Wpisy otagowane jako ‘ Nicoletta Nicowska ’

Nicoletta Nicowska: Niewykorzystany potencjał

28 czerwca 2012
Nicoletta Nicowska: Niewykorzystany potencjał

O spektaklu Mały rodzinny interes w reżyserii Anny Augustynowicz w Teatrze Współczesnym w Szczecinie. Każdy nowy spektakl Anny Augustynowicz wzbudza spore zainteresowanie, ze względu na duży i cenny dorobek teatralny reżyserki. Kilka miesięcy po obchodach 20-lecia pracy artystycznej pod nazwą „20 lat po Klątwie – Teatr Anny Augustynowicz”  Teatr Współczesny prezentuje widzom kolejną sztukę. Zamysł spektaklu był dobry: wziąć sprawdzoną ekipę aktorów (chociaż można było ograniczyć się do ilości o połowę mniejszej), wybrać tekst znanego komediopisarza, zabawić się angielskim humorem i działać. Czy się sprawdził? Nie do końca. Efekt końcowy jest taki, że spektakl mimo wszystko nie zachwyca. Jack McCracken (w tej roli przekomiczny Paweł Niczewski) to człowiek z zasadami. Nieugięty, z silnym kręgosłupem moralnym. Staje w obliczu propozycji nie do odrzucenia. Teść Ken (Marian Dworakowski) przekazuje mu upadającą rodzinną firmę zajmującą się wyrobem mebli, ażeby  postawił ją z powrotem na nogi. Jest już w podeszłym wieku, nie radzi sobie z obowiązkami, które wynikają z prowadzenia interesu. Uważa, że członkowie rodziny działają na niekorzyść firmy, ale jednak nie wie którzy. Według niego Jack jest najbardziej godny zaufania...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Nicoletta Nicowska: Wyjście z celi własnych koszmarów nie istnieje?

2 lutego 2012
Nicoletta Nicowska: Wyjście z celi własnych koszmarów nie istnieje?

O spektaklu Koniec w reż. Krzysztofa Warlikowskiego w Nowym Teatrze w Warszawie. Czujesz się zagubiony w labiryncie? Nie szukaj wyjścia. Nie zdołasz go znaleźć… Wyjście nie istnieje. Krzysztof Warlikowski w sezonie 2008/2009 rozpoczął działalność Nowego Teatru ( nie mylić z Teatrem Nowym, który to w 2005 roku przekształcono w instytucję miejską z prywatnym teatrem Fabryka Trzciny pod nazwą Teatr Praga) spektaklem (A)pollonia. Następna propozycja Nowego Teatru to Koniec: kompilacja Procesu i Myśliwego Grakchusa Franza Kafki, niezrealizowanego scenariusza filmowego Nickel Stuff Bernarda-Marie Koltèsa oraz powieści J.M. Coetzeego Elizabeth Costello. To przeprawa reżysera przez największe bóle, podróż przez lęki i kompleksy, dotkliwa, ciężka terapia i leczenie własnych traum. Swoista spowiedź i chęć podsumowania. Scena Końca to uboga, wręcz ascetyczna scenografia, wszechobecne kamery rejestrujące każdy ruch postaci ( a może marionetek?), zmieniające się na naszych oczach instalacje. Przestrzeń momentami klaustrofobiczna, ale daje to poczucie bliskości i uczestniczenia w spowiedzi. W mgnieniu oka pojawiają się przed nami gabinety, sale, cele. Wjeżdżają łóżka, kanapy. Aktorzy są bardzo dynamiczni, pokuszę się nawet o stwierdzenie, że sterowani, pogrążeni w spazmatycznym ruchu, tańcu i tarzaniu się po ziemi. Pełni bólu...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Nicoletta Nicowska: Wszyscy tańczymy- czyli bal u Łony i Cembali

11 stycznia 2012
Nicoletta Nicowska: Wszyscy tańczymy- czyli bal u Łony i Cembali

O spektaklu Bal Manekinów w reż. Adama Opatowicza w Teatrze Polskim w Szczecinie. Dla Teatru Polskiego nowy sezon rozpoczął się bardzo dobrze. Po premierze Nocy Andrzeja Stasiuka, kolejna propozycja to Bal Manekinów na podstawie dramatu Brunona Jasieńskiego. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to że Teatr Polski znany jest głównie z komedii, kabaretów i recitali. Do współpracy zaproszono Łonę- znanego w całym kraju muzyka hip-hopowego i Webbera- autora muzyki ( zwycięzcy w kategorii Artysta Roku w plebiscycie Nocne Marki). Futuryzm, Jasieński, rapowanie- brzmi dobrze? Dla Teatru Polskiego to recepta na rewolucję, za którą mniemam przyjdzie wielki sukces przedstawienia. Jasieński- przedstawiciel futuryzmu, to bez wątpienia jeden z najbardziej nietuzinkowych i oryginalnych twórców XX-wiecznej Polski. Bal Manekinów napisał równo 80 lat temu, inspirując się utopijnością komunizmu i krytyką francuskiej socjaldemokracji. Na scenie spowitej dymem pojawia się demiurg przedstawienia BJ (Filip Cembala). Energetyczny, porywający, pełen emocji (świetny debiut w jednej z głównych ról nowego aktora Teatru Polskiego). Porywa wszystkich do tańca. Raper BJ to swoiste alter ego Jasieńskiego- buntownika i idealisty. Rozpoczyna się bal manekinów- zarówno tych krawieckich jak i wystawowych....
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Nicoletta Nicowska: Patologiczne miłości lub gnijące mięso

18 grudnia 2011
Nicoletta Nicowska: Patologiczne miłości lub gnijące mięso

O spektaklu Pelikan, czyli pożegnanie mięsa w reż. Natalii Korczakowskiej w Teatrze Współczesnym w Szczecinie. Rodzina może być patologiczną lub podstawową komórką społeczną, wzorem przyszłych, prawidłowych relacji z innymi, więzieniem, azylem, klątwą, szczęściem lub robakiem w jabłku. Niszczy lub buduje. Czy jesteśmy w stanie całkowicie kontrolować swoje uczucia w stosunkach rodzinnych? Czy możemy zepchnąć na bok wszystkie brudy i udawać, że normalnie żyjemy? Udawać tak, z tym że zepchnięcie nie oznacza pomyślnego zakończenia sprawy. W rodzinie wszyscy gramy jakieś role, przyjmujemy maski w zależności od pozycji. Tracimy kontrolę nad udawaniem a byciem prawdziwym. Nad pragnieniami, a wymaganiami. Natalia Korczakowska dokonuje połączenia dwóch dzieł wybitnego szwedzkiego pisarza Johana Augusta Strindberga. Pierwszym z nich jest dramat  Pelikan, drugim autobiograficzna powieść Spowiedź szaleńca. Szuka odpowiedzi na pytania, kim jesteśmy w rodzinie, przedstawia trudności i zagrożenia, jakie się z tym wiążą. Czy umieszczenie kamer nadaje spektaklowi intymność? Tak jakbyśmy byli rzeczywistymi uczestnikami podglądania ludzi w ich najbardziej osobistych sytuacjach? Czy kostiumy i oprawa muzyczna stanowią część sukcesu spektaklu? Na ścianie portret ojca, porozrzucane ubrania, mała, wręcz momentami klaustrofobiczna przestrzeń Malarni. Manekin...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | 1 komentarz »

Nicoletta Nicowska: Recepty na udane życie nie ma (na spektakl też)

14 listopada 2011
Nicoletta Nicowska: Recepty na udane życie nie ma (na spektakl też)

O spektaklu … jesteś piękne – mówię  życiu… według Wisławy Szymborskiej w reż. Waldemara Śmigasiewicza w Teatrze Powszechnym  w Warszawie. Każdy spektakl pod kątem wrażeń artystycznych można zaliczyć do jednej z następujących kategorii: wybitny, dobry, średni, znośny i taki, po którym żałujesz, że wybrałeś się do teatru. Ten zaliczam do połączenia średnio-znośny. Trzy kobiety, trzydzieści siedem wierszy Wisławy Szymborskiej. Spektakl rozpoczyna się półmrokiem, delikatną muzyka, Wieczorem autorskim. I to właśnie muzyka skomponowana przez jazzowego pianistę Stefano Bollaniego ratuje całość. Z (pół)mroku wyłaniają się kolejno trzy kobiece postaci ubrane w stylu lat 50, które zachowują się z niezrozumiałych powodów jak podczas obrzędu wywołania duchów w Dziadach. Reżyser wypowiadając się o spektaklu, mówił o klamrze, w jaką chciał ująć całe przedstawienie – od życia, przez miłość, skończywszy na śmierci. Ja tej klamry nie dostrzegłam. Brak było bezpośredniego połączenia tematycznego i ciągu logicznego. Całość sprawiała wrażenie, jakby kolejność wierszy była przypadkowa. Interpretacja wierszy jest bardzo grzeczna, wręcz szkolna. Aktorki z pewnością mogły sobie pozwolić na więcej. Nie wiem zatem, czy był to celowy zabieg polegający na braku zabawy słowem, wzięcia...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Nicoletta Nicowska: Przestań się ścigać

17 października 2011
Nicoletta Nicowska: Przestań się ścigać

O spektaklu Jackson Pollesch w reżyserii René Pollescha w TR Warszawa. Kim jesteśmy? Minielementem w sieci, czy kimś więcej? Do czego dążymy? Czy chcemy jak najlepiej wykorzystać swoje pokłady kreatywności, czy tylko trwonimy czas? A może tej kreatywności w ogóle w sobie nie mamy i odtwarzamy istniejące schematy? René Pollesch zaprasza nas w świat, w którym nie ma określonych zasad, a nasza pozycja ciągle się zmienia. Zadaje nam pytania o miejsce aktorów i reżysera w dziele tworzenia, o znaczenie widza w spektaklu. Dzisiaj wszyscy chcemy być kreatywni. Prześcigamy się w tworzeniu coraz to bardziej oryginalnych dzieł, strojów, książek, sposobów na siebie. XXI wiek niejako przymusza do bycia innym niż wszyscy. Do pokazania się, do manifestowania poglądów, siebie samego- tego kim jesteśmy i co znaczą dla nas rodzina, przyjaciele, pieniądze, seks, sukces. Czym to jest spowodowane? Zapewne tym, że dzisiaj, bycie zwykłym szarym człowiekiem nie wystarcza. Trzeba być o krok do przodu, pędzić w pogoni za oryginalnością. Trzeba mieć konto na portalach społecznościowych i tam się obnażać, bo przecież, jeśli nas tam nie ma, to prawdopodobnie nie istniejemy. Jak zostawić po sobie jakiś ślad potomnym, jeśli...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »