Wpisy otagowane jako ‘ Iga Kruk ’

Iga Kruk: Zbrodnia bez kary

15 lipca 2012

O spektaklu Grosse Aktion Teatru Ecce Homo. Z czarnej przestrzeni zimne, bezlitosne światło wydobywa czarne sylwetki. Dokładnie takie same, nie do rozróżnienia, pozbawione rysów twarzy, cech szczególnych. Nie odróżniamy jednej od drugiej, tak samo jak nie da się w bezimiennej masie odróżnić pojedynczych ofiar. I pojedynczych katów też. Mordercy i zamordowani mieszają się ze sobą. To w końcu tacy sami ludzie. Teatr Ecce Homo z opasłej książki Jonathana Littela Łaskawe wyciągnął tylko to, co tworzyło najbardziej intymne rozdziały biografii głównego bohatera. Od samego początku wiemy, że to zbrodniarz, winny śmierci wielu dziesiątek ludzi – ale nie to jest najważniejsze. Poznajemy go jako człowieka, dowiadujemy się o jego dzieciństwie, o niezdrowej fascynacji własną siostrą, o zaburzonych relacjach z rodzicami, o homoseksualizmie, a także o rodzącym się stopniowo wyjątkowym okrucieństwie. Co ważne, on sam nam o tym opowiada – spektakl rozpoczyna się monologiem Maximiliana, który informuje, że przedstawi teraz parę scen ze swojego życia, że je zainscenizuje. I rzeczywiście staje się reżyserem. Najpierw siedzi na krześle, wpatrzony w pozostałych aktorów, gestami zdaje się nimi kierować. Potem zaczyna się włączać do akcji, nie...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Iga Kruk: „Chodziło tylko o sukienkę”

14 lipca 2012
Iga Kruk: „Chodziło tylko o sukienkę”

O spektaklu W bagażniku, jakim jest życie Teatru Scena Główna Handlowa. Podobno najlepsze są proste historie. Chyba rzeczywiście. A już na pewno, jeśli są z życia wzięte. Wtedy każdy może się identyfikować z bohaterami, kiwać głową ze zrozumieniem i mówić „tak, tak właśnie jest”. To jednak nie wystarczy – sekretem dobrego teatru jest to, że taką zwyczajną opowieść umie ubrać w niebanalną, przemyślaną formę. Niestety, wydaje się, że Teatr Scena Główna Handlowa tego sekretu nie odkrył. Na scenie pojawiają się kolejni bohaterowie, każdy ze swoją historią. Kogo tu nie ma? Jest szczęśliwa-już-za-chwilę-panna-młoda, członkini stowarzyszenia miłośników kaktusów, wdowa, młoda matka, paru młodych mężczyzn oraz podstarzała rosyjska śpiewaczka. Wszystkie postaci, oprócz niej, zostały podwojone – nie przestaje mnie zastanawiać powód tego rozwiązania. Czy chodziło o to, żeby w spektaklu zagrało tak dużo osób, jak tylko się da? Innego wytłumaczenia nie widzę. To właśnie śpiewaczka miała być spoiwem pomiędzy poszczególnymi elementami spektaklu – tak w każdym razie można się domyślać, biorąc pod uwagę to, że siedzi cały czas przy barze w kącie sceny (jako jedyna...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Iga Kruk: Czy „zawsze należy upraszczać”?

14 lipca 2012

O Podwyżce George’a Pereca oraz spektaklu Teatru Nieobliczalnego Politechniki Łódzkiej pod tym samym tytułem. Twórczość George’a Pereca, zwłaszcza teatralna, nie jest w Polsce specjalnie znana. Dlatego to, że jeden z zespołów biorących udział w tegorocznym Ogólnopolskim Festiwalu Teatrów Studenckich wystąpi w Warszawie z inscenizacją Podwyżki, musiało zwrócić moją uwagę. Podwyżka, czyli jak bez względu na warunki sanitarne, psychologiczne, klimatyczne, ekonomiczne i inne, uzyskać jak największe szanse, zwracając się do kierownika działu o podwyższenie płacy – tak brzmi pełny tytuł utworu Pereca, jednego z najważniejszych twórców współczesnej literatury francuskiej. Urodzony w 1936, zmarły w 1982 – żył krótko, ale swoją twórczością odcisnął się trwale i wyraźnie, niestety głównie na gruncie francuskim. Wynika to z jego specyficznego podejścia do języka, które ogromnie utrudnia dokonanie udanego przekładu. Liczne gry słowne, formalne traktowanie języka, rządzących nim reguł, czy wreszcie próba wpisania literatury w język matematyki – to wszystko znajdziemy w jego tekstach, także w Podwyżce. Nie jest to z pewnością dramat w ścisłym znaczeniu tego słowa. Nie mamy właściwie bohaterów ani akcji. Perec wykorzystał postaci (nazwane po prostu 1, 2, 3, 4, 5,...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Iga Kruk: O krok dalej niż Różewicz

6 grudnia 2011
Iga Kruk: O krok dalej niż Różewicz

O spektaklu Kartoteka w reżyserii Michała Zadary, zaprezentowanym w warszawskim Teatrze Narodowym w ramach projektu Różewicz rozrzucony. Chaos. Bieganie, krzyki, megafony, dyskotekowe światła. Tak w skrócie wyglądała w ostatnią środę (30.11.2011 r.) Scena im. Bogusławskiego w Teatrze Narodowym. A stało się to za sprawą najazdu Teatru Współczesnego z Wrocławia. Na pierwszy ogień poszła Kartoteka Michała Zadary. Trudno jest pisać o spektaklu, którego premiera odbyła się 5 lat temu, i o którym słyszało się opinie naprawdę skrajne. Pełne zarówno zachwytu, jak i całkowitego odrzucenia. Tym bardziej, że Kartoteka nieco się zestarzała – takie przynajmniej odniosłam wrażenie. Choć może właściwie inaczej – to nie Kartoteka się zestarzała, to Michał Zadara dojrzał, co widać wyraźnie w każdym kolejnym jego spektaklu. Spektakl zaprezentowany gościnnie w Teatrze Narodowym to głośny, zdecydowany krzyk młodego człowieka, który chce mocno zaznaczyć swoją obecność i to, że nadeszły nowe czasy. A takie manifestacje mają to do siebie, że bardziej chodzi o bycie zauważonym, niż o treść. Nie chcę przez to powiedzieć, że w Kartotece treści nie ma – jest, jak najbardziej. Oglądamy świat w rozpadzie – przede wszystkim świat literacki, ale także nasz świat, w którym wszelkie...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Iga Kruk: Pułapki konwencji

22 listopada 2011
Iga Kruk: Pułapki konwencji

O spektaklu Dama Pikowa z Obwodowego Teatru Lalek (Białoruś), zaprezentowanym w ramach festiwalu Lalka też człowiek. Gra się w teatrze, gra się też w karty. Karciany stolik to, jakby nie patrzeć, przestrzeń gry, może by więc zastąpić figury z talii zespołem aktorów-lalek? Tak właśnie postąpił zespół Obwodowego Teatru Lalek z Białorusi i w tej nowej przestrzeni scenicznej odegrał Damę Pikową Puszkina/Czajkowskiego. Nieprzypadkowo wymieniłam obok siebie tych dwóch twórców – białoruscy artyści odwołują się i do jednego, i do drugiego, kładąc przede wszystkim nacisk na różnice, jakie pomiędzy ich wersjami Damy Pikowej zachodzą. Dzięki temu spektakl jest nie tylko grą między postaciami, lecz także grą z tym wszystkim, co wokół utworu Puszkina narosło – głównie przecież za sprawą Czajkowskiego. Wielkich mistrzów odtwarzają aktorzy-ludzie, przerysowują ich cechy, konfrontując ich ze sobą – pokazują, jak bardzo sprzeczne były ich interesy. Okazuje się, że tak naprawdę za każdym razem mamy do czynienia z innym dziełem, o nieco innych sensach, bardziej lub mniej dramatycznych. Od dramatyczności, czy też wręcz melodramatyczności, spektakl białoruski wyraźnie ucieka. Wyśmiewani są nie...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, teatralnie | Brak komentarzy »

Iga Kruk: Crazy man

20 listopada 2011
Iga Kruk: Crazy man

O spektaklu Dirty wing Davida Zuazoli, zaprezentowanego w ramach festiwalu Lalka też człowiek. „I’m not a puppeteer. I’m just a crazy man” – takimi słowami powitał widzów zgromadzonych w SCEK-u David Zuazola. Może ma rację i nie jest lalkarzem – ale nie zmienia to faktu, że pokazał nam najlepsze jak do tej pory przedstawienie festiwalu. To była kolejna prosta historia. Piękna, smutna bajka o tym, jak trudno jest być innym i jak okrutni są ludzie. Nie było happy endu, żadnego morału albo przestrogi. Tylko opowieść sama w sobie, taka do obejrzenia i do przeżycia, do zachwycenia się i wzruszenia, i do zachowania gdzieś głęboko w sobie – w czym znacząco pomogła (a nie przeszkodziła, jak to często bywa) forma. Niezwykła tak samo, jak jej twórca. Choć może właściwie lepszym określeniem byłoby „dziwna”. Dwie stojące na scenie konstrukcje nie przypominają zupełnie niczego. Zbudowane z najróżniejszych rzeczy, kawałków prostych przedmiotów, które każdy z nas ma w mieszkaniu, wyglądają jak dzieło szalonego domorosłego artysty. Ale taki właśnie jest świat, w jakim dzieje się opowieść: posklejany z fragmentów, chaotyczny, trochę śmietnikowy, chylący się...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, teatralnie | 1 komentarz »

Iga Kruk: Trudności w mówieniu o śmierci

16 listopada 2011
Iga Kruk: Trudności w mówieniu o śmierci

O spektaklu Gęś, śmierć i tulipan zaprezentowanym w ramach Festiwalu Lalka też człowiek w Warszawie. Trudno jest mówić o śmierci – nie tylko dzieciom, ale także dorosłym. Wymyślono mnóstwo wyobrażeń śmierci, tak wiele teorii i wytłumaczeń tego, co po niej jest, że każdy może wybrać coś dla siebie. W tym natłoku obrazów i koncepcji bardzo często gubimy istotę – to, że śmierć po prostu jest. Codziennie jest obok nas, w ten czy inny sposób jej doświadczamy. To normalna część naszego życia, taka sama jak jedzenie czy spanie. I o tym właśnie stara się opowiedzieć spektakl Theater mini-art. Nieprzypadkowo użyłam słowa „stara się”. Niestety niemiecki zespół nie wyszedł zbyt daleko poza starania – właściwie tylko w warstwie formalnej. Bo rzeczywiście, trzeba przyznać, że zarówno scenografia, jak i lalki Kaczki i Śmierci, tworzą wyjątkową atmosferę, która w zasadzie powinna się przysłużyć odbiorowi całości. Jest jednak pewne ale… Spektakl stanowi adaptację bajki Wolfa Erlbrucha – znanego i wielokrotnie nagradzanego niemieckiego twórcy i ilustratora książek dla dzieci. To postać z całą pewnością wybitna, ale czy jest to wystarczający powód, żeby przedstawienie oparte na jego...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, teatralnie | 1 komentarz »

Iga Kruk: Proste formy i/lub proste opowieści

13 listopada 2011
Iga Kruk: Proste formy i/lub proste opowieści

O spektaklach: Wizualne wiersze i Dlaczego ludzie się starzeją?, zaprezentowanych w ramach festiwalu Lalka też człowiek w Warszawie. Teatry lalkowe z samej swojej natury są teatrami, w których pierwsze i najważniejsze znaczenie ma forma. Zdarzają się spektakle w zasadzie kończące się na niej, na co można patrzeć z dwóch stron – co świetnie ilustrują pierwsze dwa spektakle zaprezentowane na festiwalu Lalka też człowiek. Pierwszym z nich były Wizualne wiersze zrealizowane przez Kompanię Jordiego Bertrana z Hiszpanii. Nie ma tu tradycyjnie pojmowanych lalek, jest za to cały alfabet wycięty z gąbki, ożywający w rękach trójki animatorów. Godzinny spektakl to właściwie popis ich ogromnych umiejętności – nie ma fabuły, jest ciąg krótkich, humorystycznych scenek, z których nie wynika żadne przesłanie. Tylko w którejś z szeregu scenek, jeden z aktorów pokazuje nam dziwaczny twór, złożony z połączonych ze sobą liter, bez żadnego sensu i porządku i mówi „to wiersz”. I ma rację – bo przecież tym właśnie jest poezja, ciągiem liter, które same w sobie nie znaczą nic, tych samych, które w rękach hiszpańskich artystów ożywają, stając się raz psem, raz...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, teatralnie | Brak komentarzy »

Iga Kruk: Ryzykowna gra z kryminałem

12 listopada 2011
Iga Kruk: Ryzykowna gra z kryminałem

O spektaklu I nie było już nikogo w reżyserii Aleksandry Koniecznej w Teatrze Dramatycznym w Warszawie. Są takie dzieła literackie i filmowe, które w określonym kształcie zapisują się w kulturze. Trudno jest zrealizować je na nowo, z innego punktu widzenia, czy co gorsza wbrew pierwowzorowi. Takiego niełatwego zadania podjęła się Aleksandra Konieczna, adaptując powieść Agathy Christie I nie było już nikogo (znaną także jako Dziesięciu murzynków). Jest to, obok Morderstwa w Orient Expresie, najbardziej znany utwór królowej kryminału, dodatkowo utrwalony w zbiorowej pamięci przez rosyjski film z 1987 roku. Śmiało można powiedzieć, że wszyscy zgromadzeni na widowni znali odpowiedź na najważniejsze pytanie: kto zabił. Czym tu więc zaskoczyć? Oczywiście – formą. I tak właśnie robi reżyserka – zaprasza nas do zaskakującej gry z naszymi przyzwyczajeniami wobec tego tekstu, a nawet wobec kryminalnej konwencji w ogóle. Momentami jest to gra niezwykle smaczna – niestety, głównie w detalach, takich jak zamiana figurek murzynków na białe uszy (z daleka przypominające kalie) i piękne sceny ich wyjmowania z wazonów przez tajemniczą rękę. Udały się na pewno adaptacja tekstu i muzyka, a także cała aranżacja...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Iga Kruk: Hrabia Miraflores

28 października 2011
Iga Kruk: Hrabia Miraflores

O spotkaniu z Mariem Vargasem Llosą zorganizowanym w Bibliotece UW 21.10.2011 r. Często można spotkać się z teorią, według której Nobel to zabójstwo dla pisarza. Bardzo często po otrzymaniu tej nagrody następuje załamanie, trudno jest do pisania powrócić, pojawia się strach, że kolejne dzieła będą znacznie poniżej noblowskiego poziomu. Na szczęście coś takiego nie spotkało Llosy – niedawno do rąk polskich czytelników trafiła jego nowa powieść Marzenie Celta. To właśnie ona była głównym tematem spotkania zorganizowanego w Warszawie przez Wydawnictwo Znak. Chociaż właściwie – nie tyle ona, ile kilka tematów dookoła niej. Jak większość książek peruwiańskiego noblisty jest to utwór, który oprócz najbardziej podstawowej fabuły, opowiada także o wielu sprawach politycznych i społecznych. I to o nie właśnie pytała w pierwszej części spotkania Marzena Chrobak. Wydaje mi się, że tej tematyki było zbyt dużo – większość zgromadzonych w auli liczyła raczej na poruszenie kwestii literackich. Ale, mimo wszystko, z tej części rozmowy pozostał bardzo ważny wniosek – że przewagą cywilizacji Europy Zachodniej nad innymi jest umiejętność popatrzenia na samą siebie krytycznie, a co za tym idzie, szansa na niepopełnienie po raz drugi...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli literacko | Brak komentarzy »