Dagmara Olewińska: Świętowanie nie na wesoło

12 grudnia 2011

O spektaklu AAA Zatrudnimy clowna w reż. Marcina Hycnara w OCH-Teatrze.

AAA Zatrudnimy clowna / fot. Robert Jaworski

W najnowszym spektaklu Grupy Montowania aktorzy śmieją się z siebie samych. Praktykują teatr autotematyczny. I choć zabawy jest dużo, to przeplata się ona z gorzką prawdą i niespodziewanie tragicznym zakończeniem.

15 lat temu grupa absolwentów szkoły teatralnej nie czekała na propozycje angaży w teatrach instytucjonalnych, lecz sama postanowiła wprowadzić na warszawskie deski teatralne coś nowego. Sami ten teatr założyli.  Stali się jedną z pierwszych, niezależnych grup teatralnych bez stałej sceny, ale z pomysłami. Od tamtego czasu Adam Krawczuk, Rafał Rutkowski, Maciej Wierzbicki i Marcin Perchuć skutecznie bawią, wzruszają, zaskakują.

Obchodzą swój jubileusz dość oryginalnie, choćby z dwóch powodów. Po pierwsze, na warsztat wzięli dramat rumuńskiego autora Matei Visnieca, który opowiada o stosunkach panujących w środowisku artystycznym – w tym wypadku cyrkowym. Jak nietrudno się domyślić, utwór ten kipi rywalizacją, nieszczerymi intencjami, brakiem zaufania i bezwzględnym dążeniu do sukcesu. A po drugie, do pracy zaprosili świetnego, młodego aktora i obiecującego studenta Wydziału Reżyserii Akademii Teatralnej – Marcina Hycnara, dla którego ta realizacja stanowiła debiut zawodowy. Podjął się on adaptacji i rozpisał sztukę na czterech aktorów, a nie na trzech, jak pierwotnie w tekście dramatu. Połączenie tych dwóch czynników okazało się strzałem w dziesiątkę.

Czterech dawnych kolegów spotyka się, czekając na rozmowę w sprawie pracy. Spotkanie po latach tylko początkowo wydaje się cieszyć i zaskakiwać. Kiedyś coś ich poróżniło. Każdy poszedł swoją drogą, a ze współpracy i przyjaźni zostały tylko wspomnienia. Czują się lekko skrępowani w rozmowach ze sobą. Licytują się, kto więcej osiągnął przez ten czas, kto jest lepszy. Serwują sobie znane żarty, sztuczki i docinki. Pod przykrywką zabawy atmosfera staje się coraz bardziej napięta. Zarówno Nicollo, Peppino, Filippo, jak i Rico prezentują swoje umiejętności cyrkowe i każdy kolejny stara się być lepszy od poprzedniego, nie przyjmuje żadnych słów krytyki. Już wiemy, że zazdrość i ambicja stanęły ponad przyjaźnią. Finałowa scena, w której trzech bohaterów znęca się i w ostateczności przyczynia się do śmierci kolegi, pokazuje dramat nie tylko artysty, ale i człowieka. Ile się w nas zmienia, kiedy decydujemy się na niezdrową rywalizację?

Hycnar swobodnie używa w tym przedstawieniu efektów dymnych, świetlnych, muzycznych, podkreślając tym samym konwencję show. Przedstawienie prezentowane w OCH-Teatrze to także znakomity popis kondycji aktorskiej grupy. Niepowtarzalny Marcin Perchuć w dramatycznej scenie, gdzie kpi z klasycznej recytacji i rozciera sobie krew na klatce piersiowej. Rafał Rutkowski, który porywa publiczność, mówiąc część swoich kwestii, nałykawszy się uprzednio helu z balonów. Maciej Wierzbicki rozbawia do łez w nieudolnej sekwencji pantomimy, a Adam Krawczuk idealnie zaciera granicę między grą na scenie a rzeczywistością. Doskonali.

Fenomen Montowni polega także na tym, że kiedy inni zdążyliby zerwać kilkakrotnie współpracę, pokłócić się i obsmarować wzajemnie w różnych tabloidach, oni ciągle się lubią. Widz czuje, że ta praca sprawia im przyjemność, świetnie się ze sobą bawią i nigdy nie mają dosyć. Ich głowy są pełne pomysłów, a humor, którym się posługują, wywoła uśmiech nawet najbardziej wybrednego osobnika na widowni. Są oryginalni, charakterystyczni, a przy tym znakomicie profesjonalni. Czego chcieć więcej?

   Dagmara Olewińska

 

AAA Zatrudnimy clowna

Przekład: Krzysztof Warlikowski
Reżyseria: Marcin Hycnar
Muzyka: Mateusz Dębski
Efekty dźwiękowe: Piotr Buźniak
Scenografia: Paulina Czernek

Występują: TEATR MONTOWNIA  –  Adam Krawczuk, Marcin Perchuć, Rafał Rutkowski, Maciej Wierzbicki

Spektakl jubileuszowy Teatru Montownia. Premiera 28 października 2011 r.

tagi: | Wersja do druku | |

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3 × three =