Ewa Uniejewska: Najważniejszy jest dobry spektakl

23 czerwca 2011

Z Cezarym Morawskim, dyrektorem artystycznym 6. MFST ITSelF rozmawia Ewa Uniejewska.

Cezary Morawski / fot. Adam Iwański

– Będąc dyrektorem artystycznym MFST, jeździ Pan po świecie i uczestniczy w wielu festiwalach szkół teatralnych. Czy łączy je jakiś wspólny mianownik, czy jednak na pierwszy plan wysuwają się różnice?

– Festiwale zrzeszone w IYME (The International Young Makers’ Exchange) odbywają się w wielu państwach europejskich. Mają one na celu promocję nie tyle szkół teatralnych, ile prac zrobionych samodzielnie przez ich studentów lub absolwentów tych szkół. Prace te mogą być oczywiście konsultowane przez profesorów czy innych artystów teatru, ale nie mogą być przez nich inicjowane, reżyserowane. Poprzedza je zawsze inicjatywa studencka. Często pokazy studenckie są tylko jedną z propozycji danego festiwalu. Przykładem może być ogromny festiwal w Sarajevie, który ma w swoim programie prezentacje szkół teatralnych, grup off’owych, spektakle teatrów zawodowych. Festiwal w Amsterdamie ma również pokazy teatru tańca, etiudy filmowe, teatry uliczne, skecze cyrkowe. Birmingham promuje tylko grupy funkcjonujące samodzielne, niezależnie od szkół teatralnych. Niemcy mają festiwal szkół niemieckojęzycznych, co jest również bardzo ciekawą propozycją. Organizują również Körber Studio Junge Regie Festival, na który przyjeżdżają spektakle dyplomowe studentów wydziałów reżyserii. Moja rola zatem rozszerza się. Będę zachęcał studentów do prac samodzielnych i promował nie tylko spektakle dyplomowe, ale również prace naszych absolwentów. Takie typowe festiwale szkół teatralnych odbywają się na przykład co roku w Brnie, a co dwa lata w Bratysławie, Warszawie. Festiwale stanowią dla młodych aktorów doskonałą okazję do pokazania się w Europie. Organizowane podczas nich międzynarodowe warsztaty aktorskie niejednokrotnie bywają inspiracją małych międzynarodowych spektakli. Festiwale oczywiście odbywają się na całym świecie. Rok temu MAPA, spektakl otwierający MFST ITSelF, została zaprezentowana na festiwalu w Peru.

– Wartościowe wydają się również mniejsze przedsięwzięcia, aktorskie etiudy, ćwiczenia. Te mniejsze spektakle zostaną pokazane w ramach nurtu offowego, który w tym roku został bardzo rozbudowany.

– Rzeczywiście, spektaklom konkursowym, których jest w tym roku 13, towarzyszyć będzie również 13 spektakli off’owych. Zasadą NASZEGO festiwalu jest pokazywanie różnych form teatralnych, a nie tylko różnych systemów kształcenia, czy odmiennych kultur. Takie rozbudowanie „offu” bardzo mnie cieszy. Centrum off’owe to przestrzeń Skweru Hoovera na Krakowskim Przedmieściu.

– Stanowi to z pewnością o pewnej wyjątkowości 6. MFST ITSelF na tle innych europejskich festiwali. Jakie inne cechy wyróżniają ten festiwal?

– Po pierwsze: przyznajemy wysokie nagrody finansowe. GRAND Prix festiwalu może wynieść nawet 5000 euro. Zazwyczaj jury przyznaje 8 nagród. Jedną z nich – po raz pierwszy w tym roku – funduje Związek Zawodowy Aktorów Polskich. Nagroda nosi imię wybitnego polskiego aktora – Gustawa Holoubka. Po drugie, świadomi różnych systemów kształcenia aktorów na świecie, różnorodności szkół teatralnych, różnic administracyjnych i systemów finansowania – przyjmujemy aplikacje z każdej szkoły – państwowej, półprywatnej czy prywatnej. Najważniejszy jest dobry spektakl. Po trzecie, w spektaklach prezentowanych na festiwalu mogą brać udział pedagodzy lub zawodowi artyści, nagradzani są jednak wyłącznie studenci. Do tej pory niezwykłość tego festiwalu polegała na tym, że grupa z każdego kraju grała w swoim języku. Postanowiliśmy jednak otworzyć się także na zwykłego widza. Sztuki będą grane w oryginalnych językach z polskimi napisami, a spektakle polskie z napisami w języku angielskim.

–Godnym uwagi jest również fakt, że MFST ITSelF zgromadziło wybitnych jurorów.

– Staramy się, aby członkowie międzynarodowego jury reprezentowali różne dyscypliny teatralne. Zasadą jest także, że artysta uczący w szkole biorącej udział w festiwalu, nie może być jurorem. Tegoroczne spektakle oceniać będą Stacy Keach, Shri Robin Das, Jeffrey Sichel, Krzysztof Zanussi oraz Ramunė Marcinkevičiūtė. Także w komitecie honorowym mamy wielkie nazwiska, m. in. Andrzej Wajda, Erwin Axer, Andrzej Seweryn, Thomas Richards, Peter Stein.

– Akademię Teatralną reprezentować będą Panny z Wilka w reżyserii Mai Komorowskiej. Co może wyróżniać ten spektakl spośród innych, zakwalifikowanych na festiwal?

– To jest niezwykły spektakl, połączenie klasycznego podejścia do budowania roli z absolutnie nowoczesnym teatrem. Szczególna atmosfera, skupienie, precyzja aktorskich działań, szczególne wyczulenie na partnera i odpowiedzialność za słowo. Przykład wybitnej pracy zespołowej. Konkurs zapowiada się bardzo ciekawie. Jury będzie miało o czym dyskutować.

 

Ewa Uniejewska

 

polecamy stronę MFST ITSelF:

http://www.festival.at.edu.pl/

 

tagi: | Wersja do druku | |

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

11 + fourteen =