Wpisy otagowane jako ‘ Anna Dąbkowska ’

Anna Dąbkowska: Droga 66 – road does not end

29 sierpnia 2012
Anna Dąbkowska: Droga 66 – road does not end

O książce Droga 66 Doroty Warakomskiej. Okładka najnowszej książki Doroty Warakomskiej zachęca do wzięcia w rękę. Twarda, w ładnych kolorach, niebanalna. Jednak ten, kto liczy na równie atrakcyjne zdjęcia w środku, rozczaruje się. Droga 66 zawiera jedną wkładkę kolorowych zdjęć; reszta fotografii przyporządkowanych tokowi narracji jest czarno-biała. Szkoda. Ciekawe natomiast jest rozpoczęcie każdego z ośmiu rozdziałów (jeden rozdział to jeden stan Ameryki, przez który przebiega Droga 66) w postaci mapki stanu, gdzie pokazana jest Route 66. Książka Doroty Warakomskiej zawiera informacje na temat legendarnej drogi, która liczyła 3939 kilometrów i przebiegała przez trzy strefy czasowe; obecnie zachowało się 85% szosy mającej dziś status zabytku. Są fragmenty doskonale zachowane, wyremontowane, dobrze oznakowane. I są też opuszczone i zapomniane. Stan Drogi 66 odzwierciedla nastawienie mieszkających przy niej ludzi. Jedni radzą sobie z upływem czasu, odnajdują się w nowych warunkach, patrzą w przyszłość. Inni zatrzymali się w pół kroku i tylko wspominają czasy, kiedy byli szczęśliwi. Droga 66 jest naturalnym przekrojem przez społeczeństwo amerykańskie, pokazuje zmiany, jakie zaszły w tym kraju. Jest symbolem...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli literacko | Brak komentarzy »

Anna Dąbkowska: Chciałem, aby moja muzyka była wyznaniem

20 lutego 2012
Anna Dąbkowska: Chciałem, aby moja muzyka była wyznaniem

O koncercie Portret Kompozytora – Krzysztof Penderecki w Filharmonii Narodowej. Krzysztof Penderecki powiedział o swojej muzyce: Moja sztuka, wyrastając z korzeni głęboko chrześcijańskich, dąży do odbudowania metafizycznej przestrzeni człowieka strzaskanej przez kataklizmy XX wieku. (…) Chciałem, aby moja muzyka była wyznaniem, szukałem autentycznej, nowoczesnej ekspresji dla odwiecznych tematów. (…) Przywrócenie wymiaru sakralnego rzeczywistości jest jedynym sposobem uratowania człowieka. Penderecki do swojego koncertu, który odbył się w Filharmonii Narodowej, wprowadził tematykę duchowości. Zarówno duchowości religijnej – w utworach nawiązujących do katolicyzmu, prawosławia, judaizmu, jak i duchowości kulturowej – chińskiej. Wieczór rozpoczął się od Psalmów Dawida, w których o dreszcze przyprawiały szepty chóru, powtarzające się trytony, dźwięki kotłów i trzech różnych ksylofonów (grało aż dziewięciu perkusistów). Wykonane zostały cztery zróżnicowane stylistycznie psalmy. Następnie zagrane zostały dwa hymny: Hymn do św. Wojciecha – napisany z okazji 1000-lecia Gdańska: zapierający dech w piersiach utwór, w którym dwie waltornie rozmieszczone zostały na pierwszym balkonie, reszta na estradzie, co dawało efekt ich dialogu, oraz Hymn do św. Daniiła – napisany na 850-lecie Moskwy: podniosły, inspirowany liturgią prawosławną. Tym razem...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli muzycznie | Brak komentarzy »

Anna Dąbkowska: Tato, skłamałeś?

20 listopada 2011
Anna Dąbkowska: Tato, skłamałeś?

O filmie Rozstanie w reż. Asghara Farhadiego. Przed pójściem na film Rozstanie przeczytałam o nim wiele entuzjastycznych opinii (między innymi: „Rozstanie to jak dotąd najważniejszy obraz nowego tysiąclecia”). Szłam więc do kina z dużymi oczekiwaniami. Niestety po seansie nie mogę dołączyć do tych pełnych zachwytu głosów. Najkrótszy opis, jaki udało mi się znaleźć – „Rozstanie to opowieść o dwóch rodzinach, których losy w dramatyczny sposób splatają się ze sobą. Film w doskonały sposób łączy elementy thrillera i dramatu psychologicznego, trzymając w napięciu do nieoczekiwanego finału”. Film na pewno nie trzyma w napięciu. Akcja zaczyna wciągać widza dopiero mniej więcej w połowie filmu, a i wtedy nie ustrzeże się on przed dłużyznami i scenami, które wypełnia zbyt wiele krzyku i kłótni. Jest to film pokazujący kulturę odmienną od tej, w której wyrośliśmy. Ma więc walor poznawczy – przede wszystkim burzy stereotyp myślenia o kobietach arabskich, o których sądzimy, że publicznie uległe są wobec mężczyzn, a w domu pokazują swą władzę. Tutaj są one siłą napędową akcji. Film odkrywa przed widzem świat, w którym ściera się nowocze-sność, liberalizm z głęboką religijnością oraz sacrum, przepełniającym nawet najbardziej zwyczajne, codzienne zdarzenia i sytuacje....
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli filmowo | Brak komentarzy »

Anna Dąbkowska: We are clowns whose hearts are broken

4 października 2011
Anna Dąbkowska: We are clowns whose hearts are broken

O koncercie Frederica Rzewskiego w ramach 54. Warszawskiej Jesieni. Siedzieliśmy w środku ogromnej leżącej beczki, która zamiast wieka miała ceglaną ścianę. Na jej tle steinway, a przy nim Frederic Rzewski. Tak w Fabryce Trzciny rozpoczął się koncert Rzewskiego, wykonany podczas Warszawskiej Jesieni. Frederic Rzewski jest amerykańskim kompozytorem, pedagogiem (wykładał na słynnych Kursach Nowej Muzyki w Kolonii) i pianistą – wybitnym odtwórcą muzyki awangardowej, między innymi w 1962 roku po raz pierwszy wykonał Klavierstück X Karlheinza Stockhausena. Podczas koncertu Rzewski zagrał trzy utwory fortepianowe swojego autorstwa; wszystkie były polskimi prawykonaniami. Publiczność wysłuchała Etiudy napisanej w 2010 roku dla Nicholasa Hodgesa. Ten delikatny utwór utkany został ze skali pięciotonowej, w obrębie której serie powtarzały się w postaci opadającej, wznoszącej, w różnych tempach i rejestrach. Potem zabrzmiała złożona z siedmiu części Nanosonata. Kilka lat temu przyjaciel Rzewskiego napisał artykuł naukowy, w którego zakończeniu podziękował mu za „wartościowe dyskusje o motorach nanocząsteczkowych”. Z chęci odwzajemnienia się powstał pomysł na „nanosonatę”. Księga VII to przedostatnia księga cyklu, poświęcona Annette Moreau, u której kompozytor gościnnie mieszkał w Londynie. Utwór oparty jest na skali chromatycznej....
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli muzycznie | Brak komentarzy »

Anna Dąbkowska: II Międzynarodowy Cykl Koncertów Organowych

16 czerwca 2011
Anna Dąbkowska: II Międzynarodowy Cykl Koncertów Organowych

O koncercie Karola Gołębiowskiego w kościele Ewangelicko-Reformowanym w Warszawie w ramach II Międzynarodowego Cyklu Koncertów Organowych. Organy nie bez powodu nazywane są „królem instrumentów”. Dzięki niemu jeden człowiek potrafi zastąpić całą orkiestrę symfoniczną. Jednak mimo że górują one nad wszystkimi innymi instrumentami (zarówno swoją wielkością, jak i siłą dźwięku oraz różnorodnością barwy), w Polsce muzyka organowa nie należy do głównego nurtu zainteresowań muzyką poważną. Także historia samych organów w naszym kraju jest dość smutna – w trakcie wielu wojen, które przetoczyły się przez nasz kraj, niemało instrumentów zostało zniszczonych lub wywiezionych przez najeźdźców. Nie zawsze otaczano je właściwą opieką. Od 2010 roku w Warszawie odbywają się Międzynarodowe Cykle Koncertów Organowych, których celem jest zapoznanie polskich słuchaczy z dziełami muzyki organowej oraz zaznajomienie ich z grą wybitnych europejskich organistów. Koncerty odbywają się w kościele Ewangelicko-Reformowanym przy Alei Solidarności 74 na zabytkowych organach z 1900 roku, zbudowanych przez firmę Schlag und Söhne ze Świdnicy, a odnowionych w 2008, obecnie wpisanych na listę krajowego rejestru zabytków. Dyrektorem artystycznym festiwalu jest Michał Markuszewski, laureat wielu nagród na międzynarodowych konkursach...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli muzycznie | Brak komentarzy »

Anna Dąbkowska: Zamknij oczy, nie będę oszukiwał

31 marca 2011
Anna Dąbkowska: Zamknij oczy, nie będę oszukiwał

o filmie „Samotna wyspa” w reż. D. Ayaso i F. Sabroso . W ramach XI edycji Tygodnia Kina Hiszpańskiego w „Kinotece” wyświetlony został film „Samotna wyspa” w reżyserii Dunii Ayaso i Felixa Sabroso. Jego bohaterami są członkowie rodziny, która mieszka na Wyspach Kanaryjskich. Akcja obejmuje kilka dni życia ojca-schizofrenika, jego żony i trojga dorosłych dzieci, które są genetycznie obciążone chorobą psychiczną. Syn Martin cierpi na lekką formę autyzmu, córka Coral tworzy z mężem swojej pracodawczyni związek bez przyszłości, licząc, że w jakiś cudowny sposób wszystko się ułoży, natomiast druga córka – Gracia, gdy zachodzi w ciążę, odstawia leki psychotropowe, wskutek czego zostaje zwolniona z serialu, w którym gra. Jedyną zdrową – co nie oznacza, że szczęśliwą – osobą w tej rodzinie jest matka Victoria. Pragnąc mieć normalną rodzinę, udaje, że nie zauważa dewiacyjnych zachowań swoich najbliższych. Można odnieść wrażenie, że choroba psychiczna w filmie jest jedynie pretekstem do egzystencjalnych uogólnień. Jego bohaterami są głęboko nieszczęśliwi ludzie, którzy nie potrafią stworzyć prawdziwych więzi z innymi. Ludzie, którzy łakną bliskości, ciepła, zrozumienia, miłości, ale obijają się tylko o nieczuły świat...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli filmowo | Brak komentarzy »

Anna Dąbkowska: Pieśń Pterodaktyla

6 marca 2011
Anna Dąbkowska: Pieśń Pterodaktyla

o koncercie kwintetu Zbigniewa Namysłowskiego w Filharmonii Narodowej. Rok 1958. Pierwszy koncert jazzowy w Filharmonii Narodowej. I on, główny bohater – Zbigniew Namysłowski. Zbigniew Namysłowski to nestor polskiego jazzu. Multiinstrumentalista – wiolonczelista, saksofonista altowy i sopranowy, puzonista, flecista, jak również wybitny kompozytor i aranżer. Wywodzi się z rodziny muzycznej. Jego dziadek – Karol Namysłowski – był twórcą słynnej w całej Polsce Orkiestry Włościańskiej w Zamościu; jego imię noszą ulice w Zamościu, Łodzi, Warszawie, Lublinie i Wałbrzychu. Napisał około 300 utworów, z których znanych jest obecnie 219. Większość z nich to tańce i pieśni ludowe, oparte na motywach z Zamojszczyzny. Kontynuatorem muzycznej działalności Karola był jego syn Stanisław Namysłowski, ojciec Zbigniewa. Zbigniew Namysłowski współpracował m.in. z Krzysztofem Komedą, Michałem Urbaniakiem, Czesławem Niemenem, Urszulą Dudziak, a także z Krzysztofem Herdzinem i Leszkiem Możdżerem. Był muzykiem Studia Jazzowego PR, SPTT „Chałturnik”, grup Jana Ptaszyna Wróblewskiego, Marka Blizińskiego. Nagrywał i koncertował z jazzmanami zagranicznymi i polskimi zespołami rockowymi, m.in. z grupą „Niebiesko-Czarni” i „Niemen Enigmatic”. Z własnymi zespołami koncertował na najważniejszych festiwalach jazzowych w Polsce, Stanach Zjednoczonych, Indiach, Kanadzie, Nowej Zelandii, Australii, Izraelu, Meksyku, na Kubie...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli muzycznie | Brak komentarzy »

Anna Dąbkowska: Sycylijski chochlik w Warszawie

23 lutego 2011
Anna Dąbkowska: Sycylijski chochlik w Warszawie

o koncercie „Chick Corea świątecznie w Warszawie”. 27 grudnia, punktualnie o godzinie 20 przed ołtarz Archikatedry św. Jana Chrzciciela wyszedł siwy mężczyzna w dresie. W szarym szaliku i rękawiczkach podszedł do mikrofonu i podziękował za ciepłe przyjęcie mimo chłodu panującego w kościele. Wyraził nadzieję, że dobrze spędziliśmy święta, bo on spędził je w samolocie. Tym mężczyzną był Chick Corea. Dzięki telebimom wiszącym na kolumnach archikatedry można było mu się dokładniej przyjrzeć. Wtedy zaczęłam się zastanawiać, czy można go nazwać starszym panem. Z miną małego chłopca, który planuje spłatać komuś figla stwierdził, że zacznie… od początku. Publiczność wypełniająca po brzegi kościół zaśmiała się wesoło, a on szybko usiadł przy fortepianie. Mury katedry stały się fioletowe, jej wnętrze otulił nastrojowy, lekki jak pajęczyna utwór. Na telebimach pojawiła się pełna skupienia, radosna twarz muzyka oczarowanego, nawet jakby zdziwionego cudem powstającej muzyki. Następnym utworem był „Waltz for Debbie” – jazzowy standard napisany przez Billa Evansa. Potem Chick Corea opowiedział o swoich największych jazzowych mistrzach – Budzie Powellu i Theloniousie Monku, z myślą o których napisał swój następny utwór, daleki...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli muzycznie | Brak komentarzy »