Michał Rogalski: Podglądanie artysty

8 lipca 2012

O spektaklu Scenariusz dla trzech aktorów w reżyserii Pawła Paszty.

Najwspanialsze momenty w życiu każdego krytyka to chwile zaskoczenia, gdy znienacka pojawia się na scenie teatr wspaniały, choć krytyk – w swej naiwności – wcale się tego nie spodziewał. Tak właśnie było w wypadku Scenariusza dla trzech aktorów w reżyserii Pawła Paszty. Na scenie bielańskiego ratusza zagościł teatr dowcipny, elegancki i finezyjny.

Przychodzi widz do teatru. I co widz widzi? Trzy postaci: reżysera (Sebastian Świerszcz), aktora-malarza (Marcin Chochlew) i aktora-kompozytora (Cezary Jankowski). Spektakl niewątpliwie się rozpoczął. Widz z niepokojem śledzi akcję sceniczną. Reżyser i dwóch aktorów próbują stworzyć spektakl idealny – awangardowy i prawdziwy jednocześnie. Zamierzenie, choć ambitne, szybko okazuje się nierealne, bowiem tonie w morzu dyskusji o sztuce. Dostrzega to widz i jest w pierwszej chwili przerażony. Myśli sobie: ale jak to, znów metapoziom, znów metadyskurs, znowu sztuczne o sztuce ględzenie? Niebiosa!, pragnę teatru! O, Dionizosie! Gdzie jest fabuła?

Kiedy jednak widz wyrzuci już z siebie cierpienie w burzliwym dialogu wewnętrznym, zaczyna dostrzegać, że padł ofiarą swej interpretacyjnej przebiegłości. Okazuje się, że to nie żaden metapoziom, wysilony i wypieszczony ambicją dramatopisarza, ale żywy i krwisty, a przy tym wspaniałym językiem odmalowany, kawał życia polskiego twórcy. Widz decyduje się na konstatację, że taki temat sztuki z konieczności jest „meta” i bez większych estetycznych dylematów zaczyna się spokojnie śmiać.

Dźwięczny i orzeźwiający śmiech jest podstawowym atutem spektaklu. Proces twórczy wyraźnie „nie idzie” ani reżyserowi, ani aktorom. Każdy z nich pragnie stworzyć coś wielkiego, coś porażającego dla współczesnych, ale ich największym osiągnięciem pozostają nieustannie błyskotliwe docinki wyrażane wzajemnie pod swoim adresem.

Schaeffer w swoim Scenariuszu dla trzech aktorów z precyzją chirurga analizuje mechanizmy teatralizacji życia codziennego. Jednym słowem, zajmuje się szalenie modną obecnie w środowiskach uniwersyteckich, performatyką. Wszystko to czyni zręcznie i bez zbytniego zadęcia, a adaptatorom jego scenariusza udała się trudna sztuka wniknięcia w tekst, dzięki czemu ich postaci są wielostronne, przekonujące i niezwykle zabawne.

Reżyserskie środki są tu niezwykle oszczędne. Scenografia także nie przytłacza, chyba że kogoś przytłaczają trzy krzesła. Spektakl przypomina samograj, który tworzy się sam w momencie wzięcia do ręki tekstu sztuki, ale prawdopodobnie kryje się za takim poczuciem lekkości wiele godzin pracy reżysera z aktorami i aktorów z reżyserem. Jednym słowem warto na ten spektakl polować i jeśli wierzyć deklaracjom reżysera, który zapowiada, że jest to projekt inaugurujący działalność grupy Atu Teatr, to pozostaje z niecierpliwością czekać na kolejne realizacje.

Michał Rogalski

 

 

Bogusław Schaeffer, Scenariusz dla trzech aktorów, reżyseria: Paweł Paszta, obsada: Marcin Chochlew, Cezary Jankowski, Sebastian Świerszcz, premiera: 4 VI 2012, Sala Estradowa Ratusza Bielańskiego, spektakl obejrzany: 5 VI 2012. 

tagi: | Wersja do druku | |

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

5 × 5 =