Magdalena Konarska: „Prawda to zły nawyk myślowy”

19 kwietnia 2015

O spektaklu Sprawa Gorgonowej w reżyserii Wiktora Rubina w Teatrze Starym w Krakowie

Sprawa Gorgonowej/fot. Szymon FabrowiczMargerita Gorgon zwana Ritą, z pochodzenia Chorwatka, a urodzona w Dalmancji, dopuściła się czynu karygodnego, który nie sposób odkupić nawet najdotkliwszą karą. W nocy z 30 na 31 grudnia 1931 roku z zimną krwią zamordowała Lusię – córkę Henryka, lwowskiego architekta. Kobieta nie przyznała się do winy, a dowody nie przesądzają o dokonaniu przez nią tejże zbrodni, mimo, że poszlaki ewidentnie wskazują na mordercę – Ritę Gorgon. Czym jest prawda i czy najsłynniejsza zbrodnia II RP zostanie kiedykolwiek rozwikłana?

 

Gorgonowa w latach 20 XX w. otrzymała posadę Guwernantki u architekta ze Lwowa, Henryka Zaręby. Wprowadziła się do jego rezydencji, a z czasem relacje natury szef – pracownica zmieniły nieco swój charakter. Rita została kochanką Zaręby, a jej kontakty z dziećmi pogorszyły się. Scena Kameralna w krakowskim Teatrze Starym pomogła nam zobrazować sobie nieco owe „ognisko domowe”. Scenografia Michała Korchowca była fenomenalna i niezwykle wymowna. Na scenie bowiem jawił się dom, w którym mieszkała rodzina Henryka wraz z Gorgonową. Kontakty Rity z dziećmi opisywane były jako poprawne, wkrótce wszystko miało się jednak zmienić. Domowe ognisko przygasa, a dom szybuje z dymem w górę sceny. Lusia zostaje zamordowana.

 

Cała sztuka jest swoistym poszukiwaniem odpowiedzi na nurtujące wszystkich pytanie: kto zabił? Przedstawione zostają sceny, w których to brat zamordowanej – Staś składa swoje zeznania, plącząc się nieco. Twierdzi on bowiem, że widział tajemniczą postać za choinką, postać, którą z pewnością była Gorgonowa – zabójczyni Elżbiety. W toku trwania sprawy dowiadujemy się, że narzędziem zbrodni był łamacz do lodu, a Rita w futrze oficjalnie została uznana za winną.

 

Na szczególną uwagę zasługuje tutaj gra aktorów. Marta Ścisłowicz rewelacyjnie wcieliła się w postać Gorgonowej. Z typowo teatralnym rozmachem ukazała emocje targające główną bohaterką. Nie pozwoliła także jednoznacznie osądzić Gorgonowej. Nutka szaleństwa i częste wywody Rity pozostawiły ją bowiem za zasłoną tajemniczości. Przedstawienie, mimo iż stanowiło o niezwykle ciężkiej tematyce – morderstwie – zawierało w sobie humorystyczne wątki, które być może wynikały jedynie z sytuacyjnych kontekstów.

 

Sprawa Gorgonowej była jedną z pierwszych tak nagłośnionych przez media zbrodni. Miał nawet powstać film, którym zająć się mieli amerykańscy producenci. Ten wątek również pojawił się w sztuce. Szymon Czacki, wcielający się w postać amerykańskiego producenta, miał wbrew pozorom ciężki orzech do zgryzienia. Jego rola nie należała do tych miłych dla oka. Niezrozumiałe dla mnie były momenty, w których aktor ustami pełnymi ziemi wykonywał tajemnicze „wygibasy”. Być może głębokość tej metafory mnie przerosła i spadłam na sam jej dół.

 

Reżyser w niezwykły sposób ukazał wielowątkowość całej historii. Wyodrębnione zostały także historie każdej z istotnych dla sprawy osób. Ciekawy był również zabieg, dzięki któremu mogliśmy przenieść się na sądową salę rozpraw. My, będąc publicznością, uczestniczyliśmy w procesie Margerity Gorgon.

 

Magdalena Konarska

 

Reżyseria:
Wiktor Rubin
dramaturgia, kostiumy: JOLANTA JANICZAK
scenografia, reżyseria światła: MICHAŁ KORCHOWIEC
muzyka: BARTOSZ DZIADOSZ
kostiumy, wideo: HANNA MACIĄG
Inspicjent, sufler, asystent reżysera: ZBIGNIEW S. KALETA
Asystentki reżysera: MAŁGORZATA MACIEJEWSKA (WRD PWST), EWA TATAR
Obsada:
AMERYKAŃSKI PRODUCENT – Szymon Czacki
DETEKTYW – Roman Gancarczyk
ELŻBIETA MATKA ZAMKNIĘTA – Urszula Kiebzak
HENRYK ZAREMBA – Juliusz Chrząstowski
LUSIA ZAREMBIANKA – Jaśmina Polak
OGRODNIK – Zygmunt Józefczak
RADIOODBIORNIK – Katarzyna Krzanowska
RITA GORGONOWA – Marta Ścisłowicz
SĘDZIA – Bogdan Brzyski
STANISŁAWA TEMIDA P. – Ewa Kaim
STAŚ ZAREMBA – Krzysztof Zarzecki
HIPNOTYZER – Jerzy Korzewski

 

tagi: | Wersja do druku | |

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

eight − 1 =