Wpisy otagowane jako ‘ Katarzyna Siekańska ’

Katarzyna Siekańska: … I am alone. I am alone. I am alone…

1 września 2016
Katarzyna Siekańska: … I am alone. I am alone. I am alone…

O spektaklu Crazy God w reżyserii Grzegorza Brala z Teatru Pieśń Kozła we Wrocławiu Tematem przewodnim tegorocznego festiwalu Brave był problem szeroko rozumianego wykluczenia. Spektakl Crazy God w reżyserii Grzegorza Brala, założyciela i organizatora festiwalu, powstał specjalnie z tej okazji. Podczas kilkuminutowego przemówienia, jakie towarzyszyło wszystkim pokazom spektaklu w ramach festiwalu, reżyser informował widzów, że jego najnowsze dzieło jest jeszcze zupełnie świeże i nie całkiem doskonałe, nie w pełni autonomiczne. Z pewnością warto obserwować dalszy rozwój tego spektaklu, za kilka miesięcy porównać jego kształt z tym zapamiętanym z festiwalowej premiery, jednak już to pierwsze doświadczenie spotkania z nową propozycją sceniczną Grzegorza Brala wystarczy, aby Crazy God nazwać sztuką zaangażowaną i angażującą, intymnie i intensywnie przejmującą, wzbudzającą gwałtowne i różnorodne emocje oraz świeże impulsy myślowe. Crazy God to autorski spektakl Grzegorza Brala, estetycznie nawiązujący do jego wcześniejszych produkcji, wykorzystujący teksty dramatów Hamleta Szekspira i HamletaMaszyny Müllera oraz poematu Skowyt Allena Ginsberga. Poza motywami zaczerpniętymi z tych sztuk, w spektaklu pojawiają się również kody kulturowe i ikonograficzne z innych porządków, wplecione w spójną historię o wyraźnym wspólnym mianowniku problemowym. Z uwagi na okoliczności powstania...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, patronacko, teatralnie, wyjątkowo | Brak komentarzy »

Katarzyna Siekańska: „Kosmos”, „człowiek” i inne miłe słowa…

21 grudnia 2015
Katarzyna Siekańska: „Kosmos”, „człowiek” i inne miłe słowa…

O spektaklu Nieznośnie długie objęcia w reżyserii Iwana Wyrypajewa, powstałym w koprodukcji Teatru Powszechnego im. Zygmunta Hübnera w Warszawie i Teatru Łaźnia Nowa w Krakowie Iwan Wyrypajew podczas spotkania autorskiego w ramach 8. Festiwalu Boska Komedia podzielił się tajemnicą własnego teatralnego credo – zdradził, że chciałby, aby jego spektakle były dla widza sposobem terapii, porównywalnym do lekcji jogi lub masażu. „Najpierw jest ci jeszcze gorzej, bo wychodzą z ciebie wszystkie bóle i problemy, ale na koniec – gdy jest już po wszystkim – czujesz się lepiej, czujesz się oczyszczony” – powiedział. Spektakl Nieznośnie długie objęcia realizuje tę ideę. Przez półtorej godziny widz ma prawo czuć się przytłoczony, przygnębiony, bezradny i zły, aby w ciągu ostatnich dziesięciu minut przekonać się, że reżyser bierze odpowiedzialność za swoją opowieść i na koniec zsyła na zbrukaną duszę odbiorcy balsam. Wyrypajew nie byłby jednak sobą, gdyby błogiej puenty nie złamał ironią, bo – co będzie z tymi, do których nie przyjdą kosmici? Tekst Nieznośnie długich objęć powstał na zamówienie Deutsches Theater w Berlinie, gdzie w marcu tego roku odbyła się sceniczna...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Katarzyna Siekańska: Humani nihil a me alienum puto

23 listopada 2015
Katarzyna Siekańska: Humani nihil a me alienum puto

O spektaklu Pijacy w reżyserii Barbary Wysockiej w Narodowym Starym Teatrze im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie Od premiery Pijaków w reżyserii Barbary Wysockiej minęło sześć lat. Od czterech – kultywuję osobistą tradycję obejrzenia tego spektaklu na żywo przynajmniej raz w roku. Osoba, która ma ambicję pozostania wiarygodnym źródłem informacji w sprawie teatralnej jakości, słów „mój ulubiony” może użyć tylko raz. A przynajmniej: raz na długi, długi czas. I dzisiaj właśnie jest mój pierwszy raz.   Pierwsze wrażenie: lekko zadymiona sala, słychać pojedyncze dźwięki gitary elektrycznej, w centrum sceny ustawiono dekorację stylizowaną na garaże z blachy falistej, ponad nimi zamontowano mały balkon, na którym rysuje się sylwetka imć pana Iwrońskiego (Krzysztof Zawadzki). Spaceruje on beztrosko z gitarą po balkonie, odziany w stylowe spodnie „dzwony” zwieńczone ekstrawagancką klamrą, kowbojki, półprzezroczystą koszulkę na ramiączkach (tzw. „żonobijkę”) i okulary przeciwsłoneczne. Prawdziwe ciacho. Co więcej, nieskładne dotąd gitarowe dźwięki zaczynają się komponować w rozpoznawalną melodię. Iwroński od niechcenia podśpiewuje sobie piosenkę Krzysztofa Krawczyka Wróć do mnie… Można się zauroczyć. Z przodu sceny, tuż przy krawędzi z widownią, umocowano podwórkowy trzepak – centrum dowodzenia służącej...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Katarzyna Siekańska: Kwestia poczucia humoru albo traktat o horyzontach teatru

9 października 2015
Katarzyna Siekańska: Kwestia poczucia humoru albo traktat o horyzontach teatru

O spektaklu  Kwestia techniki w reżyserii Michała Buszewicza w Narodowym Starym Teatrze im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie Pusta scena. Z ciemności wyłaniają się trzy teatralne zastawki ustawione na środku sceny i kolorowo podświetlone. Brzmi dyskotekowa muzyka. Rozpoczyna się taniec zastawek, podczas którego kolorowe prostokąty w rytm muzyki zmieniają swoje położenie, nie ujawniając, jakaż to tajemnicza Pneuma wprawia je w ruch. Etiuda ta trwa kilka dobrych minut, nagle jednak muzyka urywa się, a w sali włączone zostaje światło robocze. Na scenie widoczne są już tylko trzy, nieruchomo stojące w rzędzie, ponure zastawki. Przedłużającą się ciszę i ogólny marazm przerywa dźwięk telefonu komórkowego, po którym z okolic pierwszego rzędu widowni rozlega się głośne: „halo?!”.   Osoba, która przed chwilą odebrała telefon, zwraca się następnie do pozostałej części widowni, oznajmiając, że właśnie oto dzwonią aktorzy dzisiejszego spektaklu, ale wstydzą się wyjść, ponieważ są amatorami i czują tremę. W związku z tym, pytają publiczność, czy mogą bezpiecznie zaczynać przedstawienie. Odpowiedź widowni jest oczywiście entuzjastyczna. Po owej rozmowie, zza wspomnianych zastawek wyłaniają się trzej teatralni maszyniści (do których w pewnym momencie dołącza jedyny...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Katarzyna Siekańska: Odchodząc, zabierz mnie

6 października 2015
Katarzyna Siekańska: Odchodząc, zabierz mnie

O spektaklu Bliżej w reżyserii Dariusza Starczewskiego z krakowskiego teatru sztuka na wynos Niedawna premiera Bliżej to wydarzenie o szczególnym znaczeniu w historii sztuki na wynos – tytuł ten odgrywa bowiem niemałą rolę w micie założycielskim teatru. Świadomość perypetii poprzedzających powstanie spektaklu czyni najnowszą produkcję sztuki na wynos podwójnie intrygującą, bo – wyczekaną. Długi okres dorastania Bliżej w wyobraźni twórców zwieńczyło powstanie odpowiednio dojrzałego spektaklu.   Bliżej jest współczesnym dramatem psychologicznym, pozornie – jak sugeruje inscenizacja sztuki na wynos – realistycznym, ukazującym historię miłosnego czworokąta. Alice, Dan, Anna i Larry spotykają się w rozmaitych konfiguracjach i okolicznościach, usiłując – każde z osobna – znaleźć gdzieś w tym układzie lekarstwo na wszystkie osobiste demony, potwierdzenie własnej wartości, ratunek i autentyczną bliskość. Każde rozwiązanie wydaje się jednak niedoskonałe, niesatysfakcjonujące i – czy to wina niedopasowania dusz, czy wyidealizowanych pragnień – to, co jest, nikomu nie wystarcza; wciąż istnieje pokusa, aby szukać dalej, podejść bliżej. Reżyser Dariusz Starczewski zachował linearność fabuły oraz ramowe portrety postaci, nie zaingerował zauważalnie w literę dramatu, jednak za pomocą obranej konwencji,...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Katarzyna Siekańska: Oddawanie głosu i inne grzechy

24 czerwca 2015
Katarzyna Siekańska: Oddawanie głosu i inne grzechy

O spektaklu Nikt nie byłby mną lepiej. Koncert w reżyserii Łukasza Chotkowskiego z Lubuskiego Teatru w Zielonej Górze Spektakl Nikt nie byłby mną lepiej. Koncert jest efektem współpracy reżysera Łukasza Chotkowskiego i dramaturżki Magdy Fertacz z więźniarkami zakładów karnych. Wymienione w programie jako autorki tekstu, pojawiające się również podczas przedstawienia na projekcjach kobiety z przeszłością, dostały od dwójki młodych twórców możliwość przeniesienia własnych doświadczeń na zrealizowany później tekst dla teatru. Projekt o dużym potencjale zaowocował jednak propozycją teatralną, którą ogląda się i analizuje z dużą niechęcią.   Najbardziej precyzyjnym słowem, jakim można nazwać układ scenicznej przestrzeni jest: „bałagan”. Na scenie ustawiono kilka krzeseł, plastikowe torby na zakupy, pianino, mikrofon, kamerę… Robocze światło, w jakim widzowie zastają tę rzeczywistość, podkreśla bezładny, roboczy charakter przestrzeni sytuacji. Spektakl rozpoczyna agresywny utwór muzyczny wykonywany na żywo przez trzyosobowy zespół DER FATHER, który będzie towarzyszyć aktorom w ciągu całego przedstawienia. Gdy wybrzmią ostatnie takty rockowej muzyki, na scenę wkraczają po kolei postaci. Wszyscy aktorzy – a są to i kobiety, i mężczyźni – noszą na scenie dworskie suknie stylem nawiązujące do mody elżbietańskiej...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Katarzyna Siekańska: Przegranym historia mówi: niestety*

22 czerwca 2015
Katarzyna Siekańska: Przegranym historia mówi: niestety*

O spektaklu Mary Stuart w reżyserii Agaty Dudy-Gracz w Teatrze Ateneum w Warszawie Premiera najnowszego spektaklu Agaty Dudy-Gracz wzbudzała w teatralnym środowisku pewne emocje. Widzowie i krytycy z ciekawością oczekiwali nowej produkcji reżyserki, która swoimi dotychczasowymi spektaklami udowodniła posiadanie własnego stylu artystycznego i odwagi pozwalającej na scenie nazywać bolesne rzeczy po imieniu. Intrygująca wydawała się również perspektywa zobaczenia Agaty Kuleszy w głównej roli – pierwszej teatralnej pracy z jej udziałem od pomyślnej oscarowej gali. Kredyt zaufania wobec twórców spektaklu miał prawo być duży. A jednak, to radosne oczekiwanie przerwał gwałtownie pewien suspens – rozczarowujący spektakl.   Krwawa Mary – na taki przydomek zapracowała sobie szkocka królowa, której przedśmiertne godziny zostały przedstawione w tekście Hildesheimera i spektaklu Dudy-Gracz. Przez równe sto minut widzowie śledzą tę niegdyś potężną i siejącą grozę kobietę podczas jej ostatnich chwil życia. Choroba wyniszczyła jej ciało, pozostawiając je słabym i upokarzająco bezbronnym. Jej rozkazy od dawna nie są już respektowane prawnie, a korespondencja zostaje wstrzymywana, chociaż sama królowa wciąż żyje w poczuciu własnej wszechmocy, sławy i wyższości. Podczas spektaklu królowej towarzyszy reprezentacja...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Katarzyna Siekańska: sztuka na wynos, spotkania na miejscu

26 marca 2015
Katarzyna Siekańska: sztuka na wynos, spotkania na miejscu

Tekst z okazji drugich urodzin teatru sztuka na wynos Po raz pierwszy do drzwi sztuki na wynos zapukałam zeszłej zimy, podczas festiwalu Boska Komedia, do którego zakwalifikował się spektakl Postrzał. Pomysł napisania artykułu o tej szczególnej inicjatywie narodził się już wtedy, ale dopiero dziś pełny tekst trafia przed oczy Czytelników. Tym lepiej, bo publikacja zbiega się w czasie z drugimi urodzinami sztuki – jest zatem co świętować, co podsumowywać, co promować.   (1) słowo wstępne Idąc na spektakl sztuki na wynos, trzeba odnaleźć w Krakowie na Starowiślnej kamienicę numer 55 i na domofonie wybrać przycisk opatrzony podpisem „Scena Pokój”. Drzwi otwierają się, można wejść na klatkę schodową. sztuka na wynos mieści się w dwupokojowym mieszkaniu na drugim piętrze. U progu przybywających widzów wita zawsze ktoś z teatralnej ekipy, kto tego wieczora akurat nie gra w spektaklu i pełni honory gospodarza. W przedpokoju stoi zwykła drewniana szafa z przesuwanymi drzwiami, tam można zostawić płaszcz. Na prawo od drzwi wejściowych mieści się mała przytulna kuchnia pełniąca rolę kawiarni, kasy, centrum dowodzenia. Tam, jak w teatralnym foyer, można kupić herbatę, kawę,...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli patronacko, teatralnie, wywiadowo | 2 komentarze »

Katarzyna Siekańska: Sławek, ty dupku!

25 marca 2015
Katarzyna Siekańska: Sławek, ty dupku!

O spektaklu …i zawsze przy mnie stój w teatrze sztuka na wynos w reżyserii Dariusza Starczewskiego kobieco-stronniczym okiem I zawsze przy mnie stój  to zgrabnie napisana sztuka o dwóch kobietach i jednym mężczyźnie, z wątkiem metafizycznym w tle. W przestrzeniach Sceny Pokój  tekst Tomasza Jachimka nabrał rumieńców, a twórcy spektaklu pod pozorem wdzięcznej komedii obdarowali widzów słodko-gorzką refleksją o regułach rządzących relacjami damsko-męskimi. Nietrudno w tej historii miłosnego trójkąta dostrzec potencjał bardziej uniwersalny. Bo ile właściwie kobiecych głosów można usłyszeć w tym spektaklu? Dwa? Cztery? Więcej?   Brzmi barokowa muzyka, z ciemności wyłaniają się szczegóły scenografii: w głębi biała ławeczka na całą długość sceny, z przodu biała damska toaletka umocowana na metalowych szynach, tak aby można było ją przesuwać  po podłodze. Ciszę przerywa ostry kobiecy głos: „a więc jednak tam pójdziesz?”. Widzowie są świadkami rozmowy toczącej się pomiędzy dwoma kobietami. Początkowo nie jest jasny charakter łączącej ich więzi. Czy to rozmowa matki i córki? Przyjaciółek? Szczera rozmowa jednej z nich z samą sobą? Kolejne sceny dostarczają rozwiązania tej zagadki, ale mimo to element niedopowiedzenia wisi nad sceniczną sytuacją, pozostawiając...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Katarzyna Siekańska: Warsztaty z bycia

24 marca 2015
Katarzyna Siekańska: Warsztaty z bycia

Refleksje wokół spektaklu Nie budźcie mnie w reżyserii Bogdana T. Graczyka w teatrze sztuka na wynos „Prawdą jest: człowiek jest mikrokosmosem” – napisał Ludwik Wittgenstein w Uwagach o religii i etyce. Czy spotkanie dwojga osób to wyjątkowy moment współistnienia i przenikania się tych hermetycznych światów? Czy też ich drastyczne i bolesne zderzenie? A może po prostu nic nieznaczące, przypadkowe minięcie się?    Niemal pusty śnieżnobiały pokój. Abstrakcyjna i warsztatowa przestrzeń z dwoma czarnymi sześcianami w centrum. Te jedyne elementy scenografii będą w spektaklu spełniać rozmaite funkcje: podestów, krzeseł, szaf, walizek… Dwie sylwetki w obcisłych czarnych trykotach i baletowych spódniczkach odcinają się od jasnego tła. Przemierzają scenę kilkakrotnie, wykonując proste ćwiczenia gimnastyczne i wykrzykując wyraźnie samogłoski. Trwa rozgrzewka – przed spektaklem, przed próbą sceniczną, w której biorą udział postaci i przed spotkaniem, czyli wielką zmienną każdego teatralnego wieczoru.   Spotykają się przypadkiem, na próbie. Ona i on – dwoje indywidualistów, ambitnych aktorów. Zaczynają rozmawiać. Najpierw nieprzyjemnie, chłodno, rzeczowo, później coraz milej i cieplej. Przyglądają się sobie z zainteresowaniem. Herbaty? Chętnie. Cynamonu? Jak to?   Na oczach widzów tworzy...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »