Wpisy otagowane jako ‘ Ewa Uniejewska ’

Za jakiś czas to powtórzymy

15 kwietnia 2013
Za jakiś czas to powtórzymy

Rozmowa z Wojciechem Brzezińskim – aktorem Teatru Ateneum, przez lata związanym z Teatrem Współczesnym w Szczecinie. Ewa Uniejewska: Zostawiłeś nas. Jak wraca się do Szczecina po tych pięciu latach? Wojciech Brzeziński: Super się wraca. Może właśnie po to odszedłem, żeby tak wrócić. Zatęskniliśmy z Anią za sobą. Zakusy, żeby doprowadzić do premiery Kaliguli, były już wcześniej – w pierwszym terminie nie udało się, udało się w drugim. Jesteśmy zadowoleni. EU: Jak wspominasz lata spędzone pod wymagającym okiem Augustynowicz? Jednak ten okres szczeciński  był dość długi. WB: To było dziewięć lat – od razu po szkole. Dziewięć lat bardzo ważnych, intensywnych, twórczych, pełnych doświadczenia, którego nie zdobyłbym nigdzie indziej. Współpraca nam się układała, dostawałem fantastyczne role. Więc i wspominam ten okres świetnie. Szczecin to najważniejsze miasto na mojej mapie teatralnej. EU: A jakieś role darzysz szczególnym sentymentem? WB: Tych ról było tak dużo… Naprawdę, ja je wszystkie lubiłem. Nie mam jakiejś listy „the best”. Ważnym spektaklem jest dla mnie Oskar i pani Róża – gram go gościnnie do dziś. Uwielbiałem Polaroidy, Pasożyty. Nawet Tristana...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, teatralnie, wywiadowo | Brak komentarzy »

Ewa Uniejewska: Komediogranie zawsze w cenie

15 stycznia 2013
Ewa Uniejewska: Komediogranie zawsze w cenie

O spektaklu Kogut w rosole w reż. Marka Gierszała w Teatrze Polskim w Szczecinie. Najnowszy spektakl Teatru Polskiego budzi szczery entuzjazm zarówno wśród widowni (ale przecież szczecińskim widzom nigdy nie brakowało otwartości i przyzwolenia na uśmiech), jak i krytyków (o dziwo! bo przecież wedle stereotypu powinni liczyć się jedynie z artystowskimi popisami, a sceptycznie spozierać na komediogranie). Pisanie o Kogucie w rosole w kontekście „mojej rewolucji teatralnej” byłoby grubą przesadą, jednak codzienność teatralna nie żywi się rewolucjami. Znacznie istotniejsze – i kto wie, może trudniejsze? – jest trzymanie dobrego poziomu, rzetelność i uczciwość wobec publiczności. Zatem, Drogi Widzu, jeśli rażą Cię chłód i formalizm teatru postdramatycznego, nie przekonują Cię bogactwo bodźców i intelektualny dyskurs, lękasz się inwazji realności,  a sceniczne eseje Cię nudzą, skieruj swe kroki do teatru, który niczego nie udaje. Masz szansę zobaczyć komedię, która nie wstydzi się tego, że jest komedią, nie rości pretensji do „wyższej sztuki”, bo wie, gdzie jest jej miejsce i jaki jest jej cel. Tak, póki ludzie chcą się bawić, warto grać komedie. Jest pewien urok w początkach spektakli. Tak...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Janusz Gajos: Puszczaj postać przed sobą

17 listopada 2012
Janusz Gajos: Puszczaj postać przed sobą

Z Januszem Gajosem rozmawia Ewa Uniejewska (wywiad dla czasopisma „Teatr”). „Z doświadczenia wiem, że obłóczyny istnieją. Kiedy jestem już przebrany, dotykam innego świata i już nie jest mi obojętne, czy koszula jest taka, czy owaka. To element układania formy”. EWA UNIEJEWSKA Panie Profesorze, „żadnych kartek, żadnych wspomnień”? JANUSZ GAJOS Cytujemy Levina? UNIEJEWSKA Cytujemy. GAJOS To jest jego spojrzenie na życie. Nie mogę powiedzieć, że się z nim zgadzam w pełni, trzeba to traktować z dużą rozwagą. Do tej pory jednak nie napisałem „żadnych kartek, żadnych wspomnień”, w tym względzie jestem ostrożny. UNIEJEWSKA Ja do tych wspomnień zachęcam. Chciałabym, żebyśmy cofnęli się do czasów szkoły, którą rozpoczął Pan jako półamator. Użyłabym właśnie takiego słowa ze względu na Pańskie doświadczenia z teatrem Jana Dormana. GAJOS Bardzo mi się spodobał mój pierwszy pobyt na scenie – taka forma istnienia zasadniczo różna od mojego istnienia w życiu. Wówczas zaczęło mi świtać w głowie, czy nie zrobić sobie z tego zajęcia na zawsze. Oczywiście były to rozważania oparte na intuicji, bez żadnej świadomości, co może mnie czekać, kiedy los przestanie bić...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie, wywiadowo | Brak komentarzy »

Ewa Uniejewska: Afirmacja życia

14 lipca 2012

Rozmowa z Waldemarem Raźniakiem – aktorem, reżyserem, członkiem jury II Ogólnopolskiego Festiwalu Teatrów Studenckich. Ewa Uniejewska: Profesjonalizm i amatorskość to pojęcia może nie tyle wykluczające się, co rzadko idące w parze. Spotykamy się jednak na festiwalu, podczas którego teatralna działalność studentów zostanie oceniona przez jury składające się z profesjonalistów. Co więcej, amatorskie spektakle goszczą w murach Akademii Teatralnej. Co może wynikać z tego nietypowego połączenia? Waldemar Raźniak: Wydaje mi się, że duża część grona, które szumnie nazwałaś profesjonalistami, wywodzi się z kręgów amatorskich. Większość z nas czuje do tej działalności duży sentyment oraz szacunek. W przypadku działań, którym przyświeca hasło profesjonalizmu, często znajdujemy się pod pręgierzem wymagań dyrekcji, widowni, wymagań określonego poziomu, dyskursu prowadzonego w mediach. W przypadku działalności amatorskiej sensu stricto ryzyko jest znacznie mniejsze, możemy sobie pozwolić na niekonwencjonalność. Mam wrażenie, że we współczesnym teatrze granice między profesjonalistami i amatorami zacierają się. Okazuje się, że coraz częściej warunkiem otrzymania pracy w serialu, filmie, czy nawet w teatrze nie jest dyplom ukończonej uczelni. Nie stosowałbym zatem tego podziału. Osobiście bardzo się cieszę, że mogę...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, patronacko, teatralnie, wywiadowo | Brak komentarzy »

Ewa Uniejewska: Interesująca obietnica na jutro

14 lipca 2012

Rozmowa z Henrykiem Izydorem Rogackim – historykiem teatru, członkiem Jury II Ogólnopolskiego Festiwalu Teatrów Studenckich. Ewa Uniejewska: Miejscem wydarzeń tegorocznego Festiwalu będzie Akademia Teatralna. Poczynania studentów oceni profesjonalne jury, które nagrodzi najlepszych. Czy uważa Pan za zasadne to połączenie dwóch sfer: profesjonalnej – poprzedzonej wieloletnią edukacja teatralną – oraz studenckiej, czyli w gruncie rzeczy amatorskiej? Henryk Izydor Rogacki: To wybór jednej z wielu możliwych opcji. Sięgając pamięcią zauważamy, że spór o to, czy teatr studencki ma być dobrym teatrem (pod kątem języka i doprowadzonych do perfekcyjnego używania tworzyw tej sztuki), czy też ma być przede wszystkim ważnym głosem pokolenia, generacji, środowiska, istniał zawsze. Jest on sporem niezakończonym. Wciąż aktualne jest pytanie, czy teatr studencki tworzy się po to, by (jak to pięknie mówił Jerzy Koenig) powiedzieć coś ważnego w sposób interesujący, czy raczej żeby stanowić awangardę teatru jako sztuki. Odnoszę wrażenie, że teatry studenckie wciąż korzystają z tej dawnej etykietki – dużo mówi się o tym, że stanowiły „ważny głos”, miały charakter interwencyjny, towarzyszył im bunt. Okoliczności, w jakich obecnie rodzi się...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, patronacko, teatralnie, wywiadowo | Brak komentarzy »

Ewa Uniejewska: Więzienie naszego sumienia

10 kwietnia 2012
Ewa Uniejewska: Więzienie naszego sumienia

Zapis spotkania po spektaklu Sędziowie w reż. Piotra Kulczyckiego w Teatrze Wolandejskim w Warszawie. Łukasz Jaskuła: Niestety, reżyser spektaklu Piotr Kulczycki nie mógł być dzisiaj na naszym spotkaniu. Mam jednak nadzieję, że na pytania redaktor naczelnej portalu teatrakcje.pl Ewy Uniejewskiej odpowiedzą odtwórcy głównych ról, czyli: Anna Bielecka, Błażej Dawidson i Stanisław Kubiak, asystent reżysera.  Zapraszamy. Ewa Uniejewska: Chciałam Wam szczególnie podziękować za dzisiejszy spektakl, ponieważ zmierzyliście się z niezwykle trudnym tekstem. Przypomnijmy, że Wyspiański pisał go pod koniec swojego życia, na początku XX wieku. Sędziowie stanowili reakcję na doniesienia o aktualnych wydarzeniach, które pojawiły się w ówczesnej prasie. Na co reakcją mógłby być ten tekst współcześnie? Co sprawiło, że zdecydowaliście się na jego wystawienie? Stanisław Kubiak: Dla nas to sztuka przede wszystkim o wyrzutach sumienia. O tym, że wszyscy mamy coś wspólnego z ludźmi, którzy stoją na bakier z prawem. To oczywiście brzmi jak truizm, ale wszyscy mamy coś na sumieniu. Postanowiliśmy to pokazać przy użyciu więziennych krat, stworzyć na scenie taki à la konfesjonał. Chcieliśmy treść dramatu Wyspiańskiego uogólnić do tematu sumienia. EU: W tekście Wyspiańskiego miejscem akcji jest wieś. Wasza...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli literacko, patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Świątecznie – Teatrakcyjnie

17 grudnia 2011

Kochani! Wraz z nadchodzącymi Świętami Bożego Narodzenia chciałybyśmy w imieniu Redakcji złożyć Wam serdeczne życzenia – niech będzie to czas pełen wewnętrznego spokoju, refleksji i radości, spędzony w gronie najbliższych Wam osób. Chciałybyśmy również zacytować słowa Konstantego Stanisławskiego; wierzymy, że możemy poczytywać je jako słowa przestrogi w naszej recenzenckiej działalności. Z całego serca życzymy, abyśmy nigdy nie stracili z oczu naszego wspólnego celu, jakim jest teatr. „O krytyce i krytykach Stosunki wzajemne artystów sceny i krytyków teatralnych są nienormalne… wspólna sprawa nie łączy ich, lecz dzieli. Po czyjej więc stronie leży wina? Niesłusznie krytyka, wykorzystując siłę słowa drukowanego, zajęła w stosunku do teatru pozycję bojową; niesłusznie lubuje się w roli oskarżyciela. Tak samo, oczywiście, jest godne pożałowania, że liczni artyści przyjmują wyzwanie rzucone przez „kolegów po fachu”. Bezbronni i pozbawieni środków do walki, bądź ukrywają swoją złość w stosunku do prasy, bądź też zupełnie ją ignorują. Współpraca przekształciła się we wrogość, która szkodzi naszej sztuce i społeczeństwu. Podobnie nienormalny stosunek krytyki do teatru wypływa stąd, że sztuka nasza jest ułudna i niedługowieczna.”* Dziękuję również za owocny rok...
Czytaj   »

tagi: ,
atrakcyjnie, czyli inaczej | Brak komentarzy »

Ewa Uniejewska: Obrona Salome

3 grudnia 2011
Ewa Uniejewska: Obrona Salome

Zapis spotkania z twórcami spektaklu Salome: reżyserem PIOTREM KULCZYCKIM, asystentem reżysera JERZYM WIERZBICKIM oraz aktorami Teatru Wolandejskiego, które odbyło się 27 listopada 2011 w Domu Kultury Stokłosy. Ewa Uniejewska: Witam serdecznie na spotkaniu poświęconym spektaklowi Salome. Nasza dzisiejsza rozmowa stanowi konsekwencję objęcia patronatem działań Teatru Wolandejskiego przez redakcję Teatrakcji. Pragnę gorąco podziękować twórcom tego teatru za zaproponowanie nam współpracy i wyrazić nadzieję, że będzie ona owocna. Spektakl, którego byliśmy dzisiaj widzami, miał znamiona zarówno amatorskiej pasji, jak i profesjonalnego podejścia do sprawy. W związku z tym prosiłabym Was, abyście opowiedzieli mi o swoim traktowaniu teatru. W jaki sposób w ogóle narodził się pomysł, by go tworzyć? Piotr Kulczycki: Nasza przygoda zaczęła się dziesięć lat temu, rodząc się z buntu przeciwko kółku teatralnemu, które istniało w moim gimnazjum. Teatr, który otworzyłem, był odpowiedzią na dosyć akademickie i irytujące podejście pań polonistek prowadzących ten teatr. Oczywiście na przestrzeni lat chłopięce marzenia, chłopięca pasja przerodziły się w poważniejszy projekt, który w liceum był spełnieniem moich zainteresowań. Dzisiaj, już po studiach, jest konkretną propozycją i potrzebą ludzi, którzy mają chęć prawdziwie spełniać...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Współpracę z Wolandejskim czas zacząć!

16 listopada 2011
Współpracę z Wolandejskim czas zacząć!

Z przyjemnością zawiadamiany, iż nasza redakcja ma zaszczyt objąć patronatem działania Teatru Wolandejskiego. Na naszej stronie internetowej będą regularnie umieszczane recenzje spektakli tego teatru, wywiady z twórcami oraz informacje o wydarzeniach. Pierwsze wspólnie zrealizowane przedsięwzięcie będzie towarzyszyło premierze spektaklu Salome. Dzień po wydarzeniu, tj. 27 listopada, zapraszamy na rozmowę z twórcami spektaklu, którą poprowadzi Ewa Uniejewska, redaktor naczelna naszego serwisu. „Salome to historia tragicznej w skutkach miłości, pragnienia, którego nie sposób ugasić. Przedstawiona przez pryzmat fin de sièclu ta biblijna opowieść nabiera zupełnie nowego znaczenia – pokazuje upadek moralny i poczucie beznadziei nieustannie towarzyszące ludziom. Czy po ponad stu latach od napisania cały czas jest aktualna? Czy potrafi być jeszcze nośnikiem jakiejś ciekawej idei? Ta adaptacja to już druga próba zmierzenia się przez Teatr Wolandejski z wielką tragedią Oscara Wilde’a. To, co początkowo miało być tylko wznowieniem pierwszej wersji, powoli zaczęło przeradzać się w zupełnie nową interpretację. Najnowsza Salome to opowieść o czasach końca świata. O czasach bez prawdziwej miłości. Bez prawdziwej walki o ideały. Otoczenie, w którym dorasta księżniczka Salome, to świat...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Ewa Uniejewska: Dialekt Dada-gdański

26 września 2011
Ewa Uniejewska: Dialekt Dada-gdański

Rozmowa z LESZKIEM BZDYLEM, współtwórcą Teatru Dada von Bzdülöw. Ewa Uniejewska: Festiwal przygotowany przez Jacka Głomba nie należy do najłatwiejszych. Mam wrażenie, że z każdym dniem poziom trudności wzrasta. Wasz spektakl zostawiono na zakończenie festiwalu. Prezentujecie teatr tańca, czyli rzecz dość nietypową, trudniejszą. Z drugiej strony powtarza Pan, że Caffè Latte to nie tylko „taniec z muzyką w tle”. Czym zatem jest Caffè Latte? Leszek Bzdyl: Nie określamy siebie jako teatr tańca, teatr tańczący. Jesteśmy teatrem. Robimy tak między innymi dlatego, aby nie przerażać widza hasłem „trudny w odbiorze”. Chodzi o to, aby widz, który w ogóle zdecydował się na wyjście do teatru, miał szansę na spokojne spotkanie z przedstawieniem. Posługujemy się językiem, który może nie jest codziennym językiem teatru, ale jednak jest nim. Caffè Latte jest specyficznym przedsięwzięciem Dada von Bzdülöw i SzaZy, duetu muzyków z Warszawy. Chcieliśmy uciec jakiemukolwiek określeniu. Często mówiliśmy, że to w ogóle nie jest spektakl. Tu nie ma reżysera, nie ma choreografa, kompozytora. Jest SzaZa i Dada. Spotykają się ze sobą w przestrzeni sceny i kreują przedsięwzięcie, które właściwie nawet samo...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli patronacko, teatralnie, wywiadowo | Brak komentarzy »