Wpisy otagowane jako ‘ Teatr Collegium Nobilium ’

Zuzanna Liszewska: Urok najmłodszej Panny z Wilka

28 kwietnia 2011
Zuzanna Liszewska: Urok najmłodszej Panny z Wilka

o roli Marty Kurzak w spektaklu Panny z Wilka w reż. Mai Komorowskiej w Teatrze Collegium Nobilium. Przed każdym spektaklem Panien z Wilka Marta Kurzak, odgrywająca rolę Tuni, dokonuje swoistego rytuału składania białego obrusa, by móc później jednym ruchem rozciągnąć go na stole. Jest skupiona, skoncentrowana, uważna. Jej Tunia, mimo że trzyma się z boku, pozornie pozostaje w cieniu reszty sióstr, ma w sobie coś naprawdę fascynującego, jakąś trudną do uchwycenia lekkość, naiwność, wdzięk, ale i tajemnicę, złożoność. Pierwsze słowa przedstawienia padają z jej ust. W pytaniu: „Pan do pana Kaweckiego?” skierowanym do Wiktora (Kamil Dominiak), który po latach zawitał znów w Wilku, pobrzmiewa radosne oczekiwanie, podniecenie, ciekawość świata, gotowość na chwytanie każdej chwili, choć kryje się w nim też jakiś niepokój, lęk, który będzie towarzyszył wilkowskim pannom przez cały czas bytności ich dawnego korepetytora w dworku. Starsze siostry traktują najmłodszą Tunię nieco z góry, strofują ją i nieustannie po coś wysyłają do kuchni. Przecież to jeszcze „takie dziecko”, w jej zachowaniu jest ,,coś niezmiernie podlotkowatego i dziecinnego” – jak pisał w opowiadaniu Iwaszkiewicz. Jednocześnie jednak najbardziej niewinna, najmłodsza panna z Wilka ujawnia niekiedy...
Czytaj   »

tagi: ,
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Karolina Matuszewska: (Nie)wykorzystana szansa?

12 marca 2011
Karolina Matuszewska: (Nie)wykorzystana szansa?

o spektaklu „Yerma” w reż. Pawła Passiniego w Teatrze Collegium Nobilium. Ostatni w tym roku spektakl dyplomowy studentów IV roku Wydziału Aktorskiego warszawskiej Akademii Teatralnej to niemałe zaskoczenie – szczególnie dla tych, którzy przywykli do uprzywilejowanej w tym miejscu klasycznej formy teatru. Teatr Collegium Nobilium, jako scena służąca przede wszystkim prezentacji i promocji młodych aktorów, rzadko kiedy pozwalał sobie na eksperymenty. Grane w nim przedstawienia były raczej ukoronowaniem trzyletniej pracy i przeglądem zdobytych umiejętności niż dziełami o wygórowanych ambicjach artystycznych. Dawało to młodym aktorom, dopiero wchodzącym w artystyczny świat, pewien azyl i poczucie bezpieczeństwa przed wrzuceniem na głęboką wodę. Wielokrotnie zresztą zarzucano Akademii, że jej absolwenci nie zawsze radzą sobie w późniejszej konfrontacji z pracą na zewnątrz i w zetknięciu z innymi niż preferowany w niej psychologiczny styl gry wypadają marnie. W tym roku zdecydowano się stawić temu czoło i zaproszono do współpracy Pawła Passiniego. Reżyser sam ukończył warszawską szkołę 7 lat temu i od tamtej pory nie miał z nią właściwie nic wspólnego. Pracę ze studentami potraktował tak, jak w innych teatrach, nie przewidując dla nich żadnej taryfy ulgowej. Zrobił spektakl będący...
Czytaj   »

tagi: ,
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Marek Skrzetuski: Rzeczywistość bezpowrotnie utracona

11 lutego 2011
Marek Skrzetuski: Rzeczywistość bezpowrotnie utracona

o spektaklu „Panny z Wilka” w reż. Mai Komorowskiej Teatru Collegium Nobilium. Dla współczesnego teatru jest rzeczą oczywistą, że to reżyser jest faktycznym twórcą spektaklu. Dawno minęły już czasy, gdy na scenie próbowano dokonać jedynie jak najwierniejszego przekładu zapisanych historii. Nakłada to jednak na jego barki wielką odpowiedzialność – za sposób przeinterpretowania, za wszystkie dopowiedzenia, za wszystkie zmiany w akcji. Stwarza wielkie ryzyko zatracenia naczelnej idei pierwotnego tekstu. Ryzyko, które niekiedy warto podjąć – czego najlepszym przykładem są „Panny z Wilka” w Teatrze Collegium Nobilium. Spektakl Mai Komorowskiej i studentów IV roku warszawskiej Akademii Teatralnej nie jest bynajmniej wierną adaptacją opowiadania Jarosława Iwaszkiewicza. Akcja nic na tym jednak nie traci. Wręcz przeciwnie. Tekst ten – bardzo intymny, psychologiczny – na scenie nabiera zupełnie nowego wymiaru, jakże odmiennego od wersji pierwotnej, ale i znakomicie ją uzupełniającego. „Panny z Wilka” są spektaklem bardzo kobiecym. Wobec znacznych trudności z przedstawieniem wewnętrznych przemyśleń Wiktora (w tej roli Kamil Dominiak), na których oparte jest oryginalne opowiadanie, główny akcent w budowaniu fabuły przerzucany jest na role kobiece. To one – bardziej...
Czytaj   »

tagi: ,
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

O radości… Wywiad z Jarosławem Gajewskim

2 lutego 2011
O radości… Wywiad z Jarosławem Gajewskim

Rozmowa z reżyserem drugiego przedstawienia dyplomowego wydziału aktorskiego – Jarosławem Gajewskim* Sezon teatralny w Collegium Nobilium trwa w pełni. Bilety zarezerwowane z miesięcznym wyprzedzeniem na wszystkie spektakle. Co wieczór tłum widzów ogląda, ocenia, dzieli się wrażeniami i wyrokuje nad przyszłymi karierami młodych adeptów sztuki teatralnej. Ryszard Abraham: Bracia Karamazow opisują historię ojcobójstwa, w którą zamieszani są wszyscy synowie zamordowanego człowieka. Powieść koncentruje się na psychologicznych pobudkach kierujących bohaterami. Roztrząsa odwieczne dylematy ludzkości takie jak istnienie wolnej woli, Boga, zła, miłości, ateizmu. Czy na takie pytania w ogóle można znaleźć odpowiedź? Jarosław Gajewski: Pyta pan o pytania, które są bez odpowiedzi. Z drugiej strony są to pytania, na które nieustannie trzeba odpowiadać swoim życiem. Powiedziałbym, że są to pytania, które musimy sobie zadawać niezależnie od tego czy spodziewamy się znaleźć na nie odpowiedzi. Te pytania decydują o tym, na ile jesteśmy ludźmi. Jeżeli nie zadajemy sobie tych pytań to jesteśmy jakby mniej ludźmi. Jeżeli mamy odwagę zadawać je sobie i próbować na nie odpowiadać, to jesteśmy bardziej ludźmi. Tak uważam. Cała kultura, w tym wielka sztuka...
Czytaj   »

tagi: ,
atrakcyjnie, czyli teatralnie, wywiadowo | Brak komentarzy »

Polecamy: „Panny z Wilka” w reż. Mai Komorowskiej w Teatrze Collegium Nobilium

31 stycznia 2011
Polecamy: „Panny z Wilka” w reż. Mai Komorowskiej w Teatrze Collegium Nobilium

„PANNY Z WILKA” na podstawie opowiadania Jarosława Iwaszkiewicza spektakl dyplomowy IV roku Wydziału Aktorskiego reżyseria: Maja Komorowska współpraca reżyserska: Julia Kijowska scenografia i kostiumy: Małgorzata Grabowska-Kozera konsultacje muzyczne: Mirosław Jastrzębski Obsada: Jola – Marta Sroka Kazia – Diana Zamojska Tunia – Marta Kurzak Zosia – Marta Chyczewska Wiktor – Kamil Dominiak Panowie od Joli: Kamil Przystal i Igor Obłoza „Dlaczego „Panny z Wilka”? Studenci, którzy biorą udział w spektaklu „Panny z Wilka”, to studenci, których uczymy od czterech lat. Na trzecim roku ich studiów, z całym rokiem, pracowaliśmy nad utworami Jarosława Iwaszkiewicza: „Kochankowie z Werony”, „Lato w Nohant”, „Maskarada” i „Wesele pana Balzaka”. W tym końcowym egzaminie, który nazwałyśmy „Szkice z Iwaszkiewicza” obok dramatów pojawiło się jedno opowiadanie „Panny z Wilka”. Jako materiał do pracy nad spektaklem dyplomowym mogłyśmy wybrać tylko jeden utwór.I chociaż w dramatach są świetne, wyraziste role, bardzo ciekawe dla studentów kończących szkołę, zdecydowałyśmy się zmierzyć ze zmysłowym światem „Panien z Wilka”. Wszystkie trudności związane z adaptacją opowiadania: niewielka ilość gotowych dialogów, postaci których nie mogłyśmy obsadzić (wujostwo i jedna z sióstr – Julcia), bogactwo obrazów...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »

Robert Mróz: Białe plamy na mapie

26 stycznia 2011
Robert Mróz: Białe plamy na mapie

O spektaklu „Mapa” w Teatrze Collegium Nobilium. Wartość każdej mapy zależy od dwóch czynników: dokładności konturów i jakości materiału, na którym się rysuje. W przypadku spektaklu wystawianego w Collegium Nobilium mamy do czynienia z precyzyjnym aktorskim rysunkiem. Szkoda tylko, że papier, z którego mapę wykonano, drze się tak łatwo. Joanna Halinowska i Mateusz Rusin, studenci IV roku Akademii Teatralnej im. A. Zelwerowicza, odgrywają młode małżeństwo. Nic więcej o postaciach się nie dowiemy. Nie poznamy ich przeszłości, nie zgłębimy cech charakteru, nawet nie dowiemy się, jak brzmią ich imiona. Nie musimy, ponieważ w spektaklu ważniejsza od konkretnych postaci jest sama sytuacja. Bohaterów spotykamy, kiedy wspólnie przygotowują kolację – nikt im w tym nie przeszkodzi, nie zdarzy się nic dramatycznego, niebo nie zawali się im na głowy. „Nuda, nic się nie dzieje”? Niekoniecznie. Otóż nie jest to zwykłe gotowanie – każdy produkt, każda miska, każdy materiał ma przecież swoje miejsce pochodzenia. I zarówno On, jak i Ona, niestrudzenie wymieniają nazwy kolejnych mniej lub bardziej egzotycznych krajów, których produkcja przyczyniła się do stworzenia wielowarzywnej sałatki....
Czytaj   »

tagi: ,
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Judyta Berłowska: Oda do człowieczeństwa

8 grudnia 2010
Judyta Berłowska: Oda do człowieczeństwa

Człowieczeństwo wahające się między rajem i piekłem. Między ogromną potrzebą i prawem każdego człowieka do miłości, a wyrzeczeniami, na które trzeba się zdobyć, żeby w niej żyć. Człowieczeństwo, jako rozerwanie pomiędzy byciem zwierzęciem – dziką bestią, a byciem świętym. Być może w każdym mieszczą się te dwa bieguny. Nawet Alosza przyznaje, że jest już na pierwszym stopniu drabiny zła. Nawet w Gruszy jest niebo miłości, przebaczenia, tworzenia. Nawet w Iwanie jest zdolność do intensywnego uczucia, poświęcenia z miłości. Jako konieczna część ludzkiej egzystencji pojawiają się pytania, wątpienie, potrzeba potwierdzenia swojego bytu, swojej ważności. Filozofia Dostojewskiego, pytania o Boga, Człowieka, sens istnienia zła w świecie i sens istnienia człowieka w świecie pełnym zła kipią ze sceny, zalewają widza strumieniem głębokich emocji. Na te pytania nie ma odpowiedzi. Ale kompletnie nie o odpowiedź chodzi w spektaklu IV roku Wydziału Aktorskiego. W moim odczuciu chodzi o pokazanie pewnej panoramy człowieczeństwa. Takiej, gdzie wszystkie pojedyncze wartości mieszają się zarówno w tym, co odgrywa się na scenie, jak w tym, co dzieje się we wnętrzu bohaterów. Bo nie ma tragizmu bez komizmu i cynizmu bez...
Czytaj   »

tagi: ,
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Marek Skrzetuski: Nieprzedstawialna klątwa Karamazowów

7 grudnia 2010
Marek Skrzetuski: Nieprzedstawialna klątwa Karamazowów

Nie zazdroszczę studentom IV roku warszawskiej Akademii Teatralnej. Zostali rzuceni przez reżysera Jarosława Gajewskiego na bardzo głęboką wodę. Za zadanie dostali przedstawić coś nieprzedstawialnego, skrócić coś nieskracalnego, wyrazić coś niewyrażalnego. Wydobyć esencję z „Braci Karamazow” i ukazać ją swoją grą na deskach Teatru Collegium Nobilium. W tylko – i zarazem aż – trzy godziny. Każda inscenizacja którejkolwiek powieści Fiodora Dostojewskiego wymaga poświęcenia. Nie tylko tego psychofizycznego, żądanego od aktorów, ale też w innym znaczeniu tego słowa – poświęcenia na rzecz spektaklu wielu wątków i specyficznych dla tego pisarza elementów treściowo-narracyjnych. To trudny dylemat dla każdego reżysera i dramaturga: co należy zaakcentować, z czego wolno zrezygnować, ile można widzowi zasugerować? Niestety, chyba żadna z możliwych odpowiedzi na to pytanie nie ma szans zyskać pełnego uznania u większości odbiorców. Najnowszy spektakl Teatru Collegium Nobilium również boryka się z tym problemem. Już pierwsze minuty wprowadzają nas w ciężki i ciemny klimat powieści. Gra świateł, cieni, dekoracji i włóczących się po scenie aktorów sugestywnie zapowiadają wiszącą nad Karamazowami katastrofę. Wiele rozwiązań scenicznych można pochwalić – bez atakowania...
Czytaj   »

tagi: ,
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Zespół – rozmowa z Bożeną Suchocką

27 listopada 2010
Zespół – rozmowa z Bożeną Suchocką

Od miesiąca na deskach teatru Collegium Nobilium można zobaczyć pierwszy spektakl dyplomowy studentów IV roku Wydziału Aktorskiego – Stracone Zachody Miłości. Andrzej Łapicki w swojej książce Po pierwsze zachować dystans napisał: „Każdego można nauczyć tego zawodu, pewnych zasad. Tylko, że trzeba jeszcze mieć coś więcej, coś co sprawia, że ludzie chcą na ciebie patrzeć.” Rozmowa z reżyserem przedstawienia – Bożeną Suchocką*. Ryszard Abraham: Co skłoniło Panią, aby zająć się tak rzadko wystawianą sztuką Shakespeare’a? Bożena Suchocka: Szukałam dramatu, który umożliwiałby dużej grupie ludzi wspólną pracę na scenie. Tekst jest, rzeczywiście, mało znany, trudny, ale temat wdzięczny i autor zacny. RA: I każdy miał możliwość zaprezentowania się…. BS: Tak, każdy miał swoje pięć minut. Kiedy wybierałam repertuar przedstawień dyplomowych dla tej grupy studentów, pomyślałam, że dobrze byłoby, żeby spotkali się na scenie w temacie: Shakespeare i wiersz. Tekst Straconych Zachodów Miłości był podstawą ćwiczeń w przedmiocie Praca nad rolą na ich III roku studiów. To wdzięczny materiał do grania. Dramat jest o młodych ludziach, czyli o nich – prawie wszystkie postaci tej sztuki są w ich wieku. Jedynie...
Czytaj   »

tagi: ,
atrakcyjnie, czyli wywiadowo | Brak komentarzy »

Tomasz Janyst: Dusza moja pragnie postu, ciało – miłości

28 października 2010
Tomasz Janyst: Dusza moja pragnie postu, ciało – miłości

Na spektakl otwierający sezon w Teatrze Collegium Nobilium dość odważnie wybrano „Stracone zachody miłości”, komedię niezaliczaną zwykle do najlepszych dzieł Szekspira. Było to duże wyzwanie postawione przed aktorami, dla których występ ten stanowił przecież także debiut sceniczny. Tymczasem nie tylko uniknęli prostego przedstawienia sztuki Szekspira jako banalnej komedyjki, ale także wydobyli z tekstu uniwersalną prawdę, którą zaprezentowali widzom opakowaną w bawiące do łez dialogi. Wielka w tym zasługa Bożeny Suchockiej, która „Straconymi zachodami miłości” udowodniła po raz kolejny nie tylko swój talent reżyserski, ale także to, jak dobrym jest pedagogiem. Fabuła sztuki jest niezmiernie prosta. Król Nawarry (Mateusz Rusin) wraz z trójką towarzyszy, wśród których wyróżnia się cyniczny, zdystansowany Biron (w tej roli znakomity Michał Mikołajczyk), postanawia przez trzy lata poświęcić się wyłącznie studiom filozoficznym i zrezygnować z ziemskim pokus, przede wszystkim z towarzystwa kobiet. Zapomina jednak, że Nawarrę wkrótce ma odwiedzić francuska księżniczka (Joanna Halinowska), by w imieniu swego ojca przedyskutować sprawy graniczne i finansowe łączące  oba kraje. Przybycie księżniczki i jej trzech dwórek szybko powoduje złamanie przysięgi. To udowadnia starą Wilde’owską mądrość, że najlepszym...
Czytaj   »

tagi: ,
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »