Karolina Ćwiek-Rogalska: Kozak ze szklanego pałacu

28 kwietnia 2012

Mazepie w reżyserii Piotra Tomaszuka w Teatrze Polskim w Warszawie.

MAZEPA fot. K.BIELIŃSKI

Mało jest ostatnimi czasy udanych wystawień polskiej klasyki dramatu na deskach stołecznych teatrów. Zazwyczaj spektakle pełne są cięć, udziwnień, humoresek i dopisanych do treści sztuki odniesień do współczesności. Zasadniczo bowiem twórcy zdają się uważać, że za mało w dziełach martwych autorytetów zrozumiałej fabuły, a przesłanie nie dość nośne. Stąd też z pewnymi obawami wybierałam się na sztukę wieszcza, który „jak zachwyca, skoro nie zachwyca. Tym razem jednak obawy były bezpodstawne.

Piotr Tomaszuk zdecydował się miejscami pociąć treść sztuki, dzięki czemu spektakl zamyka się w dwóch godzinach z jedną przerwą. Mazepa udowadnia jednak, że da się wystawić dzisiaj Słowackiego nietrącącego myszką i z pomysłem, bez udziwnień odwracających uwagę od treści sztuki. Tytułowy bohater jest paziem Jana Kazimierza (w roli króla świetny Jarosław Gajewski), który decyduje się nawiedzić wraz ze swoim orszakiem tancerek-zakonnic zamek Wojewody (Daniel Olbrychski). Już od początku wiemy, że dzieje się tam coś niepokojącego. W pierwszej scenie spektaklu obserwujemy dwójkę młodych ludzi, zwracających się do siebie „matko” i „synu”, miotających się w szklanej klatce czy labiryncie pali, na których wznosi się szklany, baśniowy zamek okrutnego Wojewody. To jego młodziutka żona Amelia (Katarzyna Zawadzka) i syn Zbigniew (Maksymilian Rogacki), których łączy zakazana miłość. Jeśli uzupełnić ten wątek o zalecającego się do Amelii podstarzałego lowelasa, jakim jest Jan Kazimierz – na przemian modlący się i śliniący na widok młodego ciała – i stojącą za nim siłę władzy oraz postumentowego człowieka starej daty, jakim jest Wojewoda w wykonaniu Daniela Olbrychskiego, otrzymujemy dramat, w którym miłość jest zawsze nieszczęśliwa, a trup ściele się gęsto. Wszystko to jednak podane doskonałą frazą Słowackiego, z którą świetnie radzą sobie aktorzy, oraz monumentalną muzyką Piotra Nazaruka, w której pobrzmiewają Bachowskie organy, sprawia, że spektakl ogląda się z dużym zainteresowaniem.

Na uwagę zasługuje Piotr Ciołkosz jako Mazepa. W jego wykonaniu Kozak jest rasowym tricksterem, który wciąż stara się wszystkich przechytrzyć, sprzyjając to temu, to owemu bohaterowi. Ostatecznie jednak nawet on zostaje pokonany przez los. Nikt tu nie odnosi zwycięstwa. Najdobitniej wie o tym stary Wojewoda, który po kolei traci drogie mu osoby – syna, który popełnia honorowe samobójstwo, i żonę, umierającą z pękniętym sercem. Sam dźwiga trumnę, która przygniata go nie mniej niż okrucieństwo niesprzyjającej Fortuny. Dobrze dobrane kostiumy Zofii de Ines, będące połączeniem klasycznej mody epoki i nowoczesnych dodatków, podkreślają uniwersalny wymiar tej historii. Można współczuć bohaterom, bo w tym, co mówią, są nad wyraz prawdziwi – nie przytłacza ich ani scenografia, ani sposób realizacji przedstawienia. Zdaje się zatem, że droga, jaką obrał Tomaszuk, jest godna polecenia dla tych, którzy chcą zmierzyć się ze Słowackim w teatrze – czy to dla widzów, czy dla reżyserów.

Spektakl nie jest jednak bez wad. Zastanawia postać Kasztelanowej (Katarzyna Stanisławska),, nieruchomego poruszyciela intrygi. Grana jest na jednym, dość histerycznym tonie, sprawiającym wrażenie, że wszystko, co robi, robi nieświadomie, jakby była pijana czy odurzona. Dziwi też sposób promocji spektaklu. Przeciętny widz, patrząc na wszechobecne w mieście plakaty Mazepy, spodziewa się, że centralna na nich osoba – Daniel Olbrychski – gra Mazepę. Rozumiem promowanie się wielkimi nazwiskami, jednak dziwi mnie, że postawiono na jedną postać – w dodatku nie tytułową. Gra całego zespołu jest naprawdę równa (może ze słabszymi momentami młodych protagonistów Amelii i Zbigniewa), ale na plakacie przypadły im jedynie role uczestników orgiastycznych wygibasów w tle. Mazepa jest spektaklem godnym uwagi i wartym polecenia, zwłaszcza po to, by wsłuchać się w świetnie podawaną frazę poety.

Karolina Ćwiek-Rogalska

Juliusz Słowacki, Mazepa (Teatr  Polski w Warszawie)

data premiery: 24-03-2012

reżyseria: Piotr Tomaszuk

scenografia: Piotr Tomaszuk

choreografia: Jarosław Staniek

muzyka: Piotr Nazaruk

kostiumy: Zofia de Ines

Projekcje multimedialne: Piotr Tomaszuk

Obsada: Jarosław Gajewski, Paweł Ciołkosz, Daniel Olbrychski, Katarzyna Zawadzka, Maksymilian Rogacki, Adam Biedrzycki, Paweł Krucz, Katarzyna Stanisławska oraz tancerki Monika Andrzejkiewicz, Zyta Bujacz, Joanna Sikorska, Anna Szymoniak, Katarzyna Wolska, Joanna Ziemczyk

tagi: | Wersja do druku | |

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

20 + 9 =