Dagmara Rolnik: Święta po czesku

29 grudnia 2014

O jarmarkach świątecznych w Pradze i świętach Bożego Narodzenia w Czechach

Są takie rzeczy, bez których nie możemy sobie wyobrazić świąt Bożego Narodzenia. Dla jednych jest to wspólne oglądanie z rodziną i przyjaciółmi  filmu Kevin sam w domu, dla drugich  pieczenie pierników czy też śpiewanie kolęd. Każdy w Świętach lubi coś innego. Jeśli chodzi o mnie, to powodami, dla których uwielbiam święta są przecudne dekoracje świąteczne oraz targi Bożonarodzeniowe.

 

Jarmarki świąteczne wywodzą się z Niemczech i głównie to tam ludzie wybierają się przed Świętami by napić się grzanego wina i poczuć „ducha świąt”. Nie jest to jednak jedyny kraj w którym możemy cieszyć się straganami pełnymi świątecznych przysmaków i ozdób. Ja postanowiłam sprawdzić jak wyglądają te, które odbywają się w pięknej stolicy Czech – Pradze.

 

Ten to był wie, że Praga zachwyca o każdej porze roku. Czy to latem, gdy przez most Karola przelewają się tłumy zwiedzających, jesienią – gdy ruch turystyczny nieco się zmniejsza i można w spokoju podziwiać Hradczany, czy zimą, kiedy na Placu Wacława i Rynku Starego Miasta stoją kolorowe choinki i stragany pełne smakołyków. Co roku od 1 grudnia do 1 stycznia Praga zamienia się w bajeczną krainę pełną małych, drewnianych straganów, na których można kupić między innymi grzane wino, pitny miód, pieczone kasztany, pierniki, kiełbaski czy trdelniki (tradycyjne czeskie ciasteczka z cynamonem). A kiedy nasze brzuchy będą już pełne można także zaopatrzyć się w ręcznie malowane bombki, świeczki, wieńce adwentowe, szaliki, czapki i wiele, wiele innych drobiazgów.

Jadąc do Pragi zastanawiałam się, jak wyglądają Święta w jednym z najbardziej zateizowanych krajów na świecie.  Jak można się tego spodziewać, nie mają one już wymiaru religijnego, a stały się raczej Świętami rodzinnymi”.  Jednym z nielicznych zwyczajów, które łączą jeszcze Święta z religią jest Ježíšek, czyli mały Jezusek, który przynosi Czechom prezenty.

 

Tak jak i Polacy, Czesi zaczynają świętować już 24 grudnia, który nazywają Štědrý den, czyli „Szczodry dzień”. Jest to dla nich dzień wolny od pracy, który poświęcają na przygotowania do kolacji wigilijnej.  Kolejną tradycją, którą dzielimy jest karp, który teoretycznie jest nieodłączną częścią wieczerzy, ale w praktyce ci, którzy za nim nie przepadają, zastępują go pstrągiem, łososiem lub jakąkolwiek inną rybą, a w niektórych przypadkach nawet schabowym.

 

W kraju Krecika w Święta nie może również zabraknąć bajek w telewizji. Każdego roku w wieczór wigilijny w Czeskiej Telewizji premierę ma jakaś nowa kreskówka, ale Czesi nie zapominają także o  tych starych jak Mrazik czy Trzy orzeszki dla Kopciuszka.

 

Kiedy za oknem zamiast śniegu pada deszcz, a Święta Bożego Narodzenia coraz bardziej zaczynają kojarzyć się nam z niebotycznymi kolejkami w centrach handlowych, zamiast z czasem, który możemy poświęcić na odpoczynek w towarzystwie rodziny i przyjaciół, trudno jest odnaleźć w sobie ducha Bożego Narodzenia. Dla mnie jarmarki Bożonarodzeniowe są miejscem, gdzie można zapomnieć o obowiązkach i poczuć ten niesamowity świąteczny klimat. Chociaż w tym roku może już za późno na wyjazd do Pragi, Drezna, Berlina, Brukseli albo Wiednia, to zdecydowanie nie jest za późno, aby zobaczyć, co do zaoferowania mają te, które odbywają się w Krakowie, Wrocławiu, Warszawie czy innych polskich miastach.

 

Dagmara Rolnik

tagi: | Wersja do druku | |

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

one × three =