Julia Gładkowska: Pisarz z teatru

19 stycznia 2017

O książce Powrót „Dziadów” autorstwa Jacka Kopcińskiego

Powrót "Dziadów"/okładka

Powrót „Dziadów”/okładka

Pamiętam moje pierwsze spotkanie z recenzjami teatralnymi Jacka Kopcińskiego. Był to moment, kiedy wiedziałam już, że swoją przyszłość chcę w jakiś sposób związać z teatrem. Szukałam dla siebie miejsca w tym środowisku, przez dłuższy czas oczywistym wyborem wydawały mi się studia na wydziale aktorskim, choć równocześnie przeczuwałam, że to nie do końca moja droga. I wtedy odkryłam krytykę teatralną.

Po premierze Zbójców Michała Zadary w Teatrze Narodowym kupiłam pierwszy w moim życiu numer miesięcznika Teatr, w którym opublikowana została recenzja tego spektaklu autorstwa redaktora naczelnego pisma– Jacka Kopcińskiego. Tekst ten został przeczytany przeze mnie wielokrotnie, marginesy zapełnione notatkami, a z tyłu głowy pozostało pytanie: jak się TAK pisze? Jak o spektaklu napisać w taki sposób, że recenzję czyta się nie jak zwykłą ocenę wydarzenia kulturalnego, ale jak artystyczny tekst literacki, erudycyjny esej, nie zatracając się przy tym w poetyckości, zachowując obiektywizm i profesjonalizm?

Powrót „Dziadów” to zbiór szkiców teatralnych Kopcińskiego z kilku ostatnich lat, ukazujących się głównie na łamach Teatru. Szkiców teatralnych właśnie, nie recenzji, bo te teksty to coś więcej niż zwyczajne oceny spektakli. Jacek Kopciński umieszcza oglądane przez siebie sztuki w szerokim kontekście kulturowym, nie boi się pisać o swoich uczuciach, o atmosferze panującej danego wieczoru w teatrze, o wzruszeniach i radości z możliwości obserwowania świata stworzonego na scenie. Często skupia się na małym wycinku przedstawienia, pojedynczej scenie, kwestii aktora, aby uczynić z niego punkt wyjścia do rozważań i refleksji. Nie opisuje wyłącznie elementów budujących widowisko, takich jak scenografia, gra aktorska, światła, muzyka czy dramaturgia, ale stara się oddać to, co nieuchwytne – nastrój, emocje, to „coś”, co nazywamy często „magią teatru”.

Powrotu „Dziadów” nie czyta się jak zbioru recenzji teatralnych, jest to bardziej podróż teatralna po fascynacjach Kopcińskiego z kilku ostatnich sezonów, jego oczarowaniach i rozczarowaniach. Opisuje historię swojej twórczej przyjaźni z Pawłem Passinim, który jest, jak sam mówi, jego największym odkryciem. Czasami na kartach książki podejmuje polemikę z reżyserami i ich dziełami, jak na przykład z Michałem Zadarą i jego wizją Dziadów.

Warto wspomnieć też o tytule zbioru. Z jednej strony jest to nawiązanie do eseju Powrót „Dziadów, czyli dwa teatry, tekstu o inscenizacjach Dziadów Michała Zadary i Pawła Passiniego. Tytuł ten staje się też pewnym podsumowaniem kilku ostatnich sezonów w polskim teatrze, gdy na scenę dość gwałtownie powrócił dramat romantyczny. Dla Kopcińskiego stało się to punktem wyjściem dla rozważań o kondycji środowiska, jego dążeniach i aspiracjach.

O recenzjach Kopcińskiego często mówi się jako o „teatralnej literaturze”, a o nim samym jako o „teatralnym pisarzu”, a nie krytyku. W tych określeniach kryje się chyba to, co, przynajmniej moim zdaniem, stanowi główną wartość Powrotu „Dziadów”. Te teksty czyta się właśnie jak dobrą literaturę – są niezwykle erudycyjne, napisane pięknym językiem, oddają emocje autora. Nie wymagają od czytelnika specjalistycznej wiedzy, znajomości środowiska. Nawet jeśli nie widziało się danego spektaklu, Kopciński potrafi niezwykle barwnie i szczegółowo odmalować sceniczny świat.

Ktoś mógłby mnie w tym momencie spytać, po nam w ogóle taka książka? Często uważa się, że krytyka teatralna to działalność użytkowa, nieartystyczna, a zadaniem krytyka jest po prostu ocenienie spektaklu. Oczywiście jest w tym stwierdzeniu odrobina prawdy – recenzje czytamy najczęściej po to, by dowiedzieć się, czy na dane przedstawienie „warto” się wybrać. Tutaj przypominają mi się słowa aktorki Wiktorii Gorodeckaji, które padły podczas spotkania autorskiego z Jackiem Kopcińskim. Zauważyła ona, że za kilkadziesiąt lat pewnie niewielu widzów będzie pamiętało jej role, spektakle znikną z afiszy, pojawią się nowe mody i nurty. Jednak coś z tego pozostanie – postaci Amalii ze Zbójców Zadary czy Dziewczyny z Dziadów Nekrošiusa, w które wcielała się na scenie, będą żyły właśnie w tych tekstach, opisane z czułością i starannością przez krytyka Jacka Kopcińskiego. Po to właśnie powstała ta książka (powinnam powiedzieć raczej: książki, ponieważ Powrót „Dziadów” to czwarta już pozycja z serii Teatr. Krytycy) – aby ocalić pamięć o opisanych w nich sztukach.

Julia Gładkowska

Powrót „Dziadów”

Książka z serii Teatr. Krytycy pod redakcją Pawła Płoskiego

Autor: Jacek Kopciński

Przygotowanie tekstów, redakcja, indeks: Katarzyna Tokarska-Stangret

Korekta: Marcin Rochowski

Recenzent: prof. Krzysztof Rutkowski

Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego – Instytut Książki – miesięcznik Teatr

Warszawa-Kraków 2016

tagi: | Wersja do druku | |

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

fifteen − six =