Wpisy otagowane jako ‘ Zofia Gustowska ’

Radosnych Świąt!

24 grudnia 2014
Radosnych Świąt!

Życzymy Wam Świąt… …w odpowiedniej obsadzie jak w Dowodzie na istnienie drugiego, długich jak ECCE HOMO!!!, bezpretensjonalnych jak Życie jest piękne, rozgrzewających jak Koncert Kolęd i Pastorałek w Operze Śląskiej, radosnych jak laureaci 32. Łódzkich Spotkań Teatralnych, patetyczność przełamujących jak Atilla, realnych magicznie jak Dotknij wiatru, dotknij wody, poruszających jak Koń, kobieta i kanarek, nastrojowych i nastrajających jak Geniusz w golfie, niezależnych od konwenansów jak strój Marcina Hycnara w Królowej Margot, oraz  teatralnego morfinizmu, lupy wyłapującej zakłamanie i hipokryzję, wiśniowego sadu, który nie zostanie sprzedany, zarostu gustowniejszego niż ten Kupca Weneckiego, oper, które można obejrzeć z otwartymi oczami, tekstów niebanalnych, dojrzałych debiutów, rodzenia się nowych więzi, szczerych wzruszeń, karier piłkarskich i innych, niekoniecznie teatralnych. Zofia Gustowska i Agata M. Skrzypek
Czytaj   »

tagi: ,
atrakcyjnie, czyli inaczej, patronacko, Vis-à-vis, wyjątkowo | Brak komentarzy »

Zofia Gustowska: Jardin des Plantes

16 grudnia 2014
Zofia Gustowska: Jardin des Plantes

Impresja o sztuce Jeana Cocteau La voix humaine i spektaklu Koncert życzeń w reżyserii Yany Ross 1. Słoneczny, jesienny dzień. Młoda kobieta ubrana na czarno chroni się przed zgiełkiem paryskiej ulicy w Jardin des Plantes. Mija pary przechadzające się w rytmie Tous les garçons et les filles, roześmiane dzieci z rodzicami. Znajduje wolną ławkę. Siada tyłem do alejki. Patrzy przed siebie. Cisza. Wyjmuje książkę. Cisza. Czyta. Cisza. 2. Sztuka Jeana Cocteau La voix humaine, napisana w 1930 roku, prawie nie zaistniała w polskim teatrze (we Francji doczekała się nawet wersji operowej). Zrealizowana została po raz pierwszy przez Erwina Axera z Zofią Mrozowską dla Teatru Telewizji na początku lat sześćdziesiątych. Dwadzieścia lat później wystawiono ją po raz drugi, tym razem na warszawskim Targówku. Fin de l’histoire. Bohaterką monodramu jest kobieta. Cały utwór jest jej potokiem słów, nawoływań i pauz. Historia z tych banalnych i stereotypowych – ona porzucona przez niego. Cocteau w opisie scenografii buduje bardzo prostą przestrzeń. Pokój. Jedno łóżko, zdjęcie na ścianie, niedomknięte drzwi, krzesło przy stoliku, a na nim książki, lampa...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli inaczej, literacko, patronacko, teatralnie, wyjątkowo | Brak komentarzy »

Zofia Gustowska: Smsy z Paryża

30 września 2014
Zofia Gustowska: Smsy z Paryża

1. Odleciałam. Doleciałam. Dojechałam. 7 pięter. Kręte schody . « Chambre de bonne » Louvre, Orsay, Pompidou… Powracając do paryskich muzeów, byłam akurat w trakcie lektury Dawnych mistrzów… dlatego na ten temat nic więcej już nie powiem, odsyłam do tekstu Bernharda.   Księgarnia teatralna, zresztą w małej « rue de Marivaux », urzekła mnie swoją zawartością i obsługą… przemiłą, co nie jest znów w Paryżu aż tak nagminne. W Operze Garnier, kilka kroków dalej, trafiłam akurat na wystawę poświęconą awangardowej grupie Les Ballets Suédois, działającej w latach 1920-25. Temat warty uwagi. Przyjemne przedpołudnie.Théâtre Athénée, czyli dawny teatr Louis Jouveta, niestety nie zaproponował mi żadnego spektaklu, więc zabierając ze sobą program sezonu, poszłam dalej.   Ogród Luksemburski zdobył nade mną jakąś tajemną moc. O ile za pierwszym razem wybrałam się do niego celowo, nie wiem, jak trafiałam tam za każdym następnym. Zazwyczaj wiązało się to również z kolejnym pochmurnym przejściem obok Odeonu. Odwracałam smutny wzrok od plakatów ze zbliżającą się premierą Roberta Wilsona, Les nègres Geneta. PS Później dopiero dowiedziałam...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli inaczej, teatralnie | Brak komentarzy »

Zofia Gustowska: Król podwórka

12 sierpnia 2014
Zofia Gustowska: Król podwórka

Słów kilka o roli Marcina Hycnara w spektaklu Królowa Margot w Teatrze Narodowym w Warszawie Karol IX Walezjusz, król Francji panujący w XVI wieku, stał się jednym z głównych bohaterów dziewiętnastowiecznej powieści Królowa Margot napisanej przez Aleksandra Dumas (ojca). Paradoksalnie dla tytułu dzieła literackiego, w spektaklu Teatru Narodowego to właśnie postać władcy, zagrana przez Marcina Hycnara, wysunęła się na plan pierwszy jako najbardziej wyrazista i intensywna.   Młody król jest władcą wyłącznie z prawnego punktu widzenia. Wszelkie rozgrywki polityczne, w których aktywny udział bierze królowa matka – Katarzyna Medycejska – dzieją się poza nim lub ściślej mówiąc – wokół niego. Czas schorowanego i nieszczęśliwego Karola IX pochłaniają polowania oraz ukochane psy, które jako jedyne prawdziwie od niego zależne istoty na dworze, spełniają rolę umiłowanych podwładnych, o których dobry król może zadbać.   Polityczna słabość króla została podkreślona przez jego fizyczną kruchość, na którą złożyły się naturalne warunki aktora oraz jego interpretacja postaci. Wykorzystany został tu przede wszystkim wzrost Marcina Hycnara, najniższy z całej obsady, sprawia wrażenie małego, schorowanego chłopca, pozbawionego...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli inaczej, teatralnie | Brak komentarzy »

Zofia Gustowska: Ludzie ze „Zbawixa”

28 maja 2014
Zofia Gustowska: Ludzie ze „Zbawixa”

Rozmowa z Wojciechem Pitalą – studentem Wydziału Reżyserii Akademii Teatralnej w Warszawie, reżyserem Niewinnych postczarodziei Zofia Gustowska: Frapujący tytuł… Jaki jest Twój stosunek do filmu Andrzeja Wajdy? Wojciech Pitala: Zdecydowanie jest jednym z moich ulubionych jego filmów. Tekst napisany przez Ciebie jest próbą przeniesienia historii filmowej we współczesność czy bardziej parafrazą wynikającą z jej ducha? Na swój prywatny użytek powtarzam najczęściej określenie „inspiracji”. Trudno uznać mój tekst za parafrazę czy po prostu teatralną adaptację. Niewinni postczarodzieje będą się znacząco różnić od ekranowego poprzednika. Bawię się pewnymi wątkami i motywami, które znalazły się w filmie. Próbuję znaleźć dzisiejszy odpowiednik postaw, które reprezentowali bohaterowie sportretowani przez tamten scenariusz. Pewne sprawy od końca lat 50. w ogóle się nie zmieniły, inne bardzo. Moje pokolenie interesuje mnie jednak dużo bardziej niż to sprzed ponad pół wieku temu. Nasza współczesność jest mocno obecna w spektaklu. Bardzo uruchomiła mnie czyjaś myśl, że Niewinni czarodzieje to film o hipsterach. Co prawda, wtedy chyba nikt, oprócz Allena Ginsberga, takiego określenia nie używał, ale paralele są jednak bardzo czytelne. Pelagia i Bazyli...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli patronacko, teatralnie, wywiadowo | Brak komentarzy »

Zofia Gustowska: Jak to zagrać?

19 maja 2014
Zofia Gustowska: Jak to zagrać?

Rozmowa z Grzegorzem Chrapkiewiczem – reżyserem Łysej śpiewaczki, spektaklu warsztatowego studentów III roku Wydziału Aktorskiego Akademii Teatralnej w Warszawie Zofia Gustowska: W artykule do programu spektaklu napisał Pan, że Łysa śpiewaczka, dzięki swej komicznej naturze, jak mało który z najbardziej tragicznych dramatów, opowiada o sprawach czysto ludzkich. Jak będą rozłożone akcenty w Pańskiej inscenizacji sztuki Eugène’a Ionesco? Co jest dla Pana w niej najważniejsze? Grzegorz Chrapkiewicz: Staram się tworzyć teatr antropocentryczny. Zatem bez względu na stopień umowności, szaleństwa czy absurdu, to człowiek zanurzony w bełkocie codziennej rzeczywistości jest właściwym sednem naszych poszukiwań. Na czym, według Pana, polega tragizm Łysej śpiewaczki? Tragedia u Ionesco wyraża się w antydialogach i paplaninie bohaterów. Niezrozumiała mowa uwypukla zanik kontaktów międzyludzkich. Jej degradacja prowadzi do obojętności i obcości wobec drugiego człowieka. Łysa śpiewaczka jest tragikomedią nie za sprawą fabuły czy postaci, ale języka, którym współczesny człowiek nie potrafi się posługiwać. Jako widzowie śmiejemy się obcując z tym tekstem. Frazesy wypowiadane przez aktorów są nam doskonale znane. Tym samym uczestniczymy w rozgrywającej się na naszych oczach tragedii komicznej o nas samych....
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli patronacko, teatralnie, wywiadowo | Brak komentarzy »

Vis-à-vis: Tacy piękni, tacy młodzi

13 maja 2014
Vis-à-vis: Tacy piękni, tacy młodzi

Agata M. Skrzypek i Zofia Gustowska rozmawiają o weekendzie spędzonym na 32. Festiwalu Szkół Teatralnych w Łodzi Agata:  Parafrazując słowa naszego Rektora, które wypowiedział na zakończeniu 32. Festiwalu Szkół Teatralnych o tym, że dopiero przyjechał i niczego nie widział – my także wpadłyśmy jak wicher na ostatnie dni festiwalu i zobaczyłyśmy jedynie dwa spektakle: Leonce i Lena z PWSFTviT im. Leona Schillera z Łodzi oraz Królestwo PWST im. Ludwika Solskiego z Wrocławia. I również mamy zamiar się wypowiedzieć! Zofia: Ach, ta szalona kompetencja! Tak się złożyło, że dwóch studentów występujących w  obejrzanych przez nas spektaklach zostało wyróżnionych. Myślę tu o Pawle Dobku oraz Konradzie Wosiku. Docenieni zostali jednak za role w dyplomach innych niż te, które miałyśmy szansę zobaczyć, zatem wydaje mi się, że fakt nagrodzenia właśnie ich stwarza nam ciekawą perspektywę rozmowy. Przyjrzymy się tym „niedocenionym” rolom i spróbujemy określić, czy aktorstwo wspomnianych studentów zwróciło naszą uwagę.   „B” jak biały Büchner Leonce i Lena okazało się dość specyficznym, a nawet przewrotnym w odbiorze spektaklem z uwagi na to, że bohaterowie sztuki przybierali maski – dosłownie i w przenośni.  Aktorzy zaś...
Czytaj   »

tagi: ,
atrakcyjnie, czyli festiwalowo, inaczej, patronacko, teatralnie, Vis-à-vis, wyjątkowo | Brak komentarzy »

Vis-à-vis: Świąteczne serdeczności od Redakcji Teatrakcji

22 grudnia 2013
Vis-à-vis: Świąteczne serdeczności od Redakcji Teatrakcji

Agata: Zosiu, przyznam Ci się szczerze, że postawiłyśmy sobie poprzeczkę nie tyle, co wysoko, ale krzywo. Chcemy złożyć naszym Czytelnikom świąteczne życzenia i chcemy, by poczuli, że zwracamy się bezpośrednio do każdego z nich. Jednak dla mnie żadne uniwersalne banialuki nie wchodzą w grę! Z drugiej strony wiem, będziemy musiały ich użyć, bo przecież nie znamy się wszyscy osobiście. Ot, świąteczne rozterki, jak tu postępować, by żyć zgodnie z sumieniem i ludźmi. Zofia: Myślę, Agatko, że te życzeniowe banialuki, jak je nazwałaś, niesłusznie zostały przez Ciebie zdeprecjonowane. Oczywiście, przez sposób ich formułowania – mogą nimi być w sensie pejoratywnym. Jednak, właśnie dzięki swej uniwersalności (która jest przecież walorem!) mogą być pięknym przekazem, ważnym dla każdego. Oczywiście, warto szukać personalizacji. Czymś co nas wyróżnia i łączy jednocześnie jest teatr. Myślę, że tym tropem właśnie powinnyśmy podążać. Jednocześnie jasno zadeklarujmy naszą wiarę w życie pozateatralne! Mili, Z czułością, chciałabym Wam życzyć by chciało się chodzić do teatru, by spektakle poruszały, by być wiernym sobie, by odkrywać siebie na nowo, by otwierać...
Czytaj   »

tagi: ,
atrakcyjnie, czyli inaczej, teatralnie, Vis-à-vis, wyjątkowo | Brak komentarzy »

Zofia Gustowska: Skowyt o polskość

13 grudnia 2013
Zofia Gustowska: Skowyt o polskość

O spektaklu pt. Kolorowa, czyli biało-czerwona w reżyserii Marcina Hycnara, w Teatrze Powszechnym w Warszawie (w ramach Teatru w klasie – formuły edukacji kulturalnej i społecznej przeznaczonej dla uczniów szkół ponadpodstawowych, która polega na przedstawieniu w szkolnej klasie spektaklu) Powiedz, kochasz Polskę? Czym ona dla Ciebie jest? Co to znaczy być patriotą w czasach pokoju? Szereg pytań stawianych przez młodego aktora – Ryszarda Starostę w roli ucznia kandydującego do samorządu szkolnego, składa się na nieregularną układankę traktującą o patriotyzmie. Bohater monodramu nie daje odpowiedzi na postawione przez siebie pytania. Przez cały czas trwania spektaklu próbuje pobudzić zawstydzoną publiczność, która przy pełnym oświetleniu widowni, nie ma szans na schowanie się w cieniu. Niestety, mimo ważkości poruszanego problemu tyrada aktora nie ma szans trafić do widzów, których większość, nie ukrywajmy, już dawno opuściła ławki szkolne. W istocie, Kolorowa, czyli biało-czerwona okazuje się być spektaklem hermetycznym – posługuje się językiem dostępnym znacznie młodszej publiczności. I dobrze! Często zapomina się o tym młodym widzu, który już nie jest dzieckiem, a do pełnoletniości brakuje mu jeszcze dobrych kilku lat. W repertuarach teatralnych jego...
Czytaj   »

tagi:
atrakcyjnie, czyli inaczej, teatralnie | Brak komentarzy »

Vis-à-vis: „Smutno mi, Boże”

12 listopada 2013
Vis-à-vis: „Smutno mi, Boże”

O spektaklu Milczenie o Hiobie rozmawiają Zofia Gustowska i Patrycja Mańka Zofia: Zastanawiając się jak zacząć naszą rozmowę, pomyślałam, że jeśli pisałabym jednogłosową refleksję na temat spektaklu Cieplaka, nazwałabym ją „Kot albo żona Hioba”. Mańka: A ja „Plexiglas Cieplaka”. Myślę, że Twoja wersja jest lepsza ze względu na to, że jesteśmy dwie i w nazwie pojawia się słowo „albo”- dajemy wybór. Uprzedziłaś mnie – chciałam pierwsza wspomnieć o plexiglasie! Jeśli jednak już zaczęłaś ten temat to pójdźmy tym torem. Nie ukrywam, że scenografia była dla mnie zaskoczeniem – przychodząc na spektakl Piotra Cieplaka, nie oczekiwałam tak ogranych elementów nowoczesnego teatru jak mikrofon na statywie, ekran multimedialny czy wspomniana plexi. Dymu nie było, prawda? Sam pomysł rozpoczęcia spektaklu od sytuacji stolikowej, wykorzystanie w ten sposób motywu theatrum mundi do interpretacji historii Hioba, uważam za udany. Zastanawiam się, czy decyzja o takiej estetyce, wynikała z chęci wpasowania się we współczesny teatr, znany i lubiany przez młodego pop widza? Nie wiem, czy tego widza trzeba określać młodym. Jest przecież wielu miłośników plexiteatru. Prędzej celowałabym w bycie pop. Pomyślałam sobie, że Andrzej...
Czytaj   »

tagi: ,
atrakcyjnie, czyli inaczej, teatralnie, Vis-à-vis, wywiadowo | Brak komentarzy »