Zosia Bardzińska: Listy śpiewające

7 kwietnia 2016

O spektaklu Marienbad w reżyserii Macieja Wojtyszki w Teatrze Żydowskim w Warszawie

Marienbad/fot. Andrzej Wencel

Marienbad/fot. Andrzej Wencel

Marienbad to miejsce, w którym absolutnie nie wypada nie bywać. Legendy jakie krążyły o tym niewielkim, czeskim kurorcie były powodem, dla których tłumnie zjeżdżali tam przedstawiciele międzywojennej arystokracji. Oficjalnie motywowane było to chęcią podreperowania swojego nadwątlonego zdrowia (panie) lub wręcz odwrotnie – by ‘ubyć’, czyli zrzucić nieco zbędnego balastu (panowie). Nieoficjalnie natomiast, kuracje w Marienbadzie słynęły z tego, iż miały być lekarstwem na wszelkiego rodzaju bolączki – nie tylko te zdrowotne.

Tutaj bowiem znużone małżeńską rutyną młode dziewczęta mogły liczyć na przelotny romans, te, którym marzyło się zamążpójście, upatrywały w wyjeździe szansy na znalezienie odpowiedniego kandydata, ci zaś, których bardziej od spraw uczuciowych głowę zaprzątały kwestie finansowe, mogli tutaj realizować najróżniejsze biznesy. Krótko mówiąc – raj dla wszystkich! No, może z wyjątkiem pozostawionych na warszawskich Nalewkach żon i mężów beztroskich kuracjuszy. Młodziutka i rozkapryszona Belcia Kurlender, bystra i przenikliwa Perla Jamajker, poczciwy Chaim Soroker czy beztroska miłośniczka plotek, intryg i hazardu Chawele Czapnik to tylko niektóre postaci z barwnej galerii gości modnego uzdrowiska.

Lokalny koloryt, wzajemne zależności pomiędzy bohaterami i oraz zawikłane układy jakie pomiędzy nimi panują poznajemy poprzez bogatą korespondencję, która nieustannie kursuje na trasie Marienbad – Warszawa (a w miarę rozwoju akcji nawet Marienbad – Odessa). Listy, telegramy i depesze piszą wszyscy, do wszystkich i o wszystkich. A doprawdy jest o czym pisać, bo fakt, że  wystarczy, iż pewna dama widziana jest w dorożce z pewnym gentelmanem wystarcza, by uruchomić lawinę zabawnych nieporozumień, a co za tym idzie, masowo słanych na Nalewki wiadomości z rodzaju „uprzejmie donoszę iż…”. Nietuzinkowy sposób narracji polegający na tym, że bohaterowie porozumiewają się ze sobą wyłącznie przy pomocy listów, sprawdza w tym wypadku doskonale. Styl wypowiedzi każdej z postaci jest zauważalnie określony, charakteryzuje ją i dopełnia jej obraz. Kolejne wypowiedzi stają się przez to małymi, aktorskimi etiudami okraszonymi tańcem lub muzyką, przez co przywodzą na myśl dźwiękowe pocztówki, a widowisko nabiera wodewilowego charakteru. Tym, co sprawia, że obraz staje się równie przyjemny dla oka, co warstwa dźwiękowa dla ucha, są znakomite kostiumy. Wszystkie bez wyjątku to dzieła niezwykle finezyjne i wykonane z niezwykłą dbałością o każdy szczegół– od haftki przy sukni począwszy, na imponujących kapeluszach skończywszy. Przeciwwagą dla kunsztownych kostiumów jest oszczędna, ale wyrazista scenografia – konstrukcja lustrzanych platform nadaje obrazowi głębię, sprawiając jednocześnie, że sceny zbiorowe są płynne i harmonijne.

Spektakl, który na deski Teatru Żydowskiego przeniósł Maciej Wojtyszko, to muzyczna adaptacja prozy klasyka literatury jidysz Szolema Alejchema (właść. Salomona Rabinowicza), autora wielu utworów, spośród których ten najbardziej znanym szerszej publiczności to Dzieje Tewji Mleczarza, przeniesiony później na scenę musicalową jako Skrzypek na dachu.

Kompozycje Jerzego Derfla sprawiają, że Marienbad staje się balladą o lekkim zabarwieniu nostalgicznym. Błyskotliwy humor przyprawiony urokliwą autoironią nadaje inscenizacji niefrasobliwości, ale w odpowiednich momentach sprawia, że sielska atmosfera, tak charakterystyczna dla miasteczka wypoczynkowego, nabiera nieco pikanterii. Spod mieszanki szmoncesów i rejwachu dochodzi do głosu świadomość, że oglądamy świat, który bezpowrotnie przeminął. Tym cenniejsza zdaje się być się możliwość powrotu do niego, choćby na kilka chwil.

Zosia Bardzińska

Szolem Alejchem Marienbad

Reżyseria: Maciej Wojtyszko

Scenografia: Ewa Łaniecka

Choreografia: Emil Wesołowski

Muzyka: Jerzy Derfel

Kierownictwo muzyczne: Teresa Wrońska

Światła: Ewa Garniec

Adaptacja: Henryka Królikowska-Wojtyszko

Asystent- Henryk Rajfer

Obsada: Monika Chrząstowska, Ewa Dąbrowska, Waldemar Gawlik, Ewa Greś, Grzegorz Kulikowski, Ryszard Kluge, Sylwia Najah, Małgorzata Majewska, Jan Prochyra, Joanna Przybyłowska, Henryk Rajfer, Rafał Rutowicz, Joanna Rzączyńska, Izabella Rzeszowska, Piotr Sierecki, Barbara Szeliga, Monika Soszka, Gołda Tencer, Małgorzata Trybalska, Ernestyna Winnicka, Jerzy Walczak, Marek Węglarski i Piotr Wiszniowski

tagi: | Wersja do druku | |

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

5 × four =