Wpisy otagowane jako ‘ Judyta Berłowska ’

Judyta Berłowska: Zabawa konwencjami w Teatrze Guliwer

4 kwietnia 2011
Judyta Berłowska: Zabawa konwencjami w Teatrze Guliwer

o spektaklach Pinokio, Pchła Szachrajka i Czerwony Kapturek (spektakle dla dzieci od lat 5)  Teatru Guliwer. Wykorzystywanie różnych konwencji teatralnych w spektaklach dla dzieci, to świetna recepta na dobrą zabawę dla widzów w różnym wieku. W Teatrze Guliwer, który może pochwalić się chyba najlepszym wśród warszawskich teatrów dla dzieci zespołem aktorskim, bardzo mocnym wokalnie, króluje muzyka. Pinokio w reżyserii Zbigniewa Głowackiego przypomina komedię dell arte. Pchła Szachrajka i Czerwony Kapturek zostały wyreżyserowane przez jednego z najważniejszych polskich twórców teatru lalek i teatru dla dzieci – Piotra Tomaszuka. Czerwony Kapturek nawiązuje do opery, natomiast Pchła Szachrajka do kabaretu dwudziestolecia międzywojennego . W Teatrze Guliwer króluje muzyka. Aktorzy naprawdę umieją śpiewać i robią to z wyraźną przyjemnością. Z przyjemnością też się ich słucha. Radzą sobie doskonale we wszystkich konwencjach, w których przychodzi im działać. Dobre wrażenie robią również sceny tańca. Na małej scenie Teatru Guliwer nie odbywają się ogromne popisy choreograficzno-akrobatyczne, ale ruch zaplanowany jest bardzo zgrabnie i ładnie. Również dzięki temu we wszystkich spektaklach na tej scenie czuć bardzo pozytywną energię i spójność. Spektakle Piotra Tomaszuka dają dużo...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Judyta Berłowska: Gdzie ci dorośli?

23 marca 2011
Judyta Berłowska: Gdzie ci dorośli?

O spektaklu Ostatni tatuś w Teatrze Lalka. Potwornie smutne jest miasto, w którym nocą mała dziewczynka szuka swojego tatusia. Jej towarzysze to pluszowy miś i lalka Barbie. Tatę porwało wielkie czarne ptaszysko do bladej czarownicy, która wszystkich tatusiów trzyma w szklanym pałacu. Tu, gdzie dorośli są dziećmi, dziecko musi stać się dorosłym, zmierzyć się ze swoim lękiem i uratować ojca. Zatem ojca ratuje miłość córki. Ale czy miłość do córki? Dlaczego jedynym dorosłym, od którego dziecko jest w stanie otrzymać wsparcie jest chuligan Krwawy Zenek? Dlaczego, kiedy dziewczynka wychodzi sama w ciemną noc matka mówi jej tylko „Nie zapomnij szalika”? Dlaczego filozof mieszkający w najmądrzejszej książce ma dla niej tylko kilka zużytych frazesów, nijak nieprzystających do życia? Dlaczego nie ma dorosłych? To nie tak, że siedzą wszyscy w szklanym pałacu. Ci, którzy tam siedzą to też duże dzieci. Cóż, łatwo mieć bobasa. Trudniej być rodzicem. W rzeczywistości nocnej Warszawy jest deficyt dojrzałych dorosłych. Atmosfera spektaklu sugeruje koszmarny sen dziecka. Urzeczywistnia się tu to, czego dziecko najbardziej się boi. Ojciec zostaje porwany, jak...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Judyta Berłowska: Woda życia nie istnieje

10 marca 2011
Judyta Berłowska: Woda życia nie istnieje

o spektaklu Kwiat Paproci w Teatrze Baj. Odnoszę ostatnio wrażenie, że plastyczna strona teatru dla dzieci ma się dużo lepiej, niż dramaturgia i reżyseria. „Kwiat Paproci” Teatru Baj to kolejny spektakl dla najmłodszych widzów, któremu dobrze by zrobiło, gdyby pozostał serią zdjęć. Proponuję idąc za głosem Craiga, wprowadzić do teatru Baj nadmarionetę, ponieważ aktorstwo w niektórych przypadkach woła o pomstę do nieba. Tekst dramatu to głównie monosylaby i zdania powtarzane do „twardego rzygu”. Fabuła jest znana, pouczająca, nawet poetycka. Jednak myślę, że ten tekst nie może dziś zainteresować dziecka. Zwłaszcza w takim wykonaniu. Pani Hanna Kinder-Kiss jest moją faworytką. Nie pierwszy raz zastanawiam się, dlaczego tak potwornie drażni mnie jej gra. Pani Kinder-Kiss w roli Matki głównego bohatera jest tak nieludzko i nielogicznie egzaltowana, że można stracić rachubę w jej zmieniających się na scenie nastrojach. Wydaje się, że nie zostało jej dane absolutnie żadne zadanie aktorskie, żaden cel. Tworzona przez nią postać jest tak płaska i pozbawiona wdzięku, jak lalki biorące udział w tym spektaklu. Odnoszę wrażenie, że pani Kinder-Kiss wydaje się, że zmieniając co zdanie nastrój...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | 6 komentarzy »

Judyta Berłowska: Niezbyt kosztowna pomyłka

2 marca 2011
Judyta Berłowska: Niezbyt kosztowna pomyłka

o spektaklu „Sklep z zabawkami” w Teatrze Lalka. W każdym spektaklu dobrze jest, kiedy forma, treść i przesłanie są w jakiś sposób zbieżne. W „Sklepie z zabawkami” tak niestety się nie dzieje. I spory potencjał formy zostaje nieco zaprzepaszczony przez banalną i niezrozumiałą fabułę. Przesłanie tego spektaklu jest osobną kwestią – dotyka kwestii ważnych dla człowieka w każdym wieku, ale w sposób, któremu można wiele zarzucić. Scenografia, kostiumy i lalki grające w spektaklu tworzą wrażenie grozy. Akcja toczy się częściowo w lesie nocą, a częściowo w tajemniczym sklepie z zabawkami. Las jest miejscem upiornym. Operowanie światłem oraz kostiumy aktorów, przypominające elementy krajobrazu albo obrzydliwe owady i potwory rodem z koszmarnych snów, wprowadzają atmosferę filmów niemieckiego ekspresjonizmu. Co ciekawe, zabawki w sklepie nie są estetycznie sympatyczniejsze. One z kolei bliskie są stereotypowi upiornego klowna. Ta zbieżność nie jest przypadkowa. Sklep to pułapka, z którą leśne nocne potwory mają wiele wspólnego. Pomysł bardzo mi się podoba. Oniryczna atmosfera, budowana przez plączące się w półmroku groteskowe maszkary jest uzasadniona i ma swój urok. Aż szkoda, że tak ciekawa forma została wykorzystana do niespecjalnie...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Judyta Berłowska: Smakowity Arszenik

26 lutego 2011
Judyta Berłowska: Smakowity Arszenik

o Arszeniku w Teatrze Baj. Ponoć w miłym towarzystwie wszystko smakuje dobrze. Zabawne starsze panie i ich znajomi płci przeciwnej zdecydowanie są towarzystwem doborowym. Można się z nimi pośmiać, pokłócić, ugotować zupę, porozmawiać o teatrze i operacjach plastycznych. A także zabawić w seans spirytystyczny, napić apetycznej naleweczki i zakopać w piwnicy kolejnego trupa. Na wstępie muszę zaznaczyć, że „Arszenik” mimo, że grany w Teatrze Baj, nie jest sztuką dla dzieci. To częściowo lalkowy spektakl na podstawie komedii Josepha Kesselringa „Arszenik i stare koronki”. Opowiada o dwóch sympatycznych starszych paniach, które pomagają nieszczęśliwym, samotnym mężczyznom przenieść się na lepszy świat. Panowie nie mają o to najwyraźniej pretensji, odwiedzając urocze staruszki i dostarczając im rozrywki. Co nie znaczy wcale, że bohaterkom rozrywki brakuje. Zawsze w skrzyni znajdzie się jakiś trup, którego warto zakopać. Obie aktorki grające w spektaklu spisują się po mistrzowsku. Łączą zachwycające kreacje Marty i Agaty, oraz animują lalki odwiedzających je znajomych upiorów. Imponujące modulowanie głosem sprawia, że widz zaczyna wierzyć, że na scenie znajduje się znacznie więcej niż dwie osoby. Żywe osoby, należy dodać, bo jak na trupy, panowie są...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Judyta Berłowska: W tym szaleństwie jest metoda

20 lutego 2011
Judyta Berłowska: W tym szaleństwie jest metoda

o spektaklu Cuda w budzie Teatru Lalka. „a to była martwa bryła, ale wzięła i ożyła” Spektakl, określany jako „demo Teatru Lalka” przemyca w pełnej energii akcji dużo magii i miłości do teatru. Brak fabuły, pozorny chaos pozwala widzowi zatracić się w czystej przyjemności patrzenia, słuchania i chłonięcia wiedzy na temat tworzenia spektaklu. Najkrócej określić można „Cuda w budzie”, jako lekcję wiedzy o teatrze dla najmłodszych. Ten największy cud to ożywanie marwej bryły fikcji pod wpływem wyobraźni artystów i widzów. Spektakl porusza różne wątki, nie ma konkretnej akcji i fabuły. Pokazuje specyfikę pracy w teatrze i jego działania za pomocą zarówno treści, jak i formy. Tematem nie jest jedynie radość tworzenia, ale również problemy, takie jak trema, nieporozumienia w zespole, niezgoda na pewne idee w spektaklach dla dzieci. Bardzo wiele scen opiera się na muzyce i śpiewie. Dodaje to inscenizacji energii i zachwyca młodą publiczność. W spektaklu znajdujemy pełen przegląd form teatralnych wraz z lekkim, atrakcyjnym komentarzem. Wiele dowiadujemy się o teatrze lalkowym. Zarówno o rodzajach lalek, o sposobach ich animacji, jak i o cudzie powoływania do życia martwego przedmiotu. Ponadto pojawiają się elementy kabaretu, farsy,...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Judyta Berłowska: Farsa spożywcza

9 lutego 2011
Judyta Berłowska: Farsa spożywcza

o Jasiu i Małgosi w Teatrze Guliwer. Zwodnica. Czarownica. Pieczeń z dzieci ją zachwyca. Mnie natomiast nie zachwyca w teatrze dla dzieci piękna forma o słabej treści. Nie twierdzę, że spektakl musi być z morałem, że świat musi być podzielony na białe i czarne, ale myślę, że są zasady, za których łamanie powinno się twórców łamać kołem. To, co dozwolone, zabawne, może nawet pożądane w sztuce dla dorosłych, w sztuce dla dzieci nie powinno mieć miejsca. Może jestem staroświecka. Trudno. Ale nie chcę godzić się na zwodniczą atrakcyjność i dowcip niektórych elementów przerażająco pustej inscenizacji przeznaczonej dla dzieci. Może na wstępie powiem kilka słów o formie. Była zachwycająca. Bardzo ciekawa zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych. Bohaterowie animowani byli przez pary aktorów – ten stojący z tyłu użyczał postaci swoich rąk, a ten z przodu twarzy. Ręce pierwszego aktora były nogami bohatera. Dzięki temu postaci były niewielkiego wzrostu, odrealnione, a przy tym zabawne i atrakcyjne. Poza tym prawie wszyscy poruszający się po scenie aktorzy ubrani byli w zielone spodnie i niebieskie bluzy, dzięki czemu wtapiali się w niebiesko zielone...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Judyta Berłowska: Serce z lodu

30 stycznia 2011
Judyta Berłowska: Serce z lodu

O „Królowej Śniegu” Teatru Baj. Rozbicie inscenizacji pomiędzy iluzje i ich burzenie sprawia, że baśń Andersena jest poetyckim, pięknym spektaklem. Połączenie sztuki teatru lalkowego i tworzonego przez aktorów pozwala na szybkie zmiany perspektywy patrzenia na historię. Zachwycające lalki, intrygująca scenografia, mądra opowieść dają najmłodszym widzom możliwość zetknięcia się z magią teatru. Historia Królowej Śniegu to baśń Hansa Christiana Andersena, opowiadająca o przyjaźni dwójki dzieci, które wspólnie pielęgnują różę. Jednak pewnego dnia okruch diabelskiego zwierciadła wpada w oko i serce Kaja. Każe mu widzieć wszystko złym i sprawia, że jego serce zamienia się w lód. Ten lód może stopić tylko siła miłości, przyjaźni, dobra. Gerda wyrusza więc w pełną przygód podróż w poszukiwaniu przyjaciela. Ciekawy kontrast zostaje pokazany pomiędzy uczuciem dziewczynki, jej wytrwałością i miłością, które zostają przedstawione jako największa siła a rozumem, który jest najbardziej cenioną wartością w pałacu Królowej Śniegu. Królowa każe Kajowi myśleć logicznie, mówi, że uczucia i emocje nie mają żadnej wartości. Jest tylko lód i logika. Przed chłopcem stoi zadanie, żeby ułożyć z lodu słowo „Wieczność”. Z drugiej strony pokazana jest wędrówka...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Judyta Berłowska: Co krokodyl jada na obiad?

21 stycznia 2011
Judyta Berłowska: Co krokodyl jada na obiad?

O spektaklu „Nieznośne słoniątko” Teatru Guliwer. Po co słoniom długie trąby? Dlaczego żyrafy są takie wysokie? Dlaczego struś chowa głowę w piasek? Na pewnym etapie życia dziecko zaczyna zadawać niezliczone ilości pytań, często doprowadzając tym dorosłych na skraj wytrzymałości. Ta naturalna ciekawość świata jest w ciepły, bardzo dobry teatralnie sposób pokazana w Nieznośnym słoniątku Teatru Guliwer. Jest to spektakl skierowany do dzieci w wieku przedszkolnym. Widzowie wypełniający salę przeżywali spektakl niezwykle intensywnie, z ogromnym zaangażowaniem, w pewien sposób oddawali energię aktorom grającym w spektaklu. To niecodzienne wrażenie wymiany między sceną i publicznością daje się chyba najintensywniej obserwować w teatrze dla dzieci. Przed przedstawieniem trzy teatralne dzwonki są wydarzeniem godnym uwagi. W teatrze wszystko jest interesujące. I te dziwnie ustawione siedzenia, i pudełko sceny, i niby dorośli, ale poprzebierani i zachowujący się inaczej, ludzie. Kiedy małe słoniątka wpadają prosto w paszczę krokodyla, emocje na widowni sięgają zenitu. Można nawet zazdrościć dzieciom tej czystości odbioru, prostego zachwytu chłonięcia innej rzeczywistości. Mimo, że przedstawienie skierowane jest do tak młodej publiczności, w jego przesłaniu nie ma naiwnego dydaktyzmu. Historia jest prosta i chyba...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Judyta Berłowska: Oda do człowieczeństwa

8 grudnia 2010
Judyta Berłowska: Oda do człowieczeństwa

Człowieczeństwo wahające się między rajem i piekłem. Między ogromną potrzebą i prawem każdego człowieka do miłości, a wyrzeczeniami, na które trzeba się zdobyć, żeby w niej żyć. Człowieczeństwo, jako rozerwanie pomiędzy byciem zwierzęciem – dziką bestią, a byciem świętym. Być może w każdym mieszczą się te dwa bieguny. Nawet Alosza przyznaje, że jest już na pierwszym stopniu drabiny zła. Nawet w Gruszy jest niebo miłości, przebaczenia, tworzenia. Nawet w Iwanie jest zdolność do intensywnego uczucia, poświęcenia z miłości. Jako konieczna część ludzkiej egzystencji pojawiają się pytania, wątpienie, potrzeba potwierdzenia swojego bytu, swojej ważności. Filozofia Dostojewskiego, pytania o Boga, Człowieka, sens istnienia zła w świecie i sens istnienia człowieka w świecie pełnym zła kipią ze sceny, zalewają widza strumieniem głębokich emocji. Na te pytania nie ma odpowiedzi. Ale kompletnie nie o odpowiedź chodzi w spektaklu IV roku Wydziału Aktorskiego. W moim odczuciu chodzi o pokazanie pewnej panoramy człowieczeństwa. Takiej, gdzie wszystkie pojedyncze wartości mieszają się zarówno w tym, co odgrywa się na scenie, jak w tym, co dzieje się we wnętrzu bohaterów. Bo nie ma tragizmu bez komizmu i cynizmu bez...
Czytaj   »

tagi: ,
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »