Ewa Uniejewska: Historia wesoła, a ogromnie przez to smutna

15 maja 2011

o spektaklu Ożenek w reż. Justyny Celedy w Teatrze Współczesnym w Szczecinie.

Ożenek / fot. Bartłomiej Sowa

„Tak cię ożenię, że nawet nie poczujesz” – obiecuje Koczkariow w rozmowie ze swoim przyjacielem, już nieco podstarzałym kawalerem, Podkolesinem. Widzowie Teatru Współczesnego poczuli jednak siłę Ożenku – błyskotliwość tkwiącego w nim humoru, nieschematyczność akcji oraz intrygujący temat. Teatralna uczta w reżyserii Justyny Celedy to najlepszy tort, jaki szczeciński teatr mógł zafundować publiczności na obchody swojego 35-lecia.

XIX-wieczna sztuka Nikolaja Gogola to teatralny samograj, pełen przezabawnych sytuacji, inteligentnych dialogów i słownych utarczek. Celeda nie tylko zachowuje komizm wpisany w tekst, ale i potęguje go, korzystając z różnego rodzaju gagów i teatralnych chwytów. Nie traktuje jednak sztuki powierzchownie – jej Ożenek daje czystą przyjemność obcowania z komedią na wysokim poziomie, ale stanowi również głębszą refleksję o samotności, niespełnieniu i utraconych marzeniach.

Do Agafii Tichonowny, panny na wiecznym wydaniu, zjeżdżają się zalotnicy. Ani ona piękna, ani oni przystojni.. Wszyscy jednak ulegają społecznej presji zawarcia związku małżeńskiego – nie z porywu serca, nie dla chęci korzyści majątkowych. Ożenić się to tyle co spełnić smutny obowiązek, który zapewnia otrzymanie statusu pełnowartościowego członka społeczeństwa. Goszczeni przez Agafię absztyfikanci stanowią bardzo zróżnicowaną grupę. Narcyzowaty Anuczkin (ujmujący Wojciech Sandach), przy każdej okazji wdzięcznie poprawiający sobie włosy w podręcznym lusterku, wymaga od przyszłej żony znajomości języka francuskiego (choć sam go nie zna). Emerytowany oficer Żewakin (Robert Gondek) z zapałem podkreśla zalety kobiecych krągłości. Nudny i otyły egzekutor Jajecznica (Marian Dworakowski) skrupulatnie podlicza posag Agafii. Do panny przyjeżdża również Podkolesin, nie do końca przekonany o sensowności ożenku. Zamiaru nie pozwoli mu jednak zmienić Koczkariow, który samodzielnym doprowadzeniem przyjaciela przed ołtarz chce utrzeć nosa starej swatce Fiokle Iwanownej.

Gogol stworzył galerię prześmiesznych postaci, które dzięki świetnemu aktorstwu całego zespołu wzbudzają ogromną sympatię. Na pierwszy plan wysuwa się mistrzowski duet Arkadiusz Buszko – Maria Dąbrowska, który dodaje spektaklowi dynamiki oraz zachwyca aktorskim warsztatem poprzez korzystanie z dosadnych gestów. Paskudnie złośliwe, bezkompromisowe przepychanki między Koczkariowem i Fiokłą ujęte zostały w nawias teatralnych konwencji, stanowiący główne źródło komizmu. Buszko udowadnia, że jest aktorem wszechstronnym – może równie dobrze zagrać parowóz, co.. lampę. I to gaszoną lub zapalaną w zależności od stopnia dyskrecji, jakiego w danym momencie wymaga rozmowa z panną młodą.

Śmiech publiczności wywołuje przede wszystkim scena, podczas której mężczyźni konkurujący o rękę Agafii oczekują na wybrankę. Służąca przypina do gimnastycznej lonży pojawiających się kolejno w korytarzu absztyfikantów, którzy zmuszeni są prowadzić konwersację w powietrzu. Tego komizmu u Celedy jest znacznie więcej. Reżyserka bardzo odważnie korzysta z całego arsenału teatralnych środków, zapraszając widza do miłosnego cyrku. W przestrzeni kolorowych ścian, do złudzenia przypominających drewniane domki dla lalek, odbywają się liczne pantomimy, tańce oraz śpiewy. Poprowadzony konsekwentnie teatralny misz-masz zachwyca kolorem i różnorodnością, ale też potęguje samotność i tęsknotę bohaterów.

Posiadający niemałe doświadczenie życiowe i teatralne – Beata Zygarlicka i Jacek Piątkowski – dość przewrotnie zostali obsadzeni w rolach singli (w dramacie – młodych), chcących zmienić swój stan cywilny. Z całego komizmu sztuki Justyna Celeda wyodrębnia dramat tych dwojga, borykających się z przymusem miłości. Porzucona przez swojego wybranka Agafia stoi w zdumieniu po środku sceny ubrana w czekającą od dawna suknię ślubną. Podkolesin, uciekając przez okno tuż przed złożeniem małżeńskiej przysięgi, wybrał jednak miłość idealną, nie skrępowaną społecznymi oczekiwaniami. Wybrał swoje Marzenie, spersonifikowane na scenie Teatru Współczesnego przez Dominikę Kimaty. Wbrew nakazom społecznym, pozostał wierny swoim ideałom, skazując się na kolejne docinki spowodowane starokawalerstwem oraz smutek niespełnionej miłości.

Ewa Uniejewska
tekst powstał w ramach projektu Nowa Siła Krytyczna
(http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/114328.html)
30-03-2011

 

Nikolaj Gogol

OŻENEK

Teatr Współczesny w Szczecinie

Premiera: 25 marca 2011

Przekład: Julian Tuwim, Reżyseria: Justyna Celeda, Scenografia: Zenon Małecki,
Muzyka: Wojciech Król, Ruch sceniczny: Zbigniew Szymczyk

Występują: Maria Dąbrowska, Anna Januszewska, Dominika Kimaty, Magdalena Myszkiewicz, Beata Zygarlicka, Arkadiusz Buszko, Marian Dworakowski, Robert Gondek, Adam Kuzycz-Berezowski, Wiesław Orłowski, Jacek Piątkowski, Wojciech Sandach

tagi: | Wersja do druku | |

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

6 + fifteen =