Wpisy otagowane jako ‘ Julia Lizurek ’

Julia Lizurek: Narodziny teatru

10 marca 2017
Julia Lizurek: Narodziny teatru

Rozmowa z Przemysławem Błaszczakiem – reżyserem, aktorem Teatru ZAR, wykładowcą Akademii Teatru Alternatywnego Julia Lizurek: Witaj w moim domu. Medytacja o kobiecie z wydm to spektakl o miłości czy zależności? Przemysław Błaszczak: Nie wiem, czy potrafię myśleć o miłości, oddzielając ją od kwestii zależności. Wydaje mi się, że ten spektakl pyta o miłość – o to, czym może być, czym bywa, czy kochamy, czy przynależymy, czy posiadamy, czy jesteśmy gotowi na miłość i co to tak naprawdę jest… Staraliśmy się być blisko książki i to ona zadała nam dużo pytań. Przeczytaliśmy ją kilka razy dość dokładnie, skoncentrowaliśmy się na wybranym wątku i staraliśmy się zrozumieć, o czym jest ta historia. Bo ona jest bardzo wielowarstwowa. Chociaż spektakl oczywiście nie jest jej inscenizacją. Im intensywniej czytaliśmy, tym bardziej trop się urywał i pojawiał w jakimś niespodziewanym miejscu. Przestaliśmy lubić tę książkę w pewnym momencie. Zdecydowaliśmy, że to jest ten moment, by ją odłożyć i pracować z tym, co w nas z niej zostało: mianowicie pytaniem o relację między kobietą a mężczyzną. Ale nie wiem, czy się do końca dogadaliśmy. Czy opowiadamy...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli wywiadowo | Brak komentarzy »

Julia Lizurek: Przesypywanie

20 lutego 2017
Julia Lizurek: Przesypywanie

O spektaklu Witaj w moim domu. Medytacja o kobiecie z wydm w reżyserii Przemysława Błaszczaka Za białym horyzontem wstaje niebieskie słońce. Cała podłoga jest pokryta piaskiem. Na środku sceny siedzi kobieta na nagim podłożu, odwrócona plecami do widowni. To miejsce stanowi bezpieczną przestrzeń, oazę i samotnię. Nagle słychać odgłosy tupiących butów i do tej magicznej przestrzeni, wypełnionej dźwiękami świerszczy i medytacyjnym ruchem ciała, przybywa mężczyzna. Obrazy, które buduje Przemysław Błaszczak wraz z aktorami Karoliną Brzęk i Tomášem Wortnerem, są jakby zatrzymane w czasie. Słońce nigdy nie wstaje, światło wypełnia przestrzeń, muzyka urywa się nagle. Jedyne, co się zmienia, to układy piasku na scenie, będące alegorią ich relacji. Historia miłości i zależności kobiety oraz mężczyzny zostaje opowiedziana poprzez nieustanne ruchy ziemi. Najpierw ona poszerza przestrzeń pustego kwadratu i zaprasza go do siebie. Kiedy on chce wyjść, na granicy piasku i widowni zatrzymuje go niewidzialna ściana. Bezskutecznie próbuje ją pokonać. Jego ciało przyjmuje ciosy przezroczystej ręki. W końcu upada. Ona po przebudzeniu wciąga go znów do swojej oazy. Gdy ciągnie jego ciało, prostokąt zostaje naruszony. Piasek dostaje się do przestrzeni, gdzie...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli OFF, teatralnie | Brak komentarzy »

Julia Lizurek: Dziwoląg, masochista, wizjoner

20 października 2016
Julia Lizurek: Dziwoląg, masochista, wizjoner

Rozmowa z Karolem Barckim, aktorem, performerem, liderem offowej grupy Pomarańcze w Uchu na Skarpie bez Kartki, członkiem Zachodniopomorskiej OFFensywy Teatralnej Karol Barcki: Nagrywasz już? Bo nie wiem, czy jeść bułkę. Julia Lizurek: Tak, ale jedz. Będę spisywać rozmowę, więc i tak nie ma to znaczenia. Będziesz spisywać, jak jem bułkę. 1. ŹRÓDŁO – Teatr Brama, Goleniów Na początku chciałam cię zapytać o Daniela Jacewicza, Marka Kościółka i relacje z nimi. Czy czujesz z nimi pokrewieństwo dusz? Mieli wpływ na ciebie? Miałem taki podział w głowie, kiedy byłem w Bramie, że jest dwóch mistrzów. Jeden od rzeczy fizycznych, czyli Marek, drugi od wiedzy, kwestii teoretycznych, medytacji – to Daniel. Ich spojrzenia na świat się przenikały, łączyła je jakaś idea. Czerpałem z tego, że oni byli różni. Czuję się bardziej podobny do Daniela, ale więcej działam z Markiem. Nie chciałeś działać z Danielem? Nie, po prostu się rozminęliśmy. On wyjechał z Goleniowa. Jeździliśmy do niego do Szczecina i Srebrnej Góry. Był taki moment, że powiedział: „w lipcu będziemy robić spektakl My, z tymi, którzy przyjadą.” Nie dojechałem wtedy do Srebrnej Góry. Brałem później udział w różnych...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, OFF, partycypacyjnie, wywiadowo | Brak komentarzy »

Julia Lizurek: Hamlet się nie zjawił

1 września 2016
Julia Lizurek: Hamlet się nie zjawił

O XX Festiwalu Szekspirowskim w Gdańsku (29. lipca – 7. sierpnia 2016) Co przyciąga publiczność na uznany już Festiwal Szekspirowski? Czy jest to chęć zaznajomienia się z nowymi trendami w teatrze polskim i światowym, a może potrzeba poznania dzieł i nowych odczytań dramatów najsłynniejszego z dramatopisarzy? Czy na to wydarzenie przyciągają nazwiska reżyserów i gości, czy bardzo niskie ceny biletów? W tym roku postanowiłam w końcu odpowiedzieć na te pytania i pełna entuzjazmu i nadziei wyruszyłam do Gdańska, gdzie spędziłam pierwsze siedem z dziesięciu festiwalowych dni.   Być albo nie być Udział w festiwalu zawsze wiąże się z wyborem. Ja zdecydowałam poświecić mój czas i uwagę spektaklom Force Entertainment, brytyjskiego kolektywu, który wystawiał wszystkie dzieła Szekspira na stole o powierzchni metra kwadratowego, przedstawieniom nurtu Szekspir OFF oraz gwieździe festiwalu i idolowi wielu teatrologów, Romeo Castellucciemu i jego Juliuszowi Cezarowi. Fragmentom. Jako że organizatorzy prowadzą bardzo zamkniętą politykę i na widownię wpuszczają zazwyczaj wyłącznie osoby z biletami oraz zaproszeniami, tylko nieznacznie rozszerzyłam mój pierwotny plan oglądania. Bardzo cenię sobie spontaniczność: często dopiero w czasie trwania imprezy jestem w stanie dokonać trafnych wyborów, bo wtedy poznaje...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Julia Lizurek: Jaką postacią z „Mewy” jesteś?

12 sierpnia 2016
Julia Lizurek: Jaką postacią z „Mewy” jesteś?

O spektaklu Mewa Sceny 21 QCK w Krakowie w reżyserii Sebastiana Myłka Mewa zaczyna się już na podwórku kamienicy na ulicy Dietla 11 w Krakowie – w przestrzeni Otwartej Pracowni. Aktorzy snują się pomiędzy starymi elewacjami budynków, ktoś pali papierosa, ktoś wisi na trzepaku. Panuje atmosfera luzu, ale wymuszonego. Nikt ze sobą nie rozmawia, każdy skupia się, przygotowuje do przedstawienia. Ale czy na pewno? Podchodzi do mnie Wojciech Pęksa, grający w spektaklu rolę miejscowego lekarza i uwodziciela kobiet – Dorna. Rozmowa z nim okazuje się ciekawa, a tym co mnie w niej intryguje, jest jej funkcjonowanie pomiędzy tym, co uznaję za realne, a co za fikcyjne. Obserwuję Wojtka, jak przygotowuje się do roli, jednocześnie działając już przez nią. Jego znajomi, którzy przychodzą obejrzeć przedstawienie, robią wielkie oczy, gdy widzą w nim kogoś innego niż chłopaka, którego znają. A ja świadoma tego, że kokietuje mnie ktoś, kto istniał tylko w wyobraźni tych, którzy go stworzyli, wchodzę w tę grę pozorów. Sebastian Myłek w swoim spektaklu próbuje zaburzyć ten podział pomiędzy sztuką a życiem. Przeniesienie dramatu Antoniego Czechowa we współczesne realia umożliwia reżyserowi opowiedzenie o współczesnym środowisku...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli OFF, patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Julia Lizurek: Ciężkie jest mówienie

26 czerwca 2016
Julia Lizurek: Ciężkie jest mówienie

Rozmowa z reżyserem krakowskiej Sceny 21, byłym menadżerem Teatru Nowego SEBASTIANEM MYŁEK Sebastian Myłek: Ciężko mi o tym opowiadać. Nie lubię też mówić za dużo o tym, co robię. Chcę, żeby widzowie zobaczyli spektakl, a nie czytali jakieś rozmowy. CZĘŚĆ 1. POCZĄTEK Julia Lizurek: Opowiedz mi o tym, jak zacząłeś zajmować się teatrem. Po prostu od jakiegoś czasu miałem potrzebę, żeby zrobić swój spektakl. Jeszcze zanim zacząłem pracę w Teatrze Nowym. Wiem, że teraz dobrze by było, gdybym powiedział, że ktoś mnie popchnął do tego albo zainspirował. Ale nic takiego się nie wydarzyło. Chodziłem do teatru, przyglądałem się temu, i w pewnym momencie pomyślałem, że też chciałbym to robić. Na początku zrobiłem spektakl Krystyna J. Znowu Premiera, który powstał jakieś trzy lata temu, może nawet cztery. Ile lat miałeś? Powiedzmy, że dwadzieścia pięć. Nie wiem – późno, wcześnie? Postanowiłem zrobić moje urodziny w Teatrze Nowym i przy okazji coś przygotować, jakiś program artystyczny. Spektakl się spodobał, później się rozwinął. Na początku miał formę improwizowaną, stand-upową. Scenariusz oparty jest o teksty Krystyny Jandy na Facebooku – taki cytat performatywny z tej aktorki....
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli inaczej, OFF, partycypacyjnie, patronacko, teatralnie, Vis-à-vis, wywiadowo | Brak komentarzy »

Julia Lizurek, Agata M. Skrzypek: OFFOWI LUZERZY

9 czerwca 2016
Julia Lizurek, Agata M. Skrzypek: OFFOWI LUZERZY

CZĘŚĆ TRZECIA: O liderze, edukacji artystycznej i przyszłości teatru offowego Julia Lizurek: Chciałabym porozmawiać teraz o osobie, która tworzy grupę, wyznacza obszar działań i je programuje, czyli o liderze. Kim jest lider w offie? Arti Grabowski: Kraków zawsze hołubił się posiadaniem artystycznych dyktatorów – autorytetów typu Kantor, Skrzynecki, Matejko. Uważam, że w tej chwili niewiele jest tego typu grup czy instytucji, które mają swoją pomnikową legendę lidera, jaką kiedyś był świętej pamięci Zygmunt Duczyński czy Robert Paluch. Niestety – to dziwne – do głowy przychodzą mi jedynie nazwiska osób, które już odeszły. Właściwie jedyną grupą, która w tej chwili wydaje mi się mieć takiego lidera z krwi i kości to Teatr Brama z Goleniowa. Uważam ich za fenomen, za jedną z tych ostatnich żywych grup, które mógłbym zakwalifikować do bezpretensjonalnego i zakochanego offu. Jej założyciel, Daniel Jacewicz, jest takim właśnie guru. Być może to czasy, w których żyjemy, wyprały nas z autorytetów, gdzieś ich pogubiliśmy i nie potrafimy znaleźć nowych… Tylko dobrzy ludzie odchodzą? Maciej Dziaczko: Spójrzmy na mapę teatralną wokół Goleniowa: w Maszewie Marek Kościółek prowadzi Teatr Krzyk,...
Czytaj   »

tagi: ,
atrakcyjnie, czyli inaczej, OFF, partycypacyjnie, patronacko, teatralnie, Vis-à-vis, wywiadowo | Brak komentarzy »

Julia Lizurek, Agata M. Skrzypek: OFFOWI LUZERZY

8 czerwca 2016
Julia Lizurek, Agata M. Skrzypek: OFFOWI LUZERZY

Część druga: O różnorodności offowych artystów, odbiorców i miejsc Agata M. Skrzypek: Dla mnie teatr offowy związany jest nie tylko z twórcami, ale odbiorcami – fanami, ludźmi, którzy podążają za sobą. Tworzą środowisko, może nie hermetyczne, ale znające się lepiej, dzielące wspólne zainteresowania i myśl. Na ile taki widz jest ważny dla całokształtu teatru? Czy może zmieniać jego drogę, późniejszą działalność? Czy istnieje taki widz-wywrotowiec, który potrafi coś na stałe w spektaklu zmienić? Kuba Palacz: Najlepiej się wypowiedział o tym Grotowski. Gdy zapytano go o to, czym jest teatr i jakie są jego najważniejsze elementy, odpowiedział że widz i aktor – to jest ich wspólne dzieło. Teatr offowy musi znajdować swoje własne drogi. Wyrąbywać je sobie maczetą jak w dżungli. Musi sam się dotować. Nie zrealizujesz tego, o czym marzysz w teatrze instytucjonalnym. Nie łudź się, że pójdziesz do dyrektora i on ci powie: „tak, zróbmy to”. W teatrze offowym musisz sam znaleźć pieniądze. Mówiąc po angielsku: „połóż pieniądze tam, gdzie są twoje słowa”. Ja nie mam już złudzeń, jeśli o to chodzi. Powiem wam szczerze – nawet...
Czytaj   »

tagi: ,
atrakcyjnie, czyli inaczej, OFF, partycypacyjnie, patronacko, teatralnie, Vis-à-vis, wyjątkowo, wywiadowo | 2 komentarze »

Julia Lizurek, Agata M. Skrzypek: OFFOWI LUZERZY

7 czerwca 2016
Julia Lizurek, Agata M. Skrzypek: OFFOWI LUZERZY

CZĘŚĆ PIERWSZA: O tym, czym jest teatr offowy, czy różni się od instytucjonalnego i jaki ma potencjał Rozmowa z dr Artim Grabowskim – performerem (Teatr Porywaczy Ciał, Fort Sztuki), wykładowcą na ASP w Krakowie, członkiem Rady Programowej Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie, Maciejem Dziaczko – aktorem, performerem, reżyserem, pedagogiem, realizatorem światła i dźwięku (Teatr Gliwicki 9a, Teatr Rawa, Suka Off z Katowic, Stowarzyszenie Teatralne A Part z Katowic, Teatr Porywaczy Ciał, Teatr Cogitatur, Śląskie Laboratorium Pedagogiki Teatru), Kubą Palaczem – aktorem (PWST w Krakowie), performerem, muzykiem, reżyserem (Teatr Eloe Theater of Noise), właścicielem Kawiarni Naukowej i Tomaszem Stefanowiczem – teatrologiem, aktorem (Teatr Panopticum z Lublina oraz miejskiego teatru KTO z Krakowa). Agata Skrzypek: Nasz panel nosi tytuł „Offowi luzerzy”. Chciałyśmy z Julią już na wstępie sprowokować was do refleksji nad tym, kim jest osoba, która działa w teatralnym podziemiu. Czy trafia do niego przypadkiem, czy poniosła porażkę w instytucji, a może wygląda to jeszcze inaczej? Jakie są początki offowego luzerstwa? Maciej Dziaczko: Wszystko zadziało się przypadkiem – a może właśnie przypadku w tym nie było. Po skończeniu podstawówki, czas było wybrać...
Czytaj   »

tagi: ,
atrakcyjnie, czyli inaczej, OFF, partycypacyjnie, patronacko, teatralnie, Vis-à-vis, wywiadowo | Brak komentarzy »

Julia Lizurek: Uciec od świata

29 maja 2016
Julia Lizurek: Uciec od świata

O IV edycji Międzynarodowego Festiwalu Tańca Współczesnego KRoki w Krakowie Kiedy organizatorzy Festiwalu KRoki ogłosili hasło przewodnie tegorocznej edycji Ciało (Nie) Wystarczy poczułam niepewność. Wyniknęła ona z faktu, że w teatrze tańca tym, co zawsze mnie wciągało w świat przedstawienia była cielesność tancerzy. „Nie”, umieszczone w nawiasie, zapowiadało walkę namacalnej fizyczności z wirtualną efemerycznością. Obawiałam się, że wynik tej konfrontacji jest z góry przesądzony. W spektaklu The Symptoms i Réki Szabo The Miracles of the Night prowokatorem ruchu tancerza jest wirtualny punkt pojawiający się na ekranie za jego plecami. W miarę rozwoju akcji przemienia się on w czarną smugę, szkic, zarys ciała, a w końcu w tancerkę, ukrytą za zasłoną. Choreografia przypomina frywolną gonitwę, prowokacyjne zaloty, które jednak urywają się niespodziewanie. Zastępują je sekwencje niepokojących snów. Na ekranie wyświetlone zostają surrealistyczne, wielobarwne obrazy, między innymi kocie oczy. Po chwili okazuje się, że są to oczy ludzkie, mocno wpatrujące się w widza. Bohaterowie nie śnią jednak o swoim miłosnym spotkaniu, ale o potrzebie zejścia się w ogóle. Sensualne zbliżenie wydaje się tu jednak nieuniknione. Szabo myli porządki snu, rzeczywistości i wirtualności....
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, muzycznie, tanecznie, teatralnie | Brak komentarzy »