Magdalena Konarska: Drewniane serce

15 marca 2016

O spektaklu Pinokio w reżyserii Jarosława Kiliana w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie

Pinokio/fot. Krzysztof Kalinowski

Pinokio/fot. Krzysztof Kalinowski

Pinokio jest jedną z najpopularniejszych bajek dla dzieci. Każdy z nas zna jego drewniany, długi nos, który wydłuża się, kiedy pajacyk kłamie. Pamiętamy także o Gepetto, który z pieczołowitą precyzją i miłością wystrugał swojego chłopca. Nie zawsze jednak wspominamy to, co w tej bajce najważniejsze – wartości, jakimi są: dobro, bezwarunkowa miłość, poświęcenie i prawdziwe oddanie. To właśnie o nich przypomina nam Jarosław Kilian w swoim niezwykłym przedstawieniu.

Przełożenie popularnej bajki na deski teatru jest nie lada wyzwaniem. Przede wszystkim ze względu na wymagającą publiczność, jaką są dzieci. To właśnie one dzięki swej niezwykłej czujności zauważą nawet najdrobniejsze potknięcia i nieścisłości. Dzieci nie lubią też nudy. Potrzeba więc niezwykłej zręczności, by dwuipółgodzinny spektakl nie znudził się młodej widowni i przez cały czas trzymał w napięciu. Twórcy spektaklu bez wątpienia sprostali temu wyzwaniu, ponieważ i ja z zaciekawieniem śledziłam losy bohaterów.

Kiedy gwar na teatralnej sali ustał, a dzieci z napięciem oczekiwały rozpoczęcia sztuki, kotara wreszcie poszybowała do góry. Natychmiast znaleźliśmy się we włoskim miasteczku, gdzie przy cudownym akompaniamencie mogliśmy przyjrzeć się nieco jego mieszkańcom. Już w pierwszych scenach sztuki podziwialiśmy niezwykłą scenografię Jarosława Kiliana. To właśnie dzięki jego zdolnościom, „Pinokio” Carla Collodiego wydawał się być wręcz stworzony do przełożenia go na deski teatru. Tło sztuki niejednokrotnie się przeobrażało, tak byśmy i my – widzowie –  mogli obserwować jego świat, jednocześnie w nim będąc. W pierwszym aktach sztuki jesteśmy więc w warsztacie majstra Wisienka, który zmaga się z tajemniczą kłodą. Był to chyba jeden z najbardziej intrygujących elementów bajki. Kłoda ta bowiem „żyła” naprawdę. Tajemniczy mechanizm zamontowany w tymże rekwizycie sprawiał, że latała ona po scenie i niejednokrotnie podskakiwała bez niczyjej pomocy, wprowadzając zebranych w osłupienie. Dzieci były wręcz zachwycone, a ja wraz z nimi dałam się przekonać, że w teatrze właśnie zadziałały czary. Kolejny raz zaparło mi dech, kiedy Pinokio pożerany był przez wieloryba. Zręczne falowanie i przewracanie materiału sprawiło, że nawet nie zorientowaliśmy się, kiedy znaleźliśmy się w brzuchu tego olbrzyma. Upraszczając nieco można stwierdzić, że każda scena była wyjątkowa właśnie dzięki scenografii. Dokładnie wiedzieliśmy, kiedy wylądowaliśmy w cyrku, kiedy wraz z Pinokiem przemierzaliśmy mroczny las i kiedy odwiedziliśmy Krainę Zabawek.

Przedstawienie uatrakcyjniły także wspaniałe kostiumy Julii Skrzyneckiej, których było ponad pięćdziesiąt! Sztuka nie udałaby się także bez rewelacyjnej oprawy muzycznej Grzegorza Turnaua. Za efekty dźwiękowe odpowiadał natomiast Damian Niewiński, którego umiejętności perkusyjne były naprawdę imponujące.

Głównym bohaterem sztuki jest tytułowy Pinokio, w którego wcielił się Daniel Malchar. To w zasadzie na jego barkach spoczywał największy ciężar spektaklu. Pajacyk, który nie spodobałby się publiczności, z pewnością położyłby całe przedstawienie. Malchar w tej roli wypadł bardzo przekonująco – miał dobry kontakt z młodymi odbiorcami i celnie odwzorował łobuzerską naturę drewnianego chłopca. Nie miał też problemu z ukazaniem jego skomplikowanej natury, a umiejętności taneczne i wokalne sprawiły, że z dużą przyjemnością obserwowaliśmy jego grę. Bardzo dobrze wypadł również Rafał Dziwisz, który wcielił się w rolę Gepetta. Ciepły głos i zaangażowanie aktora zręcznie ukazały ojcowskie uczucia, którymi obdarzał Pinokia.

Pinokio jest idealną sztuką na rodzinną wycieczkę do teatru. Z przedstawienia będą zadowoleni zarówno rodzice, jak i – przede wszystkim – dzieci. Nie tylko wizualne walory powinny przekonać nas do obejrzenia tego przedstawienia. Czerpać możemy bowiem garściami przesłania i wartości, które każde dziecko powinno znać. Pinokio to nie tylko bajka o drewnianym pajacyku, który został przemieniony w chłopca. Jest to przede wszystkim opowieść o dorastaniu, o szacunku do osób starszych, o docenianiu czyjejś pracy, a także o tym, że nic w życiu nie jest za darmo, a na wszystko trzeba zapracować. Dzieci obserwując przygody Pinokia, nawet zafascynowane jego buntowniczą naturą i przebiegłością – w efekcie zauważają, że kłamstwo i droga na skróty zawsze są złym rozwiązaniem. Nie warto więc buntować się przeciwko rodzicom, którzy bezwarunkowo kochają swoje pociechy. Nie powinno się także wierzyć, że sukces należy nam się bez najmniejszego wysiłku, a pieniądze wyrastają, dwoją się i troją na zasadzonych roślinkach. Nie warto uciekać z domu i myśleć jedynie o swojej wygodzie, ani też ufać wszystkim, nie każdy bowiem ma wobec nas dobre zamiary. Nie opłaca się i odrzucanie dobrych rad – jak Pinokio pozbywający się przyjacielskiego Świerszcza. W końcu nie należy uciekać przed szkolną odpowiedzialnością, udając się w zamian do Krainy Zabawek.

Oczywiście, przedstawienie spodoba się przede wszystkim najmłodszym. Twórcy spektaklu angażują ich nawet do współuczestniczenia w sztuce. Rozgrywana jest bitwa na poduszki, aktorzy często schodzą z desek teatru, by zbliżyć się do dzieci. Niektórym szczęśliwcom udaje się nawet dostać na scenę, by potem zniknąć za cyrkową kotarą. Pinokio jest więc ciekawym przedstawieniem książkowych przygód drewnianego pajacyka. Jednak my – dorośli – sami możemy dzięki niemu przypomnieć sobie nasze szkolne lata i odnaleźć w sobie, być może już głęboko ukryte – dziecko.

Magdalena Konarska

Carlo Collodi

Pinokio

Przekład: Zofia Jachimecka

Adaptacja i reżyseria: Jarosław Kilian

Teksty piosenek: Jarosław Kilian

Scenografia: Jarosław Kilian

Muzyka: Grzegorz Turnau

Kostiumy: Julia Skrzynecka

Choreografia: Katarzyna Anna Małachowska

Reżyseria i światła: Maciej Igielski

Aranżacja muzyki: Urszula Borkowska

Aranżacja muzyki: Grzegorz Turnau

Przygotowanie wokalne: Halina Jarczyk

Asystent reżysera: Beniamin Bukowski (PWST)

Asystent reżysera: Łukasz Fijał (PWST)

Inspicjent: Anna Wójcicka

Obsada:

Pinokio: Daniel Malchar

Antonio Wisienka, Woźnica, Strażak: Tomasz Wysocki/ Tadeusz Zięba

Gepetto, Osioł: Rafał Dziwisz

Świerszcz Gadający: Lidia Bogaczówna

Wróżka: Katarzyna Zawiślak-Dolny

Dyrektor cyrku: Krzysztof Jędrysek

Karabinier, Ogniojad: Wojciech Skibiński

Karabinier, Knot: Marcin Sianko

Arlekin, Clown Koko, Uczeń I, Strażak: Rafał Szumera

Colombina, Clown Zizi, Uczennica I:  Ewelina Przybyła

Rozaura, Clown Pippo, Uczennica IV:  Karolina Kazoń

Lisica, Clown August:  Marta Waldera

Kot, Clown , Uczeń II, Strażak:  Grzegorz Łukawski

Sowa, Clown Beppo, Uczennica III:  Marta Konarska

Kruk, Pantalone, Clown Nero, Uczeń III, Strażak: Rafał Sadowski

Pierrot, Clown Bianco, Uczennica II: Karolina Kamińska

Instrumenty perkusyjne: Damian Niewiński/ Łukasz Kurzydło

Oraz: Katarzyna Bąk-Chuchacz (gościnnie), Łukasz Fijał (PWST), Bartłomiej Oskarbski, Paweł Repetowski, Bartosz Tryboń (gościnnie)

tagi: | Wersja do druku | |

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

2 × 5 =