Wpisy otagowane jako ‘ Weronika Ostrowska ’

Weronika Ostrowska: Opowiem wam historię…

24 maja 2017
Weronika Ostrowska: Opowiem wam historię…

O spektaklu Historia Jakuba w reżyserii Ondreja Spišáka z Teatru Dramatycznego w Warszawie w ramach Festiwalu Nowe Epifanie/Gorzkie Żale 2017 Oglądając spektakl duetu Słobodzianek-Spišák miałam nieodparte wrażenie, że gdzieś już to widziałam. Trudno było mi się w Historii Jakuba dopatrzeć elementów oryginalnych czy zaskakujących, choć do końca starałam się zachować postawę nienacechowaną uprzedzeniami. Niestety to nie pomogło i mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że czułam się jak na drugiej części hitu, zrobionego z zamysłem, by powtórzyć sukces pierwowzoru – w tym wypadku spektaklu – Naszej klasy. Dwie matki, dwóch ojców, dwie rodziny i jeden człowiek – Romuald Jakub Weksler-Waszkinel. Prawdopodobnie wielu kojarzy jego historię. Jest to jedna z tych bardziej znanych opowieści o człowieku cudem uratowanym z Holocaustu, o Żydzie wychowywanym w polskiej rodzinie, który nie wiedząc o swoich korzeniach został księdzem katolickim, czym wypełnił prorocze słowa swojej biologicznej matki. To także historia o kimś, kto musiał zmierzyć się z problemem podwójnej tożsamości. I w końcu opowieść o szczęśliwie ocalonym życiu i niewysłowionym cierpieniu, która stała się podstawą dramatu Tadeusza Słobodzianka wystawionego na deskach Teatru Dramatycznego. Niewątpliwie jest to życie niepospolite o ogromnym potencjale dramatycznym, które zasługuje...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Weronika Ostrowska: Myszkinów już dzisiaj nie ma?

26 marca 2017
Weronika Ostrowska: Myszkinów już dzisiaj nie ma?

O spektaklu Idiota w reżyserii Pawła Miśkiewicza z Teatru Narodowego w Warszawie Wybierając się na sztukę z Dostojewskim w tle zawsze nieco się obawiam. Po pierwsze dlatego, że jego twórczość jest niewyczerpanym źródłem pytań o sprawy w życiu najistotniejsze, które – jak zawsze może nieco naiwnie zakładam – podejmie reżyser. Po drugie dlatego, że twórcy muszą dokonać wyboru karkołomnego i brzemiennego w skutki, bo Bracia Karamazow, Biesy czy Zbrodnia i kara to utwory rozmiarowo potężne, praktycznie niemożliwe do przeniesienia na scenę w całości. Owszem, kwestia wyboru w realizacji przedstawienia teatralnego nie dotyczy tylko dzieł Dostojewskiego. Każdy spektakl jest wyborem, ale uważam, że przy sięganiu po twórczość tego rosyjskiego pisarza uproszczenia, nieuzasadnione skróty, karykaturalne portrety postaci szczególnie rażą. Na szczęście Idiota Miśkiewicza nie tylko nie razi, ale nawet zachwyca. Świat wykreowany w tym spektaklu wciąga i domaga się natychmiastowej analizy, ciągłego patrzenia z różnych perspektyw: raz z bliska, by dostrzec najmniejsze, ale znaczące elementy scenografii – anioły i diabły na podłodze, innym razem z daleka, panoramicznie, by objąć wzrokiem całość tej fantastycznej lustrzanej przestrzeni (brawa za doskonałą scenografię należą się Barbarze Hanickiej). Akcja rozgrywa się w jakimś świecie zwielokrotnionym,...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli teatralnie | Brak komentarzy »

Weronika Ostrowska: Czy publiczność mnie słyszy?, czyli zaklęcia Wróżki Wernyhory

15 grudnia 2016
Weronika Ostrowska: Czy publiczność mnie słyszy?, czyli zaklęcia Wróżki Wernyhory

O spektaklu Wesele w reżyserii Sławomira Narlocha w wykonaniu Teatru Pijana Sypialnia Wkraczają na scenę. Cały zespół. Orkiestra, chór, tancerze i aktorzy. Robi się pełno, gęsto, ciasno. Zamierają w bezruchu, stając się żywą scenografią. Króluje biel i czerń, ale gdzieniegdzie przebijają kolorowe fartuchy kelnerskie przełamujące monotonię. Jeszcze nic się nie dzieje, ale napięcie rośnie z każdą sekundą. Pionowo skierowane smyczki trzymane przez grupę muzyków przypominają zadarte szpady. Cisza przed burzą. Rozbrzmiewa pieśń chóru o zabarwieniu ludowym. Nagle z tyłu otwierają się drzwi i  w statyczną dotąd teatralną przestrzeń bełkocząc wchodzi pijany, pajacujący showman (Sebastian Słomiński), który staje się przewodnikiem po tym niezwykle dynamicznym, fantastycznie barwnym oraz ironicznym świecie. Spektakl na podstawie Wesela Stanisława Wyspiańskiego wyreżyserowany przez Sławomira Narlocha (debiut reżyserski) to widowisko wielopłaszczyznowe, wielowątkowe, komediowe i ironiczne, ale niepozbawione goryczy. Jego premiera odbyła się we wrześniu w Reducie Banku Polskiego w Warszawie, natomiast kolejne wystawienia miały miejsce 3 i 4 grudnia w Białołęckim Domu Kultury, w przestrzeni prawdziwie teatralnej, ze sceną na podwyższeniu, fosą dla orkiestry i numerowaną widownią, co dla Pijanej Sypialni nie jest rzeczą standardową. Można by się...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli muzycznie, OFF, teatralnie | Brak komentarzy »

Weronika Ostrowska: Kabaretowe show z nutą goryczy

3 listopada 2016
Weronika Ostrowska: Kabaretowe show z nutą goryczy

O spektaklu Kordian w reżyserii Jana Englerta w Teatrze Narodowym w Warszawie Kordian w reżyserii Jana Englerta to spektakl ewidentnie rocznicowy (premiera 19.11.2015 r. w 250. rocznicę powstania Teatru Narodowego), bo zrobiony z rozmachem, angażujący przecież niemal cały zespół Narodowego, wykorzystujący ogromne możliwości dużej sceny. Taki, który ma pokazać siłę zespołu i zademonstrować działanie całej machinerii scenicznej, potwierdzając jednocześnie ciągle wysoką pozycję warszawskiego Narodowego w Polsce. Jest to również spektakl podsumowujący pewien etap drogi twórczej reżysera, który do wspomnianego dramatu Słowackiego podchodzi już trzeci raz w swojej karierze, składając nim jednocześnie hołd swoim teatralnym mistrzom. Trwające nieco ponad dwie godziny sceniczne show rozgrywa się w świecie, w którym pierwsze i ostatnie słowo należy do Szatana (w tej roli doskonały Mariusz Bonaszewski, który przenosi tu swoją postać ze Sprawy w reżyserii Jarockiego z 2011 r.). To on i jego szajka, na czele z wiernym i oddanym jak pies Mefistofelesem (Mateusz Rusin), rozdaje karty od pierwszych scen tego niezwykłego widowiska, które odbywa się na scenie otoczonej charakterystycznymi dla przedstawień kabaretowych migającymi światełkami, co każe patrzeć na całość jak na obraz nieco przerysowany, może karykaturalny, ale jednocześnie...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli patronacko, teatralnie | Brak komentarzy »