Katarzyna Orlińska: Zostaw mi Italię

1 maja 2014

O koncertowym wykonaniu opery Attila w Operze Narodowej w Warszawie

 

Rocznice (urodzin, śmierci, debiutu…) są dobrą okazją do przypomnienia sylwetki autora, pokazania klasycznych dzieł w nowej interpretacji, a także zaprezentowania utworów, które z różnych powodów nie są znane szerokiej publiczności. Z okazji 200. rocznicy urodzin Verdiego Opera Narodowa zdecydowała się odświeżyć zapomnianą już operę Attila. Zamiast tradycyjnego wykonania w pełnym sztafażu kostiumowym i scenograficznym – co niewątpliwie byłoby bardzo wymagającym przedsięwzięciem – zaproponowała wersję koncertową.

Atilla/mat. prasowe

Atilla/mat. prasowe

W tym wykonaniu Attili (pod batutą świetnego Carlo Montanaro) brak jest wizualnego przepychu czy skomplikowanych muzycznych interludiów, obrazujących za pomocą dźwięków wschód słońca czy sceny uczty. Przestaje się liczyć choreografia, a i fabuła odgrywa znacznie mniejszą rolę. Attila to opera niemal wyłącznie „męska” – nie tylko ze względu na obsadę, ale i tematykę. Stąd też zapewne decyzja organizatorów: dziś popularność fabuł historycznych jest dużo mniejsza niż za czasów Verdiego. Pewnie dałoby się dokonać karkołomnego wyczynu uwspółcześnienia historii Attyli, wskazując przykładowo na wątek feministyczny – tylko po co? Lepiej całkowicie skupić się na jakości wykonania. Koncertowej wersji opery Verdiego wychodzi to tylko na dobre. Jedyna kobieca postać (charyzmatyczna sopranistka z La Scali, Lucrezia Garcia) idealnie przełamuje męskie tło, a interpretacje śpiewaków opowiadają historię znacznie bardziej przekonującą niż patetyczne libretto.

Nad wenecką prapremierą Attili zdawał się ciążyć pech. Wprawdzie nie rozmiarów znanych z powieści Gastona Leroux Upiór w operze, ale Wenecjanie nie mieli szczęścia: rozchorowali się główni wykonawcy, a dymiące świece wywołały u widzów atak kaszlu. W Warszawie, gdzie Attila nie był wystawiany aż od 1852 roku, nie trzeba było pokonywać aż takich trudności. Rafał Siwek (Attyla) mimo niedyspozycji wokalnej wypadł bardzo dobrze, a chór Opery Narodowej, prowadzony przez Bogdana Golę, dopełnił obrazu perfekcyjnym przygotowaniem warsztatowym. Bez wątpienia Attila to jedno z ważniejszych wydarzeń muzycznych tego roku.

 

 Katarzyna Orlińska

 

Dyrygent: Carlo Montanaro

Obsada: Rafał Siwek, Artur Ruciński, Lucrezia Garcia, Walter Fraccaro, Mateusz Zajdel, Radosław Zukowski

Przygotowanie chóru: Bogdan Gola
Chór i Orkiestra Teatru Wielkiego – Opery Narodowej

tagi: | Wersja do druku | |

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

15 − seven =