Karolina Ćwiek-Rogalska: Subtelny urok repetycji

12 stycznia 2013

O spektaklu Merlin. Inna historia na Scenie na Woli im. T. Łomnickiego.

merlin. inna historia

Mit arturiański nie jest najważniejszym tropem w tej historii, chociaż jako pierwszy przychodzi do głowy. Słobodzianek do opowieści o walecznym celtyckim królu podchodzi z pewną swobodą, podobną tej, z jaką o rycerzach Okrągłego Stołu pisał chociażby Boulenger. Imiona i koligacje zmieniają się, losy postaci toczą się niby tak jak zawsze, ale jednak jakoś inaczej. Klucz do tej historii mamy jednak nieustannie przed oczami. Jest nim stół. Okrągły stół.

Moje odczucia związane ze spektaklem, choć ambiwalentne, nie są zbyt oryginalne. Zachwyciła mnie forma, ale treść niestety już nie. Momentami opowieść grzęźnie na mieliźnie oczywistych aluzji i nieciekawych diagnoz społecznych. Bo co w istocie ma nam do powiedzenia autor, przywołując legendę o Rycerzach Okrągłego Stołu? Sam Okrągły Stół jest dość wyraźną aluzją do wydarzeń politycznych, z których wynurzyła się Polska w dzisiejszym kształcie. Opowieść mówi przede wszystkim o utracie solidarności, rozpadzie więzi i wspólnoty w pogoni za czymś, co być może wcale nie istnieje, za mrzonką, za iluzorycznym najwyższym dobrem, które przyniesie ojczyźnie szczęśliwość, ale każdy szuka go zupełnie samotnie. Taka ocena polskich rycerzy Okrągłego Stołu wydaje się nazbyt prostolinijna i przez to niezbyt adekwatna. Czy jednak Słobodziankowy Merlin jest tylko polityczną publicystyką ubraną w arturiański płaszczyk? Czy  pozostał aktualny? Czy może   jego adaptacja to już tylko  wciągający, piękny wizualnie i akustycznie popis sceniczny?

Sfera formalna spektaklu pozostawia widza pod dużym wrażeniem. Szczególne wyrazy uznania należą się reżyserowi i scenografowi. Rycerze Okrągłego Stołu pojawiają się w kostiumach wskazujących  raczej na motocyklistów niż średniowiecznych wojowników. Z herbami wytatuowanymi na ciele, a nie wymalowanymi na tarczach, wyruszają w świat szukać Graala. Wysyła ich tam Merlin, który początkowo chce uratować Brytanię, potem zaś ulega podszeptom własnych żądz i niespełnionych pragnień. Femme fatale Viviana, sterująca działaniami starego czarodzieja, jest jego uczennicą, a zarazem obiekt pożądania. Wodzi rycerzy na pokuszenie, poddaje próbom, a w końcu przeprowadza przez ostateczną granicę ku śmierci.

Aktorzy odgrywają nie tylko postaci z dramatu o królu Arturze, ale także znane z kart Biblii dramatis personae,i żadna z tych ról nie jest przypadkowa. Biblijne historie, które stanowią wstęp do samego arturiańskiego mitu, stają się jednocześnie antycypacjami doświadczeń, przez które będą musieli przejść Rycerze Okrągłego Stołu w walce z potworami-grzechami i własną słabością.

Duże wrażenie robi też strona dźwiękowa spektaklu. Świetnym rozwiązaniem jest wypełnianie przestrzeni wydawanymi przez aktorów dźwiękami tła. Tak powstają niezwykłe dekoracje: jesteśmy w ogrodzie, lesie nad morzem, na stepie, choć na scenie nie pojawia się ani jedna gałązka, ani jedno końskie kopyto, ani nawet kawałek skrzydła kartonowej mewy.  Przepiękne są także śpiewy liturgiczne oraz inne pieśni wykonywane w trakcie przedstawienia. Nie nużą nawet pomimo tego, że zgodnie z budową spektaklu – siedmioczęściowej mszy – pojawiają się wciąż na nowo. Czeka się jednak na nie z przyjemnością. I choćby dla nich warto wybrać się na spektakl.

Karolina Ćwiek-Rogalska

Tadeusz Słobodzianek Merlin. Inna historia

Obsada:
Merlin – Janusz R. Nowicki 

Viviana – Anna Gajewska 

Ginewra – Agnieszka Warchulska

Artur – Leszek Lichota

Gowen – Mariusz Drężek

Keu – Robert T. Majewski

Percewal – Damian Łukawski

Mordret – Marcin Sztabiński

Klaudas – Michał Maliszewski

Lancelot –  Oskar Hamerski (aktor Teatru Narodowego)

 

Reżyseria: Ondrej Spišák

Scenografia: Frantisek Liptak

Opracowanie muzyczne: Jan Bernad

II reżyser: Aldona Figura

Kierownik produkcji: Magdalena Romańska

Asystent reżysera: Mateusz Karoń

tagi: | Wersja do druku | |

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

1 × four =