Magdalena Konarska: Romeo zatańczył z Julią

22 lutego 2015

O balecie Romeo i Julia Hectora Berlioza w Operze Śląskiej w Bytomiu

Romeo i Julia/ materiały prasowe

Romeo i Julia/ materiały prasowe

Romeo i Julia  Williama Shakespeare’a to z całą pewnością jedna z najpiękniejszych historii miłosnych. Uznawana jest ona także za najlepszą, jaką kiedykolwiek napisano. W ciągu wielu lat doczekała się licznych interpretacji, jednak jej baletowe wykonanie jest niezwykłe, ponieważ balet sam w sobie jest wyjątkowy.

 

 

Szekspirowski dramat to opowieść o dwóch zwaśnionych rodach, których dzieci zakochują się w sobie. Kochankowie poznają się na balu, odbywającym się w domu rodziny Capulettich. Wkrótce biorą też ślub, którego udziela im Ojciec Laurenty. Jednak ich romantyczne uczucie od początku borykać się musi z przeciwnościami losu.

 

W Weronie dochodzi do konfliktu między Tybaldem – krewnym Julii, a Merkucjem – przyjacielem Romea, który w tymże pojedynku umiera. Zrozpaczony Romeo sam postanawia wymierzyć sprawiedliwość i zabija Tybalda. Chłopak ma zostać wypędzony z miasta, a Julia wydana za Parysa. Dziewczyna wypija więc otrzymaną od ojca Laurentego miksturę, która ma imitować jej śmierć. Jej ukochany, zobaczywszy bezwiedne ciało Julii, także postanawia się zabić. Wtem budzi się Julia, widzi śmierć swego kochanka i podejmuje ostateczną decyzję. Przebija swą pierś sztyletem i dołącza do Romea.

 

Twórcy baletowego spektaklu z niezwykłą gracją przenieśli nas do szekspirowskiego świata. Fenomenalne kostiumy były idealną wizytówką szesnastowiecznych realiów. Realizatorzy zręcznie wykorzystali także muzyczny potencjał niezwykłej symfonii francuskiego kompozytora, Hectora Berlioza.

 

Bytomska realizacja Romea i Julii była przepiękną, przepełnioną uczuciami i zmysłową opowieścią o miłości. Przez dwie godziny byliśmy niejako częścią tejże historii. Główną rolę odgrywał tutaj jednak balet, to on był gwiazdą wieczoru. Niezwykle finezyjny taniec, pełen gracji i uczucia wydawał się być idealną interpretacją szekspirowskiego dramatu.  Artyści pokazali nam, jak wiele można wyrazić za pomocą samego ruchu, bez zbędnych słów.

 

Akurat w jednej ze swych piosenek śpiewają: Idealnie, doskonale, jak zawodowy balet, gdzie nawet najmniejszy palec wprawia w zachwyt całą salę. Po obejrzeniu spektaklu pojęłam, co tak naprawdę muzycy mieli na myśli. Każda, pojedyncza nawet figura, stanowiła bowiem odrębną historię. Współgrając ze sobą, stworzyły one wyjątkowe widowisko.

Magdalena Konarska

 

Wiliam Shakespeare Romeo i Julia

muzyka: Hector Berlioz

Inscenizacja i choreografia: Henryk Konwiński

Kostiumy: Zofia de Ines

Dekoracje: Ireneusz Domagała

Kierownictwo baletu Opery Śląskiej: Olga Kozimala-Kliś

Romeo: Mateusz Sierant

Julia: Aleksandra Ulewicz

Tybalt: Tomasz Sośnik

Mercutio: Michał Krzemień

Benvolio: Artur Dmochowski

Parys: Daniil Alexandrov

Niania: Bernadeta Maćkowiak

Matka: Katarzyna Wieliczko-Pos

Ojciec: Marek Zaręba

Laurenty: Grzegorz Pajdzik

Przyjaciółki: Monika Niedźwiecka, Aleksandra Pytel, uczennice bytomskiej Szkoły Baletowej – Paulina Bidzińska i Michalina Drozdowska

Zespół Baletu Opery Śląskiej w Bytomiu

tagi: | Wersja do druku | |

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

19 + sixteen =