Wpisy otagowane jako ‘ Agata Drwięga ’

Agata Drwięga: Sztuka na poważnie

31 lipca 2011

O spektaklach prezentowanych w ramach projektu Sztuka Szuka Malucha przy Malta Festival Poznań. Temat tegorocznej Malty („Wykluczeni”) objął nie tylko odmieńców, za jakich postrzega się przedstawicieli mniejszości seksualnych i wyznaniowych, czy jednostek wyodrębnionych ze zbiorowości poprzez różnego rodzaju sytuacje społeczne, kulturowe i ekonomiczne. Do grona wykluczonych można śmiało zaliczyć również formy artystycznych działań, jak na przykład taniec współczesny, teatr tworzony przez osoby niepełnosprawne czy kierowany do dzieci. Dopisanie do powyższej listy działań dla najnajmłodszych (0-3 lat) wydaje mi się zasadne. Poza rodzicami, ich pociechami, a także wykonawcami, angażującymi się w działania adresowane do najmłodszych, niewiele osób postrzega podobne inicjatywy jako „poważną sztukę”. Być może taki stan rzeczy wynika z braku wrażliwości i wyobraźni właściwej dzieciom. Sygnały obierane przez najmłodszych nie muszą być czytelne dla dorosłych, wobec czego pozostają niezrozumiałe, a przez to niegodne uwagi. W Poznaniu sytuacja jest nieco inna niż w pozostałych miastach Polski. Działają tu Teatr Atofri – jedyny w kraju regularnie wystawiający spektakle dla najnajmłodszych teatr repertuarowy, Studio Teatralne Blum oraz Centrum Sztuki Dziecka. Wśród spektakli prezentowanych...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Agata Drwięga: Język bez słów

27 lipca 2011
Agata Drwięga: Język bez słów

O spektaklach Mig Dig Os duńskiej grupy Aaben Dans oraz The Cubes Circus Train Theater z Izraela prezentowanych w ramach projektu Stary Browar Nowy Taniec dla Dzieci. Nie od wczoraj wiadomo, że niemowlęta potrafią porozumiewać się z otoczeniem za pomocą ruchu. Metoda Sign2Baby (w Polsce rozpowszechniona dzięki Danucie Mikulskiej i znana szerzej jako „bobomigi”) autorstwa Josepha Garcii jest oparta na prostym systemie gestów, których wykonywania i stosowania potrafią nauczyć się już sześcio- siedmiomiesięczne dzieci. Język migowy dla niemowląt umożliwia przedwerbalną komunikację pomiędzy rodzicami a ich pociechami, ale przecież nie trzeba go znać, by dzięki sposobowi poruszania się najmniejszych zrozumieć ich potrzeby i nastroje. Banalne (jak mogłoby się wydawać) spostrzeżenie o porozumieniu za pomocą języka ciała, leży u podstaw nurtu tańca współczesnego dla najnajmłodszych. O ile teatr dla niemowląt i najmłodszych widzów prosperuje coraz lepiej (chociaż wciąż uchodzi za zjawisko niszowe), o tyle spektakli tanecznych przeznaczonych dla tej grupy odbiorców w Polsce zwyczajnie nie ma. Toteż w ramach projektu Stary Browar Nowy Taniec dla Dzieci, którego kuratorem jest Alicja Morawska-Rubczak, poznańskiej publiczności prezentowane są najlepsze dostępne produkcje europejskie....
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Agata Drwięga: Świat dla najmłodszych

18 kwietnia 2011
Agata Drwięga: Świat dla najmłodszych

O Słoniu Trąbibombi w reż. Beaty Bąblińskiej i Moniki Kabacińskiej z Teatru Atofri z Poznania oraz Pod-Grzybku w reż. Krzysztofa Raua z Białostockiego Teatru Lalek – spektaklach prezentowanych na małych Warszawskich Spotkaniach Teatralnych. Widzami tegorocznych Warszawskich Spotkań Teatralnych po raz pierwszy są również dzieci. Słoń Trąbibombi, jeden z trzech zaplanowanych przedstawień dla najnajmłodszych widzów, podbił serca maluchów i ich opiekunów. Beata Bąblińska i Monika Kabacińska inspirację do przedstawienia o tytułowym słoniu oraz mieszkających z nim w Afryce zwierzętach czerpały z wierszyków Jana Brzechwy. Aktorzy (obie reżyserki oraz Grzegorz Babicz) nie recytują całych utworów o papudze, słoniu, krokodylu, małpie i żyrafie. Zamiast tego powtarzają wybrane wersy, których treść stanowi podstawę animacji rekwizytów. Znaczenie i rola przedmiotów są uzależnione od nadanego im w danej sytuacji kontekstu. Tym sposobem czerwone skrzydła papugi z doszytymi powiewającymi paskami tkaniny stają się paszczą krokodyla, a z szyi żyrafy powstaje zjeżdżalnia. Zarówno stroje wykonawców, jak i przedmioty, którymi się posługują, zostały uszyte z jasnego lnianego płótna, a tylko poszczególne elementy (liście palm, uszy słonia, wąż) zrobiono z kolorowych tkanin. Dźwięk wydobywany przez wykonawców z drewnianych instrumentów dopełnia całości. Odgłos przypominający...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Agata Drwięga: Banał w kostiumie

20 marca 2011
Agata Drwięga: Banał w kostiumie

o spektaklu „Amadeusz” w reż. Pawła Szkotaka w Teatrze Polskim w Poznaniu. W październiku zeszłego roku Teatr Wielki im. Stanisława Moniuszki wraz z Teatrem Polskim w Poznaniu zaprezentowały publiczności próbę czytaną dramatu „Amadeusz” Petera Shaffera. Była to jedna z kilku imprez zorganizowanych z okazji stulecia poznańskiej opery, a ponieważ trwający sezon jest sto trzydziestym piątym w historii Teatru Polskiego, próba miała charakter czegoś na kształt „koncertu jubileuszowego” obu instytucji. Jak się okazało, wydarzenie znalazło swoją kontynuację. „Amadeusz” w reżyserii Pawła Szkotaka na stałe zagościł w repertuarze Teatru Polskiego. Prezentowana na scenie historia dzieje się w XVIII wieku w dwóch planach i przedziałach czasowych stulecia. Bohaterem łączącym oba okresy jest kompozytor Antonio Salieri. Wprowadza widzów w historię jako siedzący na wózku inwalidzkim starzec (Wojciech Kalwat), który prosi publiczność o wysłuchanie swojej spowiedzi. Niegdyś pokorny sługa Boży, obecnie umierający bluźnierca, snuje opowieść o Wolfgangu Amadeuszu Mozarcie (Łukasz Chrzuszcz). Główną część przedstawienia stanowi retrospekcja, której treść wypełnia walka dwóch modeli pracy artystycznej. Pierwszym jest impulsywna, niczym nieskrępowana, wierna wyłącznie własnym przekonaniom pasja tworzenia (Mozart). Drugim – podporządkowana regułom sztuki...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Agata Drwięga: Anna zawsze będzie płakać

28 lutego 2011
Agata Drwięga: Anna zawsze będzie płakać

To spektakl, w którym reżyser porusza problem przemocy i podejmuje próbę obnażenia mechanizmu prowadzącego do unicestwienia upodlonej ofiary – o „Nie płacz, Anno” w reż. Mariána Pecki w Opolskim Teatrze Lalki i Aktora pisze Agata Drwięga. W społeczeństwie, które zakłada dominację jednej grupy nad drugą, nieunikniony jest podział na ciemiężonych i ciemiężycieli. W systemie patriarchalnym racja zawsze stoi po stronie mężczyzn, wobec czego kobiety mogą być bezkarnie poniżane i krzywdzone. O przypadkach ekstremalnych mówi się czasem w mediach, jednak uległość i posłuszeństwo żony wobec męża należą do ogólnie przyjętych zasad związku małżeńskiego. Annie, tytułowej bohaterce najnowszej propozycji repertuarowej Opolskiego Teatru Lalki i Aktora, te zasady wpajały przez całe życie babka Hilda i ciotka Relika. Ona sama przekaże je swojej córce Franciszce. „Nie płacz, Anno” jest kolejnym spektaklem Mariána Pecki (po wielokrotnie nagrodzonej „Iwonie, księżniczce Burgunda”), w którym reżyser porusza problem przemocy i podejmuje próbę obnażenia mechanizmu prowadzącego do unicestwienia upodlonej ofiary. Początek (trwający dobre 40 minut) wydaje się być „nie na temat”. Główna (niemalże jedyna) bohaterka pojawia się na scenie wśród dymu, w przyciemnionym świetle z wyraźną przebitką...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Dekonstrukcja, reinterpretacja… – rozmowa z Janem Czaplińskim

15 grudnia 2010

O dekonstrukcji, reinterpretacji, zatartych granicach i definicjach rozmawiamy z dramaturgiem Janem Czaplińskim. Agata Drwięga: Pojęcie „dramaturg” ma szeroki zakres semantyczny. Kiedy mówi się o dramaturgu w odniesieniu do konkretnego spektaklu, mniej więcej wiadomo, czym dana osoba się zajmowała. Jednak gdybyśmy chcieli ubrać tę funkcję w jedną zgrabną definicję, okaże się to zadaniem nieco problematycznym. Charakter pracy dramaturga jest dla każdego spektaklu indywidualny. Gdyby osoba „bywająca” w teatrze, ale z nim bliżej nie związana, zapytała Ciebie czym zajmujesz się jako dramaturg właśnie, to co byś odpowiedział? Jan Czapliński: Zgadzam się z Tobą, trudno byłoby stworzyć jedną definicję. Nie byłbym w stanie jej podać. Mam wrażenie, że ilu dramaturgów, tyle definicji, bo każdy z nas pracuje trochę inaczej. Pokazały to choćby zeszłoroczna konferencja w Instytucie Gothego czy ostatni numer Notatnika Teatralnego poświęcony dramaturgom. Również to co robię sam, różni się w zależności od spektaklu, nad którym akurat pracuję, bo wielość tekstów (i różnorodność strategii „ataku”) decyduje o heterogenicznym charakterze pracy dramaturga. Czasem pracuję w zgodzie z tekstem – przepisuję jego partie, „słuchając” autora, szukając dla zawartych w tekście tematów i problemów...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli wywiadowo | Brak komentarzy »

Agata Drwięga: Wszyscy mamy wąsy

3 grudnia 2010
Agata Drwięga: Wszyscy mamy wąsy

Metafory Rzeczywistości to konkurs mający promować współczesną polską dramaturgię. Na początku tego sezonu odbyła się jego trzecia edycja, a laur zwycięstwa przyznano Piotrom Rowickiemu i Ratajczakowi za przygotowanie i zaprezentowanie w formie próby czytanej tekstu „Chłopiec malowany”. Tytuł dramatu nasuwa jednoznaczne skojarzenia: Wojenko, wojenko, „Maszerują chłopcy”, czerwone maki na Monte Cassino, żołnierze z Westerplatte, którzy „prosto do nieba czwórkami szli” itp. Wykorzystując ten ciąg asocjacji reżyser wraz z dramaturgiem Janem Czaplińskim starał się obnażyć mechanizm, w który uwikłana jest nasza narodowa mentalność. Mimo że Polska od 1989 r. jest krajem w pełni niepodległym, a romantyczne manifesty do walki z wrogiem straciły swoją aktualność od kiedy zniesiono cenzurę, nie potrafimy myśleć o patriotyzmie bez jego martyrologicznego kontekstu. Jak pokazały wydarzenia sprzed kilku miesięcy, łatwiej nam nazwać „bohaterem narodowym” kogoś, kto „zmarł służąc ojczyźnie” niż tego, kto swoim życiem w istotny sposób przysłużył się krajowi i obywatelom. Twórcy spektaklu w programie, który każdy z widzów otrzymał przed wejściem stwierdzili, że takie „wąsy” (określenie dramaturga) ma każdy Polak. Na ten tok interpretacji (oprócz programu) naprowadza scenografia i sposób, w jaki zostali przedstawieni bohaterowie. Postaci...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Agata Drwięga: Fety i fajerwerki

1 listopada 2010
Agata Drwięga: Fety i fajerwerki

Połowa października. Studenci zaczęli rok akademicki, liście na drzewach pożółkły i poczerwieniały, niektóre spadły na oszronione trawniki. W Warszawie konkurs chopinowski dobiegł końca, a kulturalny Poznań świętuje wielkie jubileusze. Naturalnie obchody tym wytworniejsze, im cięższa waga uroczystości. W 2010 roku przypadła setna rocznica założenia Teatru Wielkiego im. Stanisława Moniuszki. Z tej okazji co jakiś czas odbywają się „urodzinowe” koncerty za symboliczną złotówkę. Zdobycie biletu na którykolwiek z nich jest oczywiście zadaniem arcytrudnym. Wykonalnym tylko dla zaprawionych w bojach z tłumem kolejkowym. Teatr Polski widać pozazdrościł operze kolejek do kas i stworzył własne bezcenne widowisko. Z okazji swoich sto trzydziestych piątych urodzin, zaprosił drugiego Jubilata do zorganizowania imprezy, która na długo zapadnie w pamięć mieszczańskiej publiczności. Połączone siły obu zespołów artystycznych pod okiem reżyserskim dyrektora Pawła Szkotaka zaprezentowały tekst dramatu Petera Shaffera, na podstawie którego powstał scenariusz filmu Miloša Formana „Amadeusz”. Gdyby prawdą było stwierdzenie, że do „kultury wysokiej” należą te wydarzenia, w trakcie których widzowie wysoko siedzą, jubileuszową próbę czytaną można by śmiało do tej kategorii zaliczyć. Na widowni dużej sceny Teatru Polskiego aż po trzeci balkon nie było...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Agata Drwięga: W troskliwych objęciach demonów

15 czerwca 2010

Nie dość, że historia w równym stopniu dotyka sześciu postaci, to w dodatku nie opowiada głównie o obyczajach dzikich plemion, ale o nieszczęśliwych i niespełnionych ludziach. Być może nie potrafią oni panować nad własnymi namiętnościami, ale są do bólu ucywilizowani i współcześni. Profesor (Andrzej Szubski) to postać nieco stereotypowa, lecz autentyczna. Inteligent wiedzący wszystko o obyczajach Siuksów, Aborygenów itp., jednocześnie nie potrafiący porozumieć się z własną żoną (Barbara Krasińska). Ci ludzie dosłownie nie potrafią się „dogadać” (kobieta, by zrozumieć męża, musi uczyć się nowych pojęć ze słowika wyrazów obcych). Mało tego. Nie rozumieją swoich potrzeb, nie potrafią żyć razem. Ich codzienną egzystencję wypełniają kłótnie, w których kartą przetargową (jak to zwykle bywa) jest dziecko. Dorastająca dziewczyna, której w życiu nie brakuje niczego, oprócz miłości rodzicielskiej i wsparcia. Katarzyna Dałek stworzyła postać rozchwianej emocjonalnie nastolatki, zamkniętej w sobie i rozpaczliwie tęskniącej za kimś, w kim mogłaby znaleźć oparcie. W tym obrazie patologicznej rodziny na pierwszy plan wysuwają się postaci kobiet, którym brak miłości. Ową lukę pomaga im wypełnić Fedycki (Piotr Dąbrowski). Życiowy hedonista, zmysłowy erotoman bez grosza przy duszy,...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Agata Drwięga: Pozostaje milczenie

13 kwietnia 2010

Trzeciego dnia Europejskich Spotkań Teatralnych „Bliscy Nieznajomi. Święta rodzina” odebrałam smsa, którego treść sprawiła, że zaniemówiłam. „Festiwal odwołany”. Jak to „odwołany”? Przecież dopiero się zaczął, zostały zaprezentowane trzy spektakle z zaplanowanych siedmiu. Dzisiaj miał odbyć się ostatni pokaz zagranicznej grupy. Ekipa z Teatru Vilna Scena z Kijowa dotarła do Poznania poprzedniego dnia. Wieczorem rozpoczęli montaż dekoracji, mieli zagrać „Kobietę z przeszłości” Rolanda Schimmelpfenninga. Jak można tak po prostu odwołać międzynarodowy festiwal w środku jego trwania? W obliczu tego, co wydarzyło się rano pod Smoleńskiem, kontynuacja imprezy byłaby wielkim nietaktem. Nazwiska 96 ofiar katastrofy odbijały się echem w mojej głowie. Nie mogłam uwierzyć w żadną z informacji podawanych przez radio i telewizję. Zginęło wielu niezastąpionych ludzi. Zbyt wielu. Sprzed Teatru Polskiego zniknęła instalacja Marcina Markowskiego towarzysząca tegorocznej edycji „Bliskich Nieznajomych”. Zamiast białych prześcieradeł z wypisanymi słowami opisującymi emocje i stany związane z życiem rodzinnym, na wietrze powiewa teraz biało-czerwona flaga z czarną wstęgą żałobną. Ideą niedokończonej imprezy było ukazanie mikrotragedii dziejących się w domowych zaciszach. Podjęcie próby zmierzenia się w przestrzeni publicznej z konfliktami...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli inaczej | Brak komentarzy »