performans

Natalia Kamińska: Frljić, czyli koszmar zwolennika status quo

24 lutego 2017
Natalia Kamińska: Frljić, czyli koszmar zwolennika status quo

O spektaklu Klątwa w reżyserii Olivera Frljića w Teatrze Powszechnym w Warszawie Premiera miała miejsce zaledwie kilka dni temu, a już zdążyła rozpętać ogromną burzę medialną, ściągnąć na siebie zainteresowanie osób publicznych z obu stron barykady, a nawet stać się obiektem śledztwa. Klątwę odmieniano w tym tygodniu przez wszystkie przypadki. Hasztagi: wolność słowa, skandal, prowokacja, obraza uczuć religijnych, pedofilia, dildo. Czy w takich okolicznościach można jeszcze napisać recenzję, czy pozostaje już tylko publicystyka? A może, jak chce Rancière, estetyka zawsze jest polityką, a Klątwa tylko doprowadza do granic wytrzymałości to, co jest immanentną właściwością teatru? Sam spektakl teatralny lub ten społeczny, który rozgrywa się obecnie wokół premiery, zdążył już wyprowadzić z równowagi przedstawicieli wszystkich opcji światopoglądowych. Fala świętego oburzenia przelewa się od prawa do lewa, rezonuje i wzbiera. Burza w szklance wody? Niekoniecznie. Można się obrażać albo przyklaskiwać, ale obie opcje wydają mi się mało podniecające intelektualnie. Żyjemy w czasach hiperszybkiego obiegu informacji. Narzucająca się samoistnie interpretacja tego spektaklu jako prowokacji mającej na celu przetestowanie granic wolności artystycznej w Polsce zdążyła już...
Czytaj   »

tagi: , ,
atrakcyjnie, czyli performans, teatralnie | Brak komentarzy »

Paulina Trzeciak: SO WHITE. SO BAD

28 stycznia 2017
Paulina Trzeciak: SO WHITE. SO BAD

Polemika z recenzją, która ukazała się na łamach e-teatru w sprawie performansu So Emotional koncepcji Marty Ziółek w Nowym Teatrze w Warszawie   Marta Ziółek wnosi na polską scenę sztuki nową jakość. Tylko jakiej sztuki i jaką scenę? Teatru, performansu, sztuk wizualnych czy tańca? Tutaj pojawia się pierwszy problem w zrozumieniu tego, czym jest ta twórczość. Ziółek umiejętnie porusza się po cienkiej granicy pomiędzy tymi wszystkimi (i nie tylko) sferami. Łapiemy się za głowę w szukaniu odpowiednich interpretacji. Narzędzia teatralne przestały wystarczać. Powtórzę jeszcze raz: to, co robi Ziółek, jest bardzo ważnym fenomenem i przełamaniem w polskim teatrze. Każdemu rekomenduję uważne śledzenie jej poczynań artystycznych oraz przejście się kilka razy na spacer do Nowego Teatru czy Komuny. TO mnie zachwyciło, ale So Emotional raczej mocno przygnębiło. Z recenzji performansu Ziółek na e-teatrze dowiadujemy się, że artystka śpiewa piosenkę Whitney Houston, jest to niestety błędne rozpoznanie i wymaga sprostowania.Nie, to nie jest Whitney Houston. W finałowej scenie Ziółek nie śpiewa romantycznej piosenki o miłości, tylko zapuszcza się w niebezpieczne tereny Long Beach. Płyta Summertime ’06 Vince’a Staplesa, z której...
Czytaj   »

tagi: ,
atrakcyjnie, czyli performans, polemika, teatralnie | Brak komentarzy »