kaya Kołodziejczk, jako pierwsza w historii, zdecydowała się na wystawienie tego utworu. Prapremiera odbyła się w ramach 15. edycji Festiwalu Ciało/Umysł 1 października 2016 roku. Jest to bez wątpienia projekt niezwykły. Widzowie są podczas spektaklu poddawani wielu bodźcom: muzyce, performatywnemu czytaniu, zmiennemu światłu, obrazom wyświetlanym na ekranach. Miejscami to nagromadzenie środków może przytłaczać, jednak efekt końcowy jest niezwykle interesujący. Audycja V to przede wszystkim spektakl taneczno-ruchowy. Tancerze pozostają w ciągłych ruchu, miejscami na scenie są obecni tylko oni: nie słychać muzyki, światło jest przygaszone, pozostaje jedynie ruch i rytm wybijany krokami tańca. Ciało jest podstawowym narzędziem, jakie wykorzystuje...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, OFF, partycypacyjnie, patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Agata M. Skrzypek: Bezsenność w Ruinach

6 października 2016
Agata M. Skrzypek: Bezsenność w Ruinach

O inauguracji sezonu 2016/17 w Teatrze Miejskim w Gliwicach z udziałem Teatru Pijana Sypialnia z Warszawy W sobotę 24 września miałam dużo szczęścia, bo zaraz po wejściu do sali Teatru Victoria przeżyłam minutę, w której jak w soczewce odbiła się dynamika całego dnia inauguracji sezonu 2016/17 w Teatrze Miejskim w Gliwicach. Zaczęło się chaotycznie i trochę obco. W surowej scenerii Ruin kilkanaście osób przemierzało scenę w różnych kierunkach, sprawdzając skrupulatnie każdy jej kąt; słyszałam kakofonię wielu rozmów, przesuwanych krzeseł, otwieranego parasola, stukotu obcasów. Po chwili, zupełnie niespodziewanie, rozgardiasz ciał przeobraził się w choreografię, a szum dźwięków – w polifonię tanecznej przyśpiewki. Teatr Pijana Sypialnia próbował jeszcze bez kostiumów i orkiestry, ale już z energią, która idealnie wypełniła oszczędne wnętrza Ruin. Gliwicka odsłona śląskiej Metropolitarnej Nocy Teatrów miała być czymś, czego dawno w tej okolicy nie doświadczono – radosnym wtargnięciem w żywy organizm miasta i porwaniem go do innej epoki, mentalności i miejsca. Nie mogąc doczekać się zmroku, by zacząć świętować, aktorzy Pijanej Sypialni przywitali Gliwiczan popołudniowym happeningiem. Ulicą Zwycięstwa ruszył korowód przedwojennych ekscentryków. Prowadzony był wprawdzie przez jednego...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli OFF, partycypacyjnie, patronacko, teatralnie, wywiadowo | Brak komentarzy »

Mateusz Kaliński: Bełkot. 4 października 2016

6 października 2016
Mateusz Kaliński: Bełkot. 4 października 2016

Na początku było słowo i słowo, nie inaczej, było po polsku. Bo to prawda najprawdziwsza, że język polski pierwszy powstał i z inicjatywy nikogo innego jak Boga Najwyższego. Wszak po polsku do Adama w raju mówił i z tego wniosek nietrudny wysnuć, że pierwszy człowiek Polakiem być musiał. A że stworzonym na obraz i podobieństwo, wiadomym jest jakiej narodowości był Stwórca. Zaś inne języki oczywiście z polskiego się wywodzą. Nie byłoby Greki, więc i Sokratesa czy Homera by nie było. Tak jak lingua latina, starożytna i współczesna, bez polskiego to co najwyżej mową prowincjonalną być by mogła i to tylko przy ogromnej ilości szczęścia. Logicznym więc wydaje się, że państwem (dodam, że jedynym), które powinno pełnić rolę przewodnią w dziejach współczesnych całego świata oczywiście jest Polska. No bo jak Amerykanie, Niemce czy Rosjanie mają rządzić czymkolwiek, kiedy władza nam, Słowianom, z ręki boskiej dana? Spyta ktoś, skąd takie rewelacje wyciągam, a ja mu pokażę uczoną rozprawę księdza Wojciecha Dembołeckiego z 1633 roku. I jasno tam autor ukazuje pochodzenie nasze oraz naszego języka. I jeśli to kogoś nie przekona do tego, że Polska jest prawdziwą...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli felieton, inaczej, partycypacyjnie, patronacko | Brak komentarzy »

Dawid Dudko: 1968-2016, czyli długi song o wolności

29 września 2016
Dawid Dudko: 1968-2016, czyli długi song o wolności

O spektaklu Marzec ’68. Dobrze żyjcie – to najlepsza zemsta w reżyserii Moniki Strzępki w Teatrze Żydowskim w Warszawie. O artystycznej wolności, powszechnym zawłaszczaniu wartości i teatrze, od którego ważniejsza staje się polityka. W SPRAWIE TEATRU Kiedy piszę ten tekst, Teatr Żydowski (dodajmy – jedyna tego typu scena w Polsce) wciąż pozostaje bez stałej siedziby, grając gościnne przedstawienia w sali wynajmowanej od stołecznego Teatru Kwadrat. Po decyzji wydanej przez firmę Ghelamco – obecnego właściciela budynku przy Placu Grzybowskim – część użytkowana do tej pory jako teatr, z bliżej nieokreślonych powodów „technicznych” została zamknięta. Inspektor nadzoru budowlanego poinformował, że budynek od dawna wymaga kompleksowego remontu. Przedstawiciele Żydowskiego odpowiadają, wskazując na rażącą manipulację osób decyzyjnych, iż taki remont dawno miał być przeprowadzony, jednak ówczesny właściciel nie wyraził na niego wymaganej zgody. Jak dowiadujemy się z relacjonujących spór mediów, modernizacja siedziby jest przez dewelopera tyleż niepożądana, co zwyczajnie niepotrzebna – atrakcyjnie położony budynek w przeciągu kilku lat ma zostać przerobiony na 30-piętrowy wieżowiec. Co prawda, została podjęta inicjatywa poszukiwania nowego, zastępczego lokum dla Żydowskiego,...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli inaczej, partycypacyjnie, patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »