Wpisy otagowane jako ‘ Marta Małkińska ’

Marta Małkińska: Miliony monet

21 kwietnia 2012
Marta Małkińska: Miliony monet

O spektaklu HollyDay w reżyserii Michała Siegoczyńskiego w warszawskim Teatrze Studio. Czy morze brokatu, sztuczne palmy i nagi Jim (Antoni Pawlicki) wystarczą, aby zwyczajny romans przemienić w hollywoodzkie love story? Nie, jeśli konwencją spektaklu są ślepe zaułki, półsłówka i narkotyczne majaczenia. HollyDay w Teatrze Studio miało być uroczą historią, a okazało się kiczowatym wyrobem musicalopodobnym. Ale zacznijmy śnić ten „american dream” od początku. Poznajcie Holly (Magdalena Boczarska). Filigranową dwudziestolatkę marzącą o wielkiej sławie i jeszcze większej miłości. Kilka tygodni temu rozpoczęła współpracę z luksusowym magazynem dla kobiet –  Starlight. Teraz wije się na pomarańczowej kanapie, uwodząc niespełnionego artystę – Freda (Piotr Wawer). Przygaszone światło tworzy intymny nastrój, w tle sączy się romantyczna ballada. Nagle akcja przenosi się do najlepszego klubu w mieście. Łupanka zaczyna zagłuszać barowe rozmowy, papierosowy dym zamazywać twarze. O północy zjawia się handlarz najlepszym towarem w mieście – Jim. Wpada też czarna mamba – Rita (Ewa Błaszczyk). Menadżerka Holly? Aktorka porno? Prostytutka? Tego nie wie nikt. Podobną enigmą jest Max (Mirosław Zbrojewicz). Rzekomo ma coś z gangstera,...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Marta Małkińska: Poczucie własnej wyższości

12 kwietnia 2012
Marta Małkińska: Poczucie własnej wyższości

O spektaklu Aktor w reżyserii Michała Zadary w Teatrze Narodowym w Warszawie. Polskie ogólniaki trzeba natychmiast zamknąć! Za to, że profanują poezję Norwida maturalnym kluczem, a jego mentalną sylwetkę „ubierają” w kwadratowy surdut krzywdzących schematów. Że za zgryźliwym uśmiechem przemawia obłęd. Że stetryczałe przysposobienie leczy kompleks niższości. Że za nieobecnym wzrokiem skrywa się nieprzystawalność. Nieprzystawalność, związana z dystansem do salonowej próżności, w której rozpływa się Mickiewicz, topi Słowacki. Michał Zadara obdziera twórczość Cypriana z patyny mrocznych stereotypów. Mit sięga bruku. Ziemia kręci się wokół słońca. Życie kręci się wokół pieniędzy. Uwaga publiczności w Narodowym kręci się wokół bankructwa hrabiego Jerzego (Oskar Hamerski). Sybaryty, kochającego drogą whisky, piękne kobiety, kawiarniane rozmowy o niczym. Kilka niewłaściwych słów i utracjusz musi zamienić królewski apartament na obskurny motel… Ale od czego w sytuacjach kryzysowych są przyjaciele. Z finansowej opresji lekkoducha wybawia cichociemny Gotard Pszonk-kin (Arkadiusz Janiczek). Prywatnie – miłośnik czerwonego wina, piewca intryg, mistrz bezbolesnych upadków. Zawodowo – dyrektor teatru, który kompletnego amatora przemieni w scenicznego triumfatora. To dzięki jego „mecenatowi”, Jerzy w obcisłym atłasowym kostiumie przełamuje nieśmiałość,...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | 1 komentarz »

Marta Małkińska: Księżniczka zmienną jest

15 lutego 2012
Marta Małkińska: Księżniczka zmienną jest

O spektaklu Księżniczka na opak wywrócona w reżyserii Jana Englerta w Teatrze Narodowym w Warszawie. Stereotypowe skojarzenia z księżniczką to róż, książę i happy end. Jednak żywot Diany (Małgorzata Kożuchowska) to nie wesołe miasteczko. Ta princeska wie, jak biega się po leśnych wertepach w szpilkach i kaszmirowej kiecy. W chwilach emocjonalnego huraganu tupnie, huknie, padnie na kolana. A w imię prawdziwej miłości zamieni cukierkową karocę w zabłocony skuter. Bo bajka nie musi być banalna albo koturnowa. W sztuce Księżniczka na opak wywrócona bajka to szaleństwo feromonów i pomieszanie zmysłów. Tylko dla dorosłych! Gileta (Ewa Konstancja Bułhak) ma na drugie Herod. Baba, która swoją stanowczością zawstydziłaby wszystkie prominentne feministki, jest gospodynią, znudzoną przyziemnością (po)życia małżeńskiego. Pomiędzy wypasem kóz a dojeniem krów marzy, aby stóg siana zamienić w złote łoże, natomiast plebejskiego męża (Grzegorz Małecki) w namiętnego kochanka. Wtedy pojawia się ona. Piękna. Elegancka. Pachnąca. Czerwona sukienka, która w jednej sekundzie otworzy w życiu Gilety nowy rozdział zatytułowany „Sielanka”. Chłopka pozna magię fikuśnych podwiązek, pożegna się z walonkami, pomaluje usta. Wypięknieje! Niestety, równowaga musi być –  ktoś jest szczęśliwy, ktoś inny...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Marta Małkińska: Kiszkoskręt

27 grudnia 2011
Marta Małkińska: Kiszkoskręt

O spektaklu W małym dworku w reż. Anny Augustynowicz z Och-Teatru w Warszawie, gościnnie w Teatrze Współczesnym w Szczecinie. Witkacy był szaleńcem. Szalone jest i W małym dworku. Witkacy był nieobliczalny. Przez sztukę znamiona nieobliczalności przewijają się mimochodem. Witkacemu obca była jakakolwiek konwencja. Niestety, spektakl tonie w sztywnych ramach formy. Tematyka egzystencjalna miesza się z mrocznymi spazmami. I powstaje teatralna zupa. Z trupa! Anastazji Nibek się zmarło. „Na raka we wątrobie” – o czym jej Widmo (Maria Seweryn) ciągle przypomina. Poza tym jej Duch z wielką gracją przechadza się po scenie, zaciąga papierosowym dymem, strofuje nieposłusznego męża (Maciej Wierzbicki). Ma do takiego panoszenia prawo – Anastazja zarządzając domem była nie tylko troskliwą matką, uległą kochanką, ale przede wszystkim strażniczką porządku. Porządku, który panuje również podczas opłakiwania jej czcigodnej osoby – kłótnie są tylko dostojne, wymiany kontrowersyjnych poglądów nie rażą ostentacją, a bojaźliwy Kozdroń (Aleksander Janiczek) kuli się i dygocze tak, aby nikomu nie wadzić. Dyscypliny wśród żałobników nie burzy nawet zjawienie się kochanko-kuzyna Anastazji – Jęzorego Pasiukowskiego (Mariusz Drężek). Parę mocniejszych...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Marta Małkińska: Bankructwo materii

26 listopada 2011
Marta Małkińska: Bankructwo materii

O spektaklu Nosferatu w reżyserii Grzegorza Jarzyny. Perfekcjonista. Minimalista. Koneser piękna. Grzegorz Jarzyna każdą sekundą Nosferatu udowadnia, że w pełni zasługuje na miano artysty genialnego. W spektaklu  dopracował wszystko – ruch sceniczny, barwne iluminacje, mroczną atmosferę… Zapomniał jednak o tym, że teatr doskonałości zawsze upodabnia się do patetycznych pochodów trzeciomajowych. Perfekcja zabija powoli. Noc. Kraj katolickiego zacietrzewienia. Wystawny salon. To właśnie w nim toczą się dysputy na temat wieczności, seksualności, ludzkiej psychiki. Konwencję naukowości burzy pojawienie się wampira (Wolfgang Michael), który niczym rasowy Casanova, wodzi na pokuszenie wszystkie miejscowe dziewice. To przez niego Lucy (Sandra Korzeniak) wije się na zakurzonej podłodze w konwulsyjnych rozkoszach. A śmierć ma dla niej smak szczęścia. To przez niego Mina (Katarzyna Warnke) lewituje na granicy jawy i snu. A stan psychicznego odrętwienia koi jej skołataną duszę… Kobiety swoją naiwnością reprezentują bowiem w Nosferatu to, co eteryczne, delikatne, duchowe. Racjonalnej strony mocy bronią mężczyźni – niezłomny Abraham Van Helsing (Jan Frycz) oraz nobliwy doktor John Seward (Jan Englert), którzy badając ukąszone ciało Lucy, próbują naukowo wytłumaczyć jej śmierć. Bezskutecznie… Zrozumienie...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Marta Małkińska: Riki z Ameryki

3 listopada 2011
Marta Małkińska: Riki z Ameryki

O spektaklu Casablanca w reżyserii Michała Siegoczyńskiego w Teatrze Powszechnym w Warszawie. Miało być tak pięknie. Lirycznie. Romantycznie. Uroczo. Wyszło – jak zawsze. Nastawiona na wieczór pełen wzruszeń, szukałam w Powszechnym odpowiedzi na pytania: czy prawdziwe uczucie przetrwa każdą przeciwność losu? Kogo naprawdę kochała Ilsa? Dlaczego Rick pozwolił ukochanej odejść? Po ponad dwugodzinnej sztuce wyszłam z teatru rozgoryczona. Bo jedyne co sobie uświadomiłam to to, że gry miłosne zawsze przypominają sytuację na Bliskim Wschodzie i lata świetlne dzielą je od sielankowości rodem z filmowej Casablanki.  Romantyzm ist kaput! Na pierwszym planie: trzy Ilsy (Eliza Borowska, Aleksandra Bożek, Karina Seweryn) i brylantynowy Rick (Krzysztof Franieczek). W tle – bohaterski Victor (Grzegorz Falkowski), błazeński major Strasser (Piotr Ligienza), confetti, listy tranzytowe. Przodownikiem erotycznych uniesień (czyt. akcji sztuki) mianowano Ricka. Egoistę, buntownika, łamacza damsko-męskich serc. W okularach przeciwsłonecznych i białym garniturze hołduje rozpuście, bawiąc się przy tym uczuciami innych. To dla niego „Ilsa numer jeden” mówi tylko „TAK”. Przecież on miłuje uległość. To dla niego „Ilsa numer dwa” zatraca swoje człowieczeństwo. Przecież on uwielbia przedmioty....
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Marta Małkińska: R jak rozpusta

10 października 2011
Marta Małkińska: R jak rozpusta

O spektaklu Weekend z R. w reżyserii Krystyny Jandy w Och-Teatrze. Miłość niecierpliwa jest. Zazdrości. Pychą się unosi. Złe chwile bardzo długo pamięta. I uwielbia wodzić na pokuszenie… Szczególnie małżonków, których uczuciami przestaje kierować zdrowy rozsądek, a zaczyna rządzić bezlitośnie tykający zegar biologiczny. Z dnia na dzień, włoski kochanek okazuje się kremem przeciwzmarszczkowym, natomiast przyjaciółka żony – lekiem na zakola. Co się jednak stanie, gdy romansowe szaleństwo nieoczekiwanie zacznie przypominać komedię omyłek? Wtedy na scenę wbiegnie Krystyna Janda z towarzyszącym jej okrzykiem bezradności – jakże wymownym – „CHOLERA JASNA!”. Przytulne mieszkanie angielskiego małżeństwa – miejsce akcji farsy rozpisanej na: dwie pary, zmysłowego obcokrajowca, wrażliwego projektanta wnętrz i jeden weekend. Weekend, który dla Clarice (Krystyna Janda) miał być romantyczną idyllą, przebiegającą zgodnie z hasłem – „wino, kochanek, śpiew”. Jednak telefon odwołujący delegację męża (Cezary Żak) wystarczył, aby wszystkie misterne plany legły w gruzach. Brzmi niczym zapowiedź dramatu? Nie, to tylko czarny humor, na którym oparta jest fabuła spektaklu. Ba! „Służbowy wyjazd” Rogera okaże się przykrywką dla romansu z najlepszą przyjaciółką Clarice –...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Marta Małkińska: W siedem dni dookoła świata

8 października 2011
Marta Małkińska: W siedem dni dookoła świata

O 7. Warszawskim Festiwalu Skrzyżowanie Kultur. Początek jesieni to czas, w którym przeciętny Polak zamienia się w obieżyświata. Odwiedza dalekie kraje, bo kameralniej można naładować akumulatory przed „zimą stulecia” a all inclusive kusi darmowymi drinkami. Dla tych, którzy nigdzie nie wyjechali Stołeczna Estrada zamieniła Warszawę w stolicę światowej muzyki. Na 7. Festiwalu Skrzyżowanie Kultur było etnicznie, kolorowo i bardzo dynamicznie. Jedno jest pewne: Polska otwiera się na świat. I wita go klubowym brzmieniem, feerią barw oraz ogromem pozytywnych wibracji.   Koncert Urszuli Dudziak, który w Sali Kongresowej inaugurował Skrzyżowanie Kultur, był dla entuzjastów jej unikatowego głosu miłym zaskoczeniem – artystka zaprezentowała nowy repertuar, wzbogacony o niekonwencjonalne interpretacje muzyki z różnych stron świata, lecz… Serca publiki tego wieczoru skradli – Femi Kuti & Positive Force z Nigerii. Przesłanie ich piosenek (w skrócie: „ONE WORLD! ONE LOVE! ONE DANCE!”) skłoniło do podrygiwania nawet zachowawczych ochroniarzy. Bo gdy ze sceny pobrzmiewał energetyczny afrobeat a tancerki ponętnie kręciły biodrami niema kontemplacja była po prostu niewskazana. Kolejne festiwalowe wydarzenia nie przyćmiły koncertów pierwszego wieczoru, jednak niektóre z nich na długo...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli muzycznie | 1 komentarz »

Marta Małkińska: Hulaj Koza, piekła nie ma!

24 września 2011
Marta Małkińska: Hulaj Koza, piekła nie ma!

O spektaklu Koziołek Matołek w reżyserii Ondreja Spišaka w Teatrze Na Woli. Jaki Koziołek jest, każdy widzi. Na rozbrykanych nóżkach – trampki, na głowie – bujne loki a do tego wszystkiego cały przyodziany w modny kolor nude. Matołek z połatanym tobołkiem i naiwnością w oczach odszedł do lamusa, a na scenę wkroczył jego uwspółcześniony odpowiednik – hipster, który zrobi wszystko dla dwóch słów – „dyskretny lans”. Conversy z żelaza dostępne tylko w ekskluzywnej kuźni w Pacanowie – obiekt kultu Matołka. To właśnie dla nich opuści rodzinny dom i otrze się o śmierć. Co więcej, łatwowierny Koziołek stawi czoła neapolitańskiej mafii, będzie przemierzał ciemny las z tajemniczą Czarownicą oraz dowie się jak wygląda „punktualność” według Polskich Kolei Państwowych. Wystąpi również w muzycznym show i dzięki grze na tekturowej katarynce przemieni się z szarego zwierzaka w ikonę popkultury. Niestety, błyskawiczna sława niekorzystnie wpłynie na jego ego – Matołek stanie się tak próżny, że nosem będzie mógł zrywać gładź z sufitu. Na szczęście, perypetie Koziołka to nie tylko długa lista rozczarowań, ale przede wszystkim cała gama przezabawnych epizodów, takich jak: flirt z córką chińskiego cesarza czy...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Marta Małkińska: Wujek Dobra Rada

6 sierpnia 2011
Marta Małkińska: Wujek Dobra Rada

O spektaklu Dobry wieczór państwu w reż. Krzysztofa Materny prezentowanym na XVI Festiwalu Gwiazd w Międzyzdrojach. Lato. Czas wszechobecnego negliżu oraz frywolnych myśli. Nad chodnikami unosi się zapach landrynkowego flirtu a w naszych sercach czuć wakacje. Mazury uwodzą promieniami słońca, nadmorskie miejscowości kuszą imprezami, których największymi atrakcjami są występy rodzimych sław… Jak od środka wygląda królestwo baraniego łoju zwanego polskim show-biznesem? Co kryje w sobie garderoba Dody? I czy narodziła się już godna następczyni Maryli Rodowicz? Odpowiedź na te pytania stanowi sztuka Dobry wieczór państwu. A jej wodzirejem jest – konferansjer oraz ucieleśnienie słowa „estrada” w jednym – Krzysztof Materna! Melodramat o lekkim zabarwieniu humorystycznym – tak w kilku słowach można oddać kwintesencję godziny spędzonej w towarzystwie poważnego Mistrza (Krzysztof Materna) oraz jego infantylnej Asystentki (Olga Bołądź). Aktorzy lamentują nad tym, że złotym cielcem współczesności została szybka sława, a prawdziwy talent zepchnięto do roli przyjemnego dla oka dodatku. Mistrz – człowiek orkiestra polskiej rozrywki – pikantnymi anegdotami ilustruje obłudę rządzącą światem lwów salonowych. Robi to w sposób lekki, łatwy, lecz bardzo nieprzyjemny. Bo czy można...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | 1 komentarz »