Jan Karow: Wojskowe laboratorium świadomości

12 października 2015

O spektaklu Wojny, których nie przeżyłam w reżyserii Weroniki Szczawińskiej w Teatrze Polskim w Bydgoszczy

Wojny, których nie przeżyłam/fot. Monika Stolarska

Wojny, których nie przeżyłam/fot. Monika Stolarska

 

Nauka często opiera się na eksperymencie. Jego istotą jest niemożność przewidzenia ostatecznego rezultatu. W ostatnim spektaklu bydgoskiego Teatru Polskiego poddano badaniu sam teatr i jego możliwości krytyczne w podejmowaniu tematyki wojennej.

 

Dzisiaj musi być więcej, mocniej, bardziej – tylko intensywne doznania mają wartość. Często kanałem dla nich staje się okno przeglądarki internetowej. Ostra pornografia, liczne grono znajomych, imponująca ilość wyświetleń filmiku – to wszystko różne odsłony tego samego zjawiska. Czy jest to jednak prawdziwe przeżycie; coś, co z perspektywy czasu stanie się trwałym, skojarzonym z silnymi emocjami doświadczeniem? Czy oglądanie z własnej woli egzekucji Saddama Husseina na portalu YouTube nie świadczy raczej o zobojętnieniu? Czy nie jest podobnie w przypadku zdjęcia zwłok syryjskiego dziecka wyrzuconego przez fale Morza Śródziemnego?

 

Pochodzący z Bombaju badacz współczesnej kultury Arjun Appadurai w książce Nowoczesność bez granic stawia tezę, że jednym z fundamentów nowego globalnego ładu jest wyobraźnia. Nie jest ona jednak rozumiana jako fantazja czy ucieczka od rzeczywistości, ale jako proces społeczny –różnego rodzaju zmediatyzowane obrazy przemieszczają się masowo i ponad granicami, są nieustannie odbierane, niezależnie od tego, jak dalekie jest ich źródło. Jedne z najpopularniejszych pochodzą z frontów wojen toczących się w różnych zakątkach świata. To właśnie sposób ich dystrybucji i recepcji zarówno przez społeczeństwo, jak i sztukę jest tematem spektaklu Weroniki Szczawińskiej.

 

W duecie z Agnieszką Jakimiak, z którą przygotowała m.in. re//mix Lidia Zamkow i wstrzymany ostatnio przez orzeczenie sądu Teren badań: Jeżycjada w Komunie//Warszawa, powołała do życia Instytut Badań Wojen Nieprzeżytych. Jego zadaniem jest zrekonstruowanie wrażeń charakterystycznych dla świadomości wojen dalszych i bliższych polskim granicom, która jest stymulowana przez środki masowego przekazu – obcowania z konfliktem bezpośrednio niedoświadczonym. Jak w mającej niedawno premierę Swarce celem było zrekonstruowanie przefiltrowanych przez upływ czasu emocji dotyczących konkretnego wydarzenia, tak w Wojnach… chodzi o uzyskanie możliwie jak najczystszego, laboratoryjnego zbioru wrażeń uniwersalnych dla wojny jako konceptu, niesprecyzowanego do konkretnego konfliktu.

 

W kolejnych scenach przedstawiciele poszczególnych Departamentów (Ekstremalnych Emocji – Małgorzata Trofimiuk, Świadectw Skrupulatnych – Marta Malikowska i Sonia Roszczuk, Świadectw Niewłaściwych – Piotr Wawer Jr. i Jan Sobolewski oraz Prywatnej Chwili – Maciej Pesta) różnymi metodami rekonstruują specyficzne doświadczenia wojenne na podstawie zebranych uprzednio danych. Poszczególne etiudy to symulacje (członkowie Instytutu woleliby pewnie określenie reenactment), w których przetwarzane są przez pseudofachowy filtr – Jakimiak celnie parodiuje nowomowę naukowego dyskursu – różne emocje czy sytuacje. Wszystkie prezentacje opierają się na istotnym wsparciu słowa przez ciało i ruch – aktorzy działają na elementach scenografii, wykonują sekwencje gestów czy ćwiczeń. Trofimiuk odtwarza reakcję na zdjęcie wojenne, balansując przy tym na równoważni. W ramach doświadczeń wstydliwych pochodzących z kina Malikowska przerysowuje za pomocą ruchów kopulacyjnych postać wietnamskiej prostytutki z Full Metal Jacket Stanleya Kubricka oraz obraz miłości, która zapłonęła podczas konfliktu na Bałkanach między ofiarą a jej oprawcą w Krainie miodu i krwi Angeliny Jolie. W podobnym duchu Roszczuk wciela się w nad wyraz ekspresyjną, lekko infantylną, żującą gumę fankę Daniela Day-Lewisa, próbując dociec, jak to jest być swego rodzaju żywym symbolem walk IRA. Wawer Jr. i Sobolewski opisują skądinąd absurdalną sytuację, kiedy na gruzach Sarajewa koncert dała orkiestra pod dyrekcją Zubina Mehty. Pesta natomiast ograniczając swoje ruchy do minimum przybliża codzienną bezradność wobec obiegających portale społecznościowe informacji na temat kolejnych ofiar, do których najczęstszym komentarzem okazuje się: „Brak słów”. Towarzyszy temu stopniowo przygaszane światło i wyciszenie, co składa się na zaskakująco subtelny finał wobec uprzedniej intensywności scenicznych działań i nasycenia sfery dźwiękowej.

 

Sekwencyjna konstrukcja spektaklu odbija się w scenografii i kostiumach Daniela Malone’a. Członkowie Instytutu ubrani są w śnieżnobiałe, laboratoryjne kitle, na których jednak znajdują się niewielkie, jaskrawozielone fragmenty moro, na scenie zaś porozstawiane są mobilne, monochromatyczne bryły (stożek, walec, prostopadłościan itp.). Każda z nich staje się w pewnym momencie źródłem dźwięku, przeważnie dronu. Obecny razem z aktorami na scenie autor muzyki Krzysztof Kaliski aktywuje kolejne figury geometryczne, uwypukla niektóre kwestie przez mikrofon kierunkowy, a także dyryguje sekwencjami piosenkowymi, jak chociażby popowym Welcome to Caliphate.

 

Wiele jest ostatnio tematyki wojennej w polskim teatrze, żeby wymienić chociażby Dzienniki Majdanu w Teatrze Powszechnym, Bitwę Warszawską 1920 i Koncert Galowy Przeglądu Piosenki Aktorskiej Proszę Państwa, będzie wojna! duetu Strzępka-Demirski czy też „Dialog” nr 1/2015. Szczawińska i Jakimiak nie próbują na szczęście odpowiedzieć na pytanie, czy wszystkie wojny są takie same. Interesuje je raczej to, czy w sposobie ich funkcjonowania w świadomości społecznej można znaleźć pewne wspólne punkty. I w tym przypadku odpowiedź jest twierdząca – pokazują jednolity charakter obiegu wyobrażeń, na który niewielki wpływ ma to, czy mowa jest o wojnie w Syrii, zamieszkach religijnych w Irlandii czy o konflikcie na Ukrainie. Tak generalne stwierdzenie o naturze percepcji jest dość ryzykowne. Jednak wyniki badań dowolnego instytutu, także tego od Wojen Nieprzeżytych, można podać w wątpliwość. Co nie zmienia faktu, że warto się z nimi zapoznać.

 

Jan Karow

Agnieszka Jakimiak, Weronika Szczawińska Wojny, których nie przeżyłam

reżyseria: Weronika Szczawińska

dramaturgia: Agnieszka Jakimiak

scenografia i kostiumy: Daniel Malone

asystent scenografa: Piotr Wawer Jr.

muzyka: Krzysztof Kaliski

ruch: Agata Maszkiewicz

reżyseria światła: Robert Łosicki

realizacja dźwięku: Łukasz Maciej Szymborski

inspicjent: Mateusz Stebliński

występują: Marta Malikowska, Maciej Pesta, Sonia Roszczuk, Jan Sobolewski, Małgorzata Trofimiuk, Piotr Wawer Jr.

Premiera: 23 IX 2015 r.

tagi: | Wersja do druku | |

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

sixteen + 19 =