Wpisy otagowane jako ‘ Julia Gładkowska ’

Julia Gładkowska: Wyzwolenie z kartonu

17 marca 2017
Julia Gładkowska: Wyzwolenie z kartonu

O spektaklu Wyzwolenie w reżyserii Krzysztofa Garbaczewskiego, koprodukcji Teatru Studio i Festiwalu Nowe Epifanie/Gorzkie Żale 2017 Wyzwolenie w reżyserii Krzysztofa Garbaczewskiego to jedna z najbardziej chaotycznych i nieprzemyślanych produkcji teatralnych, jaką oglądałam. Twórcy mieli wielkie plany, porwali się na trudny tekst, który próbowali przenieść we współczesne realia. Ostatecznie dostajemy spektakl, który wbrew zapowiedziom nie jest efektowny i odkrywczy, ale nudny i rozczarowujący. TEKST Na jak dużą swobodę możemy pozwolić sobie przy interpretowaniu i przenoszeniu dawnych dzieł na teatralne deski? Istnieje kilka teorii – można wiernie trzymać się litery tekstu i stworzyć spektakl umieszczony w danej epoce; można, jak Michał Zadara, nie ingerować w słowa autora, ale akcję przenieść w czasy współczesne; można też, inspirując się tekstem, stworzyć coś własnego, nowego. Trzeci wybór jest chyba najtrudniejszy i wymaga naprawdę dużej sprawności językowo-literackiej, której Garbaczewskiemu zabrakło. W opisie spektaklu przeczytałam, że miałam do czynienia z „nowym dramatem narodowym pod tytułem Najnowsze wyzwolenie”, kompilacją tekstów Wyspiańskiego i Witkiewicza. Niestety, w spektaklu na próżno szukać jakiegokolwiek tekstu, historii, ciągu przyczynowo-skutkowego. Kilka w kółko powtarzanych fragmentów Wyzwolenia, okraszonych utartymi frazesami z internetowych dyskusji politycznych, nie mówi w gruncie rzeczy...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Julia Gładkowska: Poza głównym nurtem, czyli o teatrze bezpieczeństwa i wyobraźni

15 marca 2017
Julia Gładkowska: Poza głównym nurtem, czyli o teatrze bezpieczeństwa i wyobraźni

O spektaklu Księżycowy chłopiec w reżyserii Igora Gorzkowskiego, koprodukcji Studia Teatralnego Koło i Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego Świat, także świat teatru, wciąż pędzi do przodu, nie daje odpocząć, odetchnąć nawet na chwilę. Ciągle chce nas czymś szokować, pokazywać nowe techniki, wpływać na światopogląd, oburzać, wywoływać dyskusje. Warto w tym wszystkim mieć jakąś spokojną przystań –  miejsce, w którym nie trzeba się bać tej gonitwy. W teatralnym światku taką przystanią jest dla mnie teatr Igora Gorzkowskiego. Czasami odnoszę wrażenie, że to jeden z ostatnich ocalałych bastionów prawdziwego, klasycznego teatru. Takiego, w którym liczy się pomysł, tekst i aktorskie rzemiosło, który nie jest zaangażowany w polityczne niesnaski, nie bawi się w publicystykę. Kameralny, nieatakujący efektami specjalnymi, które zagłuszają sceniczną akcję. Ze spektaklami, które bawią i wzruszają, pozostawiając w sercu tęsknotę za prostotą i czymś, co bardzo ogólnie nazywamy „magią teatru”. Księżycowy chłopiec to opowieść osadzona w bardzo odrealnionej przestrzeni parku rozrywki Unipark i jego okolic. Głównym bohaterem jest Pierrot (Andrzej Mastalerz), niepozorny mężczyzna, który dziwnym trafem zawsze znajduje się w centrum wydarzeń. A tych w Uniparku nie brakuje – kłótnie, pojawienie...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Julia Gładkowska: Nie tylko dyplom

5 marca 2017
Julia Gładkowska: Nie tylko dyplom

O spektaklu Pelikan. Zabawa z ogniem w reżyserii Jana Englerta z Teatru Collegium Nobilium w Warszawie (spektakl dyplomowy studentów IV roku Wydziału Aktorskiego AT) Spektakle dyplomowe są realizacjami specyficznymi. Idąc na dyplom, nie spodziewamy się, że zobaczymy spektakl przełomowy, wykorzystujący nowatorskie środki wyrazu. Chodzi przede wszystkim o zaprezentowanie umiejętności młodych adeptów aktorstwa, tego, czego nauczyli się podczas studiów. Sytuacją idealną jest, gdy twórcom, oprócz charakteru warsztatowo-rzemieśliniczego, uda się wydobyć także ukryte emocje, przekaz i sens przedstawianego tekstu. Takim spektaklem jest właśnie Pelikan. Zabawa z ogniem w reżyserii Jana Englerta w Teatrze Collegium Nobilium warszawskiej Akademii Teatralnej. Nie tylko daje on możliwość oceny umiejętności aktorów, ale jest również ciekawym studium natury człowieka, jego namiętności czy emocji. Dwie jednoaktówki Augusta Strindberga mają wszystkie cechy tekstu, który można wykorzystać w spektaklu dyplomowym: każda z postaci daje duże pole do aktorskiego popisu, nawet role epizodyczne są ciekawe, dialogi są napisane żywym, emocjonalnym językiem, a poruszana tematyka pozwala zaprezentować cały arsenał stanów psychicznych człowieka. Dramaturgia Strindberga, związana z nurtem naturalizmu, pokazuje najciemniejsze strony ludzkiej...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Julia Gładkowska: Pisarz z teatru

19 stycznia 2017
Julia Gładkowska: Pisarz z teatru

O książce Powrót „Dziadów” autorstwa Jacka Kopcińskiego Pamiętam moje pierwsze spotkanie z recenzjami teatralnymi Jacka Kopcińskiego. Był to moment, kiedy wiedziałam już, że swoją przyszłość chcę w jakiś sposób związać z teatrem. Szukałam dla siebie miejsca w tym środowisku, przez dłuższy czas oczywistym wyborem wydawały mi się studia na wydziale aktorskim, choć równocześnie przeczuwałam, że to nie do końca moja droga. I wtedy odkryłam krytykę teatralną. Po premierze Zbójców Michała Zadary w Teatrze Narodowym kupiłam pierwszy w moim życiu numer miesięcznika Teatr, w którym opublikowana została recenzja tego spektaklu autorstwa redaktora naczelnego pisma– Jacka Kopcińskiego. Tekst ten został przeczytany przeze mnie wielokrotnie, marginesy zapełnione notatkami, a z tyłu głowy pozostało pytanie: jak się TAK pisze? Jak o spektaklu napisać w taki sposób, że recenzję czyta się nie jak zwykłą ocenę wydarzenia kulturalnego, ale jak artystyczny tekst literacki, erudycyjny esej, nie zatracając się przy tym w poetyckości, zachowując obiektywizm i profesjonalizm? Powrót „Dziadów” to zbiór szkiców teatralnych Kopcińskiego z kilku ostatnich lat, ukazujących się głównie na łamach Teatru. Szkiców teatralnych właśnie, nie recenzji, bo te teksty to coś więcej...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli literacko | Brak komentarzy »

Julia Gładkowska: Fikcyjna prawda

22 grudnia 2016
Julia Gładkowska: Fikcyjna prawda

O spektaklu Mokradełko w reżyserii Mikołaja Grabowskiego Mokradełko to reportaż Katarzyny Surmiak-Domańskiej opowiadający o Halszce Opfer, autorce autobiografii Kato-tata. Nie-pamiętnik, w której opisuje ona traumatyczne dzieciństwo, w którym była molestowana fizycznie i psychicznie przez swojego ojca. Surmiak-Domańska bada przede wszystkim to, jak zmieniło się życie Halszki po opublikowaniu książki. Interesują ją reakcje jej najbliższego otoczenia: matki, sąsiadów i bratowej. Pokazuje mechanizmy przemilczenia, wypierania prawdy oraz odrzucenia przez małą społeczność. Tekst jest świetnie napisany, w dosadny sposób zwraca uwagę na ważny, często ukrywany problem. Spektakl Mikołaja Grabowskiego, adaptacja sceniczna tego reportażu, mógł stać się ważnym głosem w dyskusji o przemocy w rodzinie, mógł wstrząsnąć widzami, mógł być obrazem na długo pozostającym w pamięci. Właściwie – czy aby na pewno mógł? Podstawowym problemem tego spektaklu jest chyba to, że reportaż, gatunek dziennikarski, literatura faktu, nie jest w stanie obronić się na teatralnej scenie. To, co na papierze, przy czytaniu, wstrząsa swoją prawdziwością, w teatrze traktowane będzie wyłącznie jak fikcja i straci swoją siłę oddziaływania na odbiorcę. Będzie zagrane, przedstawione, ale nie przeżyte. Grabowski zdecydował się nie ingerować zbytnio w tekst...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Julia Gładkowska: Nudny horror

24 listopada 2016
Julia Gładkowska: Nudny horror

O spektaklu Frankenstein w reżyserii Bogusława Lindy Powieść Frankenstein Mary Shelley i napisana na jej podstawie sztuka Nicka Deara zrobiły ogromną karierę. Postaci naukowca i stworzonego przez niego potwora stały się punktem wyjścia do opowiedzenia historii o wykluczeniu, odrzuceniu, zabawie w Boga oraz o etyce nauki. Spektakl Frankenstein w reżyserii Bogusława Lindy jest niestety jedynie przykładem zmarnowania szansy na stworzenie ciekawego przedstawienia. Tym, czego spektaklowi odmówić nie można, jest niezwykła atrakcyjność wizualna, osiągnięta przede wszystkim dzięki grze świateł Katarzyny Łuszczyk i scenografii Jagny Janickiej, które wraz ze świetną muzyką Michała Lorenca tworzą nastrój grozy, niepokoju i odrealnienia. Ten potencjał marnuje się jednak za sprawą pewnego zabiegu reżyserskiego sprawiającego, że oglądanie spektaklu jest dla widza po prostu męczące. Poszczególne sceny są bardzo krótkie, a po każdej następuje wygaszenie świateł i stosunkowo długa przerwa, co przywodzi na myśl filmowe stopklatki. Na teatralnej scenie ta technika nie sprawdza się w ogóle, nie pozwala wciągnąć się w akcję i wybija z rytmu oglądania. Sama historia Potwora i doktora Frankensteina została opowiedziana niezwykle skrótowo, bardziej w formie kilkuminutowych migawek niż spójnej akcji...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | 1 komentarz »

Julia Gładkowska: „W taki wieczór bycie mistrzem ceremonii to nie lada wyzwanie…”

17 listopada 2016
Julia Gładkowska: „W taki wieczór bycie mistrzem ceremonii to nie lada wyzwanie…”

O spektaklu Uroczystość w reżyserii Grzegorza Jarzyny w teatrze TR Warszawa   W ogromnej, wiejskiej posiadłości rodzina Helgego spotyka się, by uczcić jego 60. urodziny. Wszystko zdaje się być dopięte na ostatni guzik: kuchnia od kilku dni szykuje wyszukane potrawy, zaś masywne drewniane stoły nakryte są elegancką zastawą. Nad całością przyjęcia czuwa znający rodzinne tradycje mistrz ceremonii Helmut. Nic nie zapowiada, że ten wieczór na zawsze zmieni życie  rodziny. Już od pierwszej sceny czujemy, że pomiędzy członkami familii pojawia się duże napięcie. Mają oni do siebie żal i pretensje, nie potrafią znaleźć wspólnego języka. W domu, za zasłoną wystawnego, idealnego życia, od lat rozgrywa się cichy dramat. Gdy goście zasiadają do stołu, Christian, jeden z synów Helgego, wznosi swój pierwszy toast. Oskarża ojca o to, że w dzieciństwie molestował seksualnie jego i jego siostrę bliźniaczkę, która niedawno popełniła samobójstwo. Jednak wyznanie to, choć początkowo wstrząsające, nie zostaje przez nikogo uznane za prawdziwe, mistrz ceremonii szybko zagaduje gości, uroczystość toczy się dalej. Christian wznosi potem jeszcze kilka toastów, przyjęcie zamienia się w koszmar i demaskacji dawnych win i walki...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | 1 komentarz »

Julia Gładkowska: W gąszczu nudy

3 listopada 2016
Julia Gładkowska: W gąszczu nudy

O spektaklu Coming Out w reżyserii Aleksandry Popławskiej w Teatrze Dramatycznym w Warszawie Coming out nie jest, wbrew pierwszym skojarzeniom, spektaklem o ujawnianiu swojej orientacji seksualnej. To liryczno-muzyczny portret trzech kobiet, których nie łączy z pozoru nic, a tak naprawdę bardzo wiele. Podstawą przedstawienia jest tekst Jacka Góreckiego – trzy luźno splecione ze sobą monologi kobiet, Simone, Justyny i Lilly, mówiące o pragnieniu miłości, odrzuceniu, zranieniu, chęci bycia zauważoną. To trzy trudne wyznania, czasem wstydliwe lub upokarzające, determinujące życie i postępowanie bohaterek. W warstwie literackiej sztuka jest przeciętna, Górecki nie ma jeszcze swojego stylu, często korzysta z utartych schematów i popkulturowych zapożyczeń. Ciekawy jest natomiast pomysł reżyserki, Aleksandry Popławskiej, by monologi przemienić we frazy muzyczne, melorecytację. Na tle świetnej muzyki granej na żywo tekst zyskuje, staje się bardziej emocjonalny, zachowuje rytm i dynamikę. Aktorsko spektakl rozczarowuje. Anna Gorajska, grająca najmłodszą bohaterkę, Simone, za bardzo poddaje się emocjom, gubi słowa i całe zdania, topiąc je w niczym nieuzasadnionym krzyku. Agnieszka Wosińska wyraźnie nie czuje opowieści swojej postaci, nie umie się z nią utożsamić, jej gra nie wypada...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Julia Gładkowska: Nie samym śmiechem farsa stoi…

3 listopada 2016
Julia Gładkowska: Nie samym śmiechem farsa stoi…

O spektaklu Lepiej już było… w reżyserii Wojciecha Adamczyka w Teatrze Współczesnym w Warszawie Farsa to gatunek wbrew pozorom trudny – należy utrzymać odpowiednie tempo akcji, dobrze zarysować intrygę, nie gubić puent żartów i przede wszystkim nie stracić uwagi widowni nawet na chwilę. Osobiście uważam, że większość fars proponowanych obecnie przez teatry to spektakle zwyczajnie nie najlepsze. Poziom żartów pozostawia często wiele do życzenia, gra aktorska również. Zdarzają się jednak wyjątki. I takim właśnie wyjątkiem jest właśnie przedstawienie Wojciecha Adamczyka Lepiej już było… w warszawskim Teatrze Współczesnym. Nie jest to spektakl wybitny, eksperymentalny, czy pozostawiający widza w oniemieniu na kilka dni. Natomiast w obrębie swojego gatunku jest zrobiony bardzo dobrze. Świetna scenografia Marceliny Początek-Kunikowskiej doskonale współgra z tekstem, pozwalając na szybkie zmiany miejsca akcji. Były też przebieranki, zmiany kostiumów oraz zabawa wizerunkiem. Aktorzy potrafią utrzymać tempo dialogów, są pełni energii, która udziela się widzom. Historia emerytowanej aktorki szekspirowskiej z problemami finansowymi została opowiedziana sprawnie i w zabawny sposób, intryga, zgodnie z wytycznymi gatunku, zapętlała się, by dojść do szczęśliwego zakończenia. Jednak czy tylko ze względu na sprawną...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Julia Gładkowska: „Jestem nowym dyrektorem tego teatru…”

27 października 2016
Julia Gładkowska: „Jestem nowym dyrektorem tego teatru…”

O serialu Artyści w reżyserii Moniki Strzępki Wiadomość o planach zrealizowania telewizyjnego serialu o teatrze Moniki Strzępki i Pawła Demirskiego zelektryzowała nie tylko fanów tego duetu, ale wszystkich, którzy kiedykolwiek ze środowiskiem teatralnym mieli do czynienia. Artyści to projekt szczególny z wielu względów: stworzony przez osoby na co dzień związane ze sceną, poruszający temat do tej pory w produkcjach telewizji publicznej nieobecny, angażujący ciekawych i nietuzinkowych aktorów. W fikcyjnym warszawskim Teatrze Popularnym popełnia samobójstwo dotychczasowy dyrektor. Na jego miejsce wybrany zostaje reżyser teatralny Marcin Konieczny. Początkowo pełen zapału, z odcinka na odcinek orientuje się, że stał się pionkiem w politycznej rozgrywce, w której stawką jest dalsze istnienie Popularnego. Zmaga się z nieczystymi zagraniami władz, obcinaniem dotacji oraz niechęcią zespołu. Jesteśmy świadkami zapętlającej się, trzymającej w napięciu intrygi. Takiego serialu w polskiej telewizji brakowało od dawna. Świetny scenariusz pełen czarnego humoru, ironii, błyskotliwych dialogów, z doskonale zbudowaną fabułą śmieszy i wciąga nie tylko fanów pióra Demirskiego. O tym, że Monika Strzępka potrafi przetłumaczyć frazę tego dramaturga na język sceny teatralnej mogliśmy przekonać się już dawno, zaś Artyści udowadniają, że równie dobrze radzi sobie z realiami...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli filmowo, inaczej, partycypacyjnie, teatralnie | Brak komentarzy »