Wpisy otagowane jako ‘ Aleksandra Stelmach ’

Aleksandra Stelmach: Do 100 razy sztuka!

29 września 2013
Aleksandra Stelmach: Do 100 razy sztuka!

O spektaklu Gąska w reżyserii Kariny Piwowarskiej w Teatrze Polskim w Poznaniu. Czy zastanawialiście się kiedyś, co się dzieje w teatrze, gdy wybrzmią już ostatnie oklaski, opadnie kurtyna i zgasną światła? Wbrew pozorom teatr to nie tylko miejsce prób i występów, debiutów świeżo upieczonych aktorów czy spotkań towarzyskich. Nikołaj Kolada, jeden z najwybitniejszych rosyjskich dramaturgów, prezentuje nam teatr od kuchni, z całą jego tajemniczością i pikanterią. Bo za kulisami (oprócz scenografii rzecz jasna) kryje się całkiem sporo. Tytułowa Gąska jest oczywiście tą trzecią. A raczej tą piątą, ponieważ robi dość spore zamieszanie w związkach dwóch par. Młoda, świetnie zapowiadające się aktorka, zostaje przyłapana przez starszą koleżankę (Ałłę) w łóżku z dyrektorem artystycznym teatru (warto napomknąć, że dość sędziwym jegomościem). Co za wstyd! Pytanie tylko, czy większy dla Fiodora, czy dla Nonny… Niestety, jak się później okazuje, Gąska nie pozostała wierna swojemu wybrankowi (chociaż znajomości z dyrektorem mogły jej się przecież opłacić…) i znalazła sobie drugiego… gąsiora, męża Ałły – Wasilija, również sporo starszego od siebie. Jakby tego było mało, do farsy dołączyła się...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Aleksandra Stelmach: Doktor Lena dała czadu

22 października 2012
Aleksandra Stelmach: Doktor Lena dała czadu

O spektaklu Komornicka. Biografia pozorna w reżyserii Bartka Frąckowiaka. To były pierwsze wypowiedziane słowa, gdy tylko na sali zgasły światła. Doktor Lena dała czadu – tak oto jedna starsza pani skomentowała cały spektakl. Anita Sokołowska faktycznie dała czadu, wcielając się w rolę Marii w sztuce Komornicka. Biografia pozorna. Spektakl otrzymał aż sześć wskazań w corocznej ankiecie Najlepszy, najlepsza, najlepsi w sezonie 2011/2012  przeprowadzanej przez pismo Teatr, a Anita Sokołowska jednoznacznie zwyciężyła w kategorii Najlepsza rola kobieca. Nic dziwnego, gdyż aktorka kreacje zarówno Marii, jak i Piotra, tworzy mistrzowsko. O Marii Komornickiej wie się tyle co nic. A jeśli coś się już wie, to najwyżej tyle, że dokonała aktu transgresji. Mało kto wie, że była również genialną pisarką, z niebywale emocjonalnym piórem. A o tym, że gdy w 1907 roku spaliła publicznie swoje suknie, ścięła włosy i na znak przemiany przyjęła imię Piotr Odmieniec Włast i została zamknięta w zakładzie psychiatrycznym, nie wie już prawie nikt. Skąd więc pomysł na spektakl o tak mało popularnej postaci? Przecież w dzisiejszych czasach to wręcz samobójstwo dla reżysera! A jednak Bartkowi Frąckowiakowi i Weronice Szczawińskiej...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Aleksandra Stelmach: „Wszystko można dowolnie interpretować”

3 lutego 2012
Aleksandra Stelmach: „Wszystko można dowolnie interpretować”

O spektaklu Rowerzyści w reż. Anny Augustynowicz w Teatrze Współczesnym w Szczecinie. Konsternacja i zamyślenie na twarzach widzów, ironiczne uśmieszki na ustach aktorów. Oto co działo się w Teatrze Współczesnym w ostatnich sekundach spektaklu Rowerzyści Anny Augustynowicz. Ale zacznijmy od początku. Do rozpoczęcia spektaklu pozostało dziesięć minut, jednak nikt nie siedzi jeszcze na swoim miejscu. Widownia została przeniesiona na scenę, na której zbudowano spory podest z krzesłami. Miejsca są nienumerowane, więc publiczność stoi zniecierpliwiona na korytarzu lub krąży między rzędami. Niektórzy podziwiają scenografię i kawałek teatralnego zaplecza. Wreszcie zabrzmiał dźwięk dzwonka – znak do zajmowania miejsc. Widzowie wystartowali. Nikt nie zainteresował się starszą panią, która miała problem z wdrapaniem się na podest, niektórzy panowie zapomnieli o przepuszczaniu pań w drzwiach – liczyło się tylko to, żeby zająć dobrą pozycję. Wreszcie, gdy wszyscy się wygodnie usadowili, na scenę wszedł Marcin Łuczak (Tomek), zmierzył widownię kilkoma mocnymi spojrzeniami, po czym włączył duży telewizor, stojący na środku sceny. Na ekranie pojawiliśmy się my, widzowie, siedzący dumnie na swoich krzesłach. Tomek odwrócił się, uśmiechnął się do nas ironicznie i wrócił za kulisy. Gra się rozpoczęła. Zabieg z miejscami...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Aleksandra Stelmach: Przepis na życie…

5 stycznia 2012
Aleksandra Stelmach: Przepis na życie…

O spektaklu Życie/instrukcja obsługi w reż. Mateusza Przyłęckiego w Teatrze Współczesnym w Szczecinie. Wyobraźmy sobie, że w chwili narodzin każdy z nas dostaje podręczną książeczkę – instrukcję obsługi życia. Zawierają się w niej różnego rodzaju przepisy i porady: jak odnieść sukces w życiu i być spełnionym zawodowo, jak zdobyć pracę, klienta czy jak stworzyć udany związek. Jest tam też regulamin, który wyraźnie mówi nam co możemy, co powinniśmy, a co jest surowo zabronione. I tak oto, gdy tylko nauczymy się czytać, studiujemy uważnie swoją książeczkę, po kilku godzinach jesteśmy przygotowani do życia, wydaje nam się, że wiemy o nim wszystko (w końcu wiemy jak się je „obsługuje”).  Jakie to byłoby proste. Ale czy rzeczywiście kilka uniwersalnych porad jest w stanie uczynić nas szczęśliwymi i zaspokoić nasze potrzeby? Mateusz Przyłęcki w spektaklu Życie/instrukcja obsługi pokazuje, jak mogłoby wyglądać nasze życie zgodnie z takim poradnikiem. Na pewno byłoby uporządkowane i zorganizowane. Ale też ograniczone, nudne i smutne. Bo co to za życie, o którego przebiegu decyduje kilkanaście zdań w trybie rozkazującym? Jednak wystarczy wejść do pierwszej lepszej księgarni, żeby zobaczyć tłumy oblegające regały z poradnikami zatytułowanymi (upraszczając)...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | 2 komentarze »

Aleksandra Stelmach: Ocalić od zapomnienia…

26 listopada 2011
Aleksandra Stelmach: Ocalić od zapomnienia…

O spektaklu Tango  w reż. Mateusza Przyłęckiego w Teatrze Współczesnym w Szczecinie. Premiera Tanga w Teatrze Współczesnym w Szczecinie w 2010 r przypadła na czas dwóch jubileuszy – 35. urodzin Teatru oraz 80. Sławomira Mrożka. I pomimo, że już powoli kończy się rok 2011, Tango jest nadal popularne – szczecińska publiczność nie chce zapomnieć o wypieranych przez współczesną cywilizację wartościach i tradycjach. Zasiada w wygodnych fotelach i razem z aktorami tańczy namiętne tango, ocalając od zapomnienia to, co zostało przygniecione pogonią za idealnie nowoczesnym życiem. Gdy wchodzimy na widownię i patrzymy na odsłoniętą już przestrzeń do gry, widzimy coś na kształt „sceny w scenie”. Środek estrady zajmuje biały pokój z sześcioma drzwiami, a każde z nich otwierają się na skromny korytarz, czy wręcz na teatralne zaplecze. To właśnie tam aktorzy siedzą spokojnie na krzesłach i czekają na swoje wejście, trzymają rekwizyty i przygotowują się do scen. Co więcej, w niektórych momentach owe kulisy wchodzą również w przestrzeń gry, kiedy to dialogi są odgrywane „przez drzwi” lub na ich progu. Tym razem więc widzowie, którzy dostali miejsca na skrajach rzędów, byli najbardziej usatysfakcjonowani – mogli  bez problemów obserwować przygotowania aktorów. Sprzętów było...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »